Angielski dla dzieci

Jestem mamą 10-letniej Córki i szukam dla Niej dodatkowego angielskiego. Pomyślałam nad angielskim online. Polecacie może coś? 🙂

24 odpowiedzi na pytanie: Angielski dla dzieci

  1. Odradzam – takie dziecko musi mieć kontakt z czlowiekiem żeby się na tym etapie czegoś nauczyło.

    • Nauka online dla dziecka? Jak dla mnie, brzmi to jak niewypał. Nie wyobrażam sobie Jaśka, którego sadzam przed komputerem na 45 min, a on posłusznie przeklikuje się przez kolejne strony i wykonuje zadania, które pojawiają mu się na ekranie (bo chyba tak wygląda nauka online?). Chociaż 10latka może inaczej będzie do tego podchodzić, sama nie wiem. Jestem jednak zdania, że dzieciaki więcej przyswajają przebywając wśród ludzi, a nie w domu. Mam przykład niedaleko, przyjaciółka ma męża Francuza, który uczył ich synka mówić w jego ojczystym jezyku (w domu na co dzień rozmawiają po polsku), szło mu jako tako, nie uczył go regularnie, ale postanowił zapisać go do Szkoły Języka Francuskiego,gdzie są grupy specjalnie dostosowane do małoletnich (ich synek miał wtedy chyba 5 lat). Młody ma dzisiaj już prawie 10 lat i biegle mówi i pisze po francusku, nie sądzę by doszedł do takiego etapu podczas nieregularnej nauki z tatą, a tym bardziej podczas nauki z komputerem. Dzieci muszą przebywać wśród ludzi, uczyć się koegzystować w grupie, rozmawiać, bawić się. Komputer ich tego nie nauczy. Poza tym, czy komputer coś wytłumaczy gdy będą zawzięcie i ciekawsko pytały? Raczej nie. Dlatego uważam, że najlepszym sposobem nauki języka są kursy specjalnie dostosowane wiekowo do uczniów.

      • Z doświadczenia wiem, że zajęcia online mogą być uzupełnieniem kursów dla dzieci. Dobrze sprawdzają się piosenki, krótkie filmiki czy gry. Przykładowo, znana, rozwijająca gra “Simon says jump” istnieje w wielu wersjach online.

        Korzystanie wyłącznie z metod e-learningowych jest jednakże nużące dla dziecka. Trudno mu skupić się na zajęciach przez dłuższy okres czasu. Ponadto podczas nauczania “tradycyjnego” rozwijane są umiejętności interpersonalne dzieci, umiejętność czytania i pisania, zdolności plastyczne itp.

        • agnieszka-skowronska Dodane ponad rok temu,

          Oczywiście myślałam o angielskim online jako dodatkowej formie nauki dla córki. Problem mam taki, że próbowałam Ją zapisać na dodatkowe zajęcia do szkoły językowej ale niechętnie na nie chodziła. Może to wynikać z tego, że jest dyslektykiem i boi się spróbować innej (niż w szkole państwowej) formy nauki. Wiele czytałam na ten temat w internecie i moja córka jest dobrym przykładem dziecka, które powinno mieć indywidualny tok nauczania. Niestety w szkole państwowej jest to niemożliwe 🙁 Jestem w trakcie szukania korepetytora ale to nie jest łatwe, znaleźć osobę właśnie do dyslektyka. Pomyślałam o nauce online przez wakacje, aby nie zapomniała zdobytej wiedzy. W necie jest tyle ofert, że trudno wybrać właściwą. Spotkaliście się w ogóle z angielskim dla dyslektyków?

          • Tutaj twierdzą, że ta metoda uczy również
            dzieci z dysleksją:

            Wiem, że dużo czytałaś w tym temacie.
            Ale znalazłam jeszcze taki, w miarę całościowo
            ujmujący problem, artykuł na ten temat.
            Może komuś się przyda.
            Bo to faktycznie problem u dzieci zwłaszcza
            przy uczeniu się języka obcego.

            A tu artykuł o różnych metodach.
            Można przetestować je. Któraś może
            być skuteczna.

            Powodzenia i pozdrawiam
            Agnieszka

            • A może zamiast online lepiej kup sobie na płycie? są różne pakiety i zestawy, wtedy kontrolujesz dziecko, nie musi siedzieć z internetem i rozpraszać się innymi stronami…
              chociaż dla mnie takie pakiety to dodatek: nic nie zastąpi prawdziwego nauczyciela i kontaktu z nim…

              • Też myślę, że nie ma to jak praca
                z nauczycielem. Najlepiej z anglojęzycznym.

                Można spróbować poszukać taniego
                korepetytora wśród studentów zagranicznych.

                To da dziecku kontakt z żywym i odpowiednio
                akcentowanym językiem.
                Co zaprocentuje potem łatwością w rozumieniu
                języka.

                Nie jest łatwo znaleźć dobrego native speakera.
                Zwłaszcza, że mało obcokrajowców chce studiować
                na naszych uczelniach.
                Najlepszą sytuację mają ci co mieszkają w Krakowie:)
                Więc trzeba trochę poszukać:)
                Czasami ogłoszenie na uniwersytecie daje szybki
                efekt. Tak informacja dość szybko roznosi się
                wśród studentów.

                Spotkałam się też z kursami przez skypa. To chyba
                ciekawa alternatywa.

                Pozdrawiam i życzę powodzenia

                • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                  Ja tu kombinuje jak maksymalnie ograniczyc dziecku zabawe z komputerem, a inne matki wpadaja na pomysl, zeby dziecko usadzic z maszyna i uczyc.
                  Wg mnie to jest malo szczesliwy pomysl. Podobnie jak gierki wszelakie i inne edukacyjne komputerowe twory.
                  Poczytajcie moze zamiast reklam o wplywie komputera na psychike malucha.

                  • Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
                    Ja tu kombinuje jak maksymalnie ograniczyc dziecku zabawe z komputerem, a inne matki wpadaja na pomysl, zeby dziecko usadzic z maszyna i uczyc.
                    Wg mnie to jest malo szczesliwy pomysl. Podobnie jak gierki wszelakie i inne edukacyjne komputerowe twory.
                    Poczytajcie moze zamiast reklam o wplywie komputera na psychike malucha.

                    Masz dużo racji – ale jak już ma być przy komputerze to lepiej przy czymś “edukacujnym” niz przy byle czym.
                    Nie da rady w tych czasach bez komputera.

                    • Za chwilę dziecko Ci pójdzie do szkoły i co? I tak będzie siedziało nad zadaniami domowymi. Lepiej niech się uczy, że komputer pomaga w nauce, niż odkryje później samo, że tylko traci się na nim czas.
                      Telewizji w takim razie też nie powinno oglądać, telefony dotykać też nie…

                      • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                        Zamieszczone przez GorącaKawa
                        Masz dużo racji – ale jak już ma być przy komputerze to lepiej przy czymś “edukacujnym” niz przy byle czym.
                        Nie da rady w tych czasach bez komputera.

                        Pewno że nie da rady i bywa niezastąpiony.
                        Ale kiedy alternatywą mogą być normalne lekcje to zdecydowanie komputer u mnie odpada. Za to wysoko sobie cenie nagrania językowe audio. Nawet puszczane jako usypiacz przed snem. U nas przyniosły rewelacyjne efekty na etapie przedszkolnym.

                        Tv mogłabym wyrzucić przez okno 🙂
                        Ale telefon to już niezbędne urządzenie jak dla mnie.

                        • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                          Zamieszczone przez MamaLaurki
                          Za chwilę dziecko Ci pójdzie do szkoły i co? I tak będzie siedziało nad zadaniami domowymi. Lepiej niech się uczy, że komputer pomaga w nauce, niż odkryje później samo, że tylko traci się na nim czas.
                          Telewizji w takim razie też nie powinno oglądać, telefony dotykać też nie…

                          Moje dziecko już skończyło szkole. Całkiem nieźle sobie radzi zwłaszcza z j.obcymi.

                          • No to gratuluję: jak dla mnie dzisiejsze czasy wymagają znajomości komputera, telefonu i wiedzieć co to jest tablet. Ja ostatnio czytałam ciekawy artykuł na , nie wiem czy sama bym dawała dziecku telefon do zabawy w wieku 6 miesięcy, ale póki mamy szansę uczyć je jak korzystać mądrze z technologii to powinniśmy…

                            • halinasuperdziewczyna Dodane ponad rok temu,

                              W dzisiejszych czasach pokolenie naszych dzieci nie ma szans nie znać sie na komputerze. Za to ma duże szansę nie czytav książek, czy nie potrafic odnaleźć sie w społeczeństwie. I to jest wielki problem. Nie znam absolutnie żadnego zdrowego na umyśle nastolatka który nie radzi sobie z komputerem, za to znam sporo od niego uzależnionych.

                              • Zamieszczone przez MamaLaurki
                                No to gratuluję: jak dla mnie dzisiejsze czasy wymagają znajomości komputera, telefonu i wiedzieć co to jest tablet. Ja ostatnio czytałam ciekawy artykuł na , nie wiem czy sama bym dawała dziecku telefon do zabawy w wieku 6 miesięcy, ale póki mamy szansę uczyć je jak korzystać mądrze z technologii to powinniśmy…

                                dzieciom przychodzi wszystko naturalnie
                                poza tym one rosną z tą “technologią”
                                gdy zmienię komórkę mojemu dziecku wystarczy godzina na jej obcykanie, i wcale nie musiala dostawać jej do zabawy w wieku 6 miesięcy.
                                tablet? kupilismy to cudo 3 miesiace temu, dziecko zostało już specem od tego urządzenia.

                                Żaden komputer i najlepszy program na świecie nie zastąpi tradycyjnej nauki.
                                np. nauka ortografii, tak naprawdę moja córka zaczeła poprawnie pisać (ortografia, stylistyka, gramatyka) gdy sama zaczęła czytać książki. Wcześniej próbowała uczyć się na komputerze ortografii i nie mieliśmy żadnych efektów w tej dziedzinie.

                                • U mnie problem odwrotny. Szkola wprowadza 2-klasistom nauke na Ipodach. Wszystkie podreczniki,cwiczenia beda zainstalowane w Ipodzie i na tym dzieci beda pracowac caly rok. O zajeciach z kaligrafii mozna zapomniec. Zostaje tylko 30% pisania prawdziwym olowkiem na prawdziwych kartkach. To samo z zadaniami domowymi. Szkolna biblioteka tez dostepna przez Ipoda. Dla mnie to jakas abstrakcja!!!!Jesli chodzi o nauke jezyka to z moich obserwacji wynika, ze native speaker bylby odpowiedni.

                                  • W poprzednich wypowiedziach proponowali Państwo zaangażowanie native speakera do nauczania dzieci języka angielskiego. Z mojego doświadczenia wynika, że to dobry pomysł. Nie zapominajmy jednak, o jakości prowadzonych zajęć.

                                    Nauczanie dzieci różni się od nauczania osób dorosłych. Dziecko powinno być zachęcone do nauki języka. Doskonała znajomość języka przez native speakera nie gwarantuje, że zajęcia przez niego prowadzone będą dla dzieci ciekawe i korzystne.

                                    Zwracajmy uwagę na sposób prowadzenia zajęć przez nauczyciela, nie tylko na jego poziom znajomości języka obcego.

                                    • Zamieszczone przez bs
                                      W poprzednich wypowiedziach proponowali Państwo zaangażowanie native speakera do nauczania dzieci języka angielskiego. Z mojego doświadczenia wynika, że to dobry pomysł. Nie zapominajmy jednak, o jakości prowadzonych zajęć.

                                      Nauczanie dzieci różni się od nauczania osób dorosłych. Dziecko powinno być zachęcone do nauki języka. Doskonała znajomość języka przez native speakera nie gwarantuje, że zajęcia przez niego prowadzone będą dla dzieci ciekawe i korzystne.

                                      Zwracajmy uwagę na sposób prowadzenia zajęć przez nauczyciela, nie tylko na jego poziom znajomości języka obcego.

                                      Zwracajmy też uwagę na nieuczciwych użytkowników forum rejestrujących się tylko po to, by umieścić reklamę w podpisie.

                                      • Zamieszczone przez HalinaSuperdziewczyna
                                        Ja tu kombinuje jak maksymalnie ograniczyc dziecku zabawe z komputerem, a inne matki wpadaja na pomysl, zeby dziecko usadzic z maszyna i uczyc.
                                        Wg mnie to jest malo szczesliwy pomysl. Podobnie jak gierki wszelakie i inne edukacyjne komputerowe twory.
                                        Poczytajcie moze zamiast reklam o wplywie komputera na psychike malucha.

                                        Halinka! Z ust mi to wyjęłaś 😀
                                        Mam w domu niespełna 7-latka i 4-latka i spędza mi to sen z powiek.
                                        Ostatnio Młodszy wstał, ubrał się i rano włączył sobie grę “edukacyjną” układanki, kolorowanki, zręcznościówki a przecież to wszystko ma w realu na półkach – do wyboru, do koloru

                                        • Zamieszczone przez MamaLaurki
                                          Lepiej niech się uczy, że komputer pomaga w nauce, niż odkryje później samo, że tylko traci się na nim czas.
                                          Telewizji w takim razie też nie powinno oglądać, telefony dotykać też nie…

                                          Do takich wniosków nigdy nie dojdzie. Mimo tłumaczenia, pilnowania i w ogóle pierwsze co robią to lecą do TV i kompa. Gdyby były nielimitowane spędzaliby przed nimi cały dzień 🙁

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Angielski dla dzieci

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general