3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

Jak tam wasze przygotowania do przedszkola?
Jak reagują dzieciaczki?
Zakupy wszystkie juz macie zrobione?

Ja powiem szczerze, że sie zaczynam denerwować.
Natusia chce iść ale co z tego bedzie, to sie dopiero okaże.
Martwi mnie to, że ona to straszny niejadek i bedzie problem z jedzeniem w przedszkolu.
To maje największe zmartwienie.
Do dzieci jest bardzo chetna i to nie powinno być żadnych problemów. Nie umie się jeszcze dobrze sama rozebrac i ubrać – z tym na pewno pomoże pani, bo pewnie nie ona jedna tego nie opanowała dobrze.
I kurcze te dwie opiekunki na taka mase dzieciaków, jak dla mnie to stanowczo za mało.
O reszte rzeczy jestem raczej spokojna, ale i tak zaczynam się denerwować.
Czekają nas jeszcze dodatkowe szczepienia, bo chce ja na wszystko zaszczepić ale jak to bedzie wygladało w praktyce to zobaczymy, bo zalezy to przede wszystkim od tego czy będzie chorowała i jak często a wiadomo, chore dziecko nie moze być szczepione.
W przyszłym tygodniu szczepimy na ospę, szczepionka już zamówiona.
Kurcze boję się, na prawde bije sie jak to będzie….

75 odpowiedzi na pytanie: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

  1. Re: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

    Nikola ma prawie 2,5 roku, i idzie do przedszkola.
    Generalnie mam obawy jedynie co do rozstan, no i do załatwiania swoich potrzeb- zobaczymy jak bedzie, jesli sie nie przystosuje to zostanie jeszcze w domu, zalezy mi na przedszkolu- bo zimą bedzie sie okrutnie nudzic.

    Kupilam juz wszystko, w sumie tylko wymagaja poscieli, recznika, kapci, i pizamki.

    Jutro idziemy razem na 2 godziny, a jak bedzie od poniedzialku jeszcze nie wiem, ale chce ją zostawiac stopniowo, no i nie odrywac od siebie na sile.

    • dot. szczepionek

      Szczepilam na pneumo-w planach jeszcze menigo.

      • Re: dot. szczepionek

        A na WZW-A?
        Bo ja chciałabym, ale mi mówią, że “wyszły’. Nie ma w hurtowniach. A jak u Was?
        ps. Powodzenia w przedszkolu Aga! Nam idzie nieźle. ps2.Dostałaś kartkę? 😉

        K.

        Łukasz i Karolina

        • Re: dot. szczepionek

          Nate szczepię na ospę, pneumo i memingo… Ale po koleji oczywiście 🙂

          • Re: dot. szczepionek

            Tak kochana, dziekuje slicznie za kartke, stoi na komodzie:)
            Milo mi straszelnie, sporo kartek przyszło:)

            O WZW-A pediatra mi nic nie mowiła, a ja w sumie nie pomyslałam, jak bede brała recepte na menigo to zapytam.

            Czytałam o Karolce na marcówkach- cieszę sie ze tak głądko idzie, na ile ją zostawiasz? Jak przebiegło pierwsze rozstanie?

            • Re: dot. szczepionek

              Za pierwszym razem płakała przy rozstaniu. Było to dla mnie mocne przeżycie :-(, ale zadzwoniłam do przedszkola i okazało się, że się zaraz uspokoiła. Przez następne dni było już wszystko w porządku. Żadnych łez. Dobrze sobie radzi. Jeszcze może przyjść kryzys, ale jestem dobrej myśli.
              Karolina zostaje na razie na 4 godziny. Potem ją zabieram na spanie. Z czasem pewnie jej wydłuże ten czas, ale jeszcze nie wiem kiedy.
              Powodzenia i dla Was!

              K.

              Łukasz i Karolina

              • agnieszkaagatka Dodane ponad rok temu,

                nieciekawy początek w przedszkolu Cz-wa

                Witaj

                Ja też się podobnie jak Ty zamartwiałam. Agatka jest z kwietnia 04, też jest niejadkiem, sama się nie potrafi/ nie che ubrać itp. Chodziłam z nią 4 dni do pzredszkola na zajęcia integracyjne. W czwartym dniu połowa dzieci zaczęła kichać, bo jakaś mądra pani przyprowadziła nieźle zaprawione dziecko. W piętek ponoć połowy osób nie było. Można się reszty domyśleć. Także nie ma jak dobry początek. Agatka po 4 dniach w przedszkolu jest chora, a dodam że może przez te 3 ponad lata miała kilka razy katar i raz kaszel. Człowiek czasami wymyśla sobie niepotrzebne problemy. Na tyle przemyśleń i tak zostaje zaskoczony. Osobiscie jestem neizadowolona z naszego przedszkola: 35 dzieci i 2 panie! Pozwalają przyprowadzać chore dzieci, ogromny hałaś, że moja Agatka podobnie jak inne dzieci zakrywały rączkami uszy. Ja po dwóch godzinach miałam dość. Byłam już ze znajomą w Klubie Przedszkolaka – 8/10 dzieci 1/2 panie, co najważniejsze spokój, nei wpuszczają chorych dzieci. Tylko mam dylemat bo zapewne dzieci mniej się w tym klubie nauczą. Niby czytają książeczki, uczą się piosenek i wierszyków. Ale te panie nie mają przygotowania takiego jak w pzredszkolu. I teraz juz sama nie wiem, czy lepiej prowadzać ją do klubu czy przedszkola. W sumie za rok mogę spróbować dać ją do przedszkola, a przez rok do klubu. Doradźcie kobitki. Agatka dużo ładniej bawiła się w klubie, była spokojniejsza. A w przedszkolu to dosłownie szkoła przetrwania, ona jest strasznie delikatna i wrażliwa na tamte warunki. Już po pierwszym dniu musiałam nauczyć ją chamstwa, aby nie pozwalała zabierac sobie zabawek, umiała się postawić itd.

                Agnieszka i Agatka ( 4-4-2004)

                • Re: nieciekawy początek w przedszkolu Cz-wa

                  faktycznie nieciekawie z tym przeziebieniem

                  nie sadze ze panie w klubie maja mniejsze przygotowanie, w normalnym przedszkolu przeciez dzieci nie ucza sie non stop, jest czas na posilki na swobodna zabawe i wlasnie na jakies konkretne zajęcia. Np. Malowanie, rysowanie, zabawy plastyczne i ruchowe i te zwykle zajmuja pewnie pare godzin, a klub przedszkolaka to taki wycinek przedszkola, wlasnie ta czesc edukacyjna.

                  Jak to w zyciu bywa wszystko ma swoje plusy i minusy, jesli zastanawiasz sie to czy to, to znaczy ze masz dla niej zapewniona opieke.
                  Z drugiej strony nie ma gwarancji ze jak pojdzie w przyszlym roku to bedzie mniej chorowac.

                  I ostatnia rzecz – tak mi sie wydaje ze jednak troche za pozno na dylematy, skoro zaczeliscie juz chodzic na zajecia adaptacyjnie.
                  Albo tez decyzje trzeba podjac blysawicznie, zeby nie robic tak ze 2 tygodnie do przedszkola a potem znowu zmiana

                  zycze powodzenia

                  Hanka

                  • Re: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

                    my już mamy wszystko przygotowane, podpisane
                    w tym tygodniu chodziłysmy na zajecia integracyjne-2-3 godz. dziennie, Ania poznała nowych kolegów i koleżanki. kilkoro z nich juz zna, bo chodziła 2 m-ce na zajecia popołudniowe w kwietniu i maju Wtedy nie płakała w przedszkolu wcale mimo, zę została od razu sama.
                    O jedzie ie sie nie boję, ubieranie-Ania nie potrafi jedynie zawiazać butów jeśli są sznurowane i założyć sama skarpetek czy rajstop. poza tym ubiera sie i rozbiera sama. O to też wiec sie nie martwię.
                    Tylko obawiam sie jak bedzie ze spaniem/leżakowaniem, bo ona od prawie 2 lat nie sypia w dzień, a w przedszkolu leżakowanie jest obowiązkowe. No i boje się, też że jak inne dzieci bedą płakać to ona w ramach solidarnosci też..
                    No i na początku Ania idzie do przedszkola na krócej-będziemy ja odbierać po obiedzie o 12-ej.

                    co do ilosci pań opiekunek, to u nas też są dwie, ale bedą jeszcze 2 do pomocy na poczatku, bo opanować 30 dzieci w tych pierwszych dniach to naprawdę problem wielki…

                    Basia, Anulka i Gabrysia

                    • Re: nieciekawy początek w przedszkolu Cz-wa

                      wiesz w praktyce niestety jest tak, że zakatarzone dzieci to standart w przedszkolu
                      nawet jak ANia chodziłą na zajecia popoludniowe na 2 godz. (16-18) to rodzice przyprowadzali chore dzieci, choć mogly zostac w domu…

                      Basia, Anulka i Gabrysia

                      • Re: nieciekawy początek w przedszkolu Cz-wa

                        czy “alergicznie zakatarzone” dziecko tez jest dzieckiem chorym? bo i tak się przecież zdarza

                        Kaśka z Natusią (pięciolatką 🙂

                        • Re: dot. szczepionek

                          Ja zaszczepiłam pierwsza dawka w lutym, a teraz czekam na druga – bo od 2 miesiecy nie ma w przychodni…


                          Zuzia

                          • Re: dot. szczepionek

                            No właśnie… 🙁

                            K.

                            Łukasz i Karolina

                            • Re: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

                              My też idziemy 3 września do przedszkola. Mamy je blisko domu, na plac zabaw chodzimy prawie codziennie więc teren i budynek Emilka dobrze zna. Zdecydowałam się ją prowadzać na 8:40 (o 9 mają śniadanie) i odbierać o 12:30 (o 12 obiadek więc zaraz po). Od długiego czasu opowiadam mojemu dziecku o przedszkolu, o zasadach, wszystko i dlatego czuję, żę jest dobrze nastawiona. Najpier, jeszce z 2 miesiącetemu na wiadomość, że mama przyprowadza dziecko i zostawia pod opieką pani przedszkolanki był płacz, a teraz sama mi to opowiada, ha ostatnio powiedziała tak: “Mama mnie odplowadzi i ja tam zostane a mama pójdzie do domtu zjeść śniadanto” 🙂 Oczywiśćie wie też, że po nią przyjdę po obiadku. Naprawdę dużo rozmawiałyśmy i pomimo iż moje dziecko nie ma wielkiego kontaktu z innymi dziećmi, ludźmi, jest głównie ze mną to jednak jest już zachęcona. Dla mnie wyczynem było jak w miniony poniedziałek szłyśmy z jej kuzynką i jej mamą do przedszkola dowiedzieć się to i owo, to obie dziewczynki chwyciły się za ręce (moja 3 lata, tamta 4 lata, dotychczas bawiły się “obok”) – moja Emilka nigdy tak do dzieci “blisko” nie podchodziła. Dziś jej wpajam ostatnie zasady – przede wszystkim by w każdej potrzebie szła do pani i mówiła “proszę pani…”, żeby starała się nie oblewać przy jedzeniu. Resztę sama opanuje, pani rozsądnie przedstawiła nam plan działania, co i jak pokazuje na początek dzieciom (np. idą “zwiedzać” łazienkę i myją rączki, gdzie pani każdemu daje do ręki mydełko, pomaga).
                              U nas w przedszkolu nie trzeba na razie nic kupować, będzie zebranie już w czwartek chyba to ewentualnie się ustali czy jest jakaś zbiórka (typu komitet), ale pani przedszkolanka wyraźnie powiedziała, że ona nie może żadnych pieniędzy brać do ręki, od tego jest pani intendentka. Po drugie spodobało mi się jej wyraźne życzenie, by dzieci przyprowadzać do sali prosto w “jej ręce”, a nie że wstawię do sali (nawet już oswojone dziecko, po jakimś czasie), powiem pa-pa i wychodzę. A pani mogła nie widzieć kto przybył, co nie. Także taka uczciwa kobieta i podoba mi się jej nastawienie. Byłyśmy z Emilką jeszcze sprawdzić jaki ma znaczek w szatni (taki sam będzie miała na ręczniku w łazience i na szufladzie), mamy zajączka 🙂 Kapciuszki kupione, ubranko dziś wyszykuję i oczywiśćie – choć pozytywnie nastawiona – to jestem pełna emocji i “jak to będzie”…
                              Nawet sernik dziś upiekę by Emi jutro miała miły powrót z przedszkola na serniczek 🙂 To jest dla mnie wydarzenie, że moje dziecko “spod maminej spódnicy” idzie do przedszkola i choć nie wie co jączeka faktycznie to jest taka odważna i chętna! Obawiam się, że pierwszy dzień może być super, a kryzys przyjdzie po kilku dniach. Nie można się przecież nastawiać na całkowity sukces od początku 🙂 Ale dobry początek to dobre rokowania na zwalczenie kryzysów. Oczywiście boję się też chorowania, tym bardziej, że w październiku ma przyjść na świat Emilki braciszek, jeśli będą zdrowotne problemy to wówczas zrobimy przerwę w chodzeniu do przedszkola, nie mam zamiaru mieć non stop chorych dzieci w domu. Ale może jakoś przejdziemy tę zimę.

                              Opisujmy kolejne dni w przedszkolu, zobaczymy, jak to jest w praktyce!

                              Dagmara i drugie w październiku

                              • Re: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

                                Myślę, że z tym niejadkiem to trochę przesadzasz. Pamiętam jak kiedyś pisałaś przykładowo co Nata je na śniadanie i utkwiło mi, że był to pomidor, jajko i kromka chleba. Wiesz co chciałabym, żeby Maksio zjadał takie śniadania. Jemu zwykle wystarcza kromka chleba z serem i za nic nie zje więcej.
                                Ja nie obawaim się nie jedzenia, bo wiem, że moje dziecko w zależności od dnia je bardzo różnie, czasem zje spory talerz zupy, a czasem tylko kilka łyżek, ale przecież każdy z nas ma różnie czasem ma chęć na jedzenie, czasem nie, więc go rozumię.
                                Też się denerwuję, jak to będzie w przedszkolu, czy będzie dawał zabierać sobie zabawki (bo sam tego nie robi, a chętnie daje innym dziecią pobawić się swoimi), mam nadzieję, że nie będzie obrywał od innych dzieci, czy rzeczy, sprawy,m które będzie sygnalizował będą zauważane, bo faktycznie przy takiej ilości dzieci może być ciężko zwłaszcza na początku, itd. itd.
                                Z rozbieraniem i ubieraniem bywa różnie, bo wiem, że Maksio umie, ale niechce mu się tego robić, lepiej jak ktoś go wyręczy, myślę, że wprawy nabierze dość szybko, bo widzę jak szybko uczy się różnych rzeczy naśladując inne dzieci.
                                Pozostaje nam być dobrej myśli, być spokojnym i pewnym, żeby nie wzbudzać dodatkowego niepokoju dotyczącego nowej sytuacji z jaką spotkają się nasze dzieci

                                Madzia i moje dwa Szczęścia

                                • Re: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

                                  Mam podobne obawy do Ciebie, że Maksio zafascynowany nowy miejscem, dziećmi, zabawkami etc. przerwsze dni, tydzień spędzi bez problemu, a dopiero później przyjdzie kryzys, kiedy sytuacja i otoczenie nieco mu się obędą.

                                  Madzia i moje dwa Szczęścia

                                  • Re: nieciekawy początek w przedszkolu Cz-wa

                                    oczywiście, że nie 🙂
                                    moja Ania też alergiczka i chodziła przez kilak m-cy zakatarzona i z kaszlem, ale dużo rodziców z premedytacją przyprowadza do przedszkola chore dzieci, nawet na antybiotykach
                                    koleżanka prowadziła swoja córkę która miała liszajec zakaźny mimo, ze lekarka uprzedziła, ze choroba jest zakaźna i bardzo latwo sie nią zarazić…

                                    Basia, Anulka i Gabrysia

                                    • Re: nieciekawy początek w przedszkolu Cz-wa

                                      oczywsicie – posylanie dzieci chorych zakaznie, albo na antybiotykach jest naganne!
                                      MIalam na mysli tylko to, ze nie kazdy katar czy kaszel swiadczy o tym, ze dziecko jest chore (a przeciez nie pytamy rodzica, tylko wyrokujemy na podstawie tych dwoch objawow)

                                      Kaśka z Natusią (pięciolatką 🙂

                                      • Re: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

                                        I też obawiam się tego, co napisałaś w wyższym wątku, że Emilka może nie poradzić sobie z innymi dziećmi, bo ona nie wyrywa zabawek, nie kłóci się, jak ktoś jej coś odbierze to ona buzia w podkówkę i płacze. Dlatego uczę ją zasady “idź do pani i powiedz proszę pani.. coś tam się stało” i mam nadzieję, że pani sprawiedliwie zareaguje, a moje dziecko nie będzie smutaskiem, które nie potrafi walczyć o swoje. Bo Emilka to grzeczna jest 🙂 Zobaczymy!

                                        Dagmara i drugie w październiku

                                        • Re: dot. szczepionek

                                          nie m w calej warszawie w przychodni bo też czekam

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: 3 latki przedszkolaki- zaczynamy przedszkole

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general