A może zabrać…?Jak myślicie?

Dziewczyny zastanawiam sie czy może jednak nie zabrać małęj ze sobą?(pamiętacie mój wczorajszy post o moim wyjeżdzie?)
Czy zabierałyście pół roczne dziecko w dalszą podróż samochode?Ja wyjeżdzam okolo 150 km od domu,będzie zima…czy powinnam a raczej czy mogłabym zabrać małą ze sobą?Będzie zima ale może wtedy czułąbym się lepiej,że nie zostawie jej samej(z babcią)na tak długo?
poradzcie prosze…..
pozdrawiam

Kasia i Karolinka ( 2.07.2003 r.) <img src=”/upload/20/70/_147477_n.jpg”>

Edited by karina987 on 2003/11/06 10:30.

18 odpowiedzi na pytanie: A może zabrać…?Jak myślicie?

  1. Re: A może zabrać…????

    ja byłam z czteromiesięcznym synkiem w maju nad morzem, jechaliśmy samochodem ponad 300 km w jedną stornę. Z podróżą nie było żadnego problemu, Igor spał, dwa razy zatrzymaliśmy się na przewijanie i karmienie.
    Natomiast nie wiem jakie warunki będą tak, gdzie jedziesz/ Ale o ile dziecko nie będzie musiało siedzieć godzinami na mrozie, uważam, że zawsze lepiej będzie się czuło z mamą. Gdziekolwiek by nie było.

    Tao i Igor (17.12.2002)

    • Re: A może zabrać…????

      wITAJ,
      Jesli chodzi o sama podroz samochodem to nie widze problemu. Jagoda pierwsza podroz ok.100 km pokonala dzielnie gdy miala zaledwie 6 tyg. Pozniej z dwumiesieczna juz panna bylismy na urlopie – podroz ok 300 km w jedna strone.
      Rozumie jednak, ze ty wybierasz sie na egzamin wiec ktos musiałby z toba jechac i zostac z małą podczas gdy ty bedziesz zdawała. A gdzie w tym czasie byłaby córeńka z ta osoba? Na uczelni? Moze nie warto turbowac małej. Za 2 m-ce ona bedzie juz chyba jadła cos wiecej niz Twoje mleczko wiec moze te 8h lepiej przetrzyma w swoim domku.
      Ale decyzja nalezy do Ciebie, to o twoj komfort psychiczny tez chodzi aby bardzo dobrze zdac egzamin.
      Powodzenia.

      Basia z Jagódką (28.06.2003)

      • Re: A może zabrać…????

        ja bym zostawiła z babcią.
        wyjedziesz z dzieckiem i gdzie je zostawisz?? gdzie będzie mieć lepsze warunki niż w domu. gdzie jej przygotujesz posiłki?
        10 godzin to nie jest tragicznie długi okres.. Niektóre mamy zostawiają na taki czas swoje dzieci i idą do pracy.
        uważam, ze babcia da sobie świetnie radę.
        moje dziecko jest grzeczniejsze, jak ktoś do nas przyjdzie i jak my jedziemy do kogoś w odwiedziny. jest aniołkiem wtedy. wcale nie płacze.. A w domu przy mamie marudzi.

        • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

          Ja bym zabrała, ale nie chcę źle doradzić, to musi być Twoja decyzja, zawsze możesz się zatrzymac i nakarmić małą. No ale co potem, musisz miec kogos kto się nią zajmie jak ty będziesz zajęta.

          Aneta i Tymek ur 19.10.2003

          • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

            ja bym chyba zostawiła z babcią. Zimą mogą być różne warunki na drodze a wariatów pełno jeździ po tym świecie.
            jek Weronika miała 7 miesięcy też musiała z moją mamą zostać na 6 godzin. była grzeczna jak nigdy

            ewka i Weronika 06.10.02

            • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

              Oj, pewnie, że można. My zabieralismy mikiego kiedy miał 2 – 3 miesiące. Owszem, trzeba robić przerwy, no i w trakcie jazdy spacerek w wózku itp., ale poza tym nie ma żadnego problemu… jeśli dzidzia zdrowa – polecam…

              ada77 i miki – 20 maj 2003

              • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

                My podróżujemy z Olą dużo samochodem (nawet 120 km jednego dnia). Robimy tylko częste przerwy w podróży, wyjmując ją z fotelika, żeby nie była cały czas w tej samej pozycji. W grudniu wybieramy się do Szczyrku, a to też spory kawałek od Warszawy.

                Ewa i Oleńka (31.07.2003)

                • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

                  Jeśli to możliwe zabierz obie ze sobą. W trakcie egzaminu mogą pospacerować a prez większość czasu będziecie razem.
                  Moje dzieciaczki przeprowadzały się razem z nami do innego miasta oddalonego o 100 km mając około miesiąca(każde po kolei).
                  Kwestia w tym jak będzie się zachowywać w podróży…

                  Madzia z Igą ( 7 lat) i Filem (4)

                  • Re: A może zabrać…????

                    Zgadzam sie z Beata!Bedzie zimno i gdzie bedziesz przewijac malego- na stacji bejnzyznowej.Uwierz ze z babcia bedzie mu dobrze,a tobie tez przyda sie troche czasu bez niej. Poza tym mowilas ze jedziesz na egzamin-tak wiec lepiej nie bierz coreczki.

                    Nelly i Hubert

                    • Re: A może zabrać…????

                      bo te nasze dzieciaczki sa juz nami znudzone. Jeremcio tez po calodziennym pobycie tylko ze mna cieszy sie na widok kazdej mordki innej niz mama a jaki wtedy spokojny i zadowolony. Ach te dzieci za grosza wdzieczmnosci, ze z nimi w chalupie siedzimy 🙂

                      Asia z Jeremim (04.03.03.)

                      • ja myślę że TAK

                        ja zabrałabym Nati z sobą 🙂 W pierwszą swoją podróż (ok. 70 km) pojechała gdy miała 8 tygodni.A gdy miała 4 miesiące – podczas wakacji zjechała ze mną pół Polski. BRAĆ!

                        Kaśka z Natusią (19,5 miesiąca 🙂

                        • Re: A może zabrać…????

                          nie widzę nic złego w przewijaniu dziecka na stacji benzynowej. Na większości stacji panują przyzwoite do tego warunki. Poza tym 150 km to ok. 3 godziny jazdy – więc jeśli przewinie się dziecko przed wyjazdem istnieje duże prawdopodobieństwo, że nie trzeba będzie w tym czasie zmieniać pieluchy

                          Kaśka z Natusią (19,5 miesiąca 🙂

                          • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

                            Zabieraj malutka ze soba!!! Jesli tego nie zrobisz bedziesz caly czas myslec o tym: a co u niej? a czy babcia sobie radzi? a pewnie mala placze i nikt nie umie jej uspokoic? itd, itp

                            Pozdrowienia
                            Marta i Gabrysia (27.03.2003)

                            • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

                              Wogole co to za pomysl aby zostawic tak male dziecko. Ta odleglosc to sorki ale usmialam sie do lez ja z Jagoda jade do Polski 1500 km i jest dobrze a 3 tygodnie temu juz byly w nocy mrozy a i przed swietami sie jescze wybieramy. Jak moge Ci poradzic to nie podawaj dziecku tamtejszej wody tylko gotuj mineralna bo moze miec zatrucie pokarmowe. I nie gniewaj sie ze tak szczerze ( niezbyt sympatycznie)napisalam Ci tego posta.

                              Pozdrowionka 🙂

                              Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

                              • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

                                Ja zabieram troche ponad trzymiesieczna Aluche na swieta do babci..jakies 200 km
                                a tak poza tym jak miala 3 tygodnie odbyla swoja pierwsza podroz 100 km potem jeszcze jakies dwie

                                Toeris + Ala 14.09.2003

                                • Re: ja myślę że TAK

                                  Z tego co pamietam to ona jedzie na egzamin,a nie w odwiedziny do kogos dlatego ja bym nie brala. Ale to tylko moja opinia.sama jak Hubi mial 2 miechy pojechal 200km na jeden dizen nad morze, a dwa tyg temu 100 km na calodniowe zakupy do poznania,ale na egzamin bym nie brala.

                                  Nelly i Hubert

                                  • Re: A może zabrać…????

                                    Nie wiem czy nie jestem rekordzistka na tym forum -Jeremcio ma juz na koncie pewnie z 6,5 tys. km a i przewijanie gdzie tylko mozna – na stacjach benzynowych tez ale i tak jadac na egzamin bym go zostawila bo :
                                    1. to jest egzamin lepiej skupic sie na tym niz martwic sie o to jak zniesie podroz i tym sie meczyc- bo moze zle zniesc
                                    2.dziecku lepiej bedzie w domku niz wsrod zdajacych zdenerwowanych ludzi
                                    3. nie przesadzajmy 10 godz to nie wiecznosc – na psychice sie nie odbije 🙂
                                    Pozdrawiam

                                    Asia z Jeremim (04.03.03.)

                                    • Re: A może zabrać…?Jak myślicie?

                                      Natasza miala 8 tygodni, jak pojechala w pierwsza podroz – 450 kaemow w jedna strone, potem jezdzila tak czesto, w kazdym razie w wieku 6 miesiecy miala na swoim koncie przynjamniej 3 takie podroze (zima tez), zawsze wszedzie jezdzi z nami, teraz ma 14 miesiecy i wlasnie dzis w nocy lecimy do Tunezji na dwa tygodnie – nie wyobrazam sobie, zebym miala ja komukolwiek zostawic…..

                                      Geronde i Nataszka (14 miesiecy)

                                      Geronde

                                      Znasz odpowiedź na pytanie: A może zabrać…?Jak myślicie?

                                      Dodaj komentarz

                                      Mozarella w ciąży

                                      Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                      Czytaj dalej →

                                      Ile kosztuje żłobek?

                                      Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                      Czytaj dalej →

                                      Dziewczyny po cc – dreny

                                      Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                      Czytaj dalej →

                                      Meskie imie miedzynarodowe.

                                      Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                      Czytaj dalej →

                                      Wielotorbielowatość nerek

                                      W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                      Czytaj dalej →

                                      Ruchome kolano

                                      Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                      Czytaj dalej →
                                      Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                      Logo
                                      Enable registration in settings - general