be nadziei

Witam wszystkich,
jestem nowa wiec trochę opiszę moją historię, mianowicie leczę sie od ponad półtora roku, na początku ogromne ilości duphastonu, zupełnie bez sensu, później poszłam do normalniejszego lekarza, który zrobił mi badania, mężowi i zaczęło sie stymulowanie jajeczkowania, po kilku miesiącach wysłał mnie na HSG okazało sie że jajowody są ok ale janik ma powłokę policystyczną z małymi torbielkami, do usunięcia za pomocą laparoskopii, też ją przeszłam przy okazji okazało się że mam początki endometriozy, którą leczyłam zoladexem, po zoladexie miałam jakby normalny cykl ( temperatura ok, śluz po raz pierwszy od kilku miesiecy ok) czekałam cierpliwie na miesiączkę , bez efektu wczoraj dostałam zastrzyk z progesteronu i jak dostanę miesiączkę to ponownie stymulacja jajeczkowania poprzez CLO. Jeżeli ktoś ma coś podobnego prosze podzielic się ze mną doświadzceniami, bo powoli trace cierpliwość. Z góry dziękuję.

6 odpowiedzi na pytanie: be nadziei

aniam Dodane ponad rok temu,

Re: be nadziei

Kasiu
Niestety nie moge sie z toba podzielic moim doswiadczeniem, bo jestem na poczatku tej drogi, ktora wiekszosc forumowiczek doskonale zna chociaz by nie chciala.
Ja tak na oko mam wszystko ok, ale sluzu plodnego nie mam. Probowalam Robitussin i Guajazyl ale u mnie nie pomogly.Wczoraj kupilam ziola i bede je pic, chociaz podobno sa wstretne. Kolejne wyniki prolaktyna i estradiol (wg mojej interpretacji ) wyszly ok, maz ok a ciaza nie ok. Cholernir sie boje ze nie przytule nigdy takiego malego bobofruta do piersi i ze ta walka ktora z mezem rozpoczelismy zniszczy mnie jego a moze nas. Staram sie nie wariowac, ale pewnie sama wiesz ze to prawie niemozliwe. Dookola kobiety w ciazy, z wozkami, slodkie reklamy produktow dla dzieci a mi serce sie sciska. O moim problemie wiedza kolezanki z pracy, ktore mi sekunduja, ale bardzo taktownie nie wie natomiast nikt z naszej rodziny – chyba nie wytrzymalabym presji. Udajemy wiec ze tak nam wygodnie – bez dzieci. A wygodnie wcale nie jest.
pozdrawiam

ania m

kacha Dodane ponad rok temu,

Re: be nadziei

Bardzo dziękuję za odpowiedź, jeżeli moge coś doradzić, to zacznij leczenie, bo sama straciłam ok roku jedząd duphaston, do dziś nie znam przyczyny niepłodności, a w rodzinie lepiej powiedzieć jest wtedy spokój, przyjnajmniej u mnie nie ma życzeń w stylu wreszcie dzidziusia itp. to z własnego doswiadczenia, ale i tak zrobisz co zechcesz
Pozdrawiam Kacha

Dodane ponad rok temu,

Re: be nadziei

U mnie jest też ciekawie – mąż ma wyniki super, moje hormony są też niby w porządku a mój okres pojawia się jak chce i kiedy chce. Chociaż po clo występował w terminie. Dzieci mieć możemy bo w ciąży byłam – ale niestety dzidziusia z tego nie było. Teraz dopiero jestem w kropce – ale biorę przykład z Kingi – ona mówi, że się nie da. Dodała mi otuchy. Niestety Kasiu – musimy uzbroić się w cierpliwość, choć muszę przyznać, że mi jej też czasami brakuje

malgosia Dodane ponad rok temu,

do Kachy

Cześć Kaśka, wita na pokładzie, mam nadzieję, ze szybko dołączysz do grona cięzarnych. Pytasz jak sobie radzić. Ja musiałam określić ile czasu moge sobie dac na leczenie , zanim zaczne myslec o adopcji- to po pierwsze. Po drugie poukładałam sobie w głowie wyjścia awaryjne, czyli powiedziałam sobie, ze najpierw naturalnie, potem inseminacje ze stymulacją, potem in vitro, może in vitro z dawcą i na końcu adopcja.Pomogło, bo wiedziałam, ze zawsze jest jakieś swiatełko w tunelu. Na razie jestem na etapie ostsnich inseminacji. M

asiaw Dodane ponad rok temu,

Re: do Kachy

A ja juz doszłam do IVF omijajac szerokim łukiem inne zabiegi.. tak wyszło bardzo szybko dowiedzieliśmy sie, że naturalnie nic z tego! Trzymaj się zawsze jest nadzieja!

Dodane ponad rok temu,

Re: be nadziei

Jeszcze jedna odpowiedź o której sobie późno przypomniałam – ja nie miałam płodnego śluzu – i zaszłam w ciążę. Także Ty nie przejmuj się zbytnio ile masz śluzu i czy on jest zgodny z opisami – czasami jest inaczej a też są efekty.Myślę, że bardziej miarodajna jest jednak zwykła temperatura. Pozdrawiam – Toja.

Znasz odpowiedź na pytanie: be nadziei?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Leczenie niepłodności
PCO jakie dokładnie objawy?
Wydaje mi się że przynajmniej część dziewczyn tutaj miała stwierdzone PCO... czy pomożecie mi usystematyzować o tym wiedzę? Jakie są "zewnętrzne" objawy PCO? Czy jeżeli w cyklu wzrasta mi temperatyura
Czytaj dalej
STRATA DZIECKA
niedosw. w temp
dzieczyny potrzebuje 1000 porad na temat mierzenia temp. jestem w tym poczatkujaca i zupelnie nie wiem jak sie do tego zabrac. kiedy powinnam zaczac jak to robic moze byc term.rteciowy
Czytaj dalej