Autorytet – jak nim zostać i być?

Gdy bierze mnie rozmyślanie o relacjach z moimi dziećmi, pojawia mi się w głowie słowo autorytet. I mam z tym problem… Wszystkie autorytety w moim życiu (raptem kilka!) były bardzo mądrymi osobami, ale ich największą zaletą była przystępność. W rozważaniu swoim pomijam ogólnodostępne autorytety myślę tu np. o osobie Papieża. Raczej chodzi mi hmmm 🙂 o autorytety lokalne czyli o osoby z mojego bliskiego otoczenia. Np. pewien nauczyciel. Z tego że ktoś dla mnie jest/był autorytetem wynikał ogromny szacunek dla tej osoby, niezłomna wiara w to co mówił/a i poczucie, że nikt jak ta osoba nie zna się w danym temacie. Niektóre autorytety upadły (bywa!), ale jeden pozostał niezmiennie. To moja mama. Mimo iż jest świetną specjalistką w swojej dziedzinie, to jednak autorytet, o którym mówię dotyczy życia. Wiem, ze ma genialną znajomość ludzi, savoir-vivre,u, super podejście do świata – i wiem, że zawsze jest w stanie mi poradzić (w dowolnej życiowej sprawie) a jej rady będą cenne i słuszne. Zastanawiam sie jak ona to robi? Bo to, że jest dobrym człowiekiem nie jest chyba wystarczające? Cenię ją również za spokój wewnętrzny i dyplomację i za sympatię (taką normalną) do ludzi.
Ale w sumie nie chciałam pisać o mojej mamie. Chciałam się zastanowić co zrobić by dla moich dzieci takim autorytetem być? Wiem, że jeszcze jakiś czas będę naturalnym autorytetem, a potem? Czy można się jakoś “postarać” żeby być, czy albo się jest albo nie?
I ostatnie pytanie – czy autorytet ma prawo do błędu, pomyłki? Czy można zrobić głupotę, przyznać się do tego i dalej się go ma? Jestem zupełnie inna niż moja mama, ciekawa jestem czy mam szanse na ten autorytet? 🙂

Okropnie chaotyczna wypowiedź, ale może zrozumiecie o co mi chodziło? 😉


M&M

11 odpowiedzi na pytanie: Autorytet – jak nim zostać i być?

  1. Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

    Myślę,że zrozumiałąm o co Ci chodzi. Moim zdaniem autorytetem może być tylko ta osoba,która mówi i wykonuje to co mówi.Jeśli np Ty która palisz mówisz dzieciom,żeby nie paliły bo jest to złe w tym momencie w oczach dziecka tracisz autorytet.Wydaje mi się,że najczęsciej autorytet maja osoby z dyplomacją z takim wewnętrznym spokojem. Napewno matka,która ciągle drze się na dziecko nie zdobędzie u niego autorytetu. Niestety i jest to smutne moja mama nigdy nie była dla mnie autorytetem.Jako autorytet znalazłam sobie mamę kolezanki,ale to tylko w pewnych dziedzinach. Cieszę się bo jak do tej pory moje córki liczą się z moim zdaniem szczególnie chodzi mi o najstarszą (14) lat,ale z wiekiem muszę się bardziej kontrolować bo zaczynam mówić nie tym tonem co trzeba i jestem złą na siebie,bo to osłabia autorytet. Niestety często właśnie przez błędy autorytety moje upadały.Gdyby autorytet przyznał się do błędu,przeprosił to nadal był by moim autorytetem.Wczoraj właśnie krzyknęłam na córkę,a za chwilę wysłałam jej sms-a,że przepraszam ją.też chiałabym być dla dzieci autorytetem:-)

    • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

      Ja tak na szybko, bo w pracy jestem.. Z tego co piszesz wynika, ze ja nie mam autorytetu 🙁 Jest kilka osób, które są dla mnie wzorem w jakiejś dziedzinie, ale to wszystko… Np moja koleznaka z pracy, niestety pracyje w siedzibie macierzystej firmy i widziałyśmy się tylko 2 raz, ale mogłam zaobserwować jej relacje z dorastającym synem.. Są wymarzone! Nie wiem jak ona to robi, ale szczerze jej zazdroszczę takich ich wzajemnych stosunków..

      A co do błedów-myslę, ze jedną z głównych zalet autorytetów, zwłaszcza rodzicielskich jest własnie przyznawanie sie do błedów.. To błedy popełnia każdy, ale sztuką jest się do niech przyznać, wyciągnać jakieś wnioski, przeprosić kogoś-zwłaszcza dziecko.. Myślę, ze za to dziecko by mogło rodzica naprawdę szanować.. To jest coś, czego moi rodzice niestety nie potrafią..

      Asia i Ola (5.02.2003) +starania…

      • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

        Kotuś, a dlaczego sms’a???Nie było córki na miejscu?
        Przepraszam, że pytam, ale tak mnie to akurat zastanowilo…

        Ania i

        • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

          jest jedna mądra mysl
          którą sobie zapisałam na koncu kalendarza i czesti czytam, powtarzam jak mantre:

          ”Żyj tak, żeby twoje dzieci kiedy pomyślą o sprawiedliwości,
          trosce o innych, uczciwości, kojarzyły to z Tobą”

          • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

            Tak oczywiście,że jej nie było:-) Ty myślisz,że my w domu rozmawiamy przez sms-y??:-)Przez telefon nakrzyczałam na nią,a póżniej przez telefon przeprosiłam

            • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

              Hihi a my tylko przez smsy 😉

              • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

                No coś Ty:)
                Tylko nie pomyślałam, że przez telefon mogłaś nakrzyczeć 🙂
                Po prostu wiem, że są rodziny, w których nie potrafi się przepraszać, tak słownie, patrząc prosto na kogoś, więc sms’em byłoby łatwiej 🙂

                Ania i

                • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

                  aaaaaaaaaaaaa:-)

                  • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

                    Bruni – to bardzo mądry tekst, wart zapamiętania! Dzięki!


                    M&M

                    • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

                      Tez sie duzo nad tym zastanawiam.

                      Sama chyba mam niewielkie szanse, zeby zostac dla kogos autorytetem, bo za duzo we mnie sprzecznosci.
                      I wlasciwie musze wyznac, ze ja nie mam chyba jakichs wyraznych autorytetow, no, moze miewam autorytety w jednej kwestii. Nie wierze po prostu w ludzka doskonalosc w kazdym aspekcie, chociaz szanuje ludzi, ktorzy sa wierni sami sobie, wierza w to, co mowia, a slowa potrafia obrocic w czyny. I maja przy tym jakas pasje, jakis wielki zapal, ktory nie przynosi szkody innym. Moje autorytety to ludzie, ktorzy konsekwentnie, ale nie slepo, podazaja za jakims celem, potrafia przekonac o jego slusznosci, ale tez umieja dopuscic watpliwosci innych, przyjac je do wiadomosci, rozwazyc.
                      Zawile to chyba brzmi.

                      Nie wiem, co zrobic, zeby zostac autorytetem dla wlasnego dziecka. Rodzic ma taki autorytet niejako z urzedu, ale chyba znacznie latwiej niz innym jest rodzicowi taki autorytet stracic.
                      Chyba trzeba umiejetnie rozmawiac, traktowac dziecko jak partnera, pamietajac oczywiscie, ze szacunek dziala w obie strony. Postepowac konsekwentnie, ale nie za wszelka cene, czyli umiec przyznac sie do bledu. Oczekujac zrozumienia bledu, umiec tez samemu cudze bledy wybaczac (to chyba jeszcze trudniejsze, niz przyznawanie sie do bledu). Egzekwowac swoje postanowienia (zakladam, ze madre i sensowne), ale umiec tez dopuscic dyskusje. Miec nerwy ze stali, ale byc soba w kazdym momecie, czyli umiec pokazac emocje.
                      I chyba najwazniejsze, nigdy nie tracic kontaktu, nie dopuszczac do sytuacji milczenia, umiec sie komunikowac, umiec opowiedzic swoje uczucia.

                      Tyle mi przyszlo do glowy.

                      • Re: Autorytet – jak nim zostać i być?

                        Skrotowo:
                        Moja mama, to tez moj najwiekszy autorytet. 😉
                        Autorytet ma prawo do popelniania bledow – wszystko zalezy od tego co dalej.
                        Ja tez jestem niestety inna niz moja mama, ale mimo to mam nadzieje, ze bede dla mojego dziecka / dzieci autorytetem. Na pewno wazne, by byc konsekwentnym i uczciwym – dziecko wylapie braki w tych sprawach.
                        I to, co napisala Kantalupa, o nie traceniu kontaktu z dzieckiem, tez jest bardzo wazne. I jeszcze pare innych rzeczy.
                        Nie martw sie, damy rade! 🙂

                        mama majowego synka ’05

                        Znasz odpowiedź na pytanie: Autorytet – jak nim zostać i być?

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general