18.08.2002 – szalony ślub

Dziś moja rocznica….zapraszam do poczytania wspominków zszalonego słubu za morzem

Pokrótce jak wyglądały przygotowania, które trwały 12 dni plus weekend beznadziejnych nauk przedmałżeńskich

Te 12 dni to był maraton i zaciekła walka: przeciw biurokracji i niedoinformowaniu lokalnych księży (ja cudzoziemiec), walka z niekończącymi się papierami, kosztownymi licencjami (na ślub w katedrze solnej, w kopalni jak nasza Wieliczka) wymagającymi łażenia i proszenia i załatwiania, walka z rodziną tamtejszą która nie chciała współpracować tak jak tego oczekiwaliśmy, brak kasy, w ostatniej chwili (w piątek a ślub w niedziele) u arcybiskupa który na szczęście uznał moje papiery nie do końca kompletne i dał nam pozwolenie (za grubą kasę) i oświecił nas że ślub w katedrze solnej będzie nieważny, bo jest spór między nimi a władzami katedry…w tej sytuacji myk 50 km samochodem kumpla ze wsparciem teściówki i znajomego księdza, jedziemy do tej mieścinki szukać proboszcza zwykłej katedry….okazał się w porządku w przeciwieństwie do wrednej sekretarki, zgodził się na nasz ślub w niedziele….tylko…..w niedzielę tam są pogrzeby więc nie była pewna do końca godzina

Sobota jeszcze weselsza, kłótnie z rodziną, latanie i szukanie gajerka dla pana młodego…..przemieszczanie się po wielomilionowym mieście……strata mnóstwa czasu, w końcu lądujemy w naszym mieszkanku wynajmowanym w jeszcze innym miasteczku….

Niedziela, to dziś, 18.08.2002…..rano ja przerażona i zdołowana – pójdę nieuczesana itp. na własny ślub, na szczęście tam wszystko otwarte, zaprowadzili mnie do jakiegoś lokalnego salonu piękności, postawiono mi tam grzywę tak jak nienawidzę i kilogramy makijażu, rzęsy mi się uginały (dobrze że nikt z moich mnie nie widział, głupio się czułam), ale lepsze to niż stan surowy, pazury mi też zrobiły, więc trochę się rozluźniłam, kolega wyszorował swój samochód i nawet coś tam poprzyklejał, jakieś dekoracje i miał nas wieźć (realnie obawialiśmy się jechać tamtejszym pekasem na własny śłub bo nie mieliśmy samochodu), inny kolega po kursie foto miał robić fotki, katedra była udekorowana bo było 50-lecie powstania diecezji czy coś – same fuksy nam się trafiły, w końcu; w międzyczasie znajomi załatwili bukiet dla mnie i dla druhenek większych i mniejszych, wróciłam do domu, koleżanka w 9 miesiącu ciąży pomogła mi się ubrać, gdzieś w międzyczasie a może w sobotę zadzwoniłam do Polski….. Nie byliśmy pewnie czy rodzina się zjawi przez te kłótnie… Ale oczywiście przyjechali 

Stoimy pod kościołem na głównym placu, jak gwiazdy filmowe…. A tam z katedry pogrzeb wychodzi :O no superrrrrrrr

Jakimś cudem po hiszpańsku powiedziałam i powtórzyłam co trzeba, nawet lepiej od pana młodego, pamiętam tylko ze o mało co się nie rozryczałam ale udało się (to byłyby czarne łzy od tej tapety)

Po ślubie poszliśmy z gośćmi do katedry solnej, opłaconej w końcu, ja jako panna młoda i prezydent to jedyne osoby które mają prawo tam zjechać samochodem, ale uparłam się że idę, w końcu geograf jestem, zakasałam suknię i poszłam na piechotę, a co

Potem okazało się że rodzinka jakieś przyjątko zorganizowała krótkie a na koniec pojechaliśmy do jakiegoś hotelu i bardzo dobrze bo głupio by było wracać do tego mieszkanka bo ono baaaardzo prymitywne, a tak fajnie się poczuliśmy, a następnego dnia była w tv transmisja w pielgrzymki Karolka z Polski (chyba), bardzo mi było miło

Tak to mniej więcej wyglądało….


14 m

18 odpowiedzi na pytanie: 18.08.2002 – szalony ślub

  1. Re: 18.08.2002 – szalony ślub

    No ślub z ‘bajerkiem’ ale na pewno było cudnie, tylko jakieś fotki by sie pooglądało

    I tak w ogóle…

    • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

      hhehehhe i bardzo dobrze, ślub ma być do wspominania a co tu wspominać, kiedy wszystko idzie jak po maśle, odrobina szaleństwa zawsze wskazana w ten szczególny dzień;-))))
      PS Przepraszam, że pytam, ale właściwie dlaczego to musiało być aż tak nagle i koniecznie w tym terminie?

      ada77 i miki – 20 maj 2003

      • Ach co to był za ślub :))

        Lubie czytać takie opowieści z realnego życia
        Fajnie, że jednak wszystko się udało i rodzina, pomimo kłotni zjawiła się na ślubie

        “Miłość jest oceanem przypływów radości i odpływów smutku, jest pewnością trwania na wieki” – życzę Wam nadal takiej nieustającej miłości na zawsze
        Katuś – Wszystkiego najlepszego z okazji 3 Rocznicy Ślubu!!!

        Ania z Olusiem

        • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

          WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO

          Juleczka (Puchatek) 12.12.04

          • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

            Katuś Wszystkiego Najlepszego !!!
            Świetne wspomnienia….

            [Zobacz stronę]

            Aga z Szymkiem (24.03.1999) i Julcią (12.06.2004) !

            • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

              Abyście zawsze ze sobą byli tak szczesliwi jak w najlepszych chwilach Waszej znajomości i miłości
              Wszystkiego najlepszego
              Zawsze wszystkim mówię, ze dzień ślubu wcale nie był najszczęśliwszy w moim życiu, najszczęśliwszy to byl dzień po kiedy juz wszystko było z głowy i nic się nie zawaliło
              Wasze przygody czytam z wielką przyjemnoscią i też czekam na fotki!!!

              ika i Igor 01.04.2004

              • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                to inna bajka, poleciałąm tam z wizą żeby zawrzec związek małżeński, ale pojawiła się możliwość pracy i najłatwiej było to załatwić biorąc ślub i zmienić wizę bo jako żona mogłam pracować legalnie

                dlatego tak pędziliśmy bo rok szkolny miał się już zacząć

                w sumie wyszło wiele hałasu o nic, popracowałam chwilę i d, ale to już inna bajka


                14 m

                • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                  z fotkami jest problem bo mam nie poskanowane

                  poszukam jakichś ale są baaaardzo nędzne

                  dzięki


                  14 m

                  • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                    Duuuuuuuuuuuuuuuuzo MILOSCI dla Was Kasiu!!!!!!!!

                    Amelia 15 m-cy

                    • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                      Wszystkiego Najlepszego w tak miłym dniu
                      A co do wspomnień wspaniałe…….. Nawet niezdajemy sobie sprawy ze po latach takie wspomnienia są extra……….. a w dzień którym się to działo pewnie niezle wystrachani byliście

                      • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                        Gratulacje i najlepsze życzenia :))

                        My braliśmy ślub prawie miesiąc po Was i też było spore zamieszanie :)) Najgorzej było dzień przed slubem, ale i u nas wszystko jakoś się ułożyło…

                        Szymon 8/12/2003

                        • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                          Wszystkiego dobrego, duzo szczęścia i miłości!!!! A slub faktycznie szalony. Jest co wspominać

                          Aga, Maciuś 9 lat i Zuzia 24.01.05

                          • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                            Jesli wygladalo to tak jak napisałaś to Wasz ślub był jednym wielkim chaosem 🙂

                            Wszystkiego najlepszego z okazji 3 rocznicy ślubu 🙂

                            PS. Wasze malzeństwo jest takei jak Wasz ślub? 😉

                            • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                              Wszystkiego najlepszego!
                              Wasza historia nadaje sie na scenariusz filmowy

                              My slub bralismy dzien przed Wami, ale wszystko bylo zapiete na ostatni guzik – przygotowania trwaly rok…

                              Pozdrawiam
                              Aga

                              Szymuś 17.02.2005

                              • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                                dużo w tym prawdy co piszesz….. Nasze małżeństwo na początku było drogą wyboistą pełną ostrych kamieni…teraz jest już duuużo lepiej, uważam że najgorsze minęło

                                ale faktycznie jesteśmy szalonym małżeństwem, wszystko od samego początku było szalone, nasze spotkanie i cały ciąg dalszy

                                jak ktoś ciekawy to mój wątek jest ciągle na pierwszej stronie na “jak się poznaliśmy”


                                14 m

                                • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                                  rok…..rok wcześniej to my się poznaliśmy

                                  wszystkiego najlepszego z okazji rocznicy


                                  14 m

                                  • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                                    Bardzo dziekuje
                                    Przeczytalam Wasza historie znajomosci-fascynujace!!!
                                    Moja siostra znalazla meza rowniez za oceanem (Ameryka N), owszem bylo romantycznie, ale nie az tak!!!

                                    Szymuś 17.02.2005

                                    • Re: 18.08.2002 – szalony ślub

                                      Czytalam tamten wątek, więc jestem w temacie 🙂
                                      Historia niezwykła i wyjątkowa 🙂 A w Was siedzą szalone dusze, więc jest jak powinno być 🙂
                                      Super, że układa się Wam dobrze, pozostaje mi życzyć, żeby teraz bylo tylko lepiej 🙂

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: 18.08.2002 – szalony ślub

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general