Adopcja – co sądzicie?

Myślałyscie kiedyś o tym? Bo ja chciałabym adoptowac dziecko, gorzej bedzie z przekonaniem męża, ale osobiscie zawsze chciałam.

Pozdrawiam!

28 odpowiedzi na pytanie: Adopcja – co sądzicie?

  1. Re: Adopcja – co sądzicie?

    Zawsze chcialam ale maz sie nigdy nie zgodzi.

    Laura i Mateuszek

    • Re: Adopcja – co sądzicie?

      Ja myślę,że to jedna z piękniejszych rzeczy jaką człowiek może zrobić dla drugiego człowieka- pokochać dziecko. którego się nie nosiło pod sercem, nie urodziło a jednak pokochać je dokładnie tak samo albo i jeszcze mocniej. To piękne moim zdaniem i to wielkie wyzwanie i podziwiamy tych, którzy to robią.Znam osobiście 3 osoby,które były adoptowane(i o tym wiedzą) i otwarcie mówią jakie szczęście ich spotkało, że los pozwolił na to by ci rodzice ich znaleźli i pokochali.Osobiście jak kiedyś będzie mnie stać to się będę poważnie zastanawiać.

      • Re: Adopcja – co sądzicie?

        adopcja to piekny dar dla malutkiego czlowieka..bo przeciez kazdy zasluguje na to zeby byc kochanym i miec “dom”.gdyby bylo mnie na to stac to pewnie rozwazalabym taka ewentualnosc,ale przyznam, ze chcialbym byc znowu w ciazy,i nosci pod sercem moje malenstwo.to rownie piekne uczucie.szczerze nie wiem na co bym sie zdecydowala. A moze kiedys bedzie mnie stac na malenstwo”z mojego brzusia”i dzieciatko adoptowane.
        pozdrawiamy
        Magda,Natka

        • Re: Adopcja – co sądzicie?

          Piękna decyzja:) Ja jednak myślę, że lepiej jak adoptuja dzieci rodzice, którzy nie mogą mieć biologicznego dziecka. Wtedy nigdy nie ma tej obawy, ze można kochac (jakoś podświadomie) bardziej to urodzone niż adoptowane. A pary, które nie mają dzieci pokochaja je bezgranicznie:) To co pisze pochodzi z bezpośrednich obserwacji obydwu przypadków. Gdybym nie miała Domi i nie mogla urodzić to na pwewno chciałabym adoptować maluszka. Z forum bociana widzę, jak bardzo bezdzietne pary czekaja na telefon z OA, że jest malenstwo dla nich i dlatego myśle właśnie, ze to tacy ludzie będą najwspanialszymi rodzicami dla adoptowanego dziecka:) Jak czytam tamtejsze historie to nie ma bata- za kazdym razem płaczę ze wzruszenia – tak przepięknie piszą o swojej tęsknocie, potem radości i szczęściu 🙂

          • Re: Adopcja – co sądzicie?

            nie ma takiej możłiwości.
            Zbyt wiele zlych doświadczeń z dzieciństwa.

            • Re: Adopcja – co sądzicie?

              Nigdy o tym nie myslalam. Podziwiam kobiety, ktore sa w stanie pokochac tak bardzo dziecko, ktorego nie urodzily. Moze to zabrzmi okropnie ale oszukiwac siebie nie ma sensu – ja nie bylabym chyba zdolna az do takiej milosci. Pewnie gdybym nie mogla miec wlasnych dzieci byloby inaczej. Sama nie wiem….ech…

              Monika&Laura 21.06.2004

              • Re: Adopcja – co sądzicie?

                Sliczna masz coreczke!

                Gdybym nie mogla miec dzieci, na pewno chcialabym adoptowac.
                Moja kuzynka ma adoptowanego syna – obecnie nastoletniego.
                Jest tyle dzieci, pragnacych milosci. Jest tylu rodzicow pragnących dzieci. Ja jestem za.

                majowy synek ’05

                • Re: Adopcja – co sądzicie?

                  To nic strasznego to tez kochające istoty my staralismy sie o pierwsze dziecko bardzo długo i tez juz myslalismy o adopcji ale Bog widział to inaczej… mam znajomych ktorzy adoptowali rodzenstwo dziewczynkę 2 latka i chłopca 9 miesięcznego milei brac tylko chłopczyka ale nie mogli patrzec jak siostra płacze za braciszkiem i zecydowali sie zabrac oboje……. a wczoraj spotkalismy znajomego ktory z zoną adoptował pół rocznego synka cudasny 🙂 ludzie decydują sie na taką formę wychowywania dzieci i to jest cudowne 🙂
                  Pozdrawiam

                  oraz Kacper 25.05.06

                  • Re: Adopcja – co sądzicie?

                    Jestem “w temacie” – moja młodsza siostra nie może miec biologicznych dzieci – od trzech lat jest mamą adopcyjna – ma synka, czekają cierpliwie na drugie dziecko.
                    Tak naprawdę nie robię z adopcji heroicznego czynu – mój siostrzeniec jest “nasz”, bez względu na urodzenie, własciwie nie pamiętam o jego “pochodzeniu”.
                    Ale musicie pamiętać, ze adopcja jest poprzedzona na ogół dramatem – najczęściej podwójnym – tych, którzy nie mogą począć i tego, kto został odrzucony… To cięzkie sprawy. Efekt jest wspaniały, ale adopcja to według mnie ciężka praca nad sobą, nad swoimi uczuciami. I jeszcze – z moich obserwacji – myślę, ze najcięższe momenty przychodzą później, gdy dziecko dojrzewa i mimo ogromnej miłości, musi się uporać z własną przeszłością.
                    Chcącym adoptować – życzę jak najlepiej – ale pamietajcie, ze to nie tylko miłość….

                    Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

                    • Re: Adopcja – co sądzicie?

                      W odpowiedzi na:


                      myślę, ze najcięższe momenty przychodzą później, gdy dziecko dojrzewa i mimo ogromnej miłości, musi się uporać z własną przeszłością.


                      dlatego adopcja dla mnie nie wchodzi w gre. Bo niestety nie wiedzieć czemu agresjha kierowana jest przeciwko rodzicom adopcyjnym. Jakby oni byli czemukolwiek winni.

                      • Re: Adopcja – co sądzicie?

                        Ja nie wiem, czy miałabym szanse, nawet nie chodzi o pieniadze, ale przecież my możemy mieć własne dzieci. A ze pokochałabym je jak rodzone – nie mam wątpliwości. I nawet nie chodzi mi o takiego maluszka, chciałabym adoptować starsze dziecko, 3-4 latka. Po rozmowie z mężem na ten temat już wiem na pewno, że bardzo ciężko będzie go przekonać, ale… będę próbowała. W końcu jeszcze nie teraz, jeszcze za kilka lat.

                        Pozdrawiam!

                        • Re: Adopcja – co sądzicie?

                          Dziękuję 🙂 Z dnia na dzień coraz piękniejsza 😉 Teściowa mówi, że kiedyś ją zauroczę 😛 tak sie zakochałam 😉

                          Pozdrawiam!

                          • Re: Adopcja – co sądzicie?

                            Ja wiem, zdaję sobie z tego sprawę. A jesli chodzi o heroizm – nigdy tak o tym nie pomyślała, chodzi mi raczej o to dziecko, o to, żeby miało dom, nas, Weronikę.

                            Pozdrawiam!

                            • Re: Adopcja – co sądzicie?

                              ja sobie odpuszczem takie gdybania i chcenia-niechcenia. nawet, szczerze mowiac, troche mnie denerwuja.
                              jezeli chcesz pomoc – nawiaz kontakt z domem dziecka, zabierz dzieciaki/dziecko ze soba na wakacja, na lody, do kina, do piaskownicy, poszukaj sponsora na maskotki na dzien Dziecka itp. adopcja to nie jedyna forma pomocy dzieciom z domu dziecka. a do pobawienia sie ze dzieckiem nie potrzebujesz zgody meza.
                              ktoras z dziewczyn napisala, ze adopcja to wspaniala rzecz, z reguly poprzedzona jednak dramatem. tez tak mysle.
                              od 3 lat kibicuje znajomej parze, ktorzy staraja sie o dziecko. “od 3 lat jestem w ciazy” -zawsze mowi ta dziewczyna.maja za niskie zarobki. odpadaja w weryfikacji. straszne.

                              k8, Adaś i Maja_Z_Brzucha

                              • Re: Adopcja – co sądzicie?

                                bywa…
                                zainteresowanym polecam artykuł, choć na bocianie wywołal on oburzenie i dyskusję…

                                Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

                                • Re: Adopcja – co sądzicie?

                                  Ło matko, zapytałam tylko, co o tym sadzicie? Czy o tym myślałyscie kiedyś/ myslicie? Denerwuje – nie czytaj 🙂

                                  Pozdrawiam!

                                  • Re: Adopcja – co sądzicie?

                                    znam ten tekst od podszewki.

                                    • Re: Adopcja – co sądzicie?

                                      kiedy nie mogłam zajść w ciążę zastanawiałam się nad adopcją, ale bałam się jej, nei buyłam dojrzała do podjęcia tak ważnej decyzji. Nie bałam się, że nie pokocham, ale bałam się, że pewnego dnia usłyszę “nie jesteś moją matką i nie masz prawa…”.
                                      Późneij przyszedł okres, żedojrzałam do tej decyzji, mąż dojrzał, kochalibyśmy to maleństwo bardzo mocno, najbardziej na świecie, byłoby ono nasze, urodzilibyśmy je razem i nic nie byłoby w stanie zniszczyć naszej miłości do naszego dzieciątka. Bo nie ta, co urodziła, ale ta, co wychowała jest matką. Teściowa natomiast nie chciała słyszeć o adopcji. “nigdy w życiu! zabije cię jak urośnie, będzie alkoholikiem i będzie kradło, znam takie dzieci – są nic nie warte!” – krzyczała, a ja płakałam i protestowałam.
                                      Udało się i zaszłam w ciążę. Ale ciągle myślałam, by kiedyś adoptować dzieciątko. I nei chodzi tu tylko o uszczęśliwienie jakiegoś dziecka (jak ktoś to napisał), ale o uszczęśliwienie siebie, spełneinie swojego marzenia.
                                      Ostatnio rozmawiałam na ten temat z mężem. jest bezwzględny. nie zgodził się i powiedział, że nigdy się nie zgodzi. I wiem, ze nie zrobię tego, bo mój mąż nei pokocha tego dziecka tak jak Dawidka, a teściowa na pewno nie będzie dla neigo babcią. Nie chcę upragnionemu dziecku, które ktoś już raz odrzucił zafundować ponownie takiego koszmaru. Ale dla mnei nie byłoby różnicy pomiędy Dawidem a dzieciątkiem adoptowanym – oba byłyby moje, urodzone przeze mnie, tylko w inny sposób i z obydwoma chodziłabym w ciąży (mieszkałyby pod sercem jedno przez ciążę biologiczną, drugie przez ciążę adopcyjną).

                                      Dawcio 15.10.04

                                      • Re: Adopcja – co sądzicie?

                                        ja też zawsze chciałam i chcenadal ale cosw rodzaju Rodzinnego Domu Dziecka.
                                        Tych dzieci jest tak dużo.

                                        Ja i…

                                        • Re: Adopcja – co sądzicie?

                                          mam nadzieję, ze dziewczyny przeczytają – wiedza na temat adopcji czerpana z wysokonakładowych czasopism dla kobiet i ckliwych programów tv nijak ma się do realiów…

                                          Ania, Bartek(08.06.95) i Michał(16.04.04)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Adopcja – co sądzicie?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general