a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

i aż mnie ściska i dopada rozpacz!
wiem, że Zuzka jeszcze nie powinna się urodzić, ale jak czytam, że dzieci majowe już się bawią na macie, trzymają główkę i próbują gadać (gugają) to wyć mi się chce. Zuza jeszcze nie skupia na mnie wzroku na dłużej niż kilka sekund, czasami podniesie główkę z leżenia na brzuszku, ale tak minimalnie, b. rzadko się uśmiecha (dosłownie kilka razy od urodzenie…) że nie wspomnę o nieguganiu i totalnym olewaniu zabawek (tych edukacyjnych, qrde)
Strasznie się boję, że jest z nią coś nie tak, że nigdy nie dogoni swoich rówieśników, że….

cały dobry humor szlag trafił
tak strasznie ją kocham, tak bardzo się boję o Malutką….
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

38 odpowiedzi na pytanie: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

gwiazda Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalka nie wolno ci tak myśleć, każde dziecko rozwija się inaczej. Na twoją Zuzę też przyjdzie pora i będzie umiała wszystko zrobić. Za rok zapomnisz, że tak myślałaś. Zuzia będzie biegać, wyjadać ziemię z doniczek (hi hi hi ).
Pozdrawiamy

Marta i Anastazja (pół roku)

magdalenammm Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalko kochana,
To, żeTwoja Zuzia nie podnosi główki, a urodziła się w kwietniu, wcale jeszcze o niczym złym nie świadczy. Pamiętaj, że urodziła się długo przed planowanym terminem narodzin i ma prawo do tego, żeby rozwijać się we własnym troszkę wolniejszym od swoich rówieśników tempie. Nie wiem dokładnie kiedy ale wydaje mi się, że na pewno po roku wcześniaczki doganiaja rozwojowo swoich rówieśników więc nie martw się na zapas na pewno wszystko będzie dobrze. Najważniejsze, że Zuzia jest zdrowa, rośnie przybiera na wadze i dobrze się rozwija. 🙂
Pozdrawiamy cieplutko

Magda i Tymek (ur.17.05.03)

mira Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Na pewno bedzie taka sama jak jej rówieśnicy, albo zdolniejsza. Moja koleżanka urodziła w lutym 2002 córeczkę w 7 miesiącu ciąży z wagą 650 gr. O wiele dłużej leżała w szpitalu niż Twoja Zuzalka i chyba każdy organ wewnętrzny miała chory. Teraz ma rok i kilka miesięcy i jeśłi chodzi o jej rozwój to wszystko nadrobiła. Tyle, że jest drobniutka, ale po co kobiecie wielkie rozmiary 🙂
Moja Ania urodzona w 35 tygodniu też do wszystkiego dochodzi później niż dzieci w jej wieku. Ja po prostu przestałam porównywać, bo w obecne różnice nie mają żadnego znaczenia w perspektywie całego życia. Twoja córcia jest wyjątkowa, bo pokonała poważny problem i taka już będzie zawsze.

Pozdrawiam!

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

…no Co Ty…Igor urodził się tylko 3 tyg wcześniej a pani dr kazała mi to odejmować przy sprawdzaniu jego postępów w rozwoju ..nawet mu wpisala ostatnio, że wiek biologiczny to 2,5 mies…to Twoja Zuza jeszcze takiego wieku nawet nie ma :-O….spokojniutko….osrtatnio widziałam sie z koleżanką, ktorej cora urodzila sie w 6-tym miesiącu i ważyła 750 g…miala operację na oczka z powodu retinopatii, a teraz jest śliczną i wesołą czterolatka niczym nie różniącą się od rówieśników…a ta koleżanka sie śmiala, ze ta mała Ola kiedy kończyła rok wyglądala jak mój 2,5 miesieczny Igorek:) Zuzek nadgoni tylko po prostu nie możesz porównywać:)
Uściski!

Ola i Igorek 25.03.2003

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

ale gadasz głupoty!!! Daj Zuzance trochę czasu, przecież sama mówisz,że wg planu nawet się jeszcze nie urodziła, więc na razie dzielna dziewucha skoncentrowała się na rośnięciu, nabieraniu wagi, za chwilę weźmie sie za inne rzeczy!!!
buziaki

Monika i Basia (05.10)

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Spotkałam niedawno mamusię Agatki, która mimo że urodziła się ze cztery lub pięć miesięcy temu (waga przy porodzie ok 1kg) wygląda teraz jak noworodek, widziałam zakłopotanie w jej oczach, konfrontacja Olo olbrzym i jej Agatka wcześniaczek… Gdy powiedziałam że ma piękną córeczkę
(a jest bardzo piękniutka, taka malutka piękniutka kruszynka:))) to zachowała się trochę dziwnie… Zapytała z niedowierzaniem i jakby z przekąsem “Naprawdę?”. Nie chciałam jej tłumaczyć, że tak uważam, i że nie była to grzecznościowa uwaga… Było mi przykro, że tak sobie pomyślała… Myślę, ze taki wcześniaczek to istny cud, kwintesencja siły życia, choć wydaje się być tak kruchy zawiera w sobie wspaniałe przesłanie… Kruszyna która stoczyła walkę o życie i wygrała ją.
Wiem, że każda mama chciałaby żeby jej dziecko było najsilniejsze, najmądrzejsze, najładniejsze i tp. Wasze dzieci, drogie mamy wcześniaczków, takie właśnie są, na początku tylko dla swoich rodziców lecz czasem dogonią swoich rówieśników i możliwe że będą wiodły prym wśród innych dzieci. Ja mam wiele podziwu dla rodziców dzieci przedwcześnie urodzonych, ich rodzicielstwo już na starcie przeszło okrutną próbę, muszą oni wykazać dwa razy więcej wyrozumiałości i troski przy wychowywaniu swojego dziecka…
Życzę Ci optymizmu i wiary we Własne dziecko oraz umiejętności cieszenia się z jego osiągnięć, bez względu na to czy inne dzieci już opanowały dana czynność czy jeszcze nie.

Wiem ze to co piszę zalatuje hipokryzją… uwierz, że piszę z serca.

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

olaka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Oj, zobaczysz jeszcze bedziesz z tego sie smiac! Ale Cie rozumiem, bo w koncu ona juz troche jest na tym swiecie, ale nie przejmuj sie, zobaczysz jak szybko roznice sie wyrownaja! i w koncu i ty doczekasz sie na swoje male guganie 🙂

Ola i mala Ninka ur. 30 maja 2003

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

A dlaczego na tym forum nie ma działu dla wcześniaczków????? Pewnie byłoby Wam raźniej, no i problemy przy wcześniaczkach są zgoła inne.. Chyba trzeba podszepnąć redakcji ten pomysł:))))

Agnieszka i Olo (ur. 11.01.2002)[Zobacz stronę]

lea Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalka, bój się, bo będe teraz biła! I to mocno!
Po pierwsze, dla mnie jakoś tak jak w ciązy, dzieciątko jednak “liczy się” od poczecia… pamietam, jak wtedy, czyli w ciązy, pomyślałam sobie, że my tak gadamy o naszych dzieciaczkach kopiacych nas strasznie cudownie – a potem zapomnimy, że one już dla nas były, i mimo że np. gadałyśmy sobie o nich w roku 2002 to będziemy po urodzeniu uważać je za dzieci z roku 2003
I że nie będzie się już liczyło która pierwsza zaszła i kiedy która miała rodzić, tylko kiedy urodziła
Nowy strat kompletnie
Troche mi było tego szkoda, bo zapominamy w ten sposób o ciązowych doznaniach…
No a licząc od poczęcia Twoje dzieciątko… UMIE WIECEJ NIŻ SWOI RÓWIEŚNICY!
I to nie jest wmawianie Ci czegokolwiek tylko to jest absolutnie prawda
A co więcej, Twoje dziecko goni dzieci starsze od siebie
Nie wiem, jak dzieci innych mam, ale Mateusze też nie bawi się zabawkami, nie edukuje się nimi, mąż uważa ze zabawki nie są mu potrzebne, napisałam to zresztą w POLECAM tylko winnej formie… nawet najlepsza zabawka, jaką jest smoczek na łańcuszku – jest fajna dopiero w rękach machającego nią taty
moje dziecko nie łapie samo zabawek
nie podnosi głowki na zawrtone wysokości
Jedyne czego możesz mi zazdroscić to uśmiech, ale ten akurat przyjdzie niedługo do Was, zobaczysz, zapomnisz że dziecko kiedykolwiek się nie uśmiechało
co ja jeszcze miałam powiedzieć…
Widziałam podczas ciązy program o dzieciach chorych na ciężkie powikłanie powodujące zgon po urodzeniu, mało które dziecko przeżywa i te dzieci nie rozwijają się normalnie, w wieku kilku lat wyglądają jak roczniaki… i pamiętam, jak matka takiego dziecka, które cudem tylko żyło, powiedziała, że w sumie pociesza się tym, iż przecież tak fajnie jest mieć małe dziecko, potem kiedy dorasta tęskni się za tym jak były takie śliczniutkie, kruchutkie, malutkie…
straszne to pocieszenie, ale w sumie prawdziwe… każda z nas czeka na oznaki rozwoju dziecka, ale po jakimś czasie sentymentalnie wspomina czas, kiedy dziecko było kruszynką noszoną na rękach i tak bezradną
każda z nas zatęskni…
Naprawdę nie ma sensu pchać naszych dzieci w jakieś zawody… póki wiemy, że wszytsko w granicach normy się rozwija, naprawdę cieszmy się maleńkością naszych dzieci.. niezdrowe parcie do przodu już niejednemu dziecku zabrało dzieciństwo, bo rodzice chcą nauczyć pisać, czytać, poprawnie się wysławioać w stylu dokora nauk itd… znam takie dzieci, które nie lubiły zabawek i kolorowych ksiązeczek, bo rodzice biegli z nimi do przodu na poziomie licealnym!
Wiem, ze forum to targowisko dokonań, ale potrzeba też wyluzowania.. mysle ze na Twoim miejscu porownywałabym swoje dziecko z rówieśnikami ciążowymi… choćby z tego powodu, że wsród cięzarówek ze swojego miesiaca ma się zazwyczaj wiele bliższych znajomych… z którymi zawsze porownywałas swoje dziecko, porównywałas jego ruchy, wielkosc w brzuszku… dlaczego teraz dziecko miałoby nadal wysforowć do przodu i scigac sie z marcakami np? twoja córeczka dokonała rzeczy, jakiej żadne tu dziecko nie dokonało, a Ty uważasz ż ejest w tyle za kimkolwiek?
A na koniec naprawde wazna sprawa… masz śliczną córeczkę… taką malutką… nie masz pojecia co znaczy dla rodzica widzec, ze te przybywające kilogramy i centymetry czynią z niego kogos tak innego od tej kruszynki, ktorą sie wygodnie nosiło na rękach, a teraz już wygodnie nie jest… nie masz pojecia.. ale bedziesz miała! przejdziesz przez to wszystko, i to szbciej, niz miala okazje ktorakolwiek z nas! Natomiast ja nie bede miala okazji doswiadczyc twojej siły i dumy, maleńkosci Twojego dziecka, przejsc przez to, czego dokonałaś… my Was przeciez podziwiamy…
Nie martw się… i naprawde dla lepszego samopoczucia patrz na faktycznych rowiesnikow swojego dziecka… oczywiscie bedziesz we wszystkim z nimi do przodu i pewnie w niejedenym przegonisz Mateuszka… ale on został poczety na przełomie czerwca i lipca.. a Twoja drobinka kiedy? wiedziała juz wtedy ze bedzie w ogole na swiecie?
ech… ale Ty to wszystko dobrze wiesz, i masz tylko chwile smuteczku, prawda?

Lea i Mateuszek (14.03.03)

magdalenammm Dodane ponad rok temu,

ZGADZAM SIĘ Z TOBĄ PIKPOK

ŚWIĘTE SŁOWA, LEPIEJ NIE MOŻNA BYŁO TEGO WYRAZIĆ. :-)))

Magda i Tymek (ur.17.05.03)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalko!

Od wieku Zuzanny odejmij tyle ile urodzila się wczesniej i wyjdzie ci jej prawdziwy wiek rozwojowy – wtedy mozesz porownywac 🙂

smoki i Dawidek (9 miesięcy i 3/4!)

aniaaa Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalko ! Nie martw się. Zobaczysz jak szybko malutka dorośnie i różnica się wyrówna.
Mój Sebastianek chociaż starszy dużo od tych majowych dzieciaczków, o których czytasz nie interesuje się zabawkami – woli ludzkie twarze i drzewa, nie lubi leżeć na brzuszku więc połozony nie podnosi główki, grzechotką wymachuje jak mu się ją włoży do reki. Kazde dziecko rozwija się inaczej – w swoim tempie. Będzie dobrze – nie martw się.

Aniaaa i Sebcio (17.03.03)

pluto Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalka, przecież Zuzka urodziła się dużo wcześniej, trudno żeby teraz już gugała……………..jak się trochę “odkuje” to zacznie się usmiechać do swojej mamusi………..nie martw się słoneczko………….daj Jej troszkę czasu…………
A co lekarze mówią? Podejrzewam, że to samo co ja i inne dziewczyny……………..

Julka i Karolek (rok i pięć dni)

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

:)))
penie, że byłoby raźniej
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

my jak ostatnio byliśmy centrum zdrwoia dziecka słyszeliśmy za plecami: matko!!!!! jaka laleczka!!!! i razem z tatusiem pękaliśmy z dumy 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

karina1976 Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

tak,tak,Agnieszka ma rację.Agatka jest bardzo śliczna.I na dodatek się z nią i jej Mamusią zobaczę,bo przyjechały dziewczyny do Inowrocławia.Cieszę się bardzo!!!!!

Karina i Mateuszek

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

No wiem….. i głupio mi strasznie…
ale znowu sięprzekonałam, że można na Was liczyć… opieprz zniosłam z pokorą i posypuję głowę popiołem 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

wychodzi mi – 0.5
matka gamoń
ciotki do porządku doprowadziły matkę emalkę
jesteście kuchane
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Niczego nie posypuj! hihihi czyli masz dziecko 2 – tygodniowe i co Ty od niego wymagasz?
Masz cudowną dziecinkę… tyle mam z rozrzewnieniem na nią patrzy… ja to rozdarta jestem… widze duże dzieci marcowe i smutno mi ze moje jest takie chude przy nich, widze twoją kruszynke i smutno mi że mój taki wielki jest i poważny na zdjeciach jak stary dziad (nawet ślini sie jak stary dziadek hihi i zebów też ma tyle co dziadek czyli zero) i widzisz, nigdy wszystkich zakamarków naszych serce nie zadowoli się jednocześnie…

Lea i Mateuszek (14.03.03)

pati68 Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalko, na forum czyta się o nowych umiejętnościach naszych dzieciątek, bo na codzień to zauważamy i wystukujemy: a moje już unosi gówke, łapie zabawki, patrzy w oczy, ma pierwszego zęba, zaczyna raczkować, chodzić itd. Ale każde z tych maluszków w porównaniu z innymi dziećmi ma sporo “niedociągnięć”…
Mój Mikołajek od urodzenia unosił główkę, wcześnie zaczał się śmiać i jest strasznym śmieszkiem, ale dopiero teraz uczy sie raczkować i dopiero niedawno wyszedł mu pierwszy ząb. A ma prawie 9 miesiąc. Czytając posty innych mamuś powinnam właściwie się załamać, że mam takie “opóźnione” dziecko. Ale jestem świadoma, że dzieci ROZWIJAJĄ SIĘ WE WŁASNYM TEMPIE. Mnie cieszy to, że on się po prostu rozwija, że w kolejnym miesiącu, tygodniu, czy dniu mój Syneczek nauczył się czegoś nowego i staram się jak mogę, aby mu w tym pomóc.
Zuzi najbardziej potrzeba Twojej miłości i obecności a nie niepotrzebnego zaniepokojenia. I raczej na tym się skup. 🙂 A za parę miesięcy przeczytamy, jakie to Zuzia ma wspaniałe osiągnięcia, jakie wyczynia akrobacje i jak nie przestaje się chichrać. 🙂

[Zobacz stronę]

callipso Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

…ale ładnie to napisałaś…i nie piszę tego zeby się podlizac;-)

Ola i Igorek 25.03.2003

Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

rany boskie, a gdzie jest ta Emalka którą poznałam ???
wesoła, tryskająca humorem, dumna ze swej córceczki ???

Zuzka jest najmniejszym i najwspanialszym cudem pod słońcem… przeszła tak wiele, żeby żyć i cieszyć Was swoją obecnością;
czy Wasze życie nie było dotąd puste ???

co z tego, że jeszcze nie posiada tych umiejetności, co inne kwietniowe czy majowe dzieciaczki; ona jest o wiele od nich silniejsza… wygrała na początku najtrudniejszą walkę o życie :)))
szybko wszystko nadgoni… a za 2 latka nikt nie uwierzy, że była wcześniakiem :)))

pozdrawiam

[i]Ewa i Krzyś (6 i 3/4 mies.)

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

termin miałam (a w zasadzie mam nadal, hehe) na 9 lipca..hmmmmmmm. Ciekawe, jak wyglądały by nasze maluchy obok siebie 🙂
a się uśmiałam z tego starego dziada – gupie jesteśmy, to fakt!
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Kochana….
czy było puste? hmmm… ja sobie teraz nie wyobrażam życia bez Zuzolca!!!!!!!!!(który treraz oczywiście śpi, żeby później w nocy domagać się wzięcia do łóżka) 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

hihihihi, spryciula mała :))) a Ty narzekasz, że nic nie potrafi….
a jak ładnie terroryzuje rodziców, hiihihihi

[i]Ewa i Krzyś (6 i 3/4 mies.)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Twoje dziecko umie terroryzowac a Ty mówisz że to nic? hihi
Jak tak to 9 lipca obchodzimy malutkie urodzinki Zuzki! ( a ja tego dnia ide odebrac dowód osobisty z ohydnym zdjęciem buuuu)

Lea i Mateuszek (14.03.03)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Widzisz! Wychodzi na to, ze Zuzka to geniusz 🙂
Ktore inne dziecko przed urodzeniem tyle potrafilo 🙂

smoki i Dawidek (9 miesięcy i 3/4!)

mab Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Oj Emalka!
Po kim jak po kim, ale po Tobie nie spodziewałam się takiego stwierdzenia….Nie zapominaj, że każdy noworodek pierwsze trzy miesiące życia spędza w miłej atmosferze przytulony do swojej mamy, a nasze córeczki musiały włozyc sporo energii i wykazać się ogromną pracą, by wyjść na prostą i żyć….Daj jej odpocząc… nabierze sił i znów weźmie się do roboty :-))))
Wiesz, kiedy ja opuszczałam szpital dostałam od lekarki, która urotowała moja zabkę bardzo mądre zalecenie: powiedziała do mnie:”proszę nigdy, ale to nigdy nie porównywać tego dziecka z innymi, zwłaszcza z rówieśnikami, bo porównując ją w ten sposób wyrządzi jej Pani ogromną krzywdę”… Stosuje się do tego zalecenia i Tobie też tego życzę…
Pozdrowienia i buziaczki dla dzielnej Zuzki
Magda od Agatki :-))))

Magda

mab Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Dzięki Agnieszko za słowa uznania dla mojej żabki :-))) a moją miną sie nie przejmuj, ja czasem mam taki durny wyraz twarzy, zwłaszcza, jak myslami jestem daleko….
Pozdrawiam
Magda

Magda

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

KOchana!
wiem, że nie wolno Naszyc Dzieci porównywać z innymi dziećmi, wiem…. (to samo powiedziała mi lekarka przy wyjściu 🙂 ) tylko czasami dopada mnie taki potworny strach o Zuzkę, że nie mogę powstrzymać złych myśli, a później to już leeeci.No i właśnie wczoraj miałam taki chwile słabości (w zasadzie to pierwszy taki poważny dołek, więc i tak chyba nieźle, hehe)
Mam nadzieję, że razem z Agatką jesteście w superformie, a Mała Żabka roooośnie w oczach 🙂
Ps. straszna pierdoła ze mnie – teraz dopiero się zorientowałam, że się już “spotkałyśmy”, a ja niedawno wysyłałam Ci newsa o Zuzolcu… tylko nie pamiętam skąd mam Twój adres… (edziecko?) hihi
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

mab Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Spotkałyśmy się dzięki stronie [Zobacz stronę] :-)))
Twojego maila dostałam, bardzo mnie ucieszył, ale jeszcze nie miałam okazji odpisać :-)))
A Agatka? owszem, ma się dobrze, waży już 4100 i od kilku dni śmieje sie od ucha do ucha od rana do wieczora i wydaje z siebie masę dżwięków, co zresztą jej się bardzo podoba i wywołuje właśnie te uśmiechy… w najblizszym czasie podeślę Ci jej kilka aktualnych fotek. pozdrawiam

Magda

emalka Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

bardzo się cieszę… strasznie fajnie czytać, że takie tycinki rosną zdrowo! to daje siłę…
Trzymajcie się cieplutko, a ja czekam na fotki 🙂
pozdrawiamy
emalka i Zuzka, ur. 21.04.03

ani-ani Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Nie martw się. Wszystko ma swój czas. Jak cięcoś na prawdęmartwi lub niepokoi to idźdo lekarza i pogadaj z fachowcem.

Tak na prawdę, to każdy malch ma inny tok rozwojowy. A u was dołączająsięjeszcze wszytskie ciężkie przeżycia i to że poród był wcześniej.

Zobaczysz… wszystko sięułoży. A teraz ciesz się z drobnych osiągnięć (bo na pewno takie są).

Ani_ani i Izunia-Kropunia ( 10 m-cy)

joannamaria1973 Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

dziewczyno,martwić to się mogłaś jak malutka się urodziła. Takie dzieciaczki często nie są zbyt silne aby przeżyć. A ona żyje a daje głowe że raz dwa wszystko nadrobi.

Asia mama Patryczka 31.05.2002

o-d Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalko!
Dzielna kobieto!
Wcale się nie przejmuj! Nawet wśród tych terminowych dzieci są różnice!

Zuzka jest prześlicznym skarbeczkiem i niedługo dogoni albo przegoni swoich rówieśników…

Pozdrawiam cieplutko!

Ola+Staś+Tadzio+Basia

ola2 Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalka głowa doi gory, popatrz na to z innaj strony – porownaj dzieci które maja teraz miesiąc do swojej Zuzi (bo teraz tyle by mial gdyby sie urodziła o czasie czyż nie?) i zobacz jaka jest “do przodu ” :)))))

Ola

carma Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

Emalko, Twoja Zuzia jest niesamowicie silną dziewczynką, dała temu dowód zaraz po porodzie… zobacz, jak szybko urosła! Nie możesz porównywać swojego Maleństwa z dziećmi urodzonymi w podobnym okresie, bo to najczęściej dzieci “terminowe”…
Twoja Zuzanka jeszcze mogła siedzieć w brzuszku, a ona już obdarowała CIę swoimi pierwszymi uśmiechami 🙂
mogła CIę jeszcze kopać w żebra, a ona już lekko podnosi główkę
Zuzia rozwija się prawidłowo, najważniejsze, żeby były widoczne postępy i nieistotne jest, że następują one później!

P.S. Moja Natunia też wszystko robi z opóźnieniem, a urodziła się tylko 4 tygodnie przed terminem. Pierwszym uśmiechem obdarowała mnie dopiero, jak skończyła TRZY MIESIĄCE, a Twoja Zuzia już nieśmiało się uśmiecha…
Masz wspaniałą i zdolną córeczkę! Głowa do góry!

Maja z Natalką (8m)

anet Dodane ponad rok temu,

Re: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…

dogoni dogoni nie martw sie! musisz dac jej troszke czasu – chyba to sie jej nalezy nie???
moje siostry zaczely chodzic dopiero po 2 latach -a potem??? nikomu nawet do glowy nie przyszlo ze to sa wczesniaki! w przedszkolu najlepiej dawaly sobie rade, w szkole tez bardzo dobrze sie uczyly, teraz koncza studia
Mysle ze nie masz powodow do zmartwien, no ale w sumie to kazda z nas martwi sie i przejmuje , czasem bez powodu – ja tez patrze na Agniesie i jej rowiesnikow i co widze? dzieci nawet mlodsze potrafia kosi kosi, pokazc rozne rzeczy np jaki duzy urosnie itp a Agniesia nic nie potrafi z tych rzeczy!!!

Aneta (17.01.04)+Agniesia (ur 7.07.02)

Znasz odpowiedź na pytanie: a ja tak czytam jakie macie zdolne dzieci…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Kiedy do szpitala ???
Hmmm tak sie zastanawiam ... wlasnie kiedy sie powinno jechac do szpitala? Czy to raczej sprawa indywidualna ??? Jak wody odejda to wiadomo - od razu ... a przy skurczach
Czytaj dalej
Oczekując na dziecko
Skurcze przepowiadajace
Dziewczyny czy skorcze przepowiadajace zawsze bola ? Chyba jestem wyjatkiem bo owych nie zaobserwowalam natomiast strasznie bola mnie plecy u dolu . Czy to sa owe bole krzyzowe ? Pozdrawiam serdecznie
Czytaj dalej