A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Ponieważ mój położnik zmienił ostatnio zdanie na temat porodu w Trzebnicy (po szczegółowej wizytacji oddziału) więc nie grozi mi już widmo Kamieńskiego, czy też 1-go Maja. W piątek byliśmy w Trzebnicy i przez 1,5 godziny zwiedzaliśmy oddział i rozmawialiśmy z położną. Ponieważ byliśmy tam pod wieczór wrażenie było niesamowite: cisza, zachód słońca nad wzgórzami i całkowity brak ludzi. Na oddziale taki sam sielski spokój (ani jednej rodzącej lub oczekującej). Wszędzie panuje niesamowita czystość i ascetyzm w urządzeniu pomieszczeń, brak też charakterystycznego zapachu szpitala. Trochę byłam rozczarowana, bo kilka ważnych kwestii, które były ujęte w opisie szpitala w akcji Rodzić po ludzku jest już nieaktualnych (obowiązkowa lewatywa i nacięcie krocza, tylko jedna pozycja do rodzenia itp). Nigdy nie byłam w szptalu dłużej niż godzinę i te wszystkie zachwyty innych dziewczyn nad Trzebnicą spowodowały, że spodziewałam się czegoś więcej. Ale jest ok, tylko jeżeli to jest najbardziej przyjazny i najładniejszy szpital na Dolnym Śląsku, to ja już nie chcę oglądać innych szpitali!

Pozdrawiam
Joanka z Jagódką (04.09)

13 odpowiedzi na pytanie: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

…można też rodzić na Brochowie

Monika i Basia (05.10)

arvena Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

jest jeszcze Dyrekcyjna, Brochów i Chałubińskiego…
z Wrocąwia nie taka prowincja, żeby były tylko dwie porodówki:)
a nie przeraża cię to że w Trzebnicy nie ma neonatologii i jakby co (tfu tfu) to wiozą malucha do Wrocławia??

Marta i kopiący wytrwale Szymon:) (20.08.2003)

agusiak Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

I tu Was zaskoczę – moja koleżanka jest ZACHWYCONA szpitalem na 1 Maja !!! To był najgorszy szpital, a teraz podobno wyremontowany, super wyposażony i wymieniona CALUTKA KADRA – ponoć super !?!

Agusia ze styczniowym Bąbelkiem

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

…no właśnie, też tak słyszałam….

Monika i Basia (05.10)

agusiak Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Moja inna koleżanka będzie tam rodzić na początku września, to jeszcze zweryfikujemy

Agusia ze styczniowym Bąbelkiem

monikaapj Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

o, super!!! To będziemy miały pionierkę!!!

Monika i Basia (05.10)

arvena Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

no i powiem ci że to samo mówiły mi koleżanki…
ze względu na bliskość tego szpitala od mojego domu też go biorę poważnie pod uwagę i mam zamiar go wkrótce zwiedzić…

Marta i kopiący wytrwale Szymon:) (20.08.2003)

joanka5 Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Rozmawiałam dwa tygodnie temu z dwiema znajomymi położnymi pracującymi na 1-go Maja. Obie radziły mi rodzić w innych szpitalach. Oddział na 1-go Maja został jakiś czas temu odnowiony, ale odkąd pojawiło się widmo jego likwidacji brakuje prawie wszystkiego, a obsada na dyżurach została zmniejszona do minimum (w nocy jest tylko jedna położna), a o znieczuleniu (jeżeli dyżurny anestezjolog ma zabieg na innym oddziale) można tylko pomarzyć. Co do kadry lekarskiej to jest ok, dlatego min ten szpital polecał mi mój położnik. Natomiast nie odradzał, ani też nie zachęcał mnie do rodzenia na Brochowie, Dyrekcyjnej czy na klinikach (“leżałam” tam na oddziale ginekologicznym rok temu i nie było tak źle, ale nie widziałam oddz. położniczego, no i mój pobyt trwał tylko 2 godz.).

Joanka i Jagoda

joanka5 Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Wiem, że we Wrocławiu są też inne szpitale, ale świadomie nie brałam ich pod uwagę z róznych powodów. Tak więc najbardziej “idealny” wydawał mi szpital na Kamieńskiego (min ze względu na duże doświadczenie w pobieraniu krwi pępowinowej, no i na najlepszy sprzęt medyczny i kadrę lekarską). Suma sumarum wniosek jest jeden: jak powiedziała mi przełożona położnych z Kamieńskiego: dopóki poród przebiega lekko i bez komplikacji, a dziecko jest zdrowe, to w każdym szpitalu jest ok., ale jeżeli coś się zaczyna dziać z dzieckiem, to matka traktowana zaczyna być przez personel jak osoba niepożądana. Ponieważ moja ciąża przebiega bez komplikacji, a poród też się na taki zapowiada, nie mam zamiaru zamartwiać się myślami typu, co będzie jeśli … Wiem, że z Trzebnicy na Kamieńskiego dziecko przewożone jest w 20 minut na blok operacyjny, a najnowszy sprzęt do ratowania życia i diagnozowania wad u noworodków znajduje się właśnie w Trzebnicy (dzięki WOŚP). Z wypowiedzi wszystkich dziewczyn, które rodziły (nie tylko pierwszy raz) w Trzebnicy wynika, że ich dzieciaki były bardzo starannie i długo badane przez wszystkich specjalistów, w celu jak najwcześniejszego wykrycia możliwych wad. Zobaczymy, jak to będzie w moim przypadku, ale mam nadzieję że wszystko będzie ok.

Joanka i Jagoda

kama-k Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Hejka,
Już mam mętlik w głowie. Termin się zbliża, a ja wciąz niezdecydowana w którym szpitalu będę rodzić. Juz chyba wszytskie wrocławskie porodówki przeszły mi przez głowę. Ostatnio byłam pewna, że urodzę na Dyrekcyjnej (moja lekarka tam dyżuruje, pozatym jest dosyc blisko mojego domu). Ale w tym tygodniu poszłam tam odwiedzić moją koleżankę z pracy, która wlasnie urodziła. I powiem wam, ze tak mnie przygnębił ten szpital, że przez cały ten dzień byłam jakaś zdołowana. Fakt, że wyglad nie jest najwazniejszy, tylko kadra i fachowośc, zreszta moja koleżanka była raczej zadowolona z tego szpitala, ale ja nic nie poradze – nie chce tam rodzić !!! Coraz bardziej skłaniam sie do odwiedzin porodówki w Trzebnicy, no i napewno zobacze jak to wygląda na 1 Maja.
Jeju szkoda, że we Wrocławiu nie ma prywatnej kliniki z porodówką. Wolałabym juz zapłacic i miec pewnośc ze potraktuja mnie tam powaznie, a nie liczyć na łud szczęscia

pozdrawiam

kama_k i dzidziaszek (28.08.2003)

angel22 Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Powiedz mi wiecej cos na temat tego szpitala??? Dlaczego jest taki dobry? Jak dlugo jedzie sie do niego z Wrocka ?? Slyszalam ze mozna tam rodzic w wodzie? To dodatkowo kosztuje? Jaki tam jest oddzial dla noworodkow? I jedna babka pisala ze czegos tam nie ma i trzeba wiesc do Wrocka, czego?? Aaa i czy sa jakies dodatkowe oplaty : porod rodzinny itp…Bo ja mialam rodzic na Dyrekcyjnej, dzis moj termin i gin mnie zalamal ze jutro zamykaja porodowke i ja na wariackich papierach musze szukac szpitala :-((( Nie mam pojecia jaki ?? Na Klinikach, 1 Maja, Brochow?? Kompletnie nic o nich nie wiem :-((( CZuje sie wsciekla, zla i zagubiona :-((( Ehh …. Prosze o rade….

Sylwia i Wiktoria – z terminem na dzis..

werbena Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

Do Trzebnicy można jechać omijając korek na trasie wylotowej na Poznań- za Koroną skręcić na trzeci wiadukt na Łozinę i dalej w Łozinie w lewo przez Skarszyn i Głuchów – z Sępolna zajmuje to dokładnie 35 min. Ale wcześniej trzeba by przećwiczyć tę trasę, bo w Łozinie nie ma oznaczenia na Trzebnicę; I tak też zawsze jeździliśmy.

Werbena z Helenką urodzoną 12-go maja 2003

arvena Dodane ponad rok temu,

Re: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!

na 1 maja poród rodzinny kosztuje 150 zł, na Brochowie ponoć nic- tylko cegiełka…aha- na Brochowie trzeba iść wcześniej do ordynatora i zamówić rodzinny!
a w wodzie można rodzić na Kamieńskiego i na klinikach, kosztuje to chyba 300 zł!
powodzenia:)

Marta i kopiący wytrwale Szymon:) (20.08.2003)

Znasz odpowiedź na pytanie: A jednak Trzebnica – do Wrocławianek!?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Samolot a ciąża
Miłe Koleżanki. Czy któraś z Was ma doświadczenia lub słyszała, co jest najlepsze dla 5 tygodniowego zarodka, który siedzi u mnie w brzuchu i ma niedługo wyruszyć w długi ok.
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
Mała nie chce ssać tylko zasypia przy piersi
Moja córeczka wczoraj skończyła 3 tygodnie. Już od samego początku były problemy z karmieniem. W szpitalu trzeba było ją budzić na karmienie i nawet jak była już przy cycu to
Czytaj dalej