Adopcja?

Czy ktoś się na nią zdecydował? Co o tym myślicie?
Moje zdanie jest takie: adpotować jedno i zrobić drugie (wszystko długo trwa; niewiadomo, co wyjdzie najpierw; ale coś się musi udać!).

11 odpowiedzi na pytanie: Adopcja?

  1. Re: Adopcja?

    adopcja uspokaja mnie, pokazuje że jest rozwiązanie abym była mamą, nie jest napewno łatwa ale my z mężem jeśli leczenie nie przyniesie efektu zdecydujemy się

    • Re: Adopcja?

      A już jakieś kroki zrobiliście w tym kierunku? Czy czekacie na moment, kiedy już będzie wiadomo, że swoich nie będziecie mieć? Bo wszystko trwa tak długo, a czas ucieka (czego się najbardziej boję)

      • Re: Adopcja?

        narazie nie, niedługo będzie mój mąż miała zabieg usuwania zylaków powrózka nasiennego, który mamy nadzieję poprawi parametry nasienia, tak może być ale nie musi, jeżeli się poprawią może inseminacja w wakacje, no i może też tak około wakacji pójdziemy do ośrodka, ten rok odpoczywamy a w zasadzie czekamy co przyniesie czas…… długo ale mam nadzieję że nasza cierpliwość zostanie nagrodzona

        • Re: Adopcja?

          ja jestem zdecydowana na adopcje, zawsze chcialam miec i urodzone i adoptowane dzieci. mam tyle milosci do oferowania, ze nie robi mi roznicy je czy urodze, czy nie. oczywiscie chcialabym urodzic, ale chcialabym tez pokazac jakiemus malemu czlowiekowi (mysle o adopcji kilkuletniego dziecka), ze moze zrozumiec slowa dom, rodzina, kochac. ale moj maz mowi, ze adopcja dopiero gdy bedzie juz to urodzone lub gdy “nie bedzie innego wyjscia”. w zaistnialej sytuacji (mamy spore problemy ze “zrobieniem” biologicznego dziecka) adopcja jest dla mnie oczywista, ale maz nie jest jeszcze gotow i twierdzi, ze “powinnismy wszystkiego sprobowac”. jesli o mnie chodzi, to ja jednoczesnie z leczeniem zaczelabym proces adopcyjny… i pracuje nad mezem;) choc nie wiem, czy sie uda. tak czy siak – czekam…

          • Re: Adopcja?

            A jakie jest zdanie meza i czy o tym juz rozmawialiscie. Bo z doswiadczenia wiem, ze mezczyznom jednak trudniej jest zaakceptowac mysl, ze beda wychowywac “cudze” dziecko.
            Bralam to pod uwage podczas staran, ale dawalam sobie na decyzje wiecej czasu. Jednak moj maz nie bral tego jeszcze w ogole pod uwage i zdecydowalismy do tematu przez jakis czas nie wracac. W tym czasie udalo mi sie zajsc w ciaze i temat umarl poki co smiercia naturalna. Ale chcemy miec wiecej dzieci – zobaczymy co przyniesie czas i zycie

            elik i antek 20 mies

            • Adopcja a mąż

              2 lata temu powiedział “nie”. Teraz pracuje nad nim, tak pół żartem pół serio, żeby się z tematem oswoił. Ostatnio jak siedział na internecie to wpisałam mu w google “gotowe dzieci” – śmiał się z tego. Na pewno nie jest za, ale chyba nie jest aż tak kategorycznie przeciw jak wtedy, albo tego jeszcze nie powiedział…

              • Re: Adopcja a mąż

                no wlasnie, faceci w pierwszym odruchu sa na nie:-( Bylo to dla mnie pewnym zaskoczeniem, bo jak mielismy problemy to po pewnym czasie stwierdzilam, ze no trudno – my nie mamy dzieci, dzieci nie maja rodzicow – to adoptujemy. Bylo to dla mnie tak oczywiste jak powietrze:-) No ale panowie inaczej do tego podchodza. Nawet jakos przekonujaco mi to moj wytlumaczyl. Nie, zeby przzekonal mnie, ale na tyle, ze potrafilam zrozumiec jego leki z tym zwiazane. Tu potrzebna jest wlasnie praca. powodzenia zatem:-)

                e i antek

                • Re: Adopcja a mąż

                  dziewczyny,
                  To chyba zalezy od faceta jak podchodzi do adopcji. Moj mąż bowiem bardzo dobrze się do tego odnosi i sam kiedyś powiedział, że jeśli nie będziemy mogli mieć dzieci, to możemy adoptować. To było dla niego bardziej naturalne niż inne rozwiązanie, np. zapłodnienie in vitro (tego nie brał nawet pod uwagę). Powiem Wam szczerze, że bardzo się zdziwiłam, że jest tak pozytywie nastawiony do adopcji. A co najgorsze, to ja byłam bardziej na “nie”. Powiedziałam mu wtedy, że chcę mieć dziecko pod sercem. No cóż, pewnie jeśli nie będzie wychodziło dłużej ( a liczę na to, że tak nie będzie) to pewnie znów powrócimy do tematu,
                  Pozdrawiam,
                  A

                  • Re: Adopcja a mąż

                    To podobnie, jak u mnie. Mój M ma tak silnie rozwinięty instynkt…tacierzyński ;-), że już teraz każe mi się dowiadywać, jakie warunki trzeba spełnić, aby móc zaadoptować dziecko. A my staramy się dopiero od początku roku i nawet jeszcze się porzadnie nie przebadaliśmy. Ale on tak bardzo pragnie dziecka, ze chciałby mieć je już.

                    • Re: Adopcja a mąż

                      Muszę wziąć się w garść, pogadać z mężem konkretnie (on to chyba myśli, że jak złożymy podanie to odrazu dziecko dostaniemy…).

                      • Po rozmowie

                        Wynik rozmowy na “nie”. Trudno, jak bym nie spróbowała, to bym dalej nie wiedziała.

                        Znasz odpowiedź na pytanie: Adopcja?

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general