A jak z łapkami u półroczniaków?

Stas wkrótce skończy pół roku, ale są sytuacje kiedy piąstki ma jeszcze mocno zaciśnięte (np. jak lezy na brzuszku). Potrafi rozprostowywać ładnie i przewaznie ma luźne łapki, ale czasami jak ściśnie… Napiszcie jak jest u Waszych dzieci – czy już zawsze mają rozprostowane paluszki?
Mnie się wydaje, że i dorosły często zwija dłonie (np. ja złapałam się na tym, że mam stosunkowo często ręce ściśnięte, w dodatku z kciukiem w środku – czyżbym miała jakieś problemy neurologiczne?).

6 odpowiedzi na pytanie: A jak z łapkami u półroczniaków?

  1. Re: A jak z łapkami u półroczniaków?

    Gabi ma prawie zawsze łapki otwarte, jeśli nie trzyma w nich zadnej zabawki. Ale to pewnie też dlatego, że ciągle pakuje je do buzi 🙂 jak śpi to paluszk też są rozprostowane.
    Nie sądzę żeby Staś miał kłopoty neurologiczne jeśli poza tym nic innego niepokojącego nie zauważyłaś.
    Pozdrawiam.
    Trzymajcie się cieplutko.

    • Re: A jak z łapkami u półroczniaków?

      Mati tez zaciskal, wlasnie czasami lezac na brzuszku

      • Re: A jak z łapkami u półroczniaków?

        Moja Oleńka też ma często zaciśnięte piąstki. Pozdrawiam.

        Jollaa i Oleńka 06.07.2003

        • Re: A jak z łapkami u półroczniaków?

          pamietam film w TV na ten temat i pediatra wyraźnie wypowiedzial sie ze dłonie powinny być otwarte ale jesli czasami zdarza sie ze są zacisniete to nie klopot…to jest pewien etap rozwoju dziecka i każdy z maluszków przechodzi go w różnym tępie…ważne żeby zacisniete rączki nie były regułą…w Waszym przypadku nie ma powodu do niepokoju…

          Weronka z Krzysiaczkiem 9.6.03

          • Re: A jak z łapkami u półroczniaków?

            Jas czasami tez zaciska ale rzadko, specjalnie sie przyjrzalam :). Mysle ze nie ma sie co martwic, a mowilas o tym neurologowi jak bylas ostatnio?

            Ewa z Jasiem (09.07.2003)

            • Re: A jak z łapkami u półroczniaków?

              Neurolodzy mają sposoby na to, żeby to wybadać i Staś też został w tym kierunku przebadany. Trochę zaciskał,neurolog powiedziała, że trochę za bardzo, ale nie ma dramatu. Jednak gdy sytuacja jest normalna, jak leży w swoim lóżeczku i się bawi, to przeważnie łapki ma luźne. Najbardziej lubię, gdy przy karmieniu piersią poklepie mnie taką otwartą łapką po nagim boku (jak dostake cos w butli to próbuje sam ja trzymać – do tego tez musi mieć luźne paluszki).
              Jestem ciekawa jak jest u innych dzieci, które nie są poddawane tak stresujacemu badaniu neurologicznemu.

              Znasz odpowiedź na pytanie: A jak z łapkami u półroczniaków?

              Dodaj komentarz

              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
              Logo