boi sie

Mój mąż bardzo boi sie wziąść maleńtwo na ręce jak płacze np ma kolke albo tak poprostu grymasi. Jak mam temu zaradzic zeby nie bał sie,przecierz dziecko potrzebuje bliskosci obydwojga rodziców.

21 odpowiedzi na pytanie: boi sie

  1. Zamieszczone przez wiola881208
    Mój mąż bardzo boi sie wziąść maleńtwo na ręce jak płacze np ma kolke albo tak poprostu grymasi. Jak mam temu zaradzic zeby nie bał sie,przecierz dziecko potrzebuje bliskosci obydwojga rodziców.

    a kiedy indziej bierze????
    jak nie to niech bierze kiedy nie placze, chocby na siedzaco,ale szczerze to watpie by sie bal…raczej mu tak wygodniej…

    • Tak owszem kiedy indziej bierze go na raczki. Tylko jak płacze to nie za bardzo chce może poprostu nie wie co robic kurcze. Ale masz racje czasem napewno mu sie poprostu nie chce

      • mysle ze dla faceta to jest duzy skok jakosciowy w ogole 😉 takie malenstwo na rekach

        może na poczatku niech bierze wtedy kiedy uwaza ze daje sobie z tym rade
        a z czasem troche nim pomanipuluj 😉
        bo jak ci od poczatku sie bedzie wykrecal od przykrych obowiazkow to moze mu sie tak utrwalic 😉

        • Zamieszczone przez wiola881208
          Mój mąż bardzo boi sie wziąść maleńtwo na ręce jak płacze np ma kolke albo tak poprostu grymasi. Jak mam temu zaradzic zeby nie bał sie,przecierz dziecko potrzebuje bliskosci obydwojga rodziców.

          Moj brat wielu rzeczy przy dziecku nie robi bo mówi, że nie potrafi. Jak mu wjechałam na ambicję to mi się przyznal, że wygodnie mu być niekompetentnym w wielu dziedzinach, szczególnie tych na gruncie domowym. Wtedy nikt nic od niego nie chce

          • Aha no mysle że zmoim tak zle nie jest,ale jak to dłużej potrwa napewno coś powiem bo wkoncu jest ojcem i tez musi cos robic przy dziecku

            • Zamieszczone przez nelly
              a kiedy indziej bierze????
              jak nie to niech bierze kiedy nie placze, chocby na siedzaco,ale szczerze to watpie by sie bal…raczej mu tak wygodniej…

              się podpiszę….:D

              • Zamieszczone przez wiola881208
                Aha no mysle że zmoim tak zle nie jest,ale jak to dłużej potrwa napewno coś powiem bo wkoncu jest ojcem i tez musi cos robic przy dziecku

                A ja proponuję nie czekać aż potrwa dłużej. Bo jeśli to wygodnictwo to tylko się utrwali, a z Twojej strony narośnie dużo niepotrzebnych złych emocji i będzie konflikt jak się patrzy.
                A teraz możecie sprawę opieki nad dzieckiem, czy podziału obowiązków obgadać na świeżo i tak zwyczajnie, że zależy Ci na tym, żeby Wasze dziecko równie dobrze czuło się w Twoim jak i męża towarzystwie. I, że on też potrafi je uspokoić, a nawet może znajdzie jakiś swój sposób :).
                Powodzenia!

                • Postaram się z nim porozmawiać,może uda mi się go jakos przekonać,bo w końcu nie jeden on jest ojcem

                  • Zamieszczone przez HaKami
                    Moj brat wielu rzeczy przy dziecku nie robi bo mówi, że nie potrafi. Jak mu wjechałam na ambicję to mi się przyznal, że wygodnie mu być niekompetentnym w wielu dziedzinach, szczególnie tych na gruncie domowym. Wtedy nikt nic od niego nie chce

                    a to jest klasyka rodzaju….. 90% facetów tak sie asekuracyjnie zachowuje…..

                    • Zamieszczone przez wiola881208
                      Postaram się z nim porozmawiać,może uda mi się go jakos przekonać,bo w końcu nie jeden on jest ojcem

                      polecam isc sobie do fryzjera, kine itp i zostawic tatusia z dzieckiem.

                      • polecam isc sobie do fryzjera, kine itp i zostawic tatusia z dzieckiem.
                        Podpisuję się pod Aborką całym sercem.
                        Moja pierwsza wizyta u fryzjera to była masakra.
                        Ale zacisnęłam zęby i nie zadzwoniłam do domu, zeby się upewnić,że nasze dziecko nie ma złamanej rączki,nie jest głodne i nie ma odparzonej całej pupy-no bo tylko ja umiałam odpowiednio je podnieść,przewinąć i nakarmić.
                        O dziwo,dziecko uszczerbków wyżej wymienionych nie doznało, nie licząc pampka założonego tył na przód.
                        Mąż za to dumny jak paw,że te 2 godz. przeżył.I dał sobie radę,mimo,że mała płakała.

                        • mój też mówił, że się boi, że zrobi małej krzywdę niechcący. i wiesz co zrobiłam? wyszłam z domu, żeby odetchnąc, wracam po jakimś czasie, patrzę i oczom nie wierzę, mała ma sucho, najedzona grzecznie śpi na brzuszku u taty:) bo liczą się chęci:) jak facet chce to potrafi

                          • Moja siostra jest psychologiem. Kiedy jej pierwszy maluch mial 2 tygodnie spotkalam ja w miescie jak robila zakupy – dzieciatko zostawila z tata. Powiedziala, ze dziecko ma dwoje rodzicow i niech tata sobie radzi. Fakt, ze dlugo na zakupach nie zabawila, bo zaraz leciala biegiem do domu :), ale chyba tak trzeba. Oczywscie o ile tata jest odpowiedzialny, bo wiadomo ze mezczyzni bywaja niestety rozni. Ty tez sie czasem boisz, ale nei masz wyjscia – bierzesz malenstwo, uspokajasz, jest w ogole ina mozliwosc? Jesli tata pobedzie czasem sam z maluszkiem to tez bedzie musial stanac na wysokosci zadania !
                            (Teraz moja siostra ma juz dwojke dzieci, maz caly czas bardzo jej pomaga, nie tylko w opiece nad dziecmi. Dobrze go wychowala :))

                            • Zamieszczone przez sylwkasz
                              Moja siostra jest psychologiem. Kiedy jej pierwszy maluch mial 2 tygodnie spotkalam ja w miescie jak robila zakupy – dzieciatko zostawila z tata. Powiedziala, ze dziecko ma dwoje rodzicow i niech tata sobie radzi. Fakt, ze dlugo na zakupach nie zabawila, bo zaraz leciala biegiem do domu :), ale chyba tak trzeba. Oczywscie o ile tata jest odpowiedzialny, bo wiadomo ze mezczyzni bywaja niestety rozni. Ty tez sie czasem boisz, ale nei masz wyjscia – bierzesz malenstwo, uspokajasz, jest w ogole ina mozliwosc? Jesli tata pobedzie czasem sam z maluszkiem to tez bedzie musial stanac na wysokosci zadania !
                              (Teraz moja siostra ma juz dwojke dzieci, maz caly czas bardzo jej pomaga, nie tylko w opiece nad dziecmi. Dobrze go wychowala :))

                              brawo dla siostry! Mądra kobieta!

                              • Zamieszczone przez sylwkasz
                                Moja siostra jest psychologiem. Kiedy jej pierwszy maluch mial 2 tygodnie spotkalam ja w miescie jak robila zakupy – dzieciatko zostawila z tata. Powiedziala, ze dziecko ma dwoje rodzicow i niech tata sobie radzi. Fakt, ze dlugo na zakupach nie zabawila, bo zaraz leciala biegiem do domu :), ale chyba tak trzeba. Oczywscie o ile tata jest odpowiedzialny, bo wiadomo ze mezczyzni bywaja niestety rozni. Ty tez sie czasem boisz, ale nei masz wyjscia – bierzesz malenstwo, uspokajasz, jest w ogole ina mozliwosc? Jesli tata pobedzie czasem sam z maluszkiem to tez bedzie musial stanac na wysokosci zadania !
                                (Teraz moja siostra ma juz dwojke dzieci, maz caly czas bardzo jej pomaga, nie tylko w opiece nad dziecmi. Dobrze go wychowala :))

                                jakbym czytala o sobie, ja tez tydz po porodzie poszlam z mama na zakupy ciuchowe, bosko bylo 🙂 zawsze wolalam mala z malzem zostawic, wiedzialam ze bedzie przebrana, nakarmniona, wybawiona i utulona. nidgy w nocy nie wstalam do malej, nawet kiedy karmilam, najpierw szedl maz, przewijal i przynosil mi. no a potem to juz poszedl na wychowawczy 🙂

                                • Zamieszczone przez krecik_75
                                  jakbym czytala o sobie, ja tez tydz po porodzie poszlam z mama na zakupy ciuchowe, bosko bylo 🙂 zawsze wolalam mala z malzem zostawic, wiedzialam ze bedzie przebrana, nakarmniona, wybawiona i utulona. nidgy w nocy nie wstalam do malej, nawet kiedy karmilam, najpierw szedl maz, przewijal i przynosil mi. no a potem to juz poszedl na wychowawczy 🙂

                                  to jak z moim mezem
                                  tylko ze na wychowawczy poszlam ja 😉

                                  • Mnie osobiście mocno wkurza takie gadanie
                                    Co się boi, nie ma bania tylko noworodek w domu i trza się wziąć do roboty
                                    Wygodnictwo i tyle, z głowy ma opiekę jak się “boi”, nie?

                                    Mam kuzyna, który nigdy nie przewinął żadnego swojego dziecka, bo torsji biedaczek dostaje, jak kupkę poczuje, ja bym mu dała torsje

                                    • Zamieszczone przez beamama
                                      Mnie osobiście mocno wkurza takie gadanie
                                      Co się boi, nie ma bania tylko noworodek w domu i trza się wziąć do roboty
                                      Wygodnictwo i tyle, z głowy ma opiekę jak się “boi”, nie?

                                      Mam kuzyna, który nigdy nie przewinął żadnego swojego dziecka, bo torsji biedaczek dostaje, jak kupkę poczuje, ja bym mu dała torsje

                                      Ty masz kuzyna, ja mam teścia – swoich dzieci nie tykał, od wnuków do pewnego wieku też stronił. Bałam się, żeby małż w jego ślady nie poszedł, ale jakby poszedł, to i tak bym go wyleczyła. Z resztą, po macierzyńskim wróciłam do pracy i tak sobie dyżurki poustawiałam, że pracowałam piątek, sobota, niedziela, więc małż nie miał wyjścia i z Ka zostawać musiał 😉

                                      • Zamieszczone przez beamama
                                        Mnie osobiście mocno wkurza takie gadanie
                                        Co się boi, nie ma bania tylko noworodek w domu i trza się wziąć do roboty
                                        Wygodnictwo i tyle, z głowy ma opiekę jak się “boi”, nie?

                                        Mam kuzyna, który nigdy nie przewinął żadnego swojego dziecka, bo torsji biedaczek dostaje, jak kupkę poczuje, ja bym mu dała torsje

                                        • Zamieszczone przez Bronia
                                          Ty masz kuzyna, ja mam teścia – swoich dzieci nie tykał, od wnuków do pewnego wieku też stronił. Bałam się, żeby małż w jego ślady nie poszedł, ale jakby poszedł, to i tak bym go wyleczyła. Z resztą, po macierzyńskim wróciłam do pracy i tak sobie dyżurki poustawiałam, że pracowałam piątek, sobota, niedziela, więc małż nie miał wyjścia i z Ka zostawać musiał 😉

                                          A Ty się teraz dziwisz, że drugiego nie chce!!

                                          Acz suma sumarum popieram. 🙂

                                          Mój małż sam z siebie zajął się Baśką i mną…..
                                          Jedynie co to w nocy w ogóle nie słyszał małej… ale potem się wściekał na mnie, że go nie budzę tylko sama wstaję…
                                          Jak wróciłam do pracy to zaczęłam go budzić!!

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: boi sie

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general