Ale bryndza

Miałam w tym cyklu robić HSG którego nadal sie potornie boję.Tym bardzie że lekarz powiedział że dobrze by było zrobić ale nie kazał.Dziś dostałam wyniki posiewu które wyszły żle i muszę brać leki .Tak że nastepny miesiąc marnuję.Sorry że tak marudzę ale jakoś tak dzisiaj się żle czuję.Tym bardzie że nastawiłam się że badanie wyjdzie dobrze.Czy ktoś z Was miał bakterię pałeczki okrężnicy ,jak długo to trzeba leczyć?
Cieszę się że na forum wróciła już mala. Pozdrowionka i całuski.Wiem że jest Ci ciężko.Myślami jestem z Tobą

Sylwka

7 odpowiedzi na pytanie: Ale bryndza

mala Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

sylwus nosek do gory nie martw sie i nie boj sie hsg ze mna lezaly 2 dziewczyny ktore mialy to badanie i tego samego dnia poszly do domu zobacz ja pezezylam i laparo i histero wiec i ty dasz rade a co do tej paleczki hm to nie mam pojecia a co mowil lekarz? mysle ze trzeba bedzie brac jakies leki trzymaj sie cieplutko mala

mini Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

Zdaje się, że jedziemy na tym samym wózku. Ja miałam mieć histeroskopię, ale niestety posiew też wyszedł zły. Mam co prawda inną paskudę, ale raz po raz powracającą. Prawdopodobnie to była przyczyna (albo jedna z wielu) niepowodzenia IVF :-(((
Czy ktoś wie skąd się te dziadostwa biorą??? Ja to chyba naprawdę łapię z powietrza.

dodka Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

CZEŚ DZIŚ DOTARŁAM DO TWOJEGO POSTU I WYCZYTAŁAM IŻ MIAŁAŚ BAKTERIĘ PAŁECZKĘ OKRĘŻNICY JA TEŻ JĄ MAM I JESTEM BARDZO CIEKAWA CZY UDAŁO CI SIĘ JĄ WYTĘPIĆ. JESTEMPEŁNA NIEPOKOJU. JAK ZAJRZSZ TO ODPISZ PROSZĘ JAKIE FEFEKTY CO BRAŁAŚ NA TĄ BAKTERIĘ I CZY UDAŁO SIĘ. POZDRAWIAM PA DODKA

mirejka Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

Doskonale Cie rozumiem, przed zabiegiem tez straaaasznie sie balam i mimo znieczulenia bolalo „jak diabli”. Wedlug zdjecia wszystko bylo ok, a ja nadal nie zachodzilam w ciaze, dopiero laparoskopia wykonana 15 miesiecy pozniej przyniosla oczekiwane rezultaty ( mam dwumiesieczna coreczke)mimo iz lekarz niczego mi tam nie „naprawial”. Laparoskopia jest po prostu dokladniejsza i pozwala przy okazji wyeliminowac inne przyczyny , nio i jest pod narkoza, tak wiec niepotrzebnie cierpialam podczas HSG
Pozdrawiam
Monika

zula Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

oj, te paskudy które ciągle łapiemy są naprawdę okropne :-((
Przez prawie dwa lata leczyłam stan zapalny pochwy. Ciąlge faszerowana byłam globulkami, antybiotykami i za przy każdym badaniu wyłaziła jakaś nowa bakteria (dodam że mój mąż był całkowicie zdrowy, na basen nie chodziłam, więc skąd to?).
Już byłam bliska załamania psychicznego, bo wyleczenie tego dawało mi jedyną nadzieję na zajście w ciążę – miałam być poddana inseminacji.Nic niestety nie pomagało, lekarka załamała już ręce… Ale stwierdziła też, że jedynym ratunkiem dla mnie mogą być zabiegi borowinowe w sanatorium… Jak to! Ja – młoda dziewczyna – mam jechać do sanatorium ze starymi dziadkami???!!! Ale poświęciłam się i nie czekałam nawet na skierowanie z Kasy Chorych. Pojechałam do Ciechocinka, trafiłam na naprawdę cudownego lekarza… przy okazji leczenia bakterii monitorował mi do tego cykl – był bezowulacyjny, co nie było dla mnie nowością. Do tej pory miałam albo bardzo drobne pęcherzyki, albo w ogóle bez owulacji. No i leczyłam tam swoje narządy rodne, okładali mnie cieplutkimi borowinkami, chodziłam na masaże, bardzo to wszystko było przyjemne… Przy okazji tak odpoczęłam i totalnie zrelaksowałam się, zapomniałam o wszelkich problemach wierząc że wszystko będzie dobrze, że … po powrocie do domu, w następnym cyklu mój pęcherzyk urósł do odpowiednich rozmiarów by je zapłodnić! Po raz pierwszy w życiu – i to bez stymulacji! Byłam szczęśliwa ale jednocześnie strasznie się bałam czy się uda… I udało się! Dzisiaj jestem w 13 tyg. i mam nadzieję wszystko będzie dobrze…
Co do bakterii… po powrocie, na początku ciąży jakaś przybłęda dalej się ujawniła – ale podobno niegroźna. Muszę jednak ją ciągle kontrolować.
Bądź więc dobrej myśli, czasem warto przestać myśleć o problemie, a może organizm sam przestawi się na odpowiedni tryb pracy… Jeszcze na początku tego roku nie miałam nadziei, a jednak… 🙂
Wierząca w łut szczęścia Ania

ankalenka Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

piszesz że Twój mąż jest zdrowy – robiliście badanie, czy nie ma żadnych objawów?
A.

zula Dodane ponad rok temu,

Re: Ale bryndza

Oczywiście – najpierw gdy długo nie mogłam zajść w ciążę – sprawdzaliśmy ruchliwość i jakość plemników. Potem po moich ciągłych złych wynikach posiewu również miał badaną bakteriologię. U niego wszystko na szczęście było w porządku, problem był więc po mojej stronie.
Pozdrawiam
Ania

Znasz odpowiedź na pytanie: Ale bryndza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
pomocy
dziewczyny powiedzcie mi jaki lek jest najlepszy i bez wyraznych skutkow ubocznych.Ja zaczne zazywac od lutego.slyszalam ze Gonal-f nie jest zbyt zadawalajacy.pomozcie prosze,jezeli ktoras ma to juz za soba.
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
Kto zaczyna próby od stycznia
Po przeczytaniu kilku informacji wiem, że nie tylko ja zaczynam w styczniu. Ciekawe ile nas jest? Słuchajcie zawsze którejś z nas musi się udać. Super jakby udało się wszystkim razem :-))))))))) Ale miałybyśmy o
Czytaj dalej