autyzm!?

Witam!
Jestem tu nowa i w sumie nie logowałabym się gdyby nie dręczył mnie jeden problem… dwa miesiące temu (a dokładnie w Święta Bożego Narodzenia) kuzynka stwierdziła, że moja dwuletnia córeczka zachowuje się jak dziecko autystyczne, przyznam że bardzo mnie to zabolało (jak mogła tak w ogóle powiedzieć, pomyśleć? moja Emilcia?) Pierwszy tydzień przeryczałam, naczytałam się różnych dziwnych rzeczy na temat tej choroby. Postanowiliśmy z mężem wstrzymać się do bilansu dwulatka i zobaczyć co powie lekarz. Na początku powiedział, że nie widzi nic bardzo niepokojącego, ale powiedział że dla spokoju mamy się przejść do poradni psychologicznej. Państwowo terminy tak odległe, że postanowiłam zapisać ją na konsultacje psychologiczne w centrum terapii …
Powiedzcie mi czy to normalne:
-że Mała prawie nic nie mówi, czasem jej się wyrwie ‚mama’ albo ‚daj’, ale bardzo dużo mówi po swojemu?
-że potrafi bawić się czterema klockami przenosząc je z dywanu w jednym pokoju na dywan w drugim pokoju?
-że nie zawsze reaguje jak się woła ją po imieniu, tym bardziej jak woła ktoś inny niż mama czy tata?
-że nie wykonuje poleceń?
-że lubi bawić się sama (czasem nawet wypycha nas z pokoju i zamyka się od środka)?
-że nie lubi przebywać w ‚obcych’ miejscach?
-że jeżeli robi się nie tak jak ona chce to wpada w szał, tarza się po podłodze, krzyczy płacze drapie?
Proszę powiedzcie czy ma ktoś z Was taki problem? Czy to normalne zachowania u takiego rozwijającego się dziecka?
Tak strasznie boję się tej wizyty u psychologa 🙁 boję się, że nie dam rady 🙁

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: autyzm!?

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:i obecnie do tych specj.jeszcze powołują neurologa 🙂 my go mamy akurat w tej grupie ale terminy do najlepszego :Boje się: ale czakamy bo warto

a jeszcze dopiszę że mój układał autka w rzędach,robił to codziennie,robił to ze swoimi i innych autkami,z książkami też tak czasami robi…ale po zabraniu większości samochodzików przestał je tak układać !
Moja siostrzenica (6l) mądra dziewczynka jakiś czas temu lalki barbie rozbierała i układała jedną obok drugiej…dziecko (zawsze na tarasie) syn terapeutki również tak się bawi samochodami…

Wiesz co pisałam o diagnozach mojego łobuza opinia z PPP brzmiała jak ADHD,ale rozpoznania nie napisali jedynie w treści opinii były wyszczególnione typowe objawy nadpobudliwości psychoruchowej,psychiatra zesp.autystyczny a neurolog zaburzenia emocji,aż się w końcu ukazał problemowy cukier i dzięki Bogu że drążyłam ciągle temat bo bez cukru dziecko mam spokojniejsze,ale znowu ostatnio po wypiciu jogurtu ze sklepu (glukoza,cukier…) pojawiły się wymioty :Młotek: a po przypadkowym soczku z kartonu biegunka :Boje się: i ciągle coś

Na bilnasie dwulatka dziecko mi się darło jakby pediatra go biła,ostatnio przy wymiotach sam otwierał buzię i odsłaniał brzuch by mogła go wymacać…
dla jednych wybuchy bez wyraźnej przyczyny nalepka autyzm

Więc jak widać by postawić prawdziwą diagnozę czeka się i chodzi się po specjalistach,niebawem znowu udajemu się do PPP na kolejną obserwację dla porównania.Mogłam się zadowolić papierkiem od psychiatry „autyzm” ale nie będę patrzeć na dziecko przez pryzmat autyzmu bo ja już go w nim nie widzę :Hmmm…:

więc w każdym przypadku obserwacja,obserwacja…diagnoza i rediagnoza dla potwierdzenia ! i to po pewnym czasie

słyszałam również że autyzm to choroba regresyjna,moja siostra ma koleżankę której córeczka do roku rozwijała sie normalnie potem nagle zrobiła się spokojna,odosobniona,przestała mówić to co już potrafiła i zdiagnozowano autyzm to był regres

ale znowu są przypadki że dzieci rozwijają się,nabywają nowych umiejętności a autyzm mają…

Bo spektrum szerokie a do tego spektrum dochodzi jeszcze Zespół Aspergera, niby na pograniczu, ale jest to zaburzenie autystyczne. Mój dopiero jako 6-latek dostał diagnozę!!! Gdyby to zostało zauważone wczesniej (ale ani pediatra ani psycholog nigdy problemów nie widziały – a problemy były) to dostałby diagnozę autyzmu dziecięcego(to słowa psychiatry), ale, że teraz funkcjonuje bardzo dobrze (jedynie widoczne są ogromne problemy społeczne) to jest ZA. J. mówił jako 1,5 roczne dziecko, rozwijał sie rewelacyjnie, regresów żadnych nie było. Jako 4latek był jedynie podejrzewany o ADHD. Poszedł do przedszkola w wieku 5 lat i od razu widać było różnicę i teraz żaden specjalista, które się z nim kontaktuje – NIKT nie ma najmniejszych wątpliwości, że to zaburzenie ze spektrum autyzmu.

Wątpliwości są w przypadku młodszego – niby wykazuje sporo zachowań charakterystycznych, ALE rozumie uczucia innych, jest empatyczny! Pani psycholog go obserwuje, ale całkiem możliwe, że jego dziwne zachowania to po prostu wpływ brata.
Za to najmłodsza idzie dokładnie ścieżką rozwojową najstarszego – jest kropka w kropkę taka sama. I u niej podobnie jak u najstarszego nie widać najmniejszego zrozumienia uczyć innych osób (a jak jest u Twojego synka? Widać empatię? Rozumie uczucia innych?to jest ważne kryterium). A do całej listy rzeczy, które ma podobne jak u brata to jeszcze młoda biega w kółeczko i bardzo niewiele mówi. Wygląda na to, ze z nią tez trzeba będzie zacząć wycieczki po specjalistach – zaczynamy w przyszłym tygodniu od pediatry, która sie zna trochę na temacie.

Nie zgadzam sie kompletnie z tym co napisała powyzej SQarlettK:

„Dopiero jeśli nienaturalne zachowania (dziecko nie pozwala na dotyk, nie patrzy w oczy, nie komunikuje się ani słowem ani gestem) będą utrzymywać się po 3 roku życia – można zdiagnozować autyzm i nauczyć się z nim żyć, bo dzieci z autyzmem choć nie łatwe są wspaniałe.”

To nie jest tak!!! Po pierwsze z tym nie należy czekać- jesli pojawią sie wątpliwości – specjaliści są od tego, żeby sie ich radzić. PO drugie autyzm to nie tylko brak komunikacji ani słowem ani gestem. To jest straszne uproszczenie i bardzo nieprawdziwe. Owszem to jest autyzm, ale to jest stan, w którym dziecko bardzo nisko funkcjonuje,. A jak napisałam wczesniej- spektrum jest ogromnie szerokie – są też autyści wysokofunkcjonujacy, jest ZA!

Autyzm diagnozuje sie zawsze na podstawie „triady diagnostycznej” – muszą zostać udowodnione problemy w trzech ważnych sferach życia i w każdym z tych punktów bierze sie pod uwagę szereg różnych składowych:

1. deficyt funkcjonowania społecznego
2. deficyt komunikacji (i to nie jest równoznaczne z brakiem mowy!) językowej i pozajęzykowej
3. selektywność aktywności zainteresowań, sztywność zachowania.

Każdy z tych punktów ma szereg podpunktów dopiero po spełnieniu odpowiedniej ilosci kryteriów można zdiagnozować autyzm dziecięcy lub ZA.
Ale nie należy autyzmu sprowadzać tylko do przypadków niskofunkcjonujących! Autyzm to ogromny problem społeczny i niestety cały czas jest kojarzony tylko z Rainmanem :Niepewny: Zaburzenia mogą być niewidoczne na pierwszy rzut oka a problemy są.

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez betrisa:mam pytanie, może ktoś wie czy w ramach niedoboru bodźców dziecko z aspergerem może chcieć wszystkiego dotykać, wkładać do buzi, być przytulane (5 latek) tak hipotetycznie. Bo czytałam,że moze być nadmiar i niedobór bodźców u tych dzieci.
Nie mogę nigdzie znaleźć a to ważne moze da mi trop w sprawie mojego, bo dużo z objawów mi pasuje ale ten jeden to nie. Nie wiem w którą stronę uderzyć jutro idę do psychologa, nie będę nic sugerować oczywiście.
Mój ma problemy z rówieśnikami, natrenctwo straszne i inne dziwactwa, motorycznie leży, jest nadruchliwy,mówi niegramatycznie tylko to wkładanie wszędzie rąk i potrzeba tego kontaktu tu mi nie pasuje/a może pasuje?

Pasuje. Słyszałam o tym na szkoleniu dotyczącym autyzmu. Niektóre dzieciaki w różny sposób same sie stymulują – wkładanie do buzi przedmiotów, dotykanie wszystkiego jest akurat bardzo charakterystyczne.
Powodzenia na wizycie!!!! Daj znać czy psycholog wymyślił coś mądrego 🙂

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot:
Wątpliwości są w przypadku młodszego – niby wykazuje sporo zachowań charakterystycznych, ALE rozumie uczucia innych, jest empatyczny! Pani psycholog go obserwuje, ale całkiem możliwe, że jego dziwne zachowania to po prostu wpływ brata.
Za to najmłodsza idzie dokładnie ścieżką rozwojową najstarszego – jest kropka w kropkę taka sama. I u niej podobnie jak u najstarszego nie widać najmniejszego zrozumienia uczyć innych osób (a jak jest u Twojego synka? Widać empatię? Rozumie uczucia innych?to jest ważne kryterium). A do całej listy rzeczy, które ma podobne jak u brata to jeszcze młoda biega w kółeczko i bardzo niewiele mówi. Wygląda na to, ze z nią tez trzeba będzie zacząć wycieczki po specjalistach – zaczynamy w przyszłym tygodniu od pediatry, która sie zna trochę na temacie.

Nie zgadzam sie kompletnie z tym co napisała powyzej SQarlettK:

„Dopiero jeśli nienaturalne zachowania (dziecko nie pozwala na dotyk, nie patrzy w oczy, nie komunikuje się ani słowem ani gestem) będą utrzymywać się po 3 roku życia – można zdiagnozować autyzm i nauczyć się z nim żyć, bo dzieci z autyzmem choć nie łatwe są wspaniałe.”

To nie jest tak!!! Po pierwsze z tym nie należy czekać- jesli pojawią sie wątpliwości – specjaliści są od tego, żeby sie ich radzić. PO drugie autyzm to nie tylko brak komunikacji ani słowem ani gestem. To jest straszne uproszczenie i bardzo nieprawdziwe. Owszem to jest autyzm, ale to jest stan, w którym dziecko bardzo nisko funkcjonuje,.A jak napisałam wczesniej- spektrum jest ogromnie szerokie – są też autyści wysokofunkcjonujacy, jest ZA!

Autyzm diagnozuje sie zawsze na podstawie „triady diagnostycznej” – muszą zostać udowodnione problemy w trzech ważnych sferach życia i w każdym z tych punktów bierze sie pod uwagę szereg różnych składowych:

1. deficyt funkcjonowania społecznego
2. deficyt komunikacji (i to nie jest równoznaczne z brakiem mowy!) językowej i pozajęzykowej
3. selektywność aktywności zainteresowań, sztywność zachowania.

Każdy z tych punktów ma szereg podpunktów dopiero po spełnieniu odpowiedniej ilosci kryteriów można zdiagnozować autyzm dziecięcy lub ZA.
Ale nie należy autyzmu sprowadzać tylko do przypadków niskofunkcjonujących! Autyzm to ogromny problem społeczny i niestety cały czas jest kojarzony tylko z Rainmanem :Niepewny: Zaburzenia mogą być niewidoczne na pierwszy rzut oka a problemy są.

myślę że mój rozumie uczucia innych,jak jest jakiś konflikt pomiędzy nami potrafi przeprosić-sam przychodzi po tym jak się pozłości,gdy ktoś z dzieciaków z rodziny się uderzy i płacze próbuje pocieszyć po swojemu lub przytulić,z rozumieniem uczuć wydaje mi się że nie ma problemu,ale nie rozumie sytuacji w której powiem np.a spróbuje to znowu wziąć-no ja czy Ty wiemy o co chodzi,że ma nie ruszać tego czegoś a on właśnie rozumuje to jako „spróbuj to sobie zabrać…” ale to może jest powiązane z problemem w rozumowaniu,bo jak mu powiedziałam ostatnio by dał mi to co ma w ręceto on mi podał rękę :Fiu fiu: i nie wiem czy to ta koncentracja czy coś innego,tak bardzo bym chciała się dowiedzieć co to takiego by coś z tym robić ale te wizyty się ciągną masakrycznie długo,więc ciągle ćwiczymy mowę i gwałtowne reakcje na wiele sytuacji

co do 2 punktu jaki wymieniłaś wiem że dziecko nie musi mówić by się komunikować i o to chodzi w tej komunikacji ?
mój obecnie świetnie się komunikuje,bo albo nazywa to co chce zjeść,albo pokazuje gdzie to jest albo sam sobie bierze,pokazuje co chce dostać czy też pokazuje że coś się tam stało,wylało czy że w bajce coś się wydarzyło ciekawego i chce się tym ze mną podzielić…w taki sposób się rozumiemy już 😀 i całe szczęście bo pierwszy raz zawitalam w PPP bo go nie rozumiałam,coś tam bełkotał a gdy nie rozumiałam pisk i krzyk,a dziecku chciałam pomóc

Zamieszczone przez brawurkot:
Owszem to jest autyzm, ale to jest stan, w którym dziecko bardzo nisko funkcjonuje,. A jak napisałam wczesniej- spektrum jest ogromnie szerokie – są też autyści wysokofunkcjonujacy, jest ZA!

na terapię do ośrodka gdzie mój chodzi jest taki chłopczyk z którym nie ma kontaktu,często w poczekalni po prostu siedzi i ma napady złości albo śmiechawki jakieś,matka jak dla mnie robi błąd bo by go czymś zająć czekając ładuje w niego słodycze…mój po takiej dawce chyba by miał nerwice 🙂

mój maluch łatwego życia nie ma,w rodzinie jeszcze jedno dziecko ma jakieś zaburzenia ale rodzice nic z tym nie robią…więc jakieś geny odpowiedzialne za to gdzieś są,po mojej stronie jest wszystko ok ale siostrzenica to też niezła histeryczna a w sierpniu skończy 6lat 🙂

ja jestem ciekawa jak będą nad moim pracować gdy się okarze że to np.zaburzenia emocji…bo jak narazie ma wiele zadań zmuszających umysł do skupienia,no i stoicki spokój terapeutek też robi swoje 🙂

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot:

1. deficyt funkcjonowania społecznego
2. deficyt komunikacji (i to nie jest równoznaczne z brakiem mowy!) językowej i pozajęzykowej
3. selektywność aktywności zainteresowań, sztywność zachowania.

czy to może być bzik na punkcie aut ? :Niepewny:

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez betrisa:mam pytanie, może ktoś wie czy w ramach niedoboru bodźców dziecko z aspergerem może chcieć wszystkiego dotykać, wkładać do buzi, być przytulane (5 latek) tak hipotetycznie. Bo czytałam,że moze być nadmiar i niedobór bodźców u tych dzieci.
Nie mogę nigdzie znaleźć a to ważne moze da mi trop w sprawie mojego, bo dużo z objawów mi pasuje ale ten jeden to nie. Nie wiem w którą stronę uderzyć jutro idę do psychologa, nie będę nic sugerować oczywiście.
Mój ma problemy z rówieśnikami, natrenctwo straszne i inne dziwactwa, motorycznie leży, jest nadruchliwy,mówi niegramatycznie tylko to wkładanie wszędzie rąk i potrzeba tego kontaktu tu mi nie pasuje/a może pasuje?

pod brawurkot sie podpisze,
dodam jeszcze, ze niektore dzieciaki maja spora potrzebe przytulania. czesto nawet bardzo mocnego, niemal zgniatania. mialam takiego chlopaka, ktory swietnie sie wyciszal przy takim kontakcie. podchodzil i sam otulal sie rekoma doroslych.

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:

na terapię do ośrodka gdzie mój chodzi jest taki chłopczyk z którym nie ma kontaktu,często w poczekalni po prostu siedzi i ma napady złości albo śmiechawki jakieś,matka jak dla mnie robi błąd bo by go czymś zająć czekając ładuje w niego słodycze…mój po takiej dawce chyba by miał nerwice 🙂

to zalezy jak to sie dzieje. czy jest to konsekwentne nagradzanie slodyczami za dobre zachowanie, czy slodycze pelnia role „zajmowacza”

z drugiej strony bywa, ze zajac czyms dziecko jest naprawde przeciezko, zwlaszcza poza domem w obcym srodowisku, gdzie dzieciak czuje dodatkowy niepokoj.

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:pod brawurkot sie podpisze,
dodam jeszcze, ze niektore dzieciaki maja spora potrzebe przytulania. czesto nawet bardzo mocnego, niemal zgniatania. mialam takiego chlopaka, ktory swietnie sie wyciszal przy takim kontakcie. podchodzil i sam otulal sie rekoma doroslych.

Mój siostrzeniec tak ma. Ładuje się na kolana obcym, obłapia za nogi dorosłych, i takie dziwactwo – bierze rękę kogoś w swoje łapki i wbija swoje paznokcie pod paznokcie czyjeś – robi to nagminnie.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez tora:to zalezy jak to sie dzieje. czy jest to konsekwentne nagradzanie slodyczami za dobre zachowanie, czy slodycze pelnia role „zajmowacza”

z drugiej strony bywa, ze zajac czyms dziecko jest naprawde przeciezko, zwlaszcza poza domem w obcym srodowisku, gdzie dzieciak czuje dodatkowy niepokoj.

w ośrodku są same fajne kobity do terapii,dziecko było spokojniejsze gdy poszło z terapeutką,ale jeszcze szlochało trochę,słodycze pełniły rolę zajmowacza bo po mamie widać ze krępują ją zachowania jej dziecka,a jak je to jednak nie miał czasu się złościć,ale w takim ośrodka taki widok to normalka.Mój też na początku gdy szliśmy już do domu darł się niemiłosienie i tarzał na podłodze,dzisiaj już ładnie się ubiera 😀

beamama to musi boleć :Hyhy:
ja mam znajomych których syn wącha włosy no i czasami szarpnie za nie do parteru :Fiu fiu:

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:w ośrodku są same fajne kobity do terapii,dziecko było spokojniejsze gdy poszło z terapeutką,ale jeszcze szlochało trochę,słodycze pełniły rolę zajmowacza bo po mamie widać ze krępują ją zachowania jej dziecka,a jak je to jednak nie miał czasu się złościć,ale w takim ośrodka taki widok to normalka.Mój też na początku gdy szliśmy już do domu darł się niemiłosienie i tarzał na podłodze,dzisiaj już ładnie się ubiera 😀

beamama to musi boleć :Hyhy:
ja mam znajomych których syn wącha włosy no i czasami szarpnie za nie do parteru :Fiu fiu:

A nie, jakoś delikatnie to robi 🙂

sqarlettk Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:w takim razie mój ma autyzm bo bardzo ciężko wydusić mu to słowo tak jak masz czy chcę,wszystko u niego jest w formie „chcesz pić?” nie odpowiada tak ale „pić” (żartowałam z tym stwierdzeniem) 😉
Nie zgodzę się też również z stwierdzeniem że jesli dziecko nie używa tego typu słów to ma autyzmu…nazwę to jednym określeniem-autyzm ma wiele twarzy…ma różne objawy i jest mało przypadków gdzie dzieci mają te same objawy,jedne mają zaburzenia sensoryczne przy czym jedno może mieć nadwrażliwość dotykową a inne niedowrażliwość ! wrażliwość na dźwięki itd…znam osobiście dziecko z zaburzeniami sensorycznymi,który nawet źle reaguje na to jak promienie słoneczne padają przezokno na podłogę

To wszystko prawda. Nie chodziło mi o konkretne słowa jakie używa dziecko, tylko o to, że dziecko które ma autyzm nie jest wstanie zwrócić się o coś do mamy bo nie ma zdolności nawiązywania kontaktu. Jeżeli Pani syn, który mówi „chcesz pić” chociaż raz w jakikolwiek sposób przekazał pani jakiś komunikat nawet własnym wymyślonym językiem nie ma autyzmu. Problem jest wtedy gdy dziecko nawet w taki sposób się nie komunikuje.

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SQarlettK:To wszystko prawda. Nie chodziło mi o konkretne słowa jakie używa dziecko, tylko o to, że dziecko które ma autyzm nie jest wstanie zwrócić się o coś do mamy bo nie ma zdolności nawiązywania kontaktu. Jeżeli Pani syn, który mówi „chcesz pić” chociaż raz w jakikolwiek sposób przekazał pani jakiś komunikat nawet własnym wymyślonym językiem nie ma autyzmu. Problem jest wtedy gdy dziecko nawet w taki sposób się nie komunikuje.

Absolutna bzdura. Na codzien pracuje z dzieciakami, ktore potrafia fantastycznie przekazac o co im chodzi, a diagnoze maja jak stad do japonii. (oczywiscie nie wszystkie sobie tak dobrze radza)

beamama Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SQarlettK:To wszystko prawda. Nie chodziło mi o konkretne słowa jakie używa dziecko, tylko o to, że dziecko które ma autyzm nie jest wstanie zwrócić się o coś do mamy bo nie ma zdolności nawiązywania kontaktu. Jeżeli Pani syn, który mówi „chcesz pić” chociaż raz w jakikolwiek sposób przekazał pani jakiś komunikat nawet własnym wymyślonym językiem nie ma autyzmu. Problem jest wtedy gdy dziecko nawet w taki sposób się nie komunikuje.

:Hmmm…::Hmmm…::Hmmm…:

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez betrisa:mam pytanie, może ktoś wie czy w ramach niedoboru bodźców dziecko z aspergerem może chcieć wszystkiego dotykać, wkładać do buzi, być przytulane (5 latek) tak hipotetycznie. Bo czytałam,że moze być nadmiar i niedobór bodźców u tych dzieci.
Nie mogę nigdzie znaleźć a to ważne moze da mi trop w sprawie mojego, bo dużo z objawów mi pasuje ale ten jeden to nie. Nie wiem w którą stronę uderzyć jutro idę do psychologa, nie będę nic sugerować oczywiście.
Mój ma problemy z rówieśnikami, natrenctwo straszne i inne dziwactwa, motorycznie leży, jest nadruchliwy,mówi niegramatycznie tylko to wkładanie wszędzie rąk i potrzeba tego kontaktu tu mi nie pasuje/a może pasuje?

Jakbyś opisala mojego suna sprzed 2-3 lat. a wczesniej to wogole byl z nim hardcore

U nas rozpoznano autyzm. F do tej pory wszystkiego nowego musi podotykac, obejrzec z bliska, pomacac. Non stop sie przytula, nawet do obcych ludzi ( juz rzadziej niz kiedyś, ale zdarza sie ).

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:
słyszałam również że autyzm to choroba regresyjna,moja siostra ma koleżankę której córeczka do roku rozwijała sie normalnie potem nagle zrobiła się spokojna,odosobniona,przestała mówić to co już potrafiła i zdiagnozowano autyzm to był regres

ale znowu są przypadki że dzieci rozwijają się,nabywają nowych umiejętności a autyzm mają…

u nas tak było.

Brawurkot U nas bylo jest tak, ze F reaguje na uczucia innych , wspolczuje, potrafi przytulić jak ktoś placze, czy ma nawet smutną mine. a Mimo to na diagnozie jest autyzm nie ZA. Fakt u nas z mową bylo i jest kiepsko. F nie mowil tylko wydalawał dzwieki.

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez SQarlettK:To wszystko prawda. Nie chodziło mi o konkretne słowa jakie używa dziecko, tylko o to, że dziecko które ma autyzm nie jest wstanie zwrócić się o coś do mamy bo nie ma zdolności nawiązywania kontaktu. Jeżeli Pani syn, który mówi „chcesz pić” chociaż raz w jakikolwiek sposób przekazał pani jakiś komunikat nawet własnym wymyślonym językiem nie ma autyzmu. Problem jest wtedy gdy dziecko nawet w taki sposób się nie komunikuje.

i tu cie zaskocze.Moj syn autysta doskonale wyjasni co chce. odpowie na kazde pytanie.rozumie co sie do niego mowi i nawiązuje kontakt z ludzmi.

Inne dzieci autystyczne jakie znam tak samo.Nie wszystkie, bo nie wszystkie.. ale wiekszosc jest bardzo kontaktowa i swiat jest dla nich zrozumialy 🙂

gosik Dodane ponad rok temu,

mam pytanie o dziewczyn których dzieci mają stwierdzony autyzm – jak przebiegał u was trening czystości dziecka? były z tym jakieś problemy?
w jakim wieku dziecko zaczęło samodzielnie korzystać z toalety?/sygnalizować potrzeby?

cukierkova Dodane ponad rok temu,

U nas bylo tak ze F wolał na kibelek jako roczny szkrab. Wiedzial kiedy chce i pokazywał mi ze siku bedzie. Kupa tez. po kilku m-cach przestał nagle wolac. lał pod siebie. Kupa nadal do nocnika.w okolicy 2 urodzin rozstalam sie z pieluchą i uczylam na nowo Filipa wolac na siku. szybko zalapał.Jedyny problem był w nocy. bo on przesikiwał pampersa do prawie 5 urodzin.

dostalismy diagnoze o autyzmie i miesiąc pozniej F przestał w nocy pampka moczyc.

Znam dziewczynke z autyzmem, lat 4 jesienią skonczy i nadal w pampersie smiga. Ale niewiem czy temu ze nie wola, czy ze dla Matki wygodniej. podejrzewam to drugie, ale moze sie myle.

tora Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik:też czasem o niej i o Kacperku myślę …..

nikt z forum nie ma z nimi kontaktu?

🙁

nic.. ostatnio zdaje sie ze dwa lata temu.

betrisa Dodane ponad rok temu,

jestem po wizycie u psychologa. na razie trudno jej jeszcze coś stwierdzić bo to tylko ja byłam. Z dzieckiem idę 3 lipca. Zasugerowała,że może trzeba będzie go przebadać bardziej dokładnie ale musi go obejrzeć.

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:
co do 2 punktu jaki wymieniłaś wiem że dziecko nie musi mówić by się komunikować i o to chodzi w tej komunikacji ?

Zaburzenia komunikacji dotyczą nie tylko mowy, to tez zaburzenia np. mimiki czy gestów ogólnie komunikacji niewerbalnej. Mowa może byc opóźniona… ale nie musi. W tym punkcie mieszczą sie ogólnie zaburzenia w porozumiewaniu się z innymi ludźmi. Tu się mieszczę tez problemu w inicjowaniu i podtrzymywaniu rozmowy – takie dziecko jak moje np nie zaczyna np spontanicznej rozmowy na byle jaki głupi temat- nie potrafi. Nie opowiada od razu po powrocie co było w przedszkolu, musimy z niego wyciągać zdanie po zdaniu a oi tak zwykle uzyskujemy: „tak… nie… nie wiem”. Na diagnozie prawie na każde pytanie psychiatry odpowiadał: „troche tak i troche nie” (np. czy lubis chodzić do przedszkola).
W ty punkcie mieszczą sie też echolalie – powtarzanie w kółko zasłyszanych zwrotów w dokładnie niezmienionej formie (np. dziecko cały czas rzuca cytatami z bajek).
I jeszcze problemy z zabawami w udawanie.
Tu masz dokładnie te wszystkie kryteria wg których obecnie diagnozuje się autyzm:

[Zobacz stronę]

Zamieszczone przez salsa-salsa:czy to może być bzik na punkcie aut ? :Niepewny:

Jak najbardziej może to być to… a może tylko lubić autka 😀 JOni miał świra na punkcie aut w wieku 3-4lat, poetm mu przeszlo. Teraz jest totalnie zafiksowany na punkcie kamieni, minerałów i skarbów – pół domu mamy zawalone głazami :Fiu fiu: I powoli wkręca sie w owady. Na temat, który go interesuje moze sie zagadać kompletnie, na inne… nie porozmawiasz w ogóle.

Zamieszczone przez SQarlettK:To wszystko prawda. Nie chodziło mi o konkretne słowa jakie używa dziecko, tylko o to, że dziecko które ma autyzm nie jest wstanie zwrócić się o coś do mamy bo nie ma zdolności nawiązywania kontaktu. Jeżeli Pani syn, który mówi „chcesz pić” chociaż raz w jakikolwiek sposób przekazał pani jakiś komunikat nawet własnym wymyślonym językiem nie ma autyzmu. Problem jest wtedy gdy dziecko nawet w taki sposób się nie komunikuje.

Zamieszczone przez tora:Absolutna bzdura. Na codzien pracuje z dzieciakami, ktore potrafia fantastycznie przekazac o co im chodzi, a diagnoze maja jak stad do japonii. (oczywiscie nie wszystkie sobie tak dobrze radza)

Tora podpisuję się. KOMPLETNA BZDURA!!

SQarlettK – proszę bardzo nie robić ludziom wody z mózgu. JAk sie nie znamy na temacie, to sie lepiej nie wypowiadajmy.
Moje dziecko składało już zdania jak miało 1,5 roku, mówi świetnie – żadnej wady, opóźnienia nie było. Najmniejszych problemów nie miał z przekazaniem komunikatu o co mu chodzi. I co? jest autystyczny 🙂

Zamieszczone przez gosik:mam pytanie o dziewczyn których dzieci mają stwierdzony autyzm – jak przebiegał u was trening czystości dziecka? były z tym jakieś problemy?
w jakim wieku dziecko zaczęło samodzielnie korzystać z toalety?/sygnalizować potrzeby?

Joni miał ok. 2 lata. Nie było problemu z dziennym siusianiem (tylko jak sie mu brat pojawił to potrafił sie ze złości posiusiać na zasadzie – teraz sie mną zajmij), za to w nocu… :Boje się: Do tej pory zdarza mu sie lać… na tle emocjonalnym. Ja dobry okresa to są suche noce, ajk sie zdenerwuje to powódź.

Zamieszczone przez betrisa:jestem po wizycie u psychologa. na razie trudno jej jeszcze coś stwierdzić bo to tylko ja byłam. Z dzieckiem idę 3 lipca. Zasugerowała,że może trzeba będzie go przebadać bardziej dokładnie ale musi go obejrzeć.

To nadal :Kciuki: za wizytę!!!

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

brawurkot po tym co piszesz o zachowaniu swojego syna widzę ten ZA,ma typowe zachowania u mojego to mieszane,może dlatego że młodziak z niego i coś innego w nim siedzi :Hmmm…:
My mamy wizytę u psychologa 4 lipca ale to będzie wizyta minimum 2 godzinna,mowa poszła nam do przodu i to po tym jak trafiłam na jakieś forum o autyźmie i przeczytałam o dietach,odstawiłam dosładzane produkty,wszelkie barwniki i bardzo ograniczyłam produkty z sztucznymi aromatami i staram się unikać konserwantów,zaczęłam oglądać na tvn style „wiem co jem” :Hyhy: bo dzięki temu programowi chociaż wiem co jest w składach szkodliwe a co nie,pozostał naturalnie występujący cukier.

Zmiana była już w 1 dniu-polożył mi się młody spać bez krzyku i kilka dni później zaczął więcej mówić,obecnie na nowe słowo hmm powiedzmy piłka chociaż to słowo już zna od dawna,ale zamiast piłka zaczynał mówić pi dzisiaj mówi całe słowa,na ogórek mówi ogóek ale wiadomo o co chodzi,jęzorek też ćwiczymy,upały mamy to dużo lodów mu robię :Hyhy: no i zaczął wyciągać ten język i nim lizać tak jak powinien

Jednak coś mnie zaniepokoiło i nie wiem czy mam schiza czy nie,ale przez weekend miał mały „dzień dziecka” no i jadł czekoladę i pił też sok kartonowy :Boje się: i albo się tak bawił albo mu zwyczajnie odbiło po tym cukrze bo wszystkie łopatki i grabki poukładał w rzędzie a w domu następnego dnia układał kolorami literki piankowe alfabetu :Hmmm…:

weszłam w link i wiesz co mój pod tym kątem wg mnie jest ok,są zabawy na niby,gesty,odpowiednie postawy np.zakłada ręcę jak nie chce by ktoś go np.pocieszał gdy jest zły,odwraca się też w takich sytuacjach…jak się wyzłości pozwala na ten kontakt 🙂

trochę się gubię w punkcie 4 i nie wiem czy dobrze go zrozumiałam

„4.Obrazu klinicznego nie można wyjaśnić innymi odmianami całościowymi zaburzeń rozwojowych, specyficznymi rozwojowymi zaburzeniami rozumienia języka z wtórnymi trudnościami społeczno-emocjonalnymi, reaktywnymi zaburzeniami przywiąznia ani zaburzeniem selektywności przywiązania, upośledzeniem umysłowym z pewnymi cechami zaburzeń emocji i zachowania, schizofrenią o niezwykle wczesnym początku, ani zespołem Retta. „

czyli jeśli mój za bardzo reaguje na wiele sytuacji,przekrzykuje,piszczy i bardzo się złości,wyrywa się podczas sytuacji gdy jest pobudzony i zdenerwowany i do tego jest bardzo zaborczy i przez to neurolog podejrzewa te zaburzenia emocji to czy taka dziwna zabawa w układanie zabawek rzędami to :Niepewny: nie wiem
ja w jego zachowaniu widzę trochę adhd,zaburzenia emocji-wczesniej miałam problemy z nazwaniem tego no ten autyzm…?

Jeszcze jedno mnie ciekawi,jak wchodzimy do sklepu on mnóstwo rzeczy dotyka,nie reaguje na słowa zostaw,czy nie dotykaj i tak dotyka,biorąc mu rękę nie złości się,na chwilę przestaje ale potem robi to zowu…może to w te gorsze dni tak się zachowuje,bo rano już jestem w stanie stwierdzić jaki będzie dzień,jak ma dobry dzień panie na terapi chwalą jak widzę że rano mi marudzi,złości się wiem że i na terapii będzie ciężko :Hyhy:

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:brawurkot po tym co piszesz o zachowaniu swojego syna widzę ten ZA,ma typowe zachowania u mojego to mieszane,może dlatego że młodziak z niego i coś innego w nim siedzi :Hmmm…:

Ja ani nikt inny u J. nie widziałam typowych zachowań autystycznych (choć były) dopóki nie poszedł do p-la, wtedy wyszło wszystko co się dało :Hyhy:

Zamieszczone przez salsa-salsa:Jednak coś mnie zaniepokoiło i nie wiem czy mam schiza czy nie,ale przez weekend miał mały „dzień dziecka” no i jadł czekoladę i pił też sok kartonowy :Boje się: i albo się tak bawił albo mu zwyczajnie odbiło po tym cukrze bo wszystkie łopatki i grabki poukładał w rzędzie a w domu następnego dnia układał kolorami literki piankowe alfabetu :Hmmm…:

Najlepiej sobie zapisuj takie wszystkie rzeczy i jak uda się wam dostać do dobrego ośrodka na diagnozę to sie na pewno przyda. Nas sie wypytywali o wszystkie możliwe szczegóły, które mogły być ważne i przy każdym pytaniu musieliśmy podawać przykłady z życia 🙂

Zamieszczone przez salsa-salsa:weszłam w link i wiesz co mój pod tym kątem wg mnie jest ok,są zabawy na niby,gesty,odpowiednie postawy np.zakłada ręcę jak nie chce by ktoś go np.pocieszał gdy jest zły,odwraca się też w takich sytuacjach…jak się wyzłości pozwala na ten kontakt 🙂

trochę się gubię w punkcie 4 i nie wiem czy dobrze go zrozumiałam…

Wiesz co to nie jest też tak, że przy zaburzeniach tego typu to jest zasada „wszystko albo nic” (jest zabawa albo jej w ogóle nie ma). Joniemu zdarza sie bawic wchodząc w jakies role i udawać różne rzeczy (oj udaje to on rewelacyjnie :Fiu fiu:) tylko nie jest to takie częste jak u dziecka bez zaburzenia i w ogólnych rozrachunku wychodzi, że woli inne zabawy (np. oglądanie i układanie swojej kolekcji skarbów i minerałów). Problemów z mimiką w ogóle nikt nie widział… dopiero psychiatra zwrócił na to uwagę – J. w sytuacjach np. dla niego stresujących przybiera taka „kamienną twarz”, mimika jest wtedy bardzo uboga i ton głosu jednostajny.
Ja ci przez internet na pewno nie powiem czy u Twojego dziecka widać autyzm, bo to jest zwyczajnie niemożliwe. Mogę trochę poopowiadać o moim ale to i tak niewiele da, bo każde dziecko autystyczne jest inne 🙂

A w punkcie 4 chodzi tylko o to, że autyzm diagnozuje się po wykluczeniu innych zaburzeń. Bo podobny obraz zachowań mogą też dawać inne zaburzenia, choroby itd. Dlatego w ośrodkach diagnozujących autyzm wywiad jest bardzo szczegółowy i dotyczy nie tylko zachowania dziecka. Sprawdzą wszystko, zeby przy diagnozie nie popełnić pomyłki.
Dodam jeszcze, że do ZA kryteria są te same, tylko mniej tych punktów trzeba „spełnić”.

Zamieszczone przez salsa-salsa:Jeszcze jedno mnie ciekawi,jak wchodzimy do sklepu on mnóstwo rzeczy dotyka,nie reaguje na słowa zostaw,czy nie dotykaj i tak dotyka,biorąc mu rękę nie złości się,na chwilę przestaje ale potem robi to zowu…może to w te gorsze dni tak się zachowuje,bo rano już jestem w stanie stwierdzić jaki będzie dzień,jak ma dobry dzień panie na terapi chwalą jak widzę że rano mi marudzi,złości się wiem że i na terapii będzie ciężko :Hyhy:

Ło matko, skad ja to znam? :Hyhy: Moje tak mają prawie od urodzenia 🙂 no dobra, ten środkowy najmniej, cos tam da sie mu wytłumaczyć… ale pozostała dwójka… :Boje się: Jak się uprą, że musza coś dotknąć, sprawdzić, spróbować, zrzucić itp. to nie ma zmiłuj. Nie spoczną póki nie osiągną celu – jakby słowa „nie wolno” były dla nich jedynie lekką sugestią, którą można posłuchać ale niekoniecznie :Śmiech: A jak tylko myślę, że już dali za wygraną to znaczy, że cichcem sie skradają do zakazanej rzeczy i po kryjomu będą rozrabiać. Joni tak miał od kiedy pamiętam, Gabi się to włączyło pare m-cy temu.
A tak na marginesie to jednym z pytań na wywiadzie było właśnie jak dziecko zachowuje sie w sytuacji kiedy zobaczy coś interesujacego :Hyhy:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot:

A tak na marginesie to jednym z pytań na wywiadzie było właśnie jak dziecko zachowuje sie w sytuacji kiedy zobaczy coś interesujacego :Hyhy:

nas pytano o to 8 miesięcy temu,wtedy nie pojawiło się słowo autyzm,albo faktycznie go nie ma ale to zawsze przez dłuższy czas jest znakiem zapytania,pedagog mówiła w taki sposób i takie rady dawała jakby moje dziecko było za bardzo rozpieszczone (tzn.pozwalało mu się na wszystko dosłownie) no i te problemy z koncentracją i nadpobudliwością 🙂

marta18 Dodane ponad rok temu,

ja też się nie zgodzę, że dzieci z autyzmem nie maja kontaktu ze światem i niereagują. jest całe spektrum autyzmu np. zespół aspargera. mam koleżankę z tą odmianą autyzmu- mieszka sama, pracuje, widać że jest troszkę inna, ale ma świetny kontakt z ludźmi.

a co do diagnostyki to ktoś napisał że nie można zdiagnozować przed 3. rokiem życia. to nieprawda np. fundacja synapsis specjalizuje się w dzieciach w takim wieku, bo wtedy można najwięcej zdziałać i podobno nie ma w Polsce ośrodka państwowego, który by się w najmłodszych specjalizował. Niestety jak się dowiedziałam czeka się na wizytę 9-12 miesięcy.

moich znajomych dziecko miało objawy autyzmu od pierwszych dni życia, nie chciał być przytulany, nie lubił spacerów, bawił się tylko 1 zabawką. choć cała rodzina im mówiła żeby zaczęli szukać pomocy oni to zbagatelizowali i teraz jak mały ma 4 lata to dopiero działają jak panie z przedszkola go wysłały do psychologa

AUTYZM TO NIE KONIEC ŚWIATA, SĄ GORSZE CHOROBY NP. NOWOTWORY, WADY WRODZONE. TRZEBA PRACOWAĆ, PRACOWAĆ I WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE

marta18 Dodane ponad rok temu,

P.S. TRAKTUJCIE DZIECI AUTYSTYCZNE JAK NORMALNE DZIECI, WYMAGAJCIE JAK OD ZDROWYCH, A NIE JAK Z JAJKIEM. TO NAJLEPSZA RADA JAKĄ DOSTAŁAM OD PSYCHOLOG. WIĘCEJ LUZU, MNIEJ STRESU A DZIECKO TEŻ SIĘ USPOKOI.

MY JESTEŚMY W TRAKCIE DIAGNOSTYKI AUTYZMU U JASIA, JA SIĘ JUŻ POGODZIŁAM Z MOŻLIWĄ CHOROBĄ, MÓJ MĄŻ JESZCZE NIE…

marta18 Dodane ponad rok temu,

sorki zapomniałam caps locka wyłączyć:Śmiech:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marta18:ja też się nie zgodzę, że dzieci z autyzmem nie maja kontaktu ze światem i niereagują. jest całe spektrum autyzmu np. zespół aspargera. mam koleżankę z tą odmianą autyzmu- mieszka sama, pracuje, widać że jest troszkę inna, ale ma świetny kontakt z ludźmi.

a co do diagnostyki to ktoś napisał że nie można zdiagnozować przed 3. rokiem życia. to nieprawda np. fundacja synapsis specjalizuje się w dzieciach w takim wieku, bo wtedy można najwięcej zdziałać i podobno nie ma w Polsce ośrodka państwowego, który by się w najmłodszych specjalizował. Niestety jak się dowiedziałam czeka się na wizytę 9-12 miesięcy.

moich znajomych dziecko miało objawy autyzmu od pierwszych dni życia, nie chciał być przytulany, nie lubił spacerów, bawił się tylko 1 zabawką. choć cała rodzina im mówiła żeby zaczęli szukać pomocy oni to zbagatelizowali i teraz jak mały ma 4 lata to dopiero działają jak panie z przedszkola go wysłały do psychologa

AUTYZM TO NIE KONIEC ŚWIATA, SĄ GORSZE CHOROBY NP. NOWOTWORY, WADY WRODZONE. TRZEBA PRACOWAĆ, PRACOWAĆ I WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE

ja słyszałam że dzieci tak się zachowują,musiałam kilku osobom pokazać jak moje dziecko reaguje po tym jak zje coś z cukrem (bidulek z mojego syna że znowu przez to przechodził no ale nie było innego wyjścia by im to udowodnić) no i podziałało.
Dziwne zachowanie ja zaobserwowałam potem siostra,moja mama powiedziała że wnuczek jest opóźniony ale bez przesady,a teściowie że dziecko całkowicie zdrowe,bo 2,5 latek nie rozumie wszystkiego co się mówi no tak,ale by nie wiedział często prostych słów,już nie wspomnę o zdanich rozbudowanych,bo po 4 czy 5 słowach już jest totalny odlot i niewiedza wyrysowana na twarzy dziecka 🙂
Czy zaburzenia czy nie wymagam to co wiele rodziców od 2,5 latka

sm Dodane ponad rok temu,

Niekoniecznie takie zachowanie musi być objawem autyzmu. Być może mała jest typem samotnika. Nie denerwuj się na zapas. Wszystko okaże się po wizycie.

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez marta18:
AUTYZM TO NIE KONIEC ŚWIATA, SĄ GORSZE CHOROBY NP. NOWOTWORY, WADY WRODZONE. TRZEBA PRACOWAĆ, PRACOWAĆ I WSZYSTKO BĘDZIE DOBRZE

Zamieszczone przez marta18:P.S. TRAKTUJCIE DZIECI AUTYSTYCZNE JAK NORMALNE DZIECI, WYMAGAJCIE JAK OD ZDROWYCH, A NIE JAK Z JAJKIEM. TO NAJLEPSZA RADA JAKĄ DOSTAŁAM OD PSYCHOLOG. WIĘCEJ LUZU, MNIEJ STRESU A DZIECKO TEŻ SIĘ USPOKOI.

Świetnie napisane!!! 🙂

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot:Świetnie napisane!!! 🙂

nom,jak tak czasami czytam co rodzice robią to się mam ochotę za głowę złapać,kąpią w jakiejś mieszance ziół i myślą że po niej z dzieci robaki wychodzą,zakładają kamizelki z obciążnikami itd itd a jak jest niegrzeczne to mówią że to przez autyzm i nie karzą ani nie zabraniają

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:nom,jak tak czasami czytam co rodzice robią to się mam ochotę za głowę złapać,kąpią w jakiejś mieszance ziół i myślą że po niej z dzieci robaki wychodzą,zakładają kamizelki z obciążnikami itd itd a jak jest niegrzeczne to mówią że to przez autyzm i nie karzą ani nie zabraniają

:Boje się::Boje się::Boje się:

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot::Boje się::Boje się::Boje się:

a no :Strach: strach pomyśleć,ale w tym wszystkim w wielu przypadkach poprawy nie widzę ale rodzice wierzą w nią :Niepewny: a za każdą porażkę obwiniają zjedzoną nowa szynkę czy kawałek sera badź łyk soku czy herbaty z cukrem 😉 takich żeczy aż czytać się nie chce,rozumiem że konserwanty,sztuczne barwniki i cukier szkodzi ale by kęs szynki w której podobno doszukano się glukozy był sprawdzą że dziecku za przeproszeniem jakiegoś dnia odbiło…ja widzę u mojego że nadmiar cukru mojemu szkodzi ale bez przesady i tak go otrzymuje w postaci naturalnie występujących cukrów,omijam za to biały cukier i glukozę

goooosia Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:a no :Strach: strach pomyśleć,ale w tym wszystkim w wielu przypadkach poprawy nie widzę ale rodzice wierzą w nią :Niepewny: a za każdą porażkę obwiniają zjedzoną nowa szynkę czy kawałek sera badź łyk soku czy herbaty z cukrem 😉 takich żeczy aż czytać się nie chce,rozumiem że konserwanty,sztuczne barwniki i cukier szkodzi ale by kęs szynki w której podobno doszukano się glukozy był sprawdzą że dziecku za przeproszeniem jakiegoś dnia odbiło…ja widzę u mojego że nadmiar cukru mojemu szkodzi ale bez przesady i tak go otrzymuje w postaci naturalnie występujących cukrów,omijam za to biały cukier i glukozę

salsa, ale o co Ci chodzi?
jesli to im pomaga, jeśli dzięki temu, że tego kęsa szynki nie dadzą widzą jakiekolwiek efekty, choćby minimalne, to po co komentować w taki sposób?
jeśli Cię to tak razi to nie zaglądaj na te fora, no po co?
może, to że ktoś gorszy dzień zwali na tą szynkę pozwoli mu nie zwariować?
ja nie mówię, że autyzm to koniec świata, ale umówmy się, że to nie jest łatwe zaakceptować, że Twoje dziecko ma autyzm!
skąd wiesz że kamizelka obciążeniowa nie jest np elementem terapii SI?
mój m. ma zaleconą kołdrę obciążeniową, niejednoktornie kąpałam go w celach zdtowotnych w różnych preparatach i nic w tym dziwacznego nie widzę.
skoro jest ktoś kto mi to poleca widząc efekty u swoich dzieci to dlaczego mam tego nie spróbować?
nie przyszło mi też do głowy, że ktoś to może komentować w taki sposób.
i obyś nigdy nie miała powodu aby naprawdę łapać się przysłowiowej „ostatniej deski rarunku”.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

goooosia z pełnym szacunkiem ale
bez przesady by gorszy dzień zwalać na coś,moje jest na diecie bezcukrowej i jak ma zły dzień nie obwiniam jabłka ani banana 😉 bo z tym złym dniem to moje się już budzi,dzisiaj akurat ma dobry dzień więc i na dzisiejszej terapii pójdzie łatwo 😉

Jedzenie ma wpływ na nasze zachowanie oczywiście,zgodzę się z tym,zacytowałabym Ci tą wypowiedź ale nie mam czasu przeszukiwać forum by ją znaleźć bo nie wiem gdzie to było,jeśli dziecko tak zareagowało na szynkę z kilku dni wcześniej to hmm glukoza szybko się przecież wchłania…czasami też trzeba poluzować bo dzieci z autyzmem to nie króliki doświadczalne a w dalszym ciągu dzieci,bo bezsensowne jest by dzieciom robić diety które nie pomagają wcale,które nie mają ani pogorszenia stanu ani objawów uczulenia tzn.alergii,mnie też zalecono gdzieś dietę bc,cm,bg na takiej diecie moje dziecko by nic nie jadło,alergii nie ma bobadaliśmy niektórzy też badali a pomimo tego odstawiają i testują różne lekie na dzieciach i to nie jest jeden czy 2 przypadki…tyle się gada o szczepieniach więc większość powinna wiedzieć że one nie wywołują,a biedne dzieci odtruwają i takie tam bo przez niby szczepienia zachorowały.
Co do kamizelki to słyszałam że zakładają ją dzieciom które są nadpobudliwe…więc jako forma terapi nie wiem czy to odpowiednia forma pracy z dzieckiem,u nas na terapi są takie kamizelki nikt ich nie używa a chyba mają pomóc w koordynacji…nie wiem,bo nie jestem pewna

jeśli dziecko ma autyzm to trzeba to zaakceptować,jest jakaś inna opcja ? nie ma,można potem pracować nad tym,jest autyzm lekki z którego dzieci można powiedzieć wychodzą dzięki dobrej terapii,autyzm głęboki z którym no przyznać trzeba ciężko coś zrobić bo znam pewną rodziców których dziecko ma taką postać autyzmu,nic nie pomaga a wszystkiego próbują…

cukierkova Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:nom,jak tak czasami czytam co rodzice robią to się mam ochotę za głowę złapać,kąpią w jakiejś mieszance ziół i myślą że po niej z dzieci robaki wychodzą,zakładają kamizelki z obciążnikami itd itd a jak jest niegrzeczne to mówią że to przez autyzm i nie karzą ani nie zabraniająMam taką wlasnie znajomą ktora wszystko usprawiedliwia autyzmem corki.
Dziewczynka ma 4 lata, calutkie dnie chodzi ze smoczkiem w buzi ( zwykly niemowlecy smoczek, nie zaden aparat na zeby ktory podobne wygląda ), nosi pampersa, jak chodzi po podworku to jst asekurowana przez mame, bo jak sie przewroci to bedzie plakac. Jak coś chce to mama jej leci i daje, bo mala ma autyzm, jak sypie piachem w oczy komus to tylko patrzy. zabraniac nie mozna bo sie rozplacze, a przeciez ma autyzm, chce bawic kociakami ( dusic, ciągac, szarpac ) to jej trzeba dac, bo autyzm, na rower jej nie mozna siadac bo ona pedalowac nie umie, a jak sie przewroci to bedzie uraz miala psychiczny. i tak moge wymieniac i wymieniac. Jak z nią sie czasami widze to oczy mi z wrazenia wychodzą. I ona w wielkim szoku, ze moj autystyczny syn, ktory 3 lata temu taki cyrk odstawiał ze cala okolica drzala teraz sam do sklepu pojdzie po loda, jezdzi na rowerze, skacze po drzewach, konczy zerówke i we wrzesniu razem z rowiesnikami idzie do 1 klasy, chociaz na początku roku byly przeciwskazania. zachowuje sie przez wiekszosc dnia jak zdrowe dziecko. chociaz ma autyzm.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot:Ja ani nikt inny u J. nie widziałam typowych zachowań autystycznych (choć były) dopóki nie poszedł do p-la, wtedy wyszło wszystko co się dało :Hyhy:

My dzisiaj mieliśmy spotkanie z psychologiem u której byliśmy w wrześniu 2011 roku,nawet pamiętała syna i to doskonale :Fiu fiu:
Po długiej ale naprawdę długiej rozmowie :Hyhy: wykluczyła autyzm,powiedziała że ew może powiedzieć że ma cechy autystyczne ale tylko tyle z autyzmu czyli nic bo takich cech można się dopatrzeć u wielu dzieci oczywiście zdrowych w 100% i z prawidłowym rozwojem a nie zaburzonym,za to sporo mówiła o [Zobacz stronę].Potem głównym tematem była rodzina…ale diagnozy brak ze względu na wiek,bo niektóre zachowania mogą się zmienić po dalszym rozwoju mowy itd…i mówiła że teraz mam się tylko skupić na tym nad czym się już skupiłam czyli logopedzie,zajęciach SI i mojej nauce w domu no i konieczny neurolog na którego czekamy z wytęsknieniem bo termin na 24 lipca

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:My dzisiaj mieliśmy spotkanie z psychologiem u której byliśmy w wrześniu 2011 roku,nawet pamiętała syna i to doskonale :Fiu fiu:
Po długiej ale naprawdę długiej rozmowie :Hyhy: wykluczyła autyzm,powiedziała że ew może powiedzieć że ma cechy autystyczne ale tylko tyle z autyzmu czyli nic bo takich cech można się dopatrzeć u wielu dzieci oczywiście zdrowych w 100% i z prawidłowym rozwojem a nie zaburzonym,za to sporo mówiła o zespole aspergera.Potem głównym tematem była rodzina…ale diagnozy brak ze względu na wiek,bo niektóre zachowania mogą się zmienić po dalszym rozwoju mowy itd…i mówiła że teraz mam się tylko skupić na tym nad czym się już skupiłam czyli logopedzie,zajęciach SI i mojej nauce w domu no i konieczny neurolog na którego czekamy z wytęsknieniem bo termin na 24 lipca

Salsa nie ma czegoś takiego jak „cechy autystyczne” – albo się diagnozuje spektrum autyzmu albo nie (cytuję specjalistów, to nie jest mój wymysł). Psycholog nie da Ci diagnozy, bo nie jest lekarzem. Może wydać opinię, ale to nie jest nic warte, konieczna i tak jest diagnoza lekarska.
A zespół Aspergera to też spektrum autyzmu, wiec tu nie rozumiem stwierdzenia psycholog. ZA też wykluczyła? W jakim kontekście mówiła o ZA? Bo jesli wyklucza spektrum autyzmu to wyklucza też ZA :Niepewny: A jeśli nadal jest podejrzenie ZA to jednak jest podejrzenie autyzmu :Hmmm…::Hmmm…:
Mój młodszy ma 9go spotkanie kolejne z psycholog.

salsa-salsa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez brawurkot:Salsa nie ma czegoś takiego jak „cechy autystyczne” – albo się diagnozuje spektrum autyzmu albo nie (cytuję specjalistów, to nie jest mój wymysł). Psycholog nie da Ci diagnozy, bo nie jest lekarzem. Może wydać opinię, ale to nie jest nic warte, konieczna i tak jest diagnoza lekarska.
A zespół Aspergera to też spektrum autyzmu, wiec tu nie rozumiem stwierdzenia psycholog. ZA też wykluczyła? W jakim kontekście mówiła o ZA? Bo jesli wyklucza spektrum autyzmu to wyklucza też ZA :Niepewny: A jeśli nadal jest podejrzenie ZA to jednak jest podejrzenie autyzmu :Hmmm…::Hmmm…:
Mój młodszy ma 9go spotkanie kolejne z psycholog.

chodziło jej o to że mój autyzmu jako typowego autyzmu nie ma,że ma jedynie zachowania/cechy typowe dla autyzmu ale tak jak wiele innych dzieci które je mają a są zdrowe,i mamy czekać jak to u niego wszystko zaniknie lub się rozwinie…”Przyssała” się teścia i mojego M :Hyhy: i dla niej teść może mieć ZA bo opowiadałam jej jak się zachowuje,o emocjach itd…:Śmiech: najlepiej wszystkich wysłać do psychologa 😀 no i wspomniałam o jednym dziecku z rodziny które jest opóźnione bo jest od strony M.
No i zdziwiło ją to że mój układa puzzle i to dla dzieci starszych od siebie i nie potrzebuje pomocy,terapeutki też były w szoku gdy dały mu 6 elemntów a ja mówiłam o ponad 40 :Hyhy:
Postępy widać,dziecko idzie do przodu,ciągle doskonali i nabywa nowych umiejętności.

ps.ja myślałam że tacy psychologowie nie wierzą w szczepienia i autyzm a ta psycholog wpomniała że nuka zabroniła szczepić po roku 🙂

brawurkot Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez salsa-salsa:chodziło jej o to że mój autyzmu jako typowego autyzmu nie ma,że ma jedynie zachowania/cechy typowe dla autyzmu ale tak jak wiele innych dzieci które je mają a są zdrowe,i mamy czekać jak to u niego wszystko zaniknie lub się rozwinie…”Przyssała” się teścia i mojego M :Hyhy: i dla niej teść może mieć ZA bo opowiadałam jej jak się zachowuje,o emocjach itd…:Śmiech: najlepiej wszystkich wysłać do psychologa 😀 no i wspomniałam o jednym dziecku z rodziny które jest opóźnione bo jest od strony M.
No i zdziwiło ją to że mój układa puzzle i to dla dzieci starszych od siebie i nie potrzebuje pomocy,terapeutki też były w szoku gdy dały mu 6 elemntów a ja mówiłam o ponad 40 :Hyhy:
Postępy widać,dziecko idzie do przodu,ciągle doskonali i nabywa nowych umiejętności.

ps.ja myślałam że tacy psychologowie nie wierzą w szczepienia i autyzm a ta psycholog wpomniała że nuka zabroniła szczepić po roku 🙂

Chodziło jej zapewne o diagnozę „autyzm dziecięcy”. Ale ZA to też to samo spektrum i tak sie diagnozuje w tych samych ośrodkach. Trochę się nie zgadzam z tym,z e to trzeba czekać czy przejdzie czy sie rozwinie (moze dlatego,z e nam też kazali czekać jak J.miał 4 lata a trzeba było szukać dalej co to jest) – z ZA podobnie jak z autyzmem – im wczesniej sie zacznie terapie tym lepiej. Ale fakt faktem, że bardzo trudno to zdiagnozować na wczesnym etapie życia (choc słyszałam o diagnozach u dwulatków).
W każdym bądź razie trzymam kciuki, żeby u Was sie wycofało 🙂

betrisa Dodane ponad rok temu,

u nas będzie w sierpniu badanie na SI i dalsze spotkania i się zobaczy. W każdym razie syn dał popis nadpobudliwości jakby był niezłym Adhd-owcem choć u niego to poprostu mega niedojrzałosć emocjonalna takie reakcje wywołuje a go tam trochę pani wymęczyła. Czasem/często to mi ręce opadają normalnie.
a z tą dietą to znajoma była na jakiejś takiej-miała dzieciaka z ADHD i twierdziła,że to niby dział, ja nie wiem… wiadomo,ze człowiek sie wszystkiego łapie

Znasz odpowiedź na pytanie: autyzm!??

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Polecam
baby design SPRINT ??
Dziewczyny planuje taki wózek nabyć, czy używa któraś z was takiego? Zalezy mi zeby córce było wygodnie zeby nie miala malo miejsca, no w sumie ogolnie opinie mnie interesuja na
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Ubierz mnie
[URL]http://www.youtube.com/watch?v=ucqTLqWAyMM&feature=share[/URL]
Czytaj dalej