2 latek – prawo wyboru

Jestem ciekawa Waszych opini odnośnie tego tematu.
Otóż, wybrałam się dziś z Adą na rynek koło domu żeby kupić jej kapelusik przeciwsłoneczny. Wybór był spory, wybrałam jeden śliczny z kwiatuszkami, pasował jak ulał, pytam jej czy jej się podoba a ona NIE! Zdjęła go z głowy i za nic nie chciała ubrać. Więc ją pytam który jej się podoba i wskazała na czapkę z daszkiem! Więc przymierzyłyśmy i już jej nie zdjęła….
Wróciłyśmy do domu w czapce (całe szczęście dziewczęca)
I tak się zastanawiam – czy taki mały brzdąc może decydować co będzie nosić?
A jak nie spodoba jej się kurtka zimowa którą jej już kupiłam na wyprzedaży
Co myślicie?

Ada 2lata!
ps.friko.pl

26 odpowiedzi na pytanie: 2 latek – prawo wyboru

  1. Re: 2 latek – prawo wyboru

    u mnie zaczęło sie to już jakis czas temu. Uprze sie, ze w tej kurtce nie pójdzie. i wojna.
    Staram się dawać jej mozliwość wyboru wtedy, kiedy mogę. czyli jak jesteśmy razem, to woolę kupić coś, co się Julce spodoba niz z nią potem walczyć. ale jeśli to już mam, a ona sie upiera i zapiera – trudno. ma pecha. nie pozwolę jej ubrać kaloszy na mróz ani puchowej kurtki, jak jest 15 stopni. ani zdjąć czapki, ani butów itp.
    ale chyba nam po prostu rosną kobietki!!!

    • Re: 2 latek – prawo wyboru

      Czytalam, ze dwulatkom nalezy dac mozliwosc wyboru np wlasnie przy ubieraniu, czy jedzeniu. Jesli maluch wie czego chce (jak Twoja Ada na przyklad 🙂 to jak najbardziej jestem za. Moja dwulatka niestety nie wie, czego by chciala – najlepiej wszystko naraz, wiec u nas to nie skutkuje…

      Jane, Malgosia 2 l. i

      • Re: 2 latek – prawo wyboru

        Oooooo ciekawe pytanie 🙂

        Dwulatek jednak bywa zbuntowany – mysle o swoim, o tym, czy dawac mu wybor i u mnie raczej odpowiedz bedzie na nie. Dlaczego? Bo odpowiada przekornie. Np. wiem, ze uwielbia jakas czapke, a danego dnia powie, ze nie chce i co? I jak wyjdziemy bez niej, to bedzie wlasnie ją chcial… Gdybym go pytala, czy chce isc na spacer, w ciagu 30 minut bysmy wracali z 5 razy… najwiecej przekory jest wlasnie w tym ubieraniu i wychodzeniu, wiec byloby tez z zakupami.
        Oczywiscie gdy kupowalam mu zabawki do piasku, to sobie wybral. Nie musial, nie czekalam na wybor, po prostu wybral i tak zostalo. Jednak o czapke bym nie pytala, przymierzylabym i kupila najbardziej moim zdaniem funkcjonalną (przy zalozeniu, ze nie stac mnie na wiele rzeczy, bo gdybym mogla kupic kilka sztuk wiecej, pewnie bym czasami pozwolila mu wybrac).
        Mysle po prostu, ze Mateusz póki co nie kieruje sie jakims usystematyzowanym gustem…
        Aha… czasami sie oczywiscie zdarza, ze stanowczo cos jest nie tak, cos jest nielubiane, nieakceptowane – na stale. Wtedy oczywiscie nie zmuszam. Jesli jednak nie chce ubrac danej koszulki, to obracam to w zart, odwracam jego uwage, a jak juz ma ją na sobie to nie raz okazuje sie, ze wlasnie ta jest fajna i skupia jego uwage (rysunkiem) i wszystko jest ok.

        Tak na marginesie – dziewczynkom chyba w sumie wszystkie czapki pasują.. gorzej chłopcom… wiele, bardzo wiele nakryc głowy, szczegolnie letnich, jest przeznaczonych dla dziewczynek… oj, jakby Mati tak sobie wybierał np. różowe kapelusiki ze siecącymi kwiatkami i lamówkami…

        Mateuszek (2 lata)

        • Re: 2 latek – prawo wyboru

          gdybym kupowala to co chce Zuza, wlasnie mialabym w domu dwulatke w japonkach z cekinami, ubrana w tiulowa tunike 🙂
          a tak powaznie, Zuza tez chce sama decydowac i jesli akurat jestesmy na zakupach, kupujemy jej rzeczy a jest to akurat w jej rozmiarze i nie jest szpetne to biore to co sie jej podoba. Gorzej, ze ta malpa nie chce zakladac sandalkow kotre jej kupilam, bo sa (tu cytat): bleeeeeeeeeeeeeee
          ona by na okraglo chodzila w adidaskach (kotre sa “cacy”) no ale negocjacje trwaja 🙂

          emalka i Zuza

          • Re: 2 latek – prawo wyboru

            Oj, przy takich zdecydowanych preferencjach to chyba tak:-) Zwlaszcze, ze ja zapytalas

            Elik i Antek 16 mies

            • Re: 2 latek – prawo wyboru

              jeżeli pytam ja o zdanie to wtedy juz nie mam wyjścia i kupuję to co wybrała, ale najczęściej staram się sama wybrać to co uważam za najlepsze i dopiero z tych kilku rzeczy daję wybór, np wybieram dwie bluzeczki i pytam która jej się podoba…
              jak wychodzimy na spacer to czasem sama chce decydowac i pozwalam na to znów dając powiedzmy dwie-trzy możliwości, ale czasem bez protestu zakłada to co wyciągnę z szuflady

              tak sobie myślę, że jeżeli nie nauczy sie podejmować decyzji w prostych sprawach to może potem bedzie miała problemy z poważniejszymi, ale chyba zbyt daleko wybiegam myslą… ;))

              • Re: 2 latek – prawo wyboru

                w sytuacjach kiedy uwazam ze to czas i miejsce i rzecz do wyboru – to tak…
                pozwalam mu decydwac do rzeczach na sniadanie i kolacje 🙂
                wybiera sobie zabawki które akurat mamy zaplanowane…
                czasmai tez w mniej istotnych sprwach ubraniowych – kiedys wybrał skarpetki – wczoraj sandałki 🙂 bo ja sie nie mogłam zdecydowac – i spytałam które mu sie bardziej podobają…

                ale np juz co do spodni czy innych ubrań nie – bo on najchetniej w ogóle by sie nie przebierał – ciągle chidził w tym samym – nie lubi nowości –
                pare dni temu przy kolejnej awanturze przy porannym przebieraniu sie z piżamy w ubrania – kiedy kopał i darł sie że nie chce – potem mi spokojnie powiedział – “że w piżamce chce chodzić cały dzień – bo mu wygodnie…..i potem wieczorem nie trzeba sie znowu przebirac” – – – spryciarz jeden….. No żeby chodził w jeansach czy jakis niewygodnych strojach – a on dresy, jakies wygodne bluzy….. No ale funkcjonalność – czyli chodzenie i nieprzebiranie sie 2 razy dziennie u niego wzieły górę 🙂

                ILONA I KUBEK 3 lata

                • Re: 2 latek – prawo wyboru

                  o to to! nowe ubranka są be, zdejmowanie piżamki jest zbędne, a jesli juz sie ją zdjęlo, to zbędne jest wieczorne ubieranie itd. 😉

                  Mateuszek (2 lata)

                  • Re: 2 latek – prawo wyboru

                    Ja robię dokładnie tak samo 🙂

                    Asia i Ola (2 latka i 3 m-ce!)

                    • Re: 2 latek – prawo wyboru

                      Hubi od jakis 4-5 miesiecy wybiera sobie rzeczy, oczywiscie nie wszystko, sa pewne granice.
                      Rano mowi co chce zjesc na sniadanie tzn. ja pytam chcesz kanapke z serkiem czy szyneczka:) i taki ma wybor, sam wybral sobie spodenki w sklepie:)
                      I tak mam caly czas, hubi jest zadowolony:)
                      Ostatnio doszlo samodzielne kupowanie wafelka lub ciasteczka w sklepie, wlasnymi pieniazkami:)czyli 1 groszowka:)

                      • Re: 2 latek – prawo wyboru

                        Myślę, że jaka najbardziej dwulatek potrafi już decydować o tym, co chce nosić (i nie tylko oczywiście).
                        Miałam dziś podobną sytuację z Igorkiem – poszliśmy kupić mu czapkę. Przymierzalam mu pare wg mnie ładnych. A on wziął sobie taką, o której nawet nie pomyslałam. I już do wieczora nie chcial jej zdjąć 🙂
                        To samo bylo z autkiem – wybralam mu wg mnie najladniejsze, a on wybrał sobie jakiegoś badziewiaka i koniec dyskusji było.

                        Tak sobie myślę, że jak dziecko ma wybór – wybierze samo. A jeśli pokażesz Adzie tylko tą jedną kurtkę, którą dla niej masz, będzie ją nosić. Bez protestów.

                        • Re: 2 latek – prawo wyboru

                          nieźle, niezle:-)))
                          masz prawdziwą małą kobietę:-)))
                          moje dziecko jakoś te klimaty nie interesują go specjalnie. co mu założe – akceptacja. czasem skarpety ściągnie, ale i tak w domu, więc nie robie problemu.

                          ja bym pozwoliła zadecydować. ale jak ktos tu napisłał. juz po wstępnej weryfikacji. ale chyba nie zawsze jest to wykonalne:-)))

                          widziałam parę razy kosmicznie ubrane dzieciaki. domyślam się, że “efekt końcowy” to zasługa wyboru dziecka.
                          dokonywać trafnych wyborów tez trzeba się kiedyś nauczyć.

                          Beata&Patryk(03.03.03)

                          • Re: 2 latek – prawo wyboru

                            Zu coraz bardziej chce decydować, nie we wszystkim jej pozwalam, wtedy są dzikie awantury. Pozwalam jej wybrać w co ma się ubrać, oczywiście gdy wybierze sandały w deszczową pogodę wybijam jej to z głowy :)). W sklepach z ciuchami takimi grubszymi cenowo to ja decyduję co kupujemy, ale przeważnie wybieram dwie rzeczy i to z nich pozwalam jej wybrać. jeżeli jest to drobiazg np. kapelusik czy czapeczka przymykam oczy. Już nie raz zdarzyło się że Zu nie chciała nosić tego co na siłę jej kupiłam i nie da się przegadać. W trakcie zakupów najjwiększy ubaw mają panie ekspedientki :)). jak musiałam kupić czapkę na zimę to z 5 razy byłam w tym samym sklepie żeby wogóle namówić ją na przymierzenie :)) panie za każdym razem stawały na głowie

                            Izka i Zuzia 3 latka

                            • Re: 2 latek – prawo wyboru

                              😉 nie ma to jak zdecydowany dwulatek
                              wolę 4razy spytać czy ten podkoszulek chce ubrać niż na siłę ubierać “wierzgającą glizdę”
                              pozwalam Natalce wybierać – wszystko w granicach normy, najczęściej daję 2 rzeczy i wybiera 1 z nich, wybiera tez zabawki do zabawy, jedzonko..
                              dwulatek musi miec prawo wyboru 😉
                              pozdrawiam

                              Ola z Natalią- 2.06.2003

                              • Re: 2 latek – prawo wyboru

                                ;-))) z zimowa czapką -.u nas było tak samo…

                                Ola z Natalią- 2.06.2003

                                • Re: 2 latek – prawo wyboru

                                  Myśłę tak samo jak mamaala: dać prawo wyboru, ale np. spośród 2 rzeczy i najlepiej podyskutować z nią na ten temat, pokazać, że tu np jest ładny kwiatek na czapeczce, za to na drugiej śliczna różowa kokardka i.. wiesz nie wiem na którą się zdecydować, któraą Ty byś wybrała? Moją Olę jak wciągnie się w poważną dyskusję o ciuchach to zwykle da się przekonać na moje. Jeżeli chodzi o jedzenie to postępuję podobnie: wolisz zupke mleczną czy jajecznicę? I tyle. Bo tak latałaby po całym menu jakie jadła
                                  Pozdrawiam

                                  Ola (06.01.2003)

                                  • Re: 2 latek – prawo wyboru

                                    U nas zawsze dziala efekt nowego- nowe buty zawsze sa cacy!! juz wychodzimy w nich ze sklepu- o starych zapomina szybko.

                                    Jeremi04.03.2003Pola22.10.2004

                                    • Re: 2 latek – prawo wyboru

                                      No właśnie – na razie pozwalam jej decydować ale pod moją stałą kontrolą

                                      Ada 2lata!
                                      ps.friko.pl

                                      • Re: 2 latek – prawo wyboru

                                        Ja na szczęście na razie nie mam takiego problemu, bo Wiktorek zakłada wszystko co mu przygotuję ale jeśli zaistniałaby taka sytuacja, to chyba pozwoliłabym mu wybrać rzecz, która mu się podoba- no chyba, że wybrałby coś typowo dziewczęcego lub okropnie brzydkiego- to wtedy postawiłabym na swoim

                                        Agata i Wiktorek (13.04.2003)

                                        • Re: 2 latek – prawo wyboru

                                          u nas jest róznie – podobnie mysle jak Lea:)
                                          czasem “nie” pada z przekory i zasady wszystkiego na “nie”…
                                          najgorzej jest wlasnie jak np – mamy dwie pary butów do wyboru – zawsze wybrana przeze mnie jest “nie chce” “te nie”… i krzyk…
                                          czasem tłumacze i przekonuje, niekiedy musze sie poddać…
                                          a z nakryciem głowy -… jak ostatnio zdecydowanie coś było nie to nie, ale kapelusik od cioci nosi, bo lubi ciocie i wystarczyło mu powiedzieć, że “od Kasi” i nawet wiadró by nosił:)
                                          najbardziej ukochana czapka – zimowa – teraz na spcery też ja wyciąga +szalik… biedne dziecko:)


                                          bruni i Filipek -2latka!!!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: 2 latek – prawo wyboru

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general