ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Witam Was. Piszę tu na forum bo może wśród was ukoję nerwy. Czy posiadanie więcej niż jednego dziecka rozpatruje się wyłącznie w kategoriach czynu bohaterskiego albo wpadki???? Jak do tej pory reakcja bliższych i dalszych znajomych jest właśnie taka (mam prawie 4 letnie dziecko i spodziewam się drugiego). Czy nie można powiedzieć już nic innego niż “o matko”, czy “no to współczuję”? Dlaczego nikt w ten sposób nie komentuje awansu w pracy? On też się wiąże z większą ilościa obowiązków i ze stresem, choć nie tylko. I tak samo jest z dziećmi CHCIANYMI I ZAPLANOWANYMI. Jestem potwornie wkurzona, proszę napiszcie coś co mnie uspokoi. Nie jestem idealistką, ani Anią z Zielonego Wzgórza ani Siłaczką. Chcę mieć przynajmniej dwójkę dzieci!! To takie dziwne?

D. Grabuś

25 odpowiedzi na pytanie: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

shibaa Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Nie przejmuj się – nie do dziś wiadomo że ludzie są nienormalni (przynajmniej ja mam takie spostrzeżenia) i bardziej interesują ich czyjeś “problemy” niż ich własne. Często jest tak że ludzie czegoś zazdroszcza i to z zawiści gadają głupoty bo nic innego im na myśl nie przychodzi. Kiedy ja zaszłam w ciążę to moja dobra znajoma która też się stara ale ma problemy najpierw zaczeła robić nam złośliwe uwagi na temat naszego rychłego rodzicielstwa, ostetntacyjnei odmówiła obejrzenia naszego badania USG nagranego na video a teraz to już się nawet nie odzywa do nas (a kontakty były b. ścisłe)…
Nie przejmuj się głupim gadaniem!
A ja mam w planie trójkę! 🙂

Agata + Ania 13.IX

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Dla mnie nie, jedynak/ jedynaczka to dopiero dziwactwo. Nie przejmuj się, a czterolatek tez się ucieszy i na pewno pomoże mamusi 🙂

Ewike i lipcowa Poziomka

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Hehe, a u mnie jest odwrotnie, wszyscy pytaja kiedy nastepne!? A jak mowie, ze nie ma takich planow to sie oburzaja twierdzac, ze skrzywdze dziecko skazujac je na role jedynaka. Tak naprawde to przeciez nie wiem, czy i kiedy chce drugie, ale co to kogo obchodzi? Nie przejmuj sie! Usmiechaj sie na takie uwagi i olewaj 🙂
Pozdrawiam
Bramka

dmp Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Nie przejmuj sie…ja sie zgodze z Agata, ze ludzie nie potrafia zajac sie wlasnymi sprawami.
A tak dla pocieszenia, to ja mam 6,5 miesiecznego synka i jestem w 13 tygodniu drugiej ciazy… to dopiero wstyd i chanba. A druga historyjka jest taka ze mojego szwagra bratowa wlasnie urodzila 6 dziecko…i co by Ci Twoi znajomi na to powiedzieli?!! Osobiscie dla mnie to tez za duzo, ale ja tych dzieci wychowywac nie bede, a jezeli ich stac na utrzymanie szostki, to czemu nie. To co ja moge myslec na ten temat to moja sprawa, ale napewno nie bede w jakis glupi sposob do nich tego komentowac!

Glowa do gory!

Pozdrawiam

Monika i Olus 04.11.03 i?

asikx Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Ja spotykam się ze zgrozą w oczach jak oznajmiam, że moje dziecko będzie jedynakiem…. Bo jak to – samolub, nieszczęśliwy samotnik itp. itd.
Nawet w tym wątku jedna z dziewczyn napisała, że to dziwactwo…
A ja jestem jedynaczką i zawsze mnie ten fakt zachwycał – nigdy nie zazdrościałm nikomu faktu posiadania ani starszego ani młodszego rodzeństwa.
Ale każdy przecież ma prawo decydować o tym, ile chce mieć dzieci.
Jedni chcą mieć 5 inni 1.
Nie słuchaj co ludzie mówią – to Twoja sprawa. I nieważne ile dzieciaczków będziesz mieć – z pewnością będziesz kochać je najbardziej na świecie – i to jest najważniejsze!
Pozdrawiam,
Aśka (i sierpniowa Ola)

Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Taaaa, to fenomen, bo mnie też swego czasu wszyscy pytali kiedy następne ale kiedy już się pojawi to zaczynają sie wcześniej opisywane rozmowy. Pozdrawiam

D. Grabuś

blueanna Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

nie przejmuj sie… u mnie w ogole na wiesc o ciazy i w ostatnim czasie przerzedzily sie szeregi do tej pory uznawanych za dobrych przyjaciol – no co ja tez sobie za krzywde wyrzadzilam???
najwazniejsze jest to jak ty sie z tym czujesz… a jesli inni tego nie podzielaja to niech sobie znajda lepszy obiekt na celowanie niewlasciwych uwag !

annaw Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Tak,reakcje ludzi są dziwne. Wynika to pewnie z tego,że jedni zazdroszczą,innym dziecko kojazy sie wylącznie z nowymi wydatkami a dla jeszcze innych oznacza ograniczenie wlasnej wolnosci. I najdziwniejsze że wlasnie Ci niby najbliżsi znajomi tak dziwnie reagują. My z mężem uslyszeliśmy od takich znajomych :” No to tracimy znajomych na jakieś dwa lata ” To zabrzmialo tak jak byśmy wyjeżdzali za granicę. No i w sumie tak zostaliśmy potraktowani, no bo nie nadajemy sie juz na imprezy,na dlugie siedzenie w barze itd. Ale już mi to nie przeszkadza,przynajmniej przekonalam się na kogo mogę tak naprawdę liczyc i kto jest moim przyjacielem.
Ania i maluszek w brzuszku

blueanna Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

dokladnie o takie sytuacje mi chodzilo 🙂
super to ujelas 🙂
pozdrawiam

marudzka Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

No to ja mam chyba więcej szczęścia, bo mimo zaawansowanej ciąży krąg przyjaciół jak narazie mi się nie zmiejszył. Wszyscy bardzo się ucieszyli i gorąco gratulowali. Śmieję się nawet, bo gdy się spotykamy to zawsze zaczynają temat dzidzi i mojego zdrowia.
Bardzo oboje chcemy mieć więcej dzieci, ale czy się zdecydujemy, to się okarze. Zobaczymy na co sytuacja pozwoli.
Głowa do góry!!
Marta oraz Ula lub Filip

polyana Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Kochana!
Ja juz tez przestalam sluchac tego co maja mi ludzie do powiedzenia. Moja corcia jest o rok mlodsza od Twego dziecka i tez jestem w drugiej zaplanowanje ciazy. Bylam chora i dlugo sie leczylam po urodzeniu Oliwii. Nie wiadomo bylo czy wogóle bede mogla miec kolejne dzieci. Tak wiec jak tylko uslyszalam, ze mozemy to od razu zaszlismy. O ciazy komunikowalam ze szczesciem w oczach tak wyraznym, ze nawet jesli ktos pomyslal “Biedaczka” to nie osmielil sie tego powiedziec przy mnie. Ja chcialabym miec trojke dzieci. Ale z trzecim to jeszcze poczekamy. Dla dziecka przerwalam doktorat i pieknie zapowiadajaca sie kariere zawodowa. Ale za pare lat to my bedziemy bogatsze od innych, o te nasze wspaniale dzieciaczki.
Wypnijmy dumnie brzuszki do gory. To jest blogoslawienstwo i Stan Blogoslawiony.

gosiatop Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Głowa do góry!

Moja druga ciąża była bardzo zaplanowana (w przeciwieństwie do pierwszej) i nikomu nic do tego.
Ja na szczęście nie spotkałam się z negatywnymi uwagami, ale wiem, że tak się zdarza.

Ludzie nigdy się nie nauczą patrzeć na siebie i swoje wady.
Najlepiej skupić się na innych i nie dostrzegać swoich wad i problemów.

Pozdrawiam

Gosia+Karola+

dagi Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

ja, choc oczekuje pierwszego dziecka tez spotkalam sie z dziwnymi komentarzami…ze strony…mojego meza siostry. Ze jestem za mloda, ze powinnismy odlozyc to na pozniej… a te ciaze USUNAC!!!!!! ze przyjechalismy do USA sie dorobic a nie marnowac czas na pieluchy. dodam ze ona ma 40 lat i jest stara panna. po tych komentarzach, w ogole sie do niej nie odzywam, zerwalam kontakt, bo szkoda mi nerwow na idiotki. za to znajomi…choc wszyscy ani nie dzieciaci ani nie mezaci…sa zachwyceni….zazdroszcza…mowia ze dopiero teraz zobaczymy co to pelnia szczescia….ja to wiem…. A dzidziusiow planuje trojeczke!!!!!

magdzik22 Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Kochana!
Gadanie ludzi (mniej i bardziej bliskich) to ostatnia rzecz, na ktora powinnas zwracac uwage i ktora sie przejmowac. Niestety prawda jest taka, ze zbyt czesto przemawia przez ludzi zazdrosc, zawisc i inne obrzydlistwa – a wszytsko to ubrane w piekne slowka udajace zyczliwosc i troske o Ciebie.
To Twoje zycie, Twoje cialo i Twoje dzieci. Nikt tutaj oprocz Ciebie i Twojego faceta nie ma nic do gadania.

Ja tez naleze do tych, ktorych latwa (zdecydowanie za latwo) zranic slowem. Ale teraz postanowilam sie nie dac i nie przejmowac. I niech gadaja co chca, niech patrza na mnie wzrokiem jakim chca – ja wiem czego chce i bede do tego dazyc.

A na jednym dziecku tez nie skoncze

M&M

bajka Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

A ja mam trójeczkę! Wymarzoną, wytęsknioną, wyczekaną. W nosie mam co myślą inni. To jest tak jak ktoś powiedział: gdy dzieci są małe ludzie Ci współczują i patrzą z politowaniem. Jak dorosną i masz wokół siebie udaną rodzinę i mnóstwo wnuków, to Ci potem zazdroszczą, a nawet podziwiają. To sytuacja w naszym kraju sprawia, że “objętość” rodziny postrzega sie tak, a nie inaczej. Każdy powinien żyć według własnej recepty na szczęście i nikomu nic do tego. Ale macie rację, takie głupie i nietaktowne uwagi się zdarzają.
A żeby było śmiesznie, to przypomniał mi się dawno czytany artykuł, w którym jakaś reporterka z Polski pisała chyba o Malezji. I tam zapytała ją miejscowa kobieta ile ma dzieci. Odpowiedziała, że dwoje. A tamta na to: “To kto z was jest chory, mąż czy pani?”.
Zachowajcie zdrowy dystans 🙂 🙂 🙂

Bajka

Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Niie przejmuj sie co ludzie mówią, ja też chce mieć dwoje dzieci i nie widze w tym nic dziwnego. Dziwnych masz ludzi w koło siebie, może Tobie zazdroszczą, jestem ciekawa czy mają dzieci i czy wiedza co to radość macierzyństwa. Pozdrawiam

miciumpa Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

U mnie też moja chrzestna na wiadomość o mojej ciąży powiedziała: przykro mi, taka wpadka. mi również zrobiło sie przykro. Dopiero jak jej wyjaśniłam, ze to nie wpadka – to mi pogratulowała, ale pierwsze wrażenie zostało.
A znajomi – nic się nie zmieniło – ja im życia nie układam a oni mi.
I napewno nie pozostaniemy na jednym dziecku 🙂


Kasia

bramka Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Wlasnie, zdrowy dystans, albo zdrowy rozsadek, dwojka czy trojka dzieci to normalna sprawa, w Ameryce taki standard jest lwasnie popularyzowany, dlatego maja dodatni przyrost naturalny, a Polska na koncu w calej Europie, chyba tylko we Wloszech rodzi sie mniej dzieci. Ciekawe kto bedzie zarabial na emerytury za 30 lat..? No ale to tak na marginesie.

W druga strone tez lepiej nie przesadzac. Bylam kiedys swiadkiem rodzinnego spotkania, dorosle dzieci (majace juz swoje dzieci) i rodzice, pogaduszka, zeszlo wlasnie na wielkosc rodziny, dzieci rodzice mielo 6-cioro i wyobrazcie sobie, ze te dzieci potrafily rodzicom na stare lata miec za zle, ze sie zdecydowali na taka duza rodzine, ze przez to poswiecano im mniej uwagi, ze nie mieli takich szans w zyciu jak ci z mniej licznych rodzin.. Dla mnie to bylo dziwne, przeciez gdyby nie to to ich by w ogole na swiecie nie bylo!!

Pozdrawiam
Bramka

Dodane ponad rok temu,

Ja też!!!

Witaj. Rzeczywiscie to, co piszesz jest bardzo denerwujące. Ja mam syna 6 letniego, i pragne od 2 lat drugie…. A mam 28lat. Czesto tez sie spotykam z takimi tekstami, ze mam super, jedno i to odchowane,wiec teraz mam luz. A jak mowie, ze staramy sie o drugie… A po co ci kolejny kłopot!!!Jesli dziecko jest kłopotem, to po co ludzie biorą slub???To tez jest kłopot. Nie moge tego stereotypu zrozumiec. Jak ludzie mogą mowic, ze nie chcą dziecka???A pozniej jak “dorosna do tej mysli” okaze sie, ze nie mogą i wtedy zobaczymy. Ja bez względu na ludzi i ich gadania dalej walcze i bede walczyc. Moj syn nie bedzie jedynakiem!!!A jak urodze, to za kilka lat rowniez pomysle o trzecim!!! A co????Dzieci sa tak cudowne, sa skarbem i darem…i trzeba to docenic!! Ja to doceniłam teraz, choc Damianek nie nalezy do wpadki, ale do pierwszej udanej proby przedslubnej.Ludzie są bardzo wygodni, ale nie po to zyjemy, zeby tylko sie bawic, ale zeby zostawic cos po sobie.I wierz mi….zazdroszcze ci okropnie tego malenstwa w brzuszku. Docen ten cud i nie rozmawiaj z ludzmi, ktorzy go nie doceniaja.

Pozdrawiam.

Starania o Julke lub Piotrusia.[Zobacz stronę]

bajka Dodane ponad rok temu,

Re: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Czyli jak wszystkie zgodnie uważamy nikt nie powinien się wtrącać do naszych decyzji o tym, jaki wybieramy kształt rodziny. Każda z nas czuje na ile wystarczy wspólnych sił, energii, finansów i tego wszystkiego co wpływa na to ile chcemy mieć dzieciaczków. Jedna rodzina widzi siebie z jednym, inna z czwórką. Nic nie powinno być uważane ani za normę, ani za dziwactwo. Tylko dlaczego tak mało kto to sznuje? I to nas wszystkie chyba tak irytuje. Dlatego nie należy się tym przejmować. Poza tym nie każdemu wychodzą plany takie jakie chciał realizować. Ktoś mógł pragnąć większej gromadki, ale z jakichś przyczyn nie dało się i na odwrót, chciał jedno a wyszło dwoje. Dla niektórych to dramat i takie nietaktowne uwagi ze strony postronnych osób tym bardziej są nie miejscu. Należy im to uświadamiać.

Bajka

Znasz odpowiedź na pytanie: ANIA Z ZIELONEGO WZGÓRZA?

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
pociera stópkami :(
od jakiegoś czasu moja mała pociera bardzo stópkami, aż są czerwone i do tego bardzo jej się pocą mimo iz jest lekko ubrana. czy to moze być oznaka napięcia mięśniowego?? Wczoraj
Czytaj dalej
Dla starających się
klapa
Dziewczyny ja chyba zaraz oszaleje 2 dni temu pisalam ze mam dwie kreski jedna slaba dzis powtorzylam test i nic co jest dlaczego tak sie dzieje przeciez to jest nie
Czytaj dalej