ach te bociany…

Jechalismy wczoraj z mezem samochodem i opowiadalam mu ze jedna z dziewczyn z naszego forum “scigala” bociana zeby nad nia przelecial i w niedlugim czasie przyniosl jej malego bejbika:)).
Nagle patrze leci bocian, za chwile drugi, i jeszcze jeden i jeszcze…
W sumie bylo ich piec. Probowalam je zahipnotyzowac zeby i nad nami przelecialy, ale uparciuchy nie chcialy. Wybraly sobie droge nad polem.
Rozczarowaly mnie paskudniki:))
Wieczorem wracamy do domku, zaczelo sie juz zciemniac. W pewnym momenicie przelecialo cos nad nami i to dosyc nisko. Patrze a tu piekny bocian.
Dziewczyny!! Powiem wam ze w moje serce wstapila ogromna nadzieja. Mialam lzy w oczach bo chce wierzyc ze ten bociek przyniesie mi szczescie.
6 tyg temu urodzilam synka, ale niestety urodzil sie za wczesnie. Nigdy go nie bede mogla przytulic, bo jest juz aniolkiem.
Dlatego ten bocian wlał w moje serce ogronma ilosc nadziei. Nadziei na
lepsza przyszlosc.
Trzymam kciuki, zeby nad kazda dziewczyna z forum ten bociek przefrunal.

Pozdrawiam.IwonaN

6 odpowiedzi na pytanie: ach te bociany…

asiucha Dodane ponad rok temu,

Re: ach te bociany…

Bardzo dziękuję, i Tobie również w niezadługim czasie życzę szczęsliwego zakończenia. Pozdrawiam serdecznie.

Asia
[Zobacz stronę]

riiba Dodane ponad rok temu,

Re: ach te bociany…

Hej, boćki to moje ulubione ptaszki:-)
Może sobie powieszę zdjęcie nad łóżkiem? Na Mazurach tyle ich napstrykaliśmy:-)
Życzę Tobie, sobie i wszystkim Dziewczynom boćka niedługo z malutkim zawiniątkiem w dziobie!

Marysia zwana riibą

samyra Dodane ponad rok temu,

Re: ach te bociany…

na pewno będzie lepiej, masz w sobie tyle optymizmu. Bocianki zawsze przynoszą szczęście, tylko potrzeba czasami ciewrpliwości. Tak na marginesie, to ja ścigałam tego bociana 😉

elka Dodane ponad rok temu,

Re: ach te bociany…

Ja często przejeżdzam koło domku przy którym stoi słup z bocianim gniazdem i zawsze kiedy je widzę to podświadomie myślę żeby tak się zerwał do lotu z tego gniazda i przefrunoł nad nami .Niestety,siedzi w tym swoim gniazdku i ani myśli .Może kiedyś?
Pozdrawiam

betsi Dodane ponad rok temu,

Re: ach te bociany…

Chyba pojadę na jakąś łąkę, albo napadnę jakąś dziewczyne w ciąży i pogłaszczę jej brzuszek.
Pozdrawiam Cię serdecznie i głowa do góry, kto wie może bocian już obrał sobie na nas kurs?

Betsi

Edited by Betsi on 2003/05/23 09:35.

riiba Dodane ponad rok temu,

Re: ach te bociany…

ech, ja w zeszłym roku nieustannie głaskałam brzusio koleżnki i co?? Jej synuś już niedługo roczek będzie miał, z września jest) a ja jak niezaciążona jestem, tak jestem:-(

Może rzeczywiście ten bociek.

He he, ostatnio spotkałam w centrum handlowych dawną znajomą z całą jej rodzinką. Jej starszą córcią (7 lat), to się nawet opiekowałam nieco a teraz to już duża panna (jestem stara!!!). Teraz w grudniu urodziła drugą córeczkę i kazała mi się mocno wcierać, żeby się zarazić. biedne dziecko, miało łapkę wymiędloną przez szaloną cioteczkę, ale czego się nie robi, nie??
Buźka.

Marysia zwana riibą

Znasz odpowiedź na pytanie: ach te bociany…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Czy wszyscy powariowali w tej Polsce??!!
PO prostu nie moge jak czytam te wszystkie posty- alergia,skaza, napiecie miesniowe czy jak to sie nazywa. Ja tesknie za Polska bardzo ale jak czytam to sie ciesze ze moj
Czytaj dalej
Karmienie
jakie menu
Moj synus niebawem skonczy pol roczku. Aktualnie jego menu to: mleko, mleko z kleikiem lub kaszka, zaupki z mieskiem, soczki, deserki. Chcialabym urozmaicic nieco jego dietę. Co mozna juz podawac
Czytaj dalej