Autyzm, Zespół Aspergera, ADHD, Dyspraksja i inne kwiatki:)

Witam wszystkich zainteresowanych tematem!
Nie widzę czy jest już podobny wątek. Ale szukałam i nie wydaje mi się żeby temat był poruszony. Ciekawa jestem czy są tu wśród nas rodzice dzieci z Zespołem Zaburzeń Autystycznych, [Zobacz stronę] lub też wyżej wymienionych. W ostatnich czasach problem stał się powszechny i coraz więcej jest dzieci diagnozowanych więc mam nadzieje, że wątek też się przyda. Zapraszam wszystkich zainteresowanych!!!

Ja jestem mamą dwójki chłopców- 6 letniego Adasia i 1,5 rocznego Alka. Adaś jest w trakcie diagnozy pod kątem wszystkich wymienionych w wątku zaburzeń. Codzienne życie z tymi przypadłościami to bardzo ciężka praca, wymagająca olbrzymiej dozy cierpliwości i zrozumienia. Byłoby mi bardzo przyjemnie gdyby ktoś zechciał podzielić się ze mną swoimi doświadczeniami,poradami i refleksjami.

Serdecznie pozdrawiam.

Strona 11 odpowiedzi na pytanie: Autyzm, Zespół Aspergera, ADHD, Dyspraksja i inne kwiatki:)

  1. Zamieszczone przez ewedra
    a jeśli chodzi ci o Spektrum Zaburzeń Autystycznych to moja definicja jest taka: Spektrum Zaburzeń Autystycznych- ang. Autism Spectrum Disorder(ASD) to cała gama (spektrum) zaburzeń rozwoju o różnym nasileniu, więc dwie osoby z taką samą diagnozą mogą wykazywać zupełnie inne cechy tych zaburzeń, lecz wspólna dla wszystkich osób z ASD jest tzw. triada zaburzeń rozwoju i dotyczy ona obszarów:

    – funkcjonowanie społeczne, komunikacja społeczna

    – mowa/język komunikacja werbalna

    – wyobraźnia i stereotypowe zachowania

    dzieki ewedra 🙂
    to my mamy zdecydowanie problem z tym pierwszym,czyl komunikacjia

    a mialyscie jeszcze moze cos takiego ze dzieci wymuszaly u was powtarzanie tych samych slow,czy zdan???
    Amela tak ma…kojarzylam to raczje z tym ze moze nie rozumie,dlatego pyta,prosi o powtorzenie
    ale nie…jak zaczelam z tym walczyc, znalazla sobie inne zrodlo powtarzania
    komputer!wlacza bajke i tysiac razy przewija by uslyszec to samo zdanie,lub wyraz,czy sama sylabe
    czemu to ma slurzyc???po co ona tak robi?
    ja pamietam, ze jak mi kazala powtrzac,to bacznie mi sie przygladala,machala raczkami

    • Filip mi nie kaze powtarzac. Chyba ze wiem ze nie zrozumial o co mi chodzi. On sam powtarza wyrazy. lub krotkie zdania. Kiedyś non stop, teraz mniej, lub jak nie zareaguje, ze slyszalam.

      • U mnie Adas sam powtarza wyrazy nie karze mi powtarzać, ale każde dziecko ma innego shiza;)

        • Zamieszczone przez Leina
          a mialyscie jeszcze moze cos takiego ze dzieci wymuszaly u was powtarzanie tych samych slow,czy zdan???
          Amela tak ma…kojarzylam to raczje z tym ze moze nie rozumie,dlatego pyta,prosi o powtorzenie
          ale nie…jak zaczelam z tym walczyc, znalazla sobie inne zrodlo powtarzania
          komputer!wlacza bajke i tysiac razy przewija by uslyszec to samo zdanie,lub wyraz,czy sama sylabe
          czemu to ma slurzyc???po co ona tak robi?
          ja pamietam, ze jak mi kazala powtrzac,to bacznie mi sie przygladala,machala raczkami

          Nakręca się po prostu czyli stymuluje.

          • Zamieszczone przez Olinja
            Nakręca się po prostu czyli stymuluje.

            stymuluje
            kolejne skomplikowane slowo:)
            ide szperac:)

            • Mam maine coona:) Wyobraźcie sobie że małż pojechał specjalnie do innego miasta żeby kupić. Kupił z rodowodem pięknego 14 tygodniowego kotka a raczej kotkę, nazywa się Robyn. Alek jak zobaczył kota to zaczą piszczeć z radosci i uciekla pod stoł a teraz siedzi w pudełku i nie wystawia nosa. Poszłam trochę pogłaskałam, dałam pić i jeść, trochę zjadła i teraz śpi. zdjęcie drugie od końca. Jak wam się podoba? Małż jak zobaczył dorosłe osobniki;) to się tak zdziwił, mówi, że wielkie jak owczarek niemiecki heheh, no może troszkę mniejsze, ale bardzo okazałe i majestatyczne:D

              • Zamieszczone przez Leina
                stymuluje
                kolejne skomplikowane slowo:)
                ide szperac:)

                To nic nienormalnego dla niej. Dzieci, które mają dysfunkcje sensoryczne (nie tylko) same poszukują najprostszych metod, środków by wprowadzić swój organizm w stan, który da im chwilę wytchnienia. Tak wiec zagłuszają lęki spowodowane dysfunkcjami poprzez ich “wyłączenie” np przez powtarzanie słów (a w zasadzie tych samych dźwięków), to może być wszystko w zależności od zapotrzebowania dziecka.

                @ewedra, cudny ten kociak, ja mam i owszem ale zwykłego rasowego 😉 łazipłota, jest rudy i piękny i cudowny i nazywa się Garfield.

                • Zamieszczone przez Olinja
                  To nic nienormalnego dla niej. Dzieci, które mają dysfunkcje sensoryczne (nie tylko) same poszukują najprostszych metod, środków by wprowadzić swój organizm w stan, który da im chwilę wytchnienia. Tak wiec zagłuszają lęki spowodowane dysfunkcjami poprzez ich “wyłączenie” np przez powtarzanie słów (a w zasadzie tych samych dźwięków), to może być wszystko w zależności od zapotrzebowania dziecka.

                  @ewedra, cudny ten kociak, ja mam i owszem ale zwykłego rasowego 😉 łazipłota, jest rudy i piękny i cudowny i nazywa się Garfield.

                  Fajnie 🙂 Moja kotka narazie nie wychodzi z ukrycia, troszkę zjadła i teraz wlazła pod sofę i śpi. Nie wiem czy tak bedzie cały czas spała czy tak przeżywa rozłąkę z rodziną

                  • Zamieszczone przez ewedra
                    Mam maine coona:) Wyobraźcie sobie że małż pojechał specjalnie do innego miasta żeby kupić. Kupił z rodowodem pięknego 14 tygodniowego kotka a raczej kotkę, nazywa się Robyn. Alek jak zobaczył kota to zaczą piszczeć z radosci i uciekla pod stoł a teraz siedzi w pudełku i nie wystawia nosa. Poszłam trochę pogłaskałam, dałam pić i jeść, trochę zjadła i teraz śpi. zdjęcie drugie od końca. Jak wam się podoba? Małż jak zobaczył dorosłe osobniki;) to się tak zdziwił, mówi, że wielkie jak owczarek niemiecki heheh, no może troszkę mniejsze, ale bardzo okazałe i majestatyczne:D

                    to przepiękne koty 🙂
                    znajoma miała hodowlę – 5 dorosłych osobników
                    jak je pierwszy raz zobaczyłam, stwierdziłam, że to krowa nie kot 😉

                    • Zamieszczone przez gosik
                      to przepiękne koty 🙂
                      znajoma miała hodowlę – 5 dorosłych osobników
                      jak je pierwszy raz zobaczyłam, stwierdziłam, że to krowa nie kot 😉

                      Choć jest jeszcze mała 14 tyg. to już ma rozmiary dorosłego kota dachowca. Martwie sie tylko bo coś nas nie polubiła i nie może się wyluzowac, nie chce pić i cały czas siedzi w ukryciu, ale to pierwszy dzień, mam nadzieję ze nie jest chora.

                      • Heja 🙂

                        Ewerda sliczny Kić 🙂 Ja mam zwykle dachowce szlajające sie 🙂 juz mam tylko 3. matka i 2 jej bobasy. ( wrzesniowe te bobasy ).A mialam 6 mlodych. U mnie te koty z nadpobudliwe. To co wyprawiają na werandzie to o leczenie sie prosi 😀 a jak wpuszcze do domu.. firanka do ziemi nie moze wisiec.. kaptur nie moze tak machac sie na plecach jak idziesz. Nawet sznurowadlo nie moze lezec kolo buta. A jak choinka stala.. matulu.. lebkami w bombki stukały hahahahah

                        umowilam sie dziś na wyrobienie opinii SI dla Filipa.we wtorek mam pierwsze spotkanie.

                        • Zamieszczone przez Cukierkova
                          Heja 🙂

                          Ewerda sliczny Kić 🙂 Ja mam zwykle dachowce szlajające sie 🙂 juz mam tylko 3. matka i 2 jej bobasy. ( wrzesniowe te bobasy ).A mialam 6 mlodych. U mnie te koty z nadpobudliwe. To co wyprawiają na werandzie to o leczenie sie prosi 😀 a jak wpuszcze do domu.. firanka do ziemi nie moze wisiec.. kaptur nie moze tak machac sie na plecach jak idziesz. Nawet sznurowadlo nie moze lezec kolo buta. A jak choinka stala.. matulu.. lebkami w bombki stukały hahahahah

                          umowilam sie dziś na wyrobienie opinii SI dla Filipa.we wtorek mam pierwsze spotkanie.

                          Ja własnie takie żywe kociaki lubię, ciekawskie i psotne. Zrobiłam dzisiaj kotce domek i śpi i mruczy ale omija wszystkich nas szerokim łukiem i nalała na przedpokoju na dywan chociaż miała kuwetę tuż pod nosem. Jest osowiała i nic nie pije, trochę zjadła. Martwię się. Nie wiem ile czasu zajmie jej aklimatyzacja.

                          A jak Filip na koty reaguje? I koty na niego?

                          • Zamieszczone przez Cukierkova
                            Heja 🙂

                            Ewerda sliczny Kić 🙂 Ja mam zwykle dachowce szlajające sie 🙂 juz mam tylko 3. matka i 2 jej bobasy. ( wrzesniowe te bobasy ).A mialam 6 mlodych. U mnie te koty z nadpobudliwe. To co wyprawiają na werandzie to o leczenie sie prosi 😀 a jak wpuszcze do domu.. firanka do ziemi nie moze wisiec.. kaptur nie moze tak machac sie na plecach jak idziesz. Nawet sznurowadlo nie moze lezec kolo buta. A jak choinka stala.. matulu.. lebkami w bombki stukały hahahahah

                            umowilam sie dziś na wyrobienie opinii SI dla Filipa.we wtorek mam pierwsze spotkanie.

                            prywatnie czy udalo ci sie jakos dostac na NFZ???
                            u nas pelne badanie 450zł
                            wizyta 80zł
                            a wizyt nam zaspiewala osiem w miesiacu na poczatek
                            ale mam czescie okazalo sie ze na wczesnym wspomaganiu beda tez elementy IS,ktore prowadzi ta sama babka co ma prywatny gabinet,wiec moze nie bedzie az tak duzo tych wizyt potrzebnych/tych platnych wizyt

                            Zamieszczone przez ewedra
                            Ja własnie takie żywe kociaki lubię, ciekawskie i psotne. Zrobiłam dzisiaj kotce domek i śpi i mruczy ale omija wszystkich nas szerokim łukiem i nalała na przedpokoju na dywan chociaż miała kuwetę tuż pod nosem. Jest osowiała i nic nie pije, trochę zjadła. Martwię się. Nie wiem ile czasu zajmie jej aklimatyzacja.

                            A jak Filip na koty reaguje? I koty na niego?

                            szybko sie przyzwyczai nie martw sie…wiadomo ze jest teraz zagubiona i przestraszona
                            jak bys ty sie czula jakby cie wywiezli nie wiadomo gdzie,uwiezil i jeszcze kazali ci sie ladnie bawic??
                            poczekajcie,niech sie przekona do was, zobaczy ze ja lubicie i nie chcecie zrobic krzywdy:)
                            kociaczek sliczny:)

                            • Zamieszczone przez Olinja
                              To nic nienormalnego dla niej. Dzieci, które mają dysfunkcje sensoryczne (nie tylko) same poszukują najprostszych metod, środków by wprowadzić swój organizm w stan, który da im chwilę wytchnienia. Tak wiec zagłuszają lęki spowodowane dysfunkcjami poprzez ich “wyłączenie” np przez powtarzanie słów (a w zasadzie tych samych dźwięków), to może być wszystko w zależności od zapotrzebowania dziecka.

                              @ewedra, cudny ten kociak, ja mam i owszem ale zwykłego rasowego 😉 łazipłota, jest rudy i piękny i cudowny i nazywa się Garfield.

                              cholercia jakie to skomplikowane
                              czyli dziecko robi rozne takie rzeczy by sie ustabilizowac/wyciszyc???dobrze rozumiem??
                              czyli ze jakby im cos przeszkadzalo,denerwowalo???zmysly ktore my znosimy normalnie??tak??
                              Olinja to twoim zdaniem jak Amela chciala tych powtorzen to niepotrzebnie jej to zabralam??
                              bo jak teraz sobie o tym mysle to tak czy inaczej znalazla sobie inne zrodlo,komputer,wiec to jest jej jak gdyby otrzebne
                              jak napisalam jakas bzdure to wal smialo…chcialabym to wszystko jakos zrozumiec,wtedy lepej bede mogla jej pomoc:)

                              • Zamieszczone przez Leina
                                cholercia jakie to skomplikowane
                                czyli dziecko robi rozne takie rzeczy by sie ustabilizowac/wyciszyc???dobrze rozumiem??
                                czyli ze jakby im cos przeszkadzalo,denerwowalo???zmysly ktore my znosimy normalnie??tak??
                                Olinja to twoim zdaniem jak Amela chciala tych powtorzen to niepotrzebnie jej to zabralam??
                                bo jak teraz sobie o tym mysle to tak czy inaczej znalazla sobie inne zrodlo,komputer,wiec to jest jej jak gdyby otrzebne
                                jak napisalam jakas bzdure to wal smialo…chcialabym to wszystko jakos zrozumiec,wtedy lepej bede mogla jej pomoc:)

                                tak dobrze rozumiesz, mój Adams podskakuje i macha rękami i oprócz tego robi takie coś dziwne palcami koło oka, ale stymulacje są różne, mogą być dzwiękowe tez tak jak u Ciebie w przypadku powtarzanych wyrazów, u mnie tez jest taki dźwięk jakby paw wył albo kogut po mutacji;) heheh, i te ruchy rąk to też stymulacje. Moim zdaniem im to sprawia przyjemność, szukają doznań, bodźców i robią też tak żeby się “wyregulować”. Mogą to robić gdy są podenerwowane, boją się czegoś, mają za dużo bodźców typu światło, dźwięki, mogą też to robić gdy są zbyt podekscytowane.- Takie są moje obserwacje.

                                • Zamieszczone przez ewedra
                                  tak dobrze rozumiesz, mój Adams podskakuje i macha rękami i oprócz tego robi takie coś dziwne palcami koło oka, ale stymulacje są różne, mogą być dzwiękowe tez tak jak u Ciebie w przypadku powtarzanych wyrazów, u mnie tez jest taki dźwięk jakby paw wył albo kogut po mutacji;) heheh, i te ruchy rąk to też stymulacje. Moim zdaniem im to sprawia przyjemność, szukają doznań, bodźców i robią też tak żeby się “wyregulować”. Mogą to robić gdy są podenerwowane, boją się czegoś, mają za dużo bodźców typu światło, dźwięki, mogą też to robić gdy są zbyt podekscytowane.- Takie są moje obserwacje.

                                  mhy
                                  czyli???ja niepotrzebnie przestalam jej powarzac slowa??niepotrzebnie z tym walczylam???bo to jest potrzebne,jej daje poczucie jakby nie bylo poczucie bezpieczenstwa

                                  do mnie dwonili z PPP maja juz dla mnie oswiadczenie
                                  oooo matko jak ja sie zdenerwowalam
                                  dopiero po czasie stuknelam sie w lep…bo przeciez to nie zaden wyrok,ani nic strasznego,a w recz odwrotnie to droga do zajec…to juz tuz,tuz i trzeba sie cieszyc a nie smutać
                                  przeciez tam nie bedzie napisanego czego bym nie wiedziala
                                  to czego ja panikuje:Młotek:

                                  • Zamieszczone przez Leina

                                    prywatnie czy udalo ci sie jakos dostac na NFZ???
                                    u nas pelne badanie 450zł
                                    wizyta 80zł
                                    a wizyt nam zaspiewala osiem w miesiacu na poczatek
                                    ale mam czescie okazalo sie ze na wczesnym wspomaganiu beda tez elementy IS,ktore prowadzi ta sama babka co ma prywatny gabinet,wiec moze nie bedzie az tak duzo tych wizyt potrzebnych/tych platnych wizyt

                                    Na NFZ w calym podlasiu niema.Opinie tylko prywatnie mozna wrobić. I w Bstoku tylko jedna kobieta wyrabia. Platne za całosc. najmniej 4 wizyty. kazda po ok godzince. pierwsze spotkanie z rodzicami tylko, 2i 3 z rodzicem i dzieckiem, lub samym dzieckiem. 4 z rodzicem. jesli trzeba wiecej bo dziecko mniej otwarte. koszt to 300 zł.za calosc. Niema odplatnych dodatkowo czy oddzielnie spotkan.
                                    jak dowiadywalam sie w innych miastem to prawie jak za free.

                                    • a co do tych stumulacji. Ja Filipowi tlumacze ze nie zawsze wypada robić to co on robii. Wiem ze on sie stymuluje, no ale zyjemy w swiecie jakim zyjemy. Musi sie czasami dostosowac do niektorych zasad. Musi wiedziec ze krzyczec nie zawsze mozna, ze biegac w kolko tez nie. Jak widze ze np siedzimy w dlugiej kolejce do lekarza a jego az roznosi to zaklepuje kolejke i wychodze z nim na dwor. tam niech drze sie na cale gardło, wyje, lize mnie, obwące, czy nawet ssie kciuk jak ma chote.

                                      Ewerda osmarkalam sie z tego koguta po mutacji.

                                      i hahahahaha Filip przed chwilą czytal czytanke. praca domowa i jest wyraz “zrobią” F czyta po literach, sklada w sylaby i czyta na glos “zjebi.ą” no osmarkalam sie. potem czyta dalej…: “tata z Bogdanem…. ” Filip czyta “tata z Bogiem… ” hahahahahaha

                                      • Zamieszczone przez Cukierkova
                                        a co do tych stumulacji. Ja Filipowi tlumacze ze nie zawsze wypada robić to co on robii. Wiem ze on sie stymuluje, no ale zyjemy w swiecie jakim zyjemy. Musi sie czasami dostosowac do niektorych zasad. Musi wiedziec ze krzyczec nie zawsze mozna, ze biegac w kolko tez nie. Jak widze ze np siedzimy w dlugiej kolejce do lekarza a jego az roznosi to zaklepuje kolejke i wychodze z nim na dwor. tam niech drze sie na cale gardło, wyje, lize mnie, obwące, czy nawet ssie kciuk jak ma chote.

                                        Ewerda osmarkalam sie z tego koguta po mutacji.

                                        i hahahahaha Filip przed chwilą czytal czytanke. praca domowa i jest wyraz “zrobią” F czyta po literach, sklada w sylaby i czyta na glos “zjebi.ą” no osmarkalam sie. potem czyta dalej…: “tata z Bogdanem…. ” Filip czyta “tata z Bogiem… ” hahahahahaha

                                        hehehe
                                        dobre dobre!!
                                        a jaką ci cenzurę walneło w jednym wyrazie, poprostu uwieńczenie dzieła;) heheh

                                        Adaś kiedyś w kościele (tu każdy ze śpiewnikiem siedzi) wziął śpiewnik i udaje że czyta, bo jeszcze nie umiał i “czyta” : Ksiądz grzmi w trzcinie heheheh na cały głos w kościele, dobrze, że msza po angielsku i nikt nie zczaił

                                        • Hahahaha dobre dobre 🙂 Filip kiedys w kosiele na swieceniu jajek w wielką sobote jak ksiądz kropdlem machnął to wypalił zeby go nie ochlapywał bo mokry bedzie. spojrzenie ludzi..bezcenne..

                                          A kiedyś..tzn w tamtym roku. F lat 7, mowa dla bcych srednio zrozumiala. Przychodzi po koledzie do nas ksiądz. I patrzy ze dzieci są, calkiem duze.. pyta Filipa ” a ty Filip zegnac sie chodziśz na religie?
                                          -“taaak”
                                          -“a żegnac sie umiesz??”
                                          na to Filip ” tak.. dowidzenia : ) ”
                                          no osmarkalam sie..

                                          rzalam przez calą wizyte ksiądza. uspokoic sie nie moglam. ksiądz tez z humorem podszedł do tego hahahah

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Autyzm, Zespół Aspergera, ADHD, Dyspraksja i inne kwiatki:)

                                          Dodaj komentarz

                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo