bramka w kuchni?

co myslicie o bramce do kuchni? Czy to sie sprawdza? teraz Nina droge do kuchni ma zamknieta, za pomoca blokadki domowej produkcji;-)) (a ja skacze jak kozica nad ta blokadka……)-nie wyobrazam sobie NIny urzedujacej w kuchni…….mysle nad zamontowaniem takiej drewnianej bramki- ale zastanawiam sie, czy w praktyce nie skonczy sie tak, ze ta bramka bedzie ciagle otwarta- bo np nie bedzie mi sie chcialo jej za kazdym razem otwierac i zamykac…… Macie bramki w kuchni?

11 odpowiedzi na pytanie: bramka w kuchni?

  1. Re: bramka w kuchni?

    Ja mam bramkę w kuchni. Myslalam, ze to idealne rozwiazanie, bo chlopcy beda mnie widzieli jak bede im robila jakies papu i nie bedzie lamentow, ze mamy nie ma. Natomiast jak tylko ide kuchni….to oni nawet jezeli sa bardzo zajeci zabawa leca za mna…i wiszą na tej bramce. Oczywiscie nie chce mi sie jej ciagle otwierac i zamykac….wiec przechodze górą….heheh.. Aerobic jak ta lala


    Marta Macius i Kubus 20/05/2003

    • Re: bramka w kuchni?

      ja licze na to, ze nina jest juz przyzwyczajona do zakazu wjazdu do kuchni( ta prowizoryczna blokadka, jest od kiedy ninka zaczela sie przemieszczac po mieszkaniu) ale obym sie nie przeliczyla………:_))

      • Re: bramka w kuchni?

        ja nie montowałam bramki. Wyszłam z założenia, że lepiej zabezpieczyć wszystko i dać możliwość Natusi “urzędowania” w kuchni ze mną 🙂 Przecież w ten sposób też zdobywa nowe doświadczenia i umiejętności :-))

        Kaśka z Natusią (Dwulatką 🙂

        • Re: bramka w kuchni?

          Ja sobie nie wyobrażam nie mieć bramki do kuchni u nas się świetnie sprawdza. Kamilek prawie zawsze jak jestem w kuchni to się na niej wiesza i obserwuje co robię. Pomimo tego, że się łatwo ją otwiera to i tak często przechodzę górą albo mam otwartą kiedy jestem z dzieckiem w pokoju i wtedy jak chcę pójść na chwilę do kuchni to nie musze już przez nią przechodzić. Bramkę zrobił sam mój mąż i koszt jej wyniósł ok. 50zł więc warto się trochę pofatygować bo w sklepach sa one bardzo drogie. NIe wyobrazam sobie aby KAmil wieszał mi się na nogach podczas kiedy robię coś w kuchni. Po za tym w kucni mam tez kuwetę dla kota i jego jedzenie więc to też przy okazji chroni przed próbami zkosztowania tego co je kotek 😉

          Agus i Kamilek (24.03.2003)

          • ile kosztuja bramki

            ja nie chce do kuchni, pracuje w domu w duzym pokoju i chce miec Kamcie na oku, do tej pory siedziala w kojcu ale wychodzi a ja nie moge nic zrobic (tylko noca).

            musze cos takiego wstawic w duzym pokoju by mi nie wedrowala po calym mieszkaniu….

            musze si o cos takiego postarac, powiedzcie gdzie mozna kupic, jakie sa dobre i ile kosztuja… z gory dzuekuje….

            Agnieszka mama Jagody(09-10-97) i Kamili(03-04-03)

            • Re: ile kosztuja bramki

              to zalezy gdzie kupisz…….moj maz “namierzyl” bramki po 60 zl (albo 80-zeby nie sklamac) w WEGLOBUDZIE- nie wiem, czy te sklepy sa w calym kraju.

              • Re: ile kosztuja bramki

                Ja kupilam w ikei, kosztowala ok 190 zl. Mozna kupic tansze, ale ta ma tą zalete, ze nie trzeba wiercic w futrynie….mocuje sie ją nie uszkadzajac futryny


                Marta Macius i Kubus 20/05/2003

                • Re: bramka w kuchni?

                  nie mam bramki w kuchni, bo kuchnię mam razem z salonem i nie ma gdzie jej wstawić.
                  Julka może otwierać kilka szafek w kuchni, kilka szuflad, a niektórych jej nie wolno otwierać i już się do tego przyzwyczaiła.
                  faktycznie jest tak, że jak coś robię w kuchni, to ona mi wisi na spodniach, ale chyba się już przyzwyczaiłam.
                  najbardziej zawsze boję sie przy gotowaniu, że sobie jakiś garnek zrzuci na głowę, ale wtedy zawsze mocno staram się jej pilnować. czasem zastawiam kuchenkę krzesłem, ale ona i tak sobie to krzesło odsuwa.

                  • Re: bramka w kuchni?

                    ja mam kuchnię otwartą, więc u mnie bramka odpada;
                    poodkręcałam wszystkie uchwyty… póki co jest to najlepsze zabezpiecznie;
                    włączonego piekarnika Krzyś się boi, bo raz się lekko oparzył (w sumie to celowo pozwoliłam mu dotknąć nie do końca ostygniętej szyby, żeby wiedział, co to znaczy “parzy”)… i jak tylko widzi że coś się piecze, to nawet do kuchni nie wchodzi 🙂

                    w sumie to u nas kuchnia to jedno wielkie miejsce zabaw

                    [i]Ewa i Krzyś (15 mies.)

                    • Re: bramka w kuchni?

                      :-)))) biedny kotek…….:-))

                      • sprostowanie….

                        te o ktorychy pisalam nie sa po 60 zl, ani nawet po 80 zl…… Ale po 118 zl- cos sie mojemu pokrecilo…….:-) Pzdr!

                        gucia i Nina 27 IV 03

                        Znasz odpowiedź na pytanie: bramka w kuchni?

                        Dodaj komentarz

                        Mozarella w ciąży

                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                        Czytaj dalej →

                        Ile kosztuje żłobek?

                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                        Czytaj dalej →

                        Dziewczyny po cc – dreny

                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                        Czytaj dalej →

                        Meskie imie miedzynarodowe.

                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                        Czytaj dalej →

                        Wielotorbielowatość nerek

                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                        Czytaj dalej →

                        Ruchome kolano

                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                        Czytaj dalej →
                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo
                        Enable registration in settings - general