adopcja :) bardzo prosze o odpowiedź.

Witam.
Jestem dopiero miesiac po ślubie, ponieważ wiem ze nie będę mogła urodzic dziecka dla mnie i dla mojego męża od początku było wiadome, że będziemy chcieli adoptować dzidziusia. Wiem, że wiele osób cierpi z powodu niepłodności, my nie mamy z tym problemu, ja przeszlam poważna operacje w wieku 13 lat od tej pory wiem ze nigdy nie urodzę dziecka, dowiedziałam się gdy sama byłam jeszcze dzieckiem dlatego tez dla mnie mozna powiedziec od zawsze było wiadome, że w przyszłości jeśli bede mama to tylko adoptowanego dzidziusia. Trafiłam na wspaniałego mężczyznę, który od samego poczatku zaakceptował ten fakt i dla którego również adopcja była oczywista. Moja najblizsza rodzina juz nie może sie doczekać nowego członka rodziny. 🙂
Naczytałam się o przeróżnych problemach na temat adoptowanych dzieci, ale przecież nikt nie dałby mi gwarancji że biologiczne dziecko nie sprawiałoby problemów. Czytałam tez że nie należy być zbyt optymistycznie nastawionym do procedury adopcji bo to też nie taka prosta sprawa. W kazdym razie jesteśmy dobrej mysli. 🙂
Szczerze mówiąc marzymy o dziewczynce (wiem ze wiele osób może podejść krytycznie do tego faktu i stwierdzić że to duże wymagania, ale nie, to nie jest żaden wymóg z naszej strony, po prostu marzenie ale zdajemy sobie sprawę ze nie wszystkie marzenia sie spełniaja :)) osoby oczekujace na biologiczne dziecko tez przecież przede wszystkim chcą by dziecko było zdrowe a potem często w głębi serca marzy im się bardziej córeczka lub synek.
Chciałam zapytać czy jeśli powiem o fakcie że wolelibyśmy dziewczynkę zostanie to źle odebrane???
Mieszkamy w dużym domu z moimi rodzicami ( jednak na osobnych piętrach ). Mój mąż ma dobra pracę ja dalej studiuje (obecnie jestem też na stażu, potem bede chciała oczywiście znaleźć pracę). Może mi ktoś udzielić informację jakie warunki finansowe i mieszkaniowe trzeba spełniać??

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: adopcja :) bardzo prosze o odpowiedź.

  1. Ten temat jest mi bardzo bliski ponieważ właśnie jestem w takiej sytuacji. Moim marzeniem jest zaadoptować dzieciątko. Przez 4 lata byłam wolontariuszką w Ośrodku Adopcyjnym, a później docelowo w pogotowiu rodzinnym. Opiekowałam się w tym czasie mnóstwem dzieciaków, szczególnie niemowlakami, które mama zostawiała w szpitalu lub oknie życia. Kochałam każde z tych dzieci jak własne i już wtedy wiedziałam, że jestem otwarta na adopcję. Niestety w tym czasie wyryto u mnie chorobę, przez którą dzieci nie będę mogła urodzić, co postawiło mnie i męża przed faktem adopcji już realnie. Niestety szara rzeczywistość jest brutalna.Wymagania co do wieku i stażu małżeństwa są dla mnie chore. Jesteśmy młodym małżeństwem (mamy po 26 lat) i szans na adopcję w tej chwili żadnych. OA poinformowały nas, że staż małżeński powinien wynosić 5 lat, aby rozpocząć procedury. Całe to szkolenie, wywiady środowiskowe i papierologia trwa ok. roku, a ok. 2 lat czeka się na dziecko. Przeliczając to wszystko w wieku 34 lat zostalibyśmy rodzicami. Dla mnie to chory system i tyle. Teraz kiedy jesteśmy młodzi, mamy energię i chęci to podcina się nam skrzydła. No same powiedzcie czy to jest normalne?

    • Zamieszczone przez fiolekkk
      Ten temat jest mi bardzo bliski ponieważ właśnie jestem w takiej sytuacji. Moim marzeniem jest zaadoptować dzieciątko. Przez 4 lata byłam wolontariuszką w Ośrodku Adopcyjnym, a później docelowo w pogotowiu rodzinnym. Opiekowałam się w tym czasie mnóstwem dzieciaków, szczególnie niemowlakami, które mama zostawiała w szpitalu lub oknie życia. Kochałam każde z tych dzieci jak własne i już wtedy wiedziałam, że jestem otwarta na adopcję. Niestety w tym czasie wyryto u mnie chorobę, przez którą dzieci nie będę mogła urodzić, co postawiło mnie i męża przed faktem adopcji już realnie. Niestety szara rzeczywistość jest brutalna.Wymagania co do wieku i stażu małżeństwa są dla mnie chore. Jesteśmy młodym małżeństwem (mamy po 26 lat) i szans na adopcję w tej chwili żadnych. OA poinformowały nas, że staż małżeński powinien wynosić 5 lat, aby rozpocząć procedury. Całe to szkolenie, wywiady środowiskowe i papierologia trwa ok. roku, a ok. 2 lat czeka się na dziecko. Przeliczając to wszystko w wieku 34 lat zostalibyśmy rodzicami. Dla mnie to chory system i tyle. Teraz kiedy jesteśmy młodzi, mamy energię i chęci to podcina się nam skrzydła. No same powiedzcie czy to jest normalne?

      ja mam 27 lat moj m 34, malzenstwem jestesmy 2,5 roku i od pol roku prowadzimy droge adopcyjna, wiec to wszystko zalezy od osrodka.

      • A w jakim jesteście Ośrodku? I jaki staż małżeństwa? Takie informacje mam od Krakowskich OA, które są jednomyślne! ;(

        • Zamieszczone przez fiolekkk
          A w jakim jesteście Ośrodku? I jaki staż małżeństwa? Takie informacje mam od Krakowskich OA, które są jednomyślne! ;(

          staz napisalam wczesniej 2,5 roku obecnie a dzialamy w osrodku w szczecinie. A dowiadywaliscie sie teraz czy w tamtym roku?Nam powiedziano ze osoba adoptujaca powinna miec okolo 5 lat malzenstwa,ale czeka sie na dziecko razem ze wszystkimi formalnosciami okolo 2 lat to akurat bedzie 5 lat malzenstwa

          • Dowiadywaliśmy się w tym roku… Tak wygląda procedura w Krakowie. Sama już nie wiem gdzie jeszcze szukać.. straszne to dla mnie jest, bo myślałam, że max 3 lata i można już mieć adoptowane dziecko.

            • Zamieszczone przez fiolekkk
              Dowiadywaliśmy się w tym roku… Tak wygląda procedura w Krakowie. Sama już nie wiem gdzie jeszcze szukać.. straszne to dla mnie jest, bo myślałam, że max 3 lata i można już mieć adoptowane dziecko.

              no niestety kazdy osrodek ma swoje procedury i nic sie nie da zrobic. Wejdz na tam sa osoby adoptujace w calej polsce moze oni wam pomoga co mozna jeszcze zrobic

              • Dziękuję. Na pewno skorzystam 🙂 Czytam różne fora. Jeszcze w tamtym roku można było dość łatwo przejść przez adopcje ze wskazaniem, jednak po zmianie ustawy czas się wydłuża tak samo jak przez ośrodek..

                • Zamieszczone przez fiolekkk
                  Dziękuję. Na pewno skorzystam 🙂 Czytam różne fora. Jeszcze w tamtym roku można było dość łatwo przejść przez adopcje ze wskazaniem, jednak po zmianie ustawy czas się wydłuża tak samo jak przez ośrodek..

                  my zaczelismy w tamtym roku i w naszym osrodku idziemy zgodnie z stara ustawa, a w innych wiem ze ci ktorzy nie dostali kwaliikacji w 2011 to ida juz zgodnie z nowa ustawa

                  • re:

                    jeżeli będziecie szukać pomocy prawnej w kwestii adopcji to spróbujcie tutaj nie są drodzi, można czasami zbić z ceny no i działają przez internet więc nie tracimy czasu na dojazd do kancelarii.

                    Znasz odpowiedź na pytanie: adopcja :) bardzo prosze o odpowiedź.

                    Dodaj komentarz

                    Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                    Logo