Atak zazdrosci

Dziewczyny, chce opisac sytuacje, ktora nam sie wczoraj przydarzyla. Kurcze, ciagle o tym mysle i nie moge nic sensownego wymyslic – moze Wy pomozecie. Pojechalam z Marta do Gabrysi (chrzestna mojego meza). 6 tygodni temu zostala babcia slicznego Jasia. Mama Jasia, Ewa, mieszka na razie z nia, bo jej facet wyjechal. W domu byl jeszcze najmlodszy syn Gabrysi – Tomek, ktorego moja Marta strasznie lubi.

No i bylo tak. Ewa poszla ogladac jakies mieszkanie do wynajecia, a ja, Gabrysia i Tomek zostalismy z Jasiem i Marta. Marta bawiala sie grzecznie misiami na podlodze. Gabrysia trzymala Jasia, ale poniewaz chciala powiesic pranie, poprosila mnie zebym go chwile potrzymala. Wzielam go na rece, a on po kilku minutach zaczal plakac (on wogole strasznie duzo placze, musze chyba zapytac w osobnym poscie, bo zaczynamy sie niepokoic, choc lekarz uwaza ze wszytsko OK). Marta podniosla glowe, zobaczyla Jasia na moich rekach i zaczela plakac. Przyszla na czworaka do mnie, uczepila sie z calych sil mojej lydki i wyje. Poprosilam Tomka, zeby wzial Jasia na chwile. Zanim go wzial, Marta sie przewrocila, uderzyla glowka o podloge i zaczela strasznie mocno plakac. Tomek ja zlapal, podniosl, a ona wyje i zanosi sie. Mowie, zeby odlozyl ja na sofe i wzial Jasia. Tomek probuje, a ona wygina sie w mostek i jest cala purpurowa. W koncu jakos ja polozyl, wzial Jasia, a ja Marte. Przez godzine wisiala przy cycku. Wczepila mi sie w ramie tak, ze mam siniaki. W nocy budzila sie co chwila, w koncu wzielam ja do siebie i spala. Od rana chodzi za mna krok w krok, teraz bawi sie rura od odkurzacza siedzac przy moich nogach – nawet siku bylam z nia dzisiaj zrobic .

Dziewczyny, czy to ciag dalszy tego leku separacyjengo? Kiedy to minie? Samoistnie? Bo u nas wciaz sie nasila. Staram sie byc na kazde wezwanie Marty, zeby poczuala sie pewnie i bezpiecznie – moze zle robie? Macie tez takie sytaucje? Jak sie wtedy zachowujecie? Ja zaczynam sie powoli bac… A we wrzesniu mieliesmy dac zielone swiatlo dla nastepnego dziecka… Czy jej to przejdzie?

Przepraszam za chaotycznosc wypowiedzi i tysiac pytan, ale naprawde nie wiem co myslec. A zeby troche ten smutny post rozswietlic – zobaczcie Jaska. Pamietacie swoje dzieciaczki takie? Bo ja slabo, slabiutko…

Magda & Marcia 07.09.04

8 odpowiedzi na pytanie: Atak zazdrosci

  1. Re: Atak zazdrosci

    Kochana, nie martw się, to zupełnie normalne zachowanie. Dzieci w tym wieku czują się bardzo związane ze swoją mamą i zupełnie nie mają ochoty się nią dzielić z kimkolwiek innym nawet na chwilę. U nas takie “sceny” są na porządku dziennym (i nocnym). Apogeum przeżyliśmy, kiedy z tygodniowego wyjazdu z dziadkami wróciła nasza starsza córka. Mała Kasia przez tydzień była traktowana jak jedynaczka i zdąrzyła się chyba do tego mocno przyzwyczaić. Baardzo źle przyjęła konieczność ponownego dzielenia się nami, a szczególnie mną ze swoją siostrzyczką. Teraz już sytuacja wróciła w miarę do normy, ale nadal zdarzają się przypadki zwisania mamie z nogawki, czepiania się rękami, nogami, zębami (!!) maminych części ciała, ryki, wrzaski i pojękiwania. Tak naprawdę trudno będzie Ci przewidzieć zachowanie Marty wobec przyszłego rodzeństwa, bo to przecież może być już wtedy całkiem inny brzdąc. Nie marwt się na zapas- zazdrość to rzecz normalna i wierz mi- da się ją przeżyć, albo przetrwać. Pozdrawiam.

    Ania Marta i Kasia

    • Re: Atak zazdrosci

      Dziekuje – pocieszyly mnie Twoje slowa. widze, ze Marta zachowuje sie poporstu jak na jej wiek przystalo? A jaka jest roznica pomiedzy Twoimi – notabene slicznymi – dziewczynkami?

      Magda & Marcia 07.09.04

      • Re: Atak zazdrosci

        Dokładnie (no prawie) dwa latka- Marta urodziła się 10 września 2002, Kasia- 12 września 2004. Jak rozumiem też przymierzasz się do mniej więcej takiej różnicy wieku?

        Ania Marta i Kasia

        • Re: Atak zazdrosci

          No chcialabym minimum rok i 9 miesiecy. A potem… Kurcze, jak Ci sie udalo tak trafic z tymi ich datami? To niesamowite ???!

          Magda & Marcia 07.09.04

          • Re: Atak zazdrosci

            Nina nie przechodziła lęku separacyjnego w weiku 8-9 mies.
            Cieszyłam się że nas to ominęło.
            Ok. roczku Nina zrobiła sie strasznie przylepna, najchętniej cały czas spędzałaby wtedy na moich rękach. Tylko ja mogłam ją usypiać, tylko do mnie biegła jak coś się stało, przestraszyla się albo przewróciła. Płakała jak zwracałam uwagę na inne dzieci, odpychała męża kiedy mnie przytulał – ja miałam być tylko dla niej. Minęło. Później były jeszcze perę razy małe nawroty. Teraz od dłuższego czasu jest dobrze.
            Minie i u Was, to zupełnie normalne.

            Monika & Nina ( 18 m-cy)

            • Re: Atak zazdrosci

              To chyba taki okres.
              Pocieszę Cię, że Ty masz to raz na jakiś czas. A ja mam to na codzień.
              Hubi jest bardzo o mnie zazdrosny, Igor to samo. Jak jeden zobaczy, ze biorę drugiego na ręce, natychmiast beczy, gna w moją stronę i wspina się na mnie…
              Czekam aż to minie, na razie jest koszmarnie w tej kwestii :((

              Marzy mi się, żeby choć raz tak o tatę walczyli.

              • Re: Atak zazdrosci

                Hi hi kierowaliśmy się układem gwiazd i kosmiczną energią. A tak naprawdę, to załapałam się na pierwszy wolny termin… no i tak jakoś wyszło. A zresztą pierwsza urodziła się dwa tygodnie przed terminem, druga z tydzień po, więc chyba same chciały obchodzić razem urodzinki. Już się cieszę na wrzesień- oczywiście będą dwa torciki
                A będziesz miała jakąś pomoc do dzieci jak już się drugie urodzi? Mąż przychodzi jakoś normalnie z pracy? Bo jak nie, to nie polecam… ja dawałam sobie zupełnie sama radę jedynie przez pirwsze pół roku. Potem wysiadłam, psychicznie głównie. No ale ja mam dwie Terminatorki w domu

                Ania Marta i Kasia

                • Re: Atak zazdrosci

                  No wlasnie nie – ja moge liczyc tylko na siebie. Moj maz wyjezdza na 4-tygodniowe kontrakty do pracy. Potem tydzien w domu i znow. A moja rodzina daleko. I to w sumie mnie powstrzymuje przed tym, zeby zaczac starac sie juz dzis. Z drugiej strony wiem, ze jesli nie teraz, to… pewnie nigdy. Wroce do pracy, wpadne w ten caly kierat i nie bedzie mi sie chcialo wracac do pieluszek, nieprzespanych nocek… A teraz jestem w domu z Martusia, mam ten luksus, ze przez pierwsze lata jej zycia moge siedziec w domu – wiec i drugie by sie przy okazji wychowalo.
                  Moge liczyc jedynie na jakas pania, ktora zatrudnie do pomocy w domu czy przy dzieciach? Myslisz, ze dam sobie rade? Ja ogolnie dosc silna jestem – i fizycznie, i psychicznie… No ale watpliwosci i obaw mam miliony…

                  Magda & Marcia 07.09.04

                  Znasz odpowiedź na pytanie: Atak zazdrosci

                  Dodaj komentarz

                  Mozarella w ciąży

                  Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                  Czytaj dalej →

                  Ile kosztuje żłobek?

                  Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                  Czytaj dalej →

                  Dziewczyny po cc – dreny

                  Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                  Czytaj dalej →

                  Meskie imie miedzynarodowe.

                  Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                  Czytaj dalej →

                  Wielotorbielowatość nerek

                  W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                  Czytaj dalej →

                  Ruchome kolano

                  Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                  Czytaj dalej →
                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                  Logo
                  Enable registration in settings - general