Ból duszy

Tak mi źle…
Moja przyjaciólka straciła dzieciątko… To był Synek. Była w 32 tyg. ciąży.
Odkleiło się łożysko, dostała krwotoku a po przyjeździe do szpitala już było wiadomo, że dziecka się nie da uratować…
Nie mogę sobie wyobrazić Jej żalu, smutku, bólu. Tyle pytań, które pozostaną bez odpowiedzi…
DLACZEGO dzieją się takie rzeczy? Nie rozumiem tego, nie chcę rozumieć. Nie ma dla mnie wytłumaczenia dla takich tragedii.
Tak bezsensowana śmierć…
A ja, jak mam Jej pomóc? Na razie nie chce z nikim się widzieć, ale wie, że na mnie zawsze może liczyć.

Patrzę na Haneczkę i nawet nie chcę myśleć,że mogłoby Jej nie być…

Gosia i Hania 20.05.2004

11 odpowiedzi na pytanie: Ból duszy

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

Tak mi przykro
Ja tez tego nie rozumiem i chyba nigdy nie zrozumiem
[*][*][*] dla małego aniołka

teo Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

bardzo mi przykro 🙁
trudno mi sobie wyobrazić co ona czuje – ale na pewno za jakis czas będziesz jej bardzo potrzebna….

ILONA I KUBEK w lutym 3 lata

ika Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

To straszna sytuacja.. staszna.. Tak mi przykro ze względu na nia, na Ciebie. Na bocianie w kąciku poronenia jest moim zdaniem bardzo dobry zestaw ” pomocniczy” który podpowie jak mozna sie zachować by pomóc. Pozwolę go sobie skopiować.
“Jesli ktos z naszego otoczenia, najblizszy, rodzina, znajoma lub chocby zona stracila dziecko zamieszczamy tu maly porodanik jak sie zachowac. Jak dzialac by nie ranic, co mowic by slowa nie bolaly jeszcze bardziej.

1. Skontaktuj się. Zatelefonuj. Porozmawiaj z osobą osieroconą lub z kimś jej bliskim i spytaj w jaki sposób mógłbyś być użyteczny oraz czy możesz przyjść. Nawet jeśli upłynęło już sporo czasu, nigdy nie jest za późno, aby dać wyraz swojej trosce i zainteresowaniu.

2. Podczas pierwszego spotkania bądź oszczędny w słowach. W początkowym okresie przed pogrzebem serdeczny gest i kilka czułych słów może być właśnie tym, co będzie najbardziej potrzebne.

3. Unikaj banalnych stwierdzeń i oklepanych odpowiedzi Nie próbuj minimalizować tej straty.

4. Bądź sobą. Okazuj troskę i żal na swój własny, naturalny sposób oraz swoimi słowami.

5. Pozostawaj w stałym kontakcie. Bądź osiągalny. Jeśli jesteś bliskim przyjacielem lub krewnym, twoja obecność może być wskazana od samego początku. Później gdy odwiedziny najbliższych nie będą już tak częste, każdy telefon oraz wizyta staną się źródłem pociechy.

6. Zajmij się sprawami praktycznymi.

7. Zachęcaj innych do pomocy i odwiedzin

8. Uszanuj milczenie. Milczenie jest lepsze niż przedmiotowa rozmowa.

9. Po prostu słuchaj. Gdy cierpienie uzewnętrznia się w słowach, jedyne czym możesz przysłużyć się osieroconemu człowiekowi to go wysłuchać.

10. Nie usiłuj opowiadać osobie osieroconej o jej uczuciach.

11. Nie wnikaj w szczegóły śmierci.

12. Unikaj błahych tematów w obecności osoby przeżywającej stratę.

13. Powstrzymuj przed podejmowaniem ważkich decyzji, dopóki nie skończy się okres ciężkiej żałoby.

14. Po pewnym czasie zacznij zachęcać osobę opłakującą do aktywniejszego życia poza domem. Jej samej może brakować inicjatywy aby zacząć działać.

I jeszcze wypowiedzi, których lepiej unikać:

“Bądź dzielna, nie płacz.”
“Już czas zapomnieć i wrócić do życia.”
“Widocznie Bóg tak chciał.”
“Przestań się rozczulać nad sobą.”

Pozdrawiam gorąco i życzę naprawdę lepszego obrotu losu. Teraz przed świętami będzie jej potrzeba naprawdę dużo ciepła.
Pozdrawiam gorąco

ika i Igor 01.04.2004

rudafretka Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

Boże Święty, straszny dramat, niewyobrażalny… Bardzo jej współczuję, aż mi się nie wiem co robi… Straszne, koszmarne, niesprawiedliwe, okropne… Nie wiem Gosiu czy jest jakikolwiek sposób bys mogła jej pomóc, nie ma słów, nie ma gestów, nie ma nic co może ukoić ból w takiej sytuacji. Masz rację, Twoja przyjaciółka musi wiedzieć, że jesteś i to chyba wszystko co możesz dla niej zrobić.

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

32 tydzień… Prawie tyle trwała moja ciąża, kiedy Michał się urodził… Pamiętam ten strach…
Nie umiem sobie nawet wyobrazić cierpienia Twojej przyjaciółki…

niki23 Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

Boże Gosiu….jak to przeczytałam to niemal serce mi stanęło….U mnie było tak samo…35tc, odklejenie łożyska, krwotok, skurcze….jeszcze trochę i…. Nawet nie chcę myśleć :-((((.
A ja dziś nakrzyczalam na moje dziecko…. Ależ jestem głupia :-((
To okropne, koszmarne…. Nie ma słów na taką tragedię. Wydaje mi się,że powinnaś dać przyjaciółce do zrozumienia, ze jesteś i bedziesz z nią kiedy tylko będzie tego potrzebowała, ale wydaje mi się, ze ona musi sama zdecydować kiedy będzie gotowa na jakikolwiek kontakt ze światem zewnętrznym. Nic na siłę…. Ale to tylko moje zdanie, tak naprawde w obliczu takiej tragedii chyba każde gesty czy słowa są bez sensu…przynajmniej na początku :-((((((

wyki Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

Bardzo współczuję!!!

Monika i Iza 18 miesięcy

frida Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

Straszna tragedia


Zuzia 15.08.04.

Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

🙁
strasznie mi przykro….

ewa250 Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

bardzo mi przykro…… :((
[*] [*] [*] dla Aniolka

Ewa i roczny Jaś

bey Dodane ponad rok temu,

Re: Ból duszy

Boże… łzy w oczach… tak strasznie mi przykro, nie znajduję słów…
[*]

Bey i Nikola (10 m-cy)

Znasz odpowiedź na pytanie: Ból duszy

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
punkt widzenia matki szybko rozwijającego się dzie
Przeczytałam wątek o drażniących odpowiedziach i muszę napisać, że ja mam odwrotny problem. Przyznam, że gdy ktoś ma problem to staram się nie odpowiadać w takim wątku o osiągnięciach mojego
Czytaj dalej
Jedno- i dwulatki
sukces smoczkowy=kubek sam wyrzucił :-)
chciałam napisać jaki dziś fajny dzień!! rano kubek ni z tego ni z owego wstał z fotel i poszedł wyrzucić swojego smoczka - którego miał tylko do uśpienie siebie - raz
Czytaj dalej