9 miesiecy….

Za 5 dni Nina konczy 9 miesiecy….tyle ile trwa ciaza….pamietam jak robilam test – i to przerazenie potem : co bedzie? a po chwili poczucie ze ulozy sie na pewno. Potem coraz wiekszy brzuch i coraz wiecej watpliwosci – czy dam rade, czy sie nadaje, czy ja w ogole tak naprawde chce dziecka, ze juz nie ma odwrotu, ze trzeba bylo zaczekac, jestem za mloda, panika, strach… Nie jestem z tych ktorym dane bylo cieszyc sie ciaza – mimo ze moja ciaza to nie wpadka.
Narodziny Niny, niespodziewane, za wczesne, przeciez mielismy jeszcze miesiac zeby jakos przestawic sie na inne zycie, oswoic sie z tym wszystkim. Mąż odnalazl sie bez trudu. Pamietam jak pierwszy raz wzial Nine na rece….Wygladal jakby nie chcial oddac jej nikomu, wpatrzony w swoja corke, zachwycony, szczesliwy.
Ja….pierwsze dni w szpitalu z mala….ciezko ciezko. Niby to moje dziecko a wiezi nie czulam zadnej. Trudno mi bylo ja karmic, przewijac, zajmowac sie nia, cieszylam sie ze duzo spi, jak przychodzil mąż bo wtedy on robil wszystko przy dziecku. Poczatek w domu – zmeczenie, frustracja, totalna zmiana, rewolucja w zyciu ktora- wydawalo mi sie – przyszla za wczesnie.
A potem nagle skok bilirubiny w 3 tyg., powrot do szpitala.
Pierwsza noc spalysmy oddzielnie- Nina na sali z innymi dziecmi, ja w pokoju po drugiej stronie korytarza. Prawie zasypialam gdy nagle strach: a co jak nie uslysze jak bedzie plakac a pielegniarki mnie nie zbudza???? I przesiedzialam cala noc na krzesle przy niej.
To byl przelom – od tamtego dnia coraz lepiej juz nam szlo ze soba.
A dzisiaj: Nina wlasnie oglada moje stopy na podlodze pod krzeslem, gada cos po swojemu, a ja wiem ze bez niej…..ze Nina to przepustka do lepszego zycia. Nie pamietam co bylo bez niej, nie wyobrazam sobie zycia bez mojego łobuza.
Tyle bo wlasnie wyciaga papiery z kosza….

🙂

8 odpowiedzi na pytanie: 9 miesiecy….

  1. Re: 9 miesiecy….

    🙂 śliczne….

    Kasia + Synus (25.01)

    • moje 7 miesięcy…

      ja mogłabym napisać identycznie – marcinek jutro kończy 7 miesięcy – moja ciąża właśnie tyle trwała – ciąża o której dowiedziałam się dopiero w 8 tygodniu…stąd te 2 miesiące nieświadomości…
      czasem tak myśle jak to było bez marcinka i nie wyobrażam sobie życia bez niego.czasem ręce mi opadaja ze zmęczenia ale wystarczy że śpi dłużej niż zwykle a ja juz tęsknię za tym ślicznym uśmiechem….
      tak jak napisałas miłości do dziecka trzeba sie po prostu nauczyć.dla mnie poczatkowo to był strach i obawa o takiego małego człowieczka który jest całkowicie uzależniony ode mnie,żeby czegoś nie przeoczyc,nie zrobić niechcący krzywdy….tylko mówiłam żeby juz miał miesiąc,potem żeby już miał dwa miesiące…. Ale odkąd nauczyłam się miłości do niego i nie bałam sie o każde jego westchnienie,kichnięcie i minkę to jestem najszczęśliwsza że go mam,nie wyobrażam sobie życia tylko we dwoje -bez dziecka….jestem wdzięczna mężowi za wsparcie właśnie w tych początkowych -trudnych chwilach macierzyństwa -bez niego nie poradziłabym sobie….

      Monika i Marcinek (15.01.04)

      • Re: 9 miesiecy….

        Moj Oliwierek dzis skonczyl 7 miesiecy i powiedzial mama. Mam wrazenie ze zupelnie siwadomie choc teorytycznie to za wczesnie. Juz od jakiegos czasu “mamuje” ale dzis jak podeszlam do wozka spojrzal mi w oczy i powiedzial tak madrze: MA MA!. Zwalilo mnie z nog!

        • Re: 9 miesiecy….

          Mój Jasiek skończył wczoraj 6 miesięcy, wiem co czujesz, bo ja mogę powiedzieć to samo o sobie…chciałam dziecka, bardzo, chociaż nie planowaliśmy powiększania rodziny tak wcześnie…wiadomość o ciąży była dla nas olbrzymią niespodzianką którą obydwoje przyjeliśmy z nieukrywaną radością ale też potwornym strachem…obydwoje pytaliśmy się – co teraz? jak to będzie? przecież jest tyle miejsc w które chcieliśmy pojechać, zobaczyć, tyle rzeczy do zrobienia, imprez do zaliczenia…jeszcze mamy tyle czasu…potem poród, zaskoczenie – pojechałam tylko na badania, fakt to był już 38 tydzień ale do terminu jeszcze dwa tygodnie, a tu nagle słowa robimy cesarskie cięcie, a ja “kiedy” a oni – “jak to kiedy, już!” no i pojawił się Jasiek…i teraz nie mogę bez niego żyć, jest moim szczęściem i radością mojego życia, wszystkie wątpliwości odeszły gdzieś daleko, daleko, schowały się za to małe ciałko i te wielkie niebieskie oczy… Nie myślę już o tych banalnych, przyziemnych radościach – teraz naprawdę żyję, a od tej pory każdy wyjazd, spacer, wycieczka – będą już we troje (a kiedyś może we czworo )

          Gratuluję Ci córeczki, życzę wam wszystkiego naj, naj… oby każdy dzień przynosił wam kropelkę wzajemnej miłości…

          Janek 13 luty 2004

          • Re: 9 miesiecy….

            gratuluje Monisiu!!!
            pamietam jak pisalas mi na priv, ze czekasz na urodziny Tytusa
            a tu prosze,
            masz sliczna coreczka..
            ciekawe jakie zyczenia napiszesz kiedy Nina skonczy roczek
            jeszcze raz wszystkiego dobre dla Ciebie i malej…
            Ula i Adaś + Maciuś + Tomuś

            • Re: 9 miesiecy….

              Moniczko 🙂 piszesz, a ja czytam jakby o sobie i o swoim rodzeniu się miłosci 🙂

              27 wrzesnia 2003 -test ciązowy i ogromne zaskoczenie- jak to??? za pierwszym razem nam się udało? inni czekają nawet po kilka lat, a my juz?? ot tak? i niby specjalnie odstawilismy antykoncepcję, to jednak zaskoczona byłam bardzo 🙂 naiwniaczka 🙂

              potem dłuugie 9 m-cy i jeszcze dłuzszy 9 miesiąc :)) tak bardzo juz chciałam urodzic 🙂 tak sie nie moglam jej doczekac: )

              5 czerwca br- 15:55- urodziłam moje dziecko :)!!! byłam dumna, blada i szczesliwa :))

              połóg i pierwszy miesiąc..koszmar- zapalenie piersi i 40 stp gorączki,, mała ciągle cyc i cyc, padałam na pysk ze zmeczenia, głównie sama- bo maz wiecznie w delegacji.. miałam dosc- wszedzie biegiem : pod prysznic, jedzenie w spokoju?- chyba zart jakis..ubierania na spacer- płacz, co ja pisze- wrzask!.. Nie tak sobie wyobrazałam zycie ze słodkim bobasem naoglądałam sie reklam- naiwniaczka… :)hihi

              i wreszcie… 6 tyg- szczepionka i przełom 🙂 jak to trafnie nazwałas 🙂 kłuli mi dziecko, płakało i jedynie cyc ją uspokoił..poczułam wtedy, ze jest taka MOJA, taka ode mnie zalezna i ze KOCHAM TO MOJE MAŁE WRZESZCZĄCE CUDO :))

              potem juz z górki- czułam sie 100% Mamą :)) przez duze M..łacznie z wstawaniem w nocy, z płaczem z powodu kolki przez 4 h i innych fanaberiach mojej małej królewny… 🙂

              uwielbiam byc mamą :))

              pozdrówki

              ola i gabunia 05/06/04

              • A moje zaledwie 3 i pół miesiąca…

                Mnie tez dwa dni temu wzięło na refleksje…
                [Zobacz stronę]
                Ale jesteśmy mamy szczęśliwe, no nie!!!!

                Karolcia i Tosia (02.05.2004)

                • Re: 9 miesiecy….

                  Ładnie to napisałaś……

                  Znasz odpowiedź na pytanie: 9 miesiecy….

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general