6-latki obowiązkowo do szkoły- na jakim etapie ustawa?

nie jestem w stanie na bieżąco śledzić informacji więc może ktoś mnie uświadomi
muszą iść obowiązkowo od 2012 roku czy nie?
odroczyli obowiązek 6 latków?

pogubiłam się a jest to dla mnie istotne

30 odpowiedzi na pytanie: 6-latki obowiązkowo do szkoły- na jakim etapie ustawa?

julianne Dodane ponad rok temu,

Słyszałam poprzez pocztę pantoflową, więc nie wiem na pewno czy to prawda, że całkowicie znieśli tę ustawę, Tusk to obiecał. Ale może wypowie się ktoś, kto wie to na pewno. Ja mam nadzieję, że tak będzie.

venuss Dodane ponad rok temu,

Na którymś wątku o 5 letnich zerówkowiczach, jakaś forumka napisała, że do jej szkoły doszło pismo, że rodzice dzieci z 2006 mają wybór, czy posłać dziecko do 1 klasy, czy zostawić w zerówce. Nie wiem jak jest w innych szkołach, ale do końca roku szkolnego pewnie się wyjaśni i obowiązku szkolnego nie będzie.

bratek Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez karkolka:Na którymś wątku o 5 letnich zerówkowiczach, jakaś forumka napisała, że do jej szkoły doszło pismo, że rodzice dzieci z 2006 mają wybór, czy posłać dziecko do 1 klasy, czy zostawić w zerówce. Nie wiem jak jest w innych szkołach, ale do końca roku szkolnego pewnie się wyjaśni i obowiązku szkolnego nie będzie.

do końca roku to troche późno
tym bardziej, że najpóźniej w marcu trzeba skaładać papiery do niektórych szkół:Hyhy:

mama-i-jas Dodane ponad rok temu,

Poniżej link do

Komunikat w sprawie proponowanych zmian ustawowych dotyczących sześciolatków

[Zobacz stronę]

To komunikat na oficjalnej stronie Ministerstwa, nie ma on mocy prawnej na dzień dzisiejszy ale można przypuszczać że nie jest to tylko przedwyborcza obietnica. Na dzień dzisiejszy nic więcej nie wiadomo bo aby nabrało to charakteru prawnego potrzebny jest nowy sejm. Tutaj nikt czasu nie przesunie do przodu. Choć ja tez jako mama obecnie pięciolatka chciałbym wiedzieć na 100% na już i teraz to po tym komunikacie zaczynam wierzyć że udało się i moje dziecko nie pójdzie do szkoły za rok.

ciapa Dodane ponad rok temu,

Ma być opóźnione w czasie – takie jest zapewnienie MEN

Zawsze w poradni psychol-pedagogicznej mozna załatwić odroczenie i po sprawie

mama-i-jas Dodane ponad rok temu,

Zawsze można udać się do poradni. Ale po co chodzić po poradniach, kombinować zaświadczenia, dodatkowo stresować dziecko diagnozami itp. Nigdy też nie ma pewności na jaką panią psycholog nie trafi a to już drugorzędna sprawa. Rodzić powinien mieć wybór, bez tej całej bieganiny i dodatkowych zabiegów. Tak jak wcześniej przed reformą mógł też wysłać sześciolatka do szkoły jeżeli tylko uznał że jest odpowiednio przygotowany, tak teraz powinien mieć prawo go do niej nie wysyłać w 6 roku życia bez konieczności zbierania dodatkowych świstków i zaświadczeń.

bratek Dodane ponad rok temu,

Dziękuję
rozświetliło mi to sprawę i ucieszyło

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś:Zawsze można udać się do poradni. Ale po co chodzić po poradniach, kombinować zaświadczenia, dodatkowo stresować dziecko diagnozami itp. Nigdy też nie ma pewności na jaką panią psycholog nie trafi a to już drugorzędna sprawa. Rodzić powinien mieć wybór, bez tej całej bieganiny i dodatkowych zabiegów. Tak jak wcześniej przed reformą mógł też wysłać sześciolatka do szkoły jeżeli tylko uznał że jest odpowiednio przygotowany, tak teraz powinien mieć prawo go do niej nie wysyłać w 6 roku życia bez konieczności zbierania dodatkowych świstków i zaświadczeń.

Chyba odwrotnie: przed reformą należało przedstawić zaświadczenie z por., że dziecko nadaje się do szkoły, a w tej chwili tego nie wymagają w przypadku 6-latków.
Diagnozę można zrobić na własne (rodziców) życzenie i naprawdę nie jest stresująca. Podstawowe umiejętności i wiedza, moja mała skwitowała: nuda. To jest dwuetapowe: z dzieckiem i rodzicami/rodzicem rozmawiają psycholog i pedagog. Stres może tylko dlatego, że dziecko jest w gabinecie bez mamy/taty.

kas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś:Tak jak wcześniej przed reformą mógł też wysłać sześciolatka do szkoły jeżeli tylko uznał że jest odpowiednio przygotowany, tak teraz powinien mieć prawo go do niej nie wysyłać w 6 roku życia bez konieczności zbierania dodatkowych świstków i zaświadczeń.
Tylko, że teraz program nauczania jest przystosowany raczej do możliwości sześciolatka.

mama-i-jas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Agneska:Chyba odwrotnie: przed reformą należało przedstawić zaświadczenie z por., że dziecko nadaje się do szkoły, a w tej chwili tego nie wymagają w przypadku 6-latków.
Diagnozę można zrobić na własne (rodziców) życzenie i naprawdę nie jest stresująca. Podstawowe umiejętności i wiedza, moja mała skwitowała: nuda. To jest dwuetapowe: z dzieckiem i rodzicami/rodzicem rozmawiają psycholog i pedagog. Stres może tylko dlatego, że dziecko jest w gabinecie bez mamy/taty.

Pisałyśmy o odroczeniu obowiązku

Dobrze napisałam. Teraz (jak już będzie obowiązkowa szkoła dla 6-latków bez możliwości wyboru rodziców) trzeba będzie przedstawić tą diagnozę że się 6-latek nie nadaje w celu opóźnienia mu szkoły o rok. I to już nie jest takie łatwe bo czym innym jest pokazanie że się nadaje wcześniej a czym innym jednak wstrzymanie nauki na rok.

No i co do tego programu nauczania. Kas Tak miało być aby był dostosowany do 6-latków. Niestety (w mojej opinii i z tego co czytam, obserwuje, pytam ) jak ktoś wnikliwie się mu przyjrzy zobaczy że program wygląda tak że dwa lata są wrzucone w rok. Ja znam troje sześciolatków w tym roku w pierwszej klasie dwoje z bliskiej rodziny i jedno dziecko koleżanki. Dopytuje często co robią. Dzieci czytają już czytanki zaczęły w pierwszym miesiącu nauki (oczywiście czytają te co umieją reszta słucha i uczy się w tym czasie składać wyrazy – mój ogromny szacunek dla pani która jest w stanie ogarnąć takie dzieci z ogromną różnica poziomu i każdemu w równym stopniu poświecić czas nie krzywdząc nikogo). Oczywiście piszą liczą itp. Ale tutaj chyba najbardziej kompetentna byłaby wypowiedź nauczyciela klas 1-3 czy program faktycznie jest obniżony i dostosowany do wieku. Tym bardziej ze obecnie różnica wieku w jednej klasie w skrajnej sytuacji może dochodzić do 2 lat. Siedmiolatek urodzony w styczniu i sześciolatek z grudnia.

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś:Pisałyśmy o odroczeniu obowiązku

Dobrze napisałam. Teraz (jak już będzie obowiązkowa szkoła dla 6-latków bez możliwości wyboru rodziców) trzeba będzie przedstawić tą diagnozę że się 6-latek nie nadaje w celu opóźnienia mu szkoły o rok. I to już nie jest takie łatwe bo czym innym jest pokazanie że się nadaje wcześniej a czym innym jednak wstrzymanie nauki na rok.

No i co do tego programu nauczania. Kas Tak miało być aby był dostosowany do 6-latków. Niestety (w mojej opinii i z tego co czytam, obserwuje, pytam ) jak ktoś wnikliwie się mu przyjrzy zobaczy że program wygląda tak że dwa lata są wrzucone w rok. Ja znam troje sześciolatków w tym roku w pierwszej klasie dwoje z bliskiej rodziny i jedno dziecko koleżanki. Dopytuje często co robią. Dzieci czytają już czytanki zaczęły w pierwszym miesiącu nauki (oczywiście czytają te co umieją reszta słucha i uczy się w tym czasie składać wyrazy – mój ogromny szacunek dla pani która jest w stanie ogarnąć takie dzieci z ogromną różnica poziomu i każdemu w równym stopniu poświecić czas nie krzywdząc nikogo). Oczywiście piszą liczą itp. Ale tutaj chyba najbardziej kompetentna byłaby wypowiedź nauczyciela klas 1-3 czy program faktycznie jest obniżony i dostosowany do wieku. Tym bardziej ze obecnie różnica wieku w jednej klasie w skrajnej sytuacji może dochodzić do 2 lat. Siedmiolatek urodzony w styczniu i sześciolatek z grudnia.

No to ja powiem z osobistego doświadczenia. Antek jest 6-latkiem w pierwszej klasie, dzieci nie czytają, uczą się literek. W październiku mieli zadania, z którymi radziła sobie również Klara (5 lat kończy pod koniec października), nie są opóźnieni, idą z podręcznikiem. Od początku października zaczynają pisać, do tej pory wprowadzone literki A i M, oraz cyfry 1,2,3… Wcale nie widzę, by program nie był przystosowany do dzieci 6-letnich…

A teraz jeszcze inna rzecz… moim zdaniem samo przesuwanie reformy w czasie nie rozwiązuje problemu grup przejściowych. Wybór rodzica powinien być ograniczony, tzn. powinno być ustalone, że np. w 2012 roku idzie cały rocznik 2005 plus np. 4 pierwsze miesiące rocznika 2006. w 2013 roku idą do szkoły pozostałe dzieci z 2006 roku i 8 pierwszych miesięcy rocznika 2007. W ten sposób w 2014 roku poszłyby do szkoły pozostałe dzieci z rocznika 2007 i cały 2008. A od 2015 roku nie byłoby problemów z mieszanymi klasami.
Jeśli nadal zostanie wolny wybór rodziców niezależnie od tego jak będziemy w czasie tę reformę przesuwać, któryś rocznik będzie skumulowany i dzieci młodsze będą miały trudniej…

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś:Pisałyśmy o odroczeniu obowiązku

Dobrze napisałam. Teraz (jak już będzie obowiązkowa szkoła dla 6-latków bez możliwości wyboru rodziców) trzeba będzie przedstawić tą diagnozę że się 6-latek nie nadaje w celu opóźnienia mu szkoły o rok. I to już nie jest takie łatwe bo czym innym jest pokazanie że się nadaje wcześniej a czym innym jednak wstrzymanie nauki na rok.

Zgadza się, że trzeba przedstawić zaświadczenie aby odroczyć. Ale wcześniej pisałaś, że to rodzic posyłał 6 latka i decydował, tylko to sprostowałam. Przed ref. trzeba było zrobić badanie, że dzieć się nadaje. Teraz trzeba “udowodnić”, że się nie nadaje, co faktycznie może być trudniejsze. Ale jest taki manewr, że rodzice/rodzic udziela tzw. wywiadu nt. dziecka. I to Ty opowiadasz, jak pociecha zachowuje się w środowisku. To jest b. poważny argument. Myślę, że żaden rozsądny pedagog a tym bardziej psycholog nie zlekceważy sygnałów o niedojrzałości emocjonalnej dziecka.:Kciuki:
Zamieszczone przez Mama i Jaś:Zawsze można udać się do poradni. Ale po co chodzić po poradniach, kombinować zaświadczenia, dodatkowo stresować dziecko diagnozami itp. Nigdy też nie ma pewności na jaką panią psycholog nie trafi a to już drugorzędna sprawa. Rodzić powinien mieć wybór, bez tej całej bieganiny i dodatkowych zabiegów. Tak jak wcześniej przed reformą mógł też wysłać sześciolatka do szkoły jeżeli tylko uznał że jest odpowiednio przygotowany, tak teraz powinien mieć prawo go do niej nie wysyłać w 6 roku życia bez konieczności zbierania dodatkowych świstków i zaświadczeń.

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś:
No i co do tego programu nauczania. Kas Tak miało być aby był dostosowany do 6-latków. Niestety (w mojej opinii i z tego co czytam, obserwuje, pytam ) jak ktoś wnikliwie się mu przyjrzy zobaczy że program wygląda tak że dwa lata są wrzucone w rok. Ja znam troje sześciolatków w tym roku w pierwszej klasie dwoje z bliskiej rodziny i jedno dziecko koleżanki. Dopytuje często co robią. Dzieci czytają już czytanki zaczęły w pierwszym miesiącu nauki (oczywiście czytają te co umieją reszta słucha i uczy się w tym czasie składać wyrazy – mój ogromny szacunek dla pani która jest w stanie ogarnąć takie dzieci z ogromną różnica poziomu i każdemu w równym stopniu poświecić czas nie krzywdząc nikogo). Oczywiście piszą liczą itp. Ale tutaj chyba najbardziej kompetentna byłaby wypowiedź nauczyciela klas 1-3 czy program faktycznie jest obniżony i dostosowany do wieku. Tym bardziej ze obecnie różnica wieku w jednej klasie w skrajnej sytuacji może dochodzić do 2 lat. Siedmiolatek urodzony w styczniu i sześciolatek z grudnia.

Ja akurat byłabym zachwycona, gdyby czytały (czytające), ale u nas nic, pisanie zaczęło się od paźdz., to b. wiele zależy od n-la, moja świetnie czyta (jak na swój wiek, oczywiście) ale tylko w domu…
Z tą różnicą wieku też potwierdzam: córunia właśnie za moment skończy 6 lat:Hura!: starsi 1,5 roku co najmniej też są w klasie.

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Agneska:Ja akurat byłabym zachwycona, gdyby czytały (czytające), ale u nas nic, pisanie zaczęło się od paźdz., to b. wiele zależy od n-la, moja świetnie czyta (jak na swój wiek, oczywiście) ale tylko w domu…
Z tą różnicą wieku też potwierdzam: córunia właśnie za moment skończy 6 lat:Hura!: starsi 1,5 roku co najmniej też są w klasie.

Masz teraz córcię w pierwszej klasie? Pracują na podręczniku “Razem w szkole”? Bo widzę, że podobny układ materiału jak u mojego Antka. Antek też świetnie czyta, a w szkole teraz ta umiejętność nie jest mu potrzebna ;)… Za to ma teraz dużo większe wyzwanie – pisanie ;)…

Z tym przesunięciem reformy to mi zrobili wodę z mózgu, bo ja przygotowałam się, że Klara będzie musiała iść do szkoły od września 2012, a tu okazuje się, że mogę wybrać, córka z końca października, stąd ten mój dylemat, ale rozumiem, ze Twoja też z października i jako 6-latka radzi sobie? Pocieszające to jest dla mnie… Bo z drugiej strony, to mała się nastawiła, że rok po Antku do szkoły pójdzie…

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:No to ja powiem z osobistego doświadczenia. Antek jest 6-latkiem w pierwszej klasie, dzieci nie czytają, uczą się literek. W październiku mieli zadania, z którymi radziła sobie również Klara (5 lat kończy pod koniec października), nie są opóźnieni, idą z podręcznikiem. Od początku października zaczynają pisać, do tej pory wprowadzone literki A i M, oraz cyfry 1,2,3… Wcale nie widzę, by program nie był przystosowany do dzieci 6-letnich…
A teraz jeszcze inna rzecz… moim zdaniem samo przesuwanie reformy w czasie nie rozwiązuje problemu grup przejściowych. Wybór rodzica powinien być ograniczony, tzn. powinno być ustalone, że np. w 2012 roku idzie cały rocznik 2005 plus np. 4 pierwsze miesiące rocznika 2006. w 2013 roku idą do szkoły pozostałe dzieci z 2006 roku i 8 pierwszych miesięcy rocznika 2007. W ten sposób w 2014 roku poszłyby do szkoły pozostałe dzieci z rocznika 2007 i cały 2008. A od 2015 roku nie byłoby problemów z mieszanymi klasami.
Jeśli nadal zostanie wolny wybór rodziców niezależnie od tego jak będziemy w czasie tę reformę przesuwać, któryś rocznik będzie skumulowany i dzieci młodsze będą miały trudniej…

Dopiero doczytałam: tak, tak właśnie wygląda program i jego realizacja na podst. podręczników. Jeżeli dzieci robią coś więcej to wg mnie tylko z dobrej woli n-la i zapewne jako reakcja na poziom dzieciaczków.
Vinga, swietny pomysł z rozdzieleniem roczników, ale czemu nikt w ministerstwie na to nie wpadł? Ja panicznie się bałam tej kumulacji w 2012, która właśnie by objęła moją małą, bo nie widać było zainteresowania rodziców, by np. połowa rocznika 2005 poszła wcześniej, a na 2012 do 2006 pozostałe 50% z 2005. Szkoły, ani samorządy u nas też nie wykazały żadnej inicjatywy, aby zachęcić ludzi, doinwestować placówki. Wszyscy czekali jak przysłowiowa ” świnia grzmotu”. Mi te obiecanki z przesunięciem obowiązku pachną trochę “mięsem wyborczym”, ale zobaczymy, czy raczej Wy zobaczycie, bo nas to już jakby nie bardzo dotyczy 😉

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:Masz teraz córcię w pierwszej klasie? Pracują na podręczniku “Razem w szkole”? Bo widzę, że podobny układ materiału jak u mojego Antka. Antek też świetnie czyta, a w szkole teraz ta umiejętność nie jest mu potrzebna ;)… Za to ma teraz dużo większe wyzwanie – pisanie ;)…

Z tym przesunięciem reformy to mi zrobili wodę z mózgu, bo ja przygotowałam się, że Klara będzie musiała iść do szkoły od września 2012, a tu okazuje się, że mogę wybrać, córka z końca października, stąd ten mój dylemat, ale rozumiem, ze Twoja też z października i jako 6-latka radzi sobie? Pocieszające to jest dla mnie… Bo z drugiej strony, to mała się nastawiła, że rok po Antku do szkoły pójdzie…

Nie, “odkrywam siebie, ja i moja szkoła”, ale to samo: A,O,M. Tak, z pisaniem jest fajnie. K. musi faktycznie się przykładać, ale całkiem dobrze idzie. Pani b. lajtowo podchodzi do ocen. A ona zachwycona słoneczkami.
A czy sobie radzi? Póki co zawyża poziom:Wstyd:, tak wychodzi, że się chwalę dzieckiem, ale jest naprawdę dobrze. Ja się bardziej martwiłam jak sobie poradzi, bo jest b. malutka (niestety przezywają ją…), ale b. sprytna:Hyhy:

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Agneska:Nie, “odkrywam siebie, ja i moja szkoła”, ale to samo: A,O,M. Tak, z pisaniem jest fajnie. K. musi faktycznie się przykładać, ale całkiem dobrze idzie. Pani b. lajtowo podchodzi do ocen. A ona zachwycona słoneczkami.
A czy sobie radzi? Póki co zawyża poziom:Wstyd:, tak wychodzi, że się chwalę dzieckiem, ale jest naprawdę dobrze. Ja się bardziej martwiłam jak sobie poradzi, bo jest b. malutka (niestety przezywają ją…), ale b. sprytna:Hyhy:

No to znaczy się masz super zdolne dziecko :). Mój Antek też z rocznika 2005 w pierwszej klasie, i radzi sobie bardzo dobrze, nawet emocjonalnie się ogarnął, ale on z lutego, więc mu i tak łatwiej… Obawiam się tylko o tą moją Klarę, bo to maksymalistka… już teraz mamy w domu problemy, bo się złości, że czegoś nie umie tak jak Antek, a on prawie 2 lata starszy od niej i dodatku taki “do przodu”…

kaktus Dodane ponad rok temu,

ja tam mam wielkie uff w temacie odroczenia, nie dlatego, że obawiam się posłac mojej 6 latki do I klasy w przyszłym roku..tylko może nie będzie aż tak przeludniony to rocznik..zwyczajnie egoistycznie cieszę się, że część rodziców w imię jakiś tam argumentów zostawi jeszcze rok swoje 6 latki w zerówce…

choc wczoraj rozmawiałam z nauczycielką z “zerówki” w okolicznej szkole – nie naszej, ale po sąsiedzku. Na ten moment z zerówki 2006 rocznika tylko dwoje dzieci nie poszłoby do I klasy – wg luźnych rozmów z rodzicami. Ta dwójka i tak by nie szła, odraczana by była…więc nie jestem pewna czy na naszym terenie dużo to zmieni w kwestii moich obaw tzn podwójnego rocznika.

vinga Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kaktus…:ja tam mam wielkie uff w temacie odroczenia, nie dlatego, że obawiam się posłac mojej 6 latki do I klasy w przyszłym roku..tylko może nie będzie aż tak przeludniony to rocznik..zwyczajnie egoistycznie cieszę się, że część rodziców w imię jakiś tam argumentów zostawi jeszcze rok swoje 6 latki w zerówce…

choc wczoraj rozmawiałam z nauczycielką z “zerówki” w okolicznej szkole – nie naszej, ale po sąsiedzku. Na ten moment z zerówki 2006 rocznika tylko dwoje dzieci nie poszłoby do I klasy – wg luźnych rozmów z rodzicami. Ta dwójka i tak by nie szła, odraczana by była…więc nie jestem pewna czy na naszym terenie dużo to zmieni w kwestii moich obaw tzn podwójnego rocznika.

Ja chyba na 99% jestem zdecydowana posłać Klarę od przyszłego roku do pierwszej klasy, więc jeśli sporo rodziców dzieci z 2006 roku zrezygnuje z posłania dzieci to ja też się chyba ucieszę, bo najbardziej przerażał mnie ten “przeładowany” rocznik

Z drugiej strony to mi nawet ostatnio do głowy przyszło, że np. duża część rodziców tych 6-latków z 2006 roku pośle jednak swoje dzieci do szkoły teraz, z rodzice dzieci z 2007 roku już nie tak chętnie i np. za dwa lata będzie zmniejszony rocznik…

No i nadal obstawiam przy swoim KONIECZNE JEST ROZDZIELENIE MIESIĄCAMI DZIECI i “wchłanianie” na przestrzeni 3-4 lat wszystkich roczników… dobrowolny wybór rodziców zawsze doprowadzi do kumulacji…

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:No to znaczy się masz super zdolne dziecko :). Mój Antek też z rocznika 2005 w pierwszej klasie, i radzi sobie bardzo dobrze, nawet emocjonalnie się ogarnął, ale on z lutego, więc mu i tak łatwiej… Obawiam się tylko o tą moją Klarę, bo to maksymalistka… już teraz mamy w domu problemy, bo się złości, że czegoś nie umie tak jak Antek, a on prawie 2 lata starszy od niej i dodatku taki “do przodu”…

To Cię pocieszę, że moja też, śmieję się, że skażone geny po mamusi, bo ja też tak miałam, z wiekiem przechodzi…
Bywa strasznie niecierpliwa, ale… w domu, podobno w szkole jest ok., nawet nie płacze (jak w p-lu sie zdarzało). Ostatnio było kiepsko, bo zapomniała, że strój “galowy” na ubiegły czwartek, ale jeszcze parę dzieci było na kolorowo, więc uszło:Fiu fiu: w tłoku.

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś: Dzieci czytają już czytanki zaczęły w pierwszym miesiącu nauki (oczywiście czytają te co umieją reszta słucha i uczy się w tym czasie składać wyrazy

Stan na dzień: 17 października 2011
Moj 6 latek w 1 klasie:

– nie czytają
– poznali dopiero litery: o, a, l, i
– głownie się bawią
– malują
– mają dużo prac usprawniających i ćwiczących ręce do pisania
– piszą poznane literki i rysują szlaczki
– dodają, odejmują w zakresie do 10
– przeliczają, dzielą, szukają cześci wspólnej zbiorów (w zakresie do 10. np. 10 kaczek)

dzieci które wyskakują ponad poziom/mają jakieś problemy itp:

– dostają do domu specjalne ksiązki do czytania (dla tych czytających)
– dostajądo domu róznego typu materiały na ksero – a to usprawniające ręke, a to do głoskowania itp itd.

kas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Mama i Jaś:
No i co do tego programu nauczania. Kas Tak miało być aby był dostosowany do 6-latków. Niestety (w mojej opinii i z tego co czytam, obserwuje, pytam ) jak ktoś wnikliwie się mu przyjrzy zobaczy że program wygląda tak że dwa lata są wrzucone w rok. Ja znam troje sześciolatków w tym roku w pierwszej klasie dwoje z bliskiej rodziny i jedno dziecko koleżanki. Dopytuje często co robią. Dzieci czytają już czytanki zaczęły w pierwszym miesiącu nauki (oczywiście czytają te co umieją reszta słucha i uczy się w tym czasie składać wyrazy – mój ogromny szacunek dla pani która jest w stanie ogarnąć takie dzieci z ogromną różnica poziomu i każdemu w równym stopniu poświecić czas nie krzywdząc nikogo). Oczywiście piszą liczą itp. Ale tutaj chyba najbardziej kompetentna byłaby wypowiedź nauczyciela klas 1-3 czy program faktycznie jest obniżony i dostosowany do wieku. Tym bardziej ze obecnie różnica wieku w jednej klasie w skrajnej sytuacji może dochodzić do 2 lat. Siedmiolatek urodzony w styczniu i sześciolatek z grudnia.

Mam obecnie dzieci w pierwszej i drugiej klasie idące nowym programem i uwierz mi program jest dostosowany do sześciolatka. Przez pierwszy miesiąc w zasadzie nie wyszli poza to co robili w przedszkolu w pięciolatkach. Dodam, że znam także program zerówki przed reformą (córka miała odroczony obowiązek szkolny i szansę zapoznania się ze starą i nową zerówką i nową pierwszą klasą) i fakt w zreformowanej pierwszej klasie robi się trochę więcej niż w starej zerówce ale niewiele, a godzin dydaktycznych w pierwszej klasie jest więcej niż było w starej zerówce i czasu na realizację starcza.
A różnice wieku w obu klasach wynoszą nawet 3 lata – szkoła integracyjna.

Realnym problemem jest niedostosowanie szkół i tu się kłócić nie będę bo przeciętny sześciolatek jakby nie liczyć emocjonalnie jest mniej dojrzały niż siedmiolatek i gorzej sobie będzie radził z wyzwaniem jakim może być kiepsko działająca szkoła.

kas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Agneska:Ja akurat byłabym zachwycona, gdyby czytały (czytające), ale u nas nic, pisanie zaczęło się od paźdz., to b. wiele zależy od n-la, moja świetnie czyta (jak na swój wiek, oczywiście) ale tylko w domu…
Z tą różnicą wieku też potwierdzam: córunia właśnie za moment skończy 6 lat:Hura!: starsi 1,5 roku co najmniej też są w klasie.

U nas czyta pani prosząc także o pomoc dzieci, które umieją czytać. Jak już pisałam u nas różnica wieku to nawet prawie trzy lata – jest dziecko z 2003 r i mój “ekstremista” z grudnia 2005. I też sobie radzi. I każdą literkę w pocie czoła kaligrafuje. I towarzysko nie odstaje.
No to się pochwaliłam.

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Vinga:No to ja powiem z osobistego doświadczenia. Antek jest 6-latkiem w pierwszej klasie, dzieci nie czytają, uczą się literek. W październiku mieli zadania, z którymi radziła sobie również Klara (5 lat kończy pod koniec października), nie są opóźnieni, idą z podręcznikiem. Od początku października zaczynają pisać, do tej pory wprowadzone literki A i M, oraz cyfry 1,2,3… Wcale nie widzę, by program nie był przystosowany do dzieci 6-letnich…

U nas tak samo 🙂
J. sześciolatka radzi sobie bez problemów
I też pracujemy na “Razem w szkole” 🙂

Zamieszczone przez Vinga:No to znaczy się masz super zdolne dziecko :). Mój Antek też z rocznika 2005 w pierwszej klasie, i radzi sobie bardzo dobrze, nawet emocjonalnie się ogarnął, ale on z lutego, więc mu i tak łatwiej… Obawiam się tylko o tą moją Klarę, bo to maksymalistka… już teraz mamy w domu problemy, bo się złości, że czegoś nie umie tak jak Antek, a on prawie 2 lata starszy od niej i dodatku taki “do przodu”…

I tu też się mogę podpisać 😀
J. też z lutego 😉

asik Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kas:U nas czyta pani prosząc także o pomoc dzieci, które umieją czytać. Jak już pisałam u nas różnica wieku to nawet prawie trzy lata – jest dziecko z 2003 r i mój “ekstremista” z grudnia 2005. I też sobie radzi. I każdą literkę w pocie czoła kaligrafuje. I towarzysko nie odstaje.
No to się pochwaliłam.

No i brawo 🙂

kas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Asik.:No i brawo 🙂
Dziękuję 🙂

agneska Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kas:U nas czyta pani prosząc także o pomoc dzieci, które umieją czytać. Jak już pisałam u nas różnica wieku to nawet prawie trzy lata – jest dziecko z 2003 r i mój “ekstremista” z grudnia 2005. I też sobie radzi. I każdą literkę w pocie czoła kaligrafuje. I towarzysko nie odstaje.
No to się pochwaliłam.

O-żesz-kurcze:Fiu fiu: , grudzień! Hardcorowo. A skoro nie odstaje towarzysko, tzn. dostosowany. Super!

francesca Dodane ponad rok temu,

Mój 6-latek chodzi do zerówki w przedszkolu i jestem zadowolona. Znajomi mi radzili, żeby posłać go do 1 klasy, ale nie zdecydowałam się i nie żałuję.

mamia Dodane ponad rok temu,

To i ja się wypowiem:-)

mój 6cio latek /lipiec/ poszedł do pierwszej klasy – absolutnie uważam, że to była najlepsza decyzja jaką mogłam podjąć.

moja jeszcze 4latka /30 listopad:D/ chodzi do zerówki w szkole i tu również nie widzę powodu do zmartwień, bo Mała rewelacyjnie sobie radzi z nauką łącznie z porannym wstawaniem i wędrówką do autobusu szkolnego o 6.45…

Jednak gdybym we wrześniu miała wybór – zostawiłabym Małą w domu – nie puszczałabym jej do przedszkola, uważam, że emocjonalnie potrzebuje tego roku spędzonego w domu…Teraz, nie wiedzę sensu, aby powtarzać klasę w zerówce, dlatego puszczę ją do pierwszej klasy po wakacjach…

mama-i-jas Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez mamia:

Jednak gdybym we wrześniu miała wybór – zostawiłabym Małą w domu – nie puszczałabym jej do przedszkola, uważam, że emocjonalnie potrzebuje tego roku spędzonego w domu…Teraz, nie wiedzę sensu, aby powtarzać klasę w zerówce, dlatego puszczę ją do pierwszej klasy po wakacjach…

Z tego co wyczytałam na stronie ministerstwa oraz w gazecie prawnej chyba w poniedziałek, dzieci pozostające w zerówce drugi rok czyli nasze obecne 5 latki, które nie pójdą do szkoły od września 2012 nie będą powtarzać programu. Będą miały inny rozszerzony program dostosowany do ich wieku i potrzeb. Także i o tym pomyślano aby 2 lata maluchy nie uczyły się tego samego. Jak dla mnie zmienia to postać rzeczy diametralnie bo jednak nauka innych rzeczy a nie powtórka sprawia iż drugi rok w zerówce nie musi być zmarnowany a może okazać się rozwijającym i kontynuującym przygotowanie do szkoły.

Przekopiowane ze strony MEN

Jeszcze przez dwa lata sześciolatki w pierwszej klasie zgodnie z wolą rodziców
Dodany: 24 listopada 2011, uaktualniony: 24 listopada 2011

Od września naukę w klasach pierwszych szkół podstawowych rozpoczęło około 20% wszystkich dzieci sześcioletnich. W obecnym roku szkolnym sześciolatki uczęszczają do blisko 90% szkół podstawowych lub oddziałów przedszkolnych funkcjonujących w szkołach. Niektóre szkoły potrzebują jednak więcej czasu na włączenie się w realizację tej części reformy systemu oświaty.

Aby umożliwić samorządom odpowiednie przygotowanie wszystkich szkół, biorąc jednocześnie pod uwagę oczekiwania rodziców i chcąc zapewnić jak najszerszy udział dzieci pięcioletnich w wychowaniu przedszkolnym, Minister Edukacji Narodowej przekazuje do konsultacji społecznych projekt nowelizacji ustawy o systemie oświaty zakładający:

1. Przedłużenie o dwa lata okresu, w którym rodzice podejmują decyzję o rozpoczęciu przez dziecko sześcioletnie edukacji szkolnej. Oznacza to, że o rozpoczęciu nauki w szkole dzieci urodzonych w latach 2006 i 2007 nadal decydować będą rodzice,

2. Objęcie obowiązkiem szkolnym wszystkich dzieci sześcioletnich od 1 września 2014 roku. Oznacza to, że dzieci urodzone w 2008 roku i w latach kolejnych będą rozpoczynały naukę w szkole w wieku sześciu lat.

Dzieci pięcioletnie nadal będą objęte obowiązkiem uczestnictwa w wychowaniu przedszkolnym.

[U]Dzieci urodzone w latach 2006 i 2007, które – zgodnie z decyzją rodziców – nie rozpoczną nauki w szkole w wieku sześciu lat, będą nadal uczęszczać do przedszkoli lub oddziałów przedszkolnych w szkołach.

Dla tych dzieci nauczyciele wymienionych placówek opracują program, rozszerzający zdobytą wcześniej wiedzę i umiejętności, który będzie uwzględniał ich potrzeby rozwojowe.[/U]

W podjęciu decyzji o zapisaniu sześciolatka do klasy pierwszej rodzicom pomoże informacja o poziomie przygotowania dziecka do edukacji szkolnej, przygotowana przez nauczyciela w przedszkolu.

Wydłużenie do 2014 roku terminu wprowadzenia obowiązku nauki dla sześciolatków umożliwi samorządom skorzystanie m.in. ze środków przeznaczonych na realizację rządowego programu ?Radosna szkoła”.

Cywilizacyjna zmiana, jaką jest jak najwcześniejsze objęcie dzieci zorganizowaną edukacją, zapewnia im szybszy rozwój, wcześniejsze odkrywanie ich talentów i korygowanie ewentualnych deficytów. Chcemy, aby pod tym względem polskie dzieci miały warunki porównywalne z ich europejskimi rówieśnikami. W większości krajów europejskich naukę podejmują dzieci sześcioletnie i młodsze np. od 4. roku życia w Irlandii Północnej i Luksemburgu; od 5. roku życia w Anglii, Holandii, na Łotwie, w Szkocji, Walii i na Węgrzech; od 6. roku życia w Austrii, Belgii, Czechach, Francji, Grecji, Hiszpanii, Irlandii, na Litwie, w Niemczech, Norwegii, Portugalii, Rumunii, Słowacji, Słowenii i we Włoszech.

Znasz odpowiedź na pytanie: 6-latki obowiązkowo do szkoły- na jakim etapie ustawa??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Mam z dzieckiem taki problem
podwyższone ASO - paciorkowiec?
Witam Dziś odebrałam wyniki które zlecila nam laryngolog. Morfologia, mocz, kał i panel alergiczny w normie. Ale to ASO...Norma do 200, Piotruś 3-latek ma 417. oczywiście zagłębiłam się w czeluście
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Odwaga czy głupota? :)
[url]http://dziecko.onet.pl/69352,40,przebiegla_maraton_i_urodzila_corke,artykulk.html[/url] Dla mnie trąca tym drugim:Niepewny:
Czytaj dalej