Witam,
Mam pytanko, może któraś ze “świeżo upieczonych” mam rodziła w Instytucie Matki i Dziecka na Kasprzaka w Warszawie? Niedługo mam termin, niby byłam tam w szkole rodzenia, położne sa bardzo sympatyczne, lekarze też ale zastanawiam się czy tak samo będzie już przy samym porodzie? Jesteście w stanie mi cos powiedzieć? Warunki nie mają dla mnie większego znaczenia, bardziej boję się o sam poród i opiekę nade mną i maluchem tuż po 🙂
Nie orientowałam się też cenowo, jak to wygląda. Podpowiecie mi coś?
7 odpowiedzi na pytanie: Bardzo proszę o pomoc! IMiD w Warszawie
Interesuje Cię opinia sprzed 1,5 roku?
Miałam tam cesarkę 1,5 roku temu i położne były przesympatyczne, same przychodziły proponowały środki przeciwbólowe, dopytywały się czy czegoś nam nie potrzeba, czy radzimy sobie z karmieniem maluchów, po prostu opieka po porodzie super! Gorzej właśnie z warunkami, ale te kilka dni można przeżyć. Znajoma rodziła miesiąc temu i nic się nie zmieniło przez te 1,5 roku 🙂 Osobiście bardzo polecam.
Skoro się nic nie zmieniło przez 1,5 roku, to napiszę i ja coś 😉
Ja rodziłam SN. Wcześniej zaklepałam sobie położną do wyłącznej opieki. Nasłuchałam się, że to wywalanie kasy w błoto, że i tak urodzę i tak. Ale ja chciałam mieć poczucie, że będę miała kogoś pod ręką cały czas. Po tym wszystkim wydaje mi się, że ta wyłączność położnej była zbędna. Ale plusy były takie, że w ciągu ostatniego miesiąca przed porodem ta położna się ze mną umawiała w szpitalu na kontrole. KTG, badanie ginekologiczne, rozmowy, odpowiedzi na pytania, które mi się nasuwały. Trochę mnie to uspokajało.
Personel, myślę tu o położnych, bo tak naprawdę, to 90% roboty, to one tam wykonują, bardzo fajny. Tzn. położne interesują się pacjentkami i maluchami, z własnej woli robią obchody, pytają, czy potrzebna pomoc, nie miałam oporów, żeby zapytać, jak trzymać dziecko, bo nigdy w ręku nie miałam malucha. A jestem raczej wstydliwa… Pomagają przy karmieniu, kontrolują, czy mama odpowiednio dużo pije. Jak dziewczyna w kiepskim stanie jest, to nawet zajmą się dzieckiem godzinę, dwie, żeby się mama mogła przespać.
Minus, to warunki i mało komfortowe badania na obchodach. Przy łóżkach nie ma kotar… Nie ma klimy, więc w lato jest masakra. A podejrzewam, ze jakby była klima, to też będzie problem, ze za zimno, albo wieje.
Chciałam też mieć pojedynczą salę poporodową, ale nie było i trafiłam na kilkuosobową. I bardzo się cieszę. Trochę można podejrzeć u innych matek, co robią przy dzieciach. Dla mnie to było pomocne.
Z minusów to jeszcze to, ze sale porodowe są przy korytarzu – jak się w czasie skurczów chce pochodzić, to trzeba wśród ludzi… Ja rodziłam w nocy i nikogo nie było, ale w dzień, to pewnie czułabym dyskomfort robią przysiady w rozkroku, kiedy obok siedzi obca osoba z zewnątrz…
Ale ogólnie oceniam bardzo wysoko to miejsce 🙂
Aha – cięcie w czasie porodu jest tam rutyną…
Podpisuje się pod tym co napisałaś 🙂
Nie widać tego na forum 😀
Bo tu jestem incognito 😀
Znasz odpowiedź na pytanie: Bardzo proszę o pomoc! IMiD w Warszawie