Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

Bo wiecie co?? Tak sobie myślę, że pomimo iż każda z nas stara się jak najlepiej dbać o swoje maleństwo, odżywia się, chodzi do lekarza, na badania itd. To jednak jesteśmy tylko ludzmi i pewnie mamy jakieś słabości… Ja np. piję jedną kawę dziennie, a potem ze 6 filiżanek kawy inki, żeby się oszukać( tak mi się chce kawy!!), parę razy zdarzyło mi sie wypić piwo lub lampkę wina( średnio co 2-3 tygodnie), byłam w Mc Donaldzie na tłuściutkich skrzydełkach z kurczaka i słonych fryteczkach, a jak nie chce mi się robić kolacji to wyciągam męża na ogromniastą pizzę!!! No, kto się jeszcze przyzna do “grzeszków”????

19 odpowiedzi na pytanie: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

  1. Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

    ja również pozwalałam sobie na słone, tłuste frytki, pizze i wypijam sporo kawy inki ;))
    Ale już od paru dni staram się ograniczyć takie tłuste jedzenie (lekarz mi zabronił ze względu na wątrobę ;(
    koniec ze smażonym mieskiem, tłustym serem na zapiekankach, majonezem…;((
    co ja będę jeść…;(

    “Jeśli coś uparcie gaśnie, zufaj iskierce nadziei”
    ZORZA
    Termin: 17 marca 2004

    • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

      Moje grzeszki strasznie sie ograniczyły odkąd jestem w ciąży 🙂 Po prostu mój żołądek nie toleruje, smażonego mięcha, fast foodów, po winie mam zgagę (a tak lubiłam sobie wypić lampeczkę), w ogóle po wszystkim co zawiera jakiekolwiek konserwanty mam zgagę. Na kawę nie moge nawet patrzeć (a przed ciążą piłam ją całymi litrami – i to tako po turecku).
      Tak więc z grzeszków pozostała mi cola, której wcześniej nie piłam a teraz mam wyjątkową ochotę i słodycze, ale na nie mam chętkę tylko czasami. No i objadam się pierogami, co może mieć zgubny wpływ na okolice bioder ;).

      • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

        Oj widzę,że ja przy Was to “cienka” jestem…rzuciłam fajki, które uwielbiałam ( ale żeby było łatwiej przetrwać mówię, że jak urodzę, to od razu biegnę do kiosku), nie piję kawy(piłam 3 dziennie)… A z tygodnia na tydzień coraz bardziej mi się chce tej kawy i jem tak strasznie zdrowo, bo jak zjem niezdrowo to mnie zgaga pali i taka jestem biedna, że aż się rozpłaczę…
        Pozdrawiam wszystkie Mamy Kangurzyce i kangurzątka
        Annulka i Dzidzia (4.02.2004)

        • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

          ja pije 2 kawy (czasem nawet 3), takie z plaskiej lyzeczki kawy rozpuszczalnej

          • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

            a ja bym mogla codziennie jesc zingera na zmiane z fishmackiem, ale sie powstrzymuje chociaz od poczatku ciazy to zjadlam juz ze 4 zingery i 2 fishmacki 🙂
            na inne miesko nie moge patrzec, od slodyczy tez mnie odrzucilo, ale za to ogorki kiszone zjadam caly sloik naraz lacznie z wypiciem tego soku. A no i przed ciaza grzybki mogly nie istniec, a teraz tez potrafie zjesc caly sloiczek naraz. I zupy – przed ciaze tez prawie nie jadlam, a teraz moge codziennie; ogorkowa, pomidorowa, krupnik – dzisiaj sobie zazyczylam barszczyk czerwony 🙂
            kawy prawie nie pije – tez mnie odrzucilo – no moze raz na tydzien filizanka slabej kawki z mleczkiem.
            Wiecej grzechow nie pamietam….

            Tysiaczek i kwietniowe Tygrysiątko (11.04.2004)

            • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

              Dziasiaj po 2 m-cach nie picia kawy wypiłam słabiutka z dużą ilością mleka. JEJKU AMBROZJA W BUZI
              A na Mc Donalda i pzzę też się kuszę, ale po tym zawsze pilnuje się żeby przez resztę dnia zjeść coś pożywnego żeby nadrobić minerały i witaminki
              I raz wybąblowałam całą szklankę Coca Coli tak mi się chciało – no i po tym to miałam troche wyrzuty sumienia.
              No ale jak dziecko chce, to co nie dać mu raz na jakiś czas, aż taką wyrodną mamą nie jestem hihihi

              Ania +? (30-04-2004)

              • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                Hej, winko można! 1 lampkę raz na tydzień. Ja sobie zawsze pozwalam w weekend do obiadu, albo piwko (dobrze robi na układ moczowy) albo winko.
                Ja piję dużo herbaty, ale i tak piję za mało (jakiś 1litr dziennie) i nie mogę się zmusić do większej ilości. Jem za dużo słodyczy i za rzadko chodzę na spacery (w weekend tylko, ale robi się teraz tak wcześnie ciemno).
                I cały dzień siedzę przed komputerem – w pracy 8h, a potem w domu na forum 🙂

                Kinga i maluszek [~08.02.2004]

                • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                  He he he, no właśnie. Niech no zjem jakaś frytkę, to mam za swoje cały wieczór – też mam straszną zgagę. Już nie wiem co jeść, bo jem obiady w pracy, a tu dania takie barowe i często za tłuste.

                  Kinga i maluszek [~08.02.2004]

                  • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                    Ja właściwie to nie ma zachcianek, chociaż zawsze chciałam wiedzieć jak to jest obudzić się w środku nocy mając ochotę na np lody czy coś w tym stylu, a tu nic takiego. moja gusta kulinarne wcale się nie zmieniły. Co do grzeszków to dotyczą one głównie kawy – ok 3 kubków na tydzień (rozpuszczalnej czarnej) oraz coca-coli, poza tym nie odmawiam sobie hamburgerów i pizzy itp, ale za to wciskam w siebie codziennie świeże warzywa lub owoce.
                    PS. Piwko też wypiłam – smakowało mi jak nigdy!!!!!
                    pozdrowienia pa

                    Joasia i Fasolka (13.03.04)

                    • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                      Ja tez musze sie przyznac do grzeszkow – komputer – ponad 8 h dziennie, kawa z 1 lyzeczki i z duza iloscia mleka, raz na jakis czas cos slodkiego i raz na jakis czas jakis fast-food-zik – typu frytki. Nadal nie jestem pewna czy herbata to tez taki grzeszek….

                      Asia i maluszek 😉 (24 tygodniowy)

                      • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                        Coca Cola. Kiedys moglo jej nie byc, teraz musi byc w domu. Przynajmniej pare lykow codziennie. Kawa-odstawiona, papierosy na miesiac przed ciaza odstawione. Slodycze byly i sa i beda. Czerwone mieso w 4 miesiacu nawet widok wywolywal u mnie nudnosci. Teraz jest lepiej jem. Pozdroweinia. Ania

                        • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                          U mnie jest chyba gorzej niz u was, bo popalam sobie:(Wstyd sie przyznać ale taka prawda.Od czasu do czasu cola. Nieraz mam taka ochote że dałabym sie pokroic za łyka coli:)No i kawa bez kofeinowa ale kawa. Pozdrawiamwszystkie brzuchatki i maleństwa:)

                          Ania i styczniowy chłopaczek

                          • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                            Za te nasze grzeszki to jakas pokuta by sie przydala:)Ja tez czasem skusze sie na cole no i tlusciutkie jedzonko w fast foodzie tez sie zdaza-mimo, ze potem brzuszek boli.KAwki nie pijam-bo jakos mi przestala smakowac, slodycze tez mi nie wchodza ale za to zupy i miesko…dzisiaj zjadlam Hot Doga i wlasnie skonczylam smazyc placki ziemniaczane:)Pozdrawiam grze(cz)szne mamy:)

                            Agniesia+fasolka(09.05)

                            • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                              cola ponoć wywołuje skurcze, tak slyszalam, a z kawy zwykłej może przerzuć się na inkę. Będzie zdrowiej.

                              Aneta i Tymek (20.10.2003)

                              • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                                Ja staram się być bardzo grzeczna, bo od początku mam jakieś problemy z ciążą, więc już chucham na zimne. Ale od pewnego czasu mam nieodpartą chęć na słodycze, więc sobie trochę folguję.
                                No i za karę wyszedł mi za wysoki cukier :((
                                Teraz muszę powtórzyć badanie i grozi mi dieta bezcukrowa.
                                BUUUUUUUUU :(((((

                                Agusia i Zuza styczniowa

                                • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                                  ja staram sie odżywiać w miarę zdrowo, od początku mam odrzut om mięsa, za to czesto ochotę na słodycze, kaw przez całą ciążę wypiłam może ze 4, ale dzisiaj to przegięłam (ale już sobie wybaczyłam, bo dziś termin a tu nic) i tak na snadanie ciasto, na obiad frytki i trochę białego mięsa, a na kolację pyszna pizza, jednym słowem czysty fast-food, ale to tak wyjątkowo.., pozdrawiam, maggi i córcia 10.10.03

                                  MAGGI

                                  • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                                    Ja wprawdzie nie pozwalam sobie na uzywki typu alkohol, kawa itp itd moze dlatego ze praktycznie nigdy za nimi nie przepadalam ale za to dzisiaj kupilam sobie ogromniasta napoleonke i cala wszamalam az mi sie uszy trzesly hihi… Co do fast food to tez czasami mnie ciagnie ze 2-3 razy papusialam junior cheeseburger z Wendys a tak jesli juz musze cos zjesc poza domem to kupuje sobie salatke Chicken BLT rowniez z Wendys, jest to salatka robiona ze swiezych warzyw typu salata, pomidor, ogorek, i na to klada piers z kurczaka robiona na grill tak wiec chyba zabardzo tym nie grzesze hihi… Ogolnie moim najwiekszym grzechem jest to ze czasami przez 2 nawet 3 dni z rzedu zapomne wziasc witaminke :-(( Teraz moj maz musi przypominac o tym starej sklerozie czyli mnie hihi…
                                    Buziaki

                                    Melanie i pszczoleczka (18/03)

                                    • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                                      Czekoladki moje ulubione poszły w odstawkę-mogą nie istnieć. Mam takie naloty-pare dobrych dni temu byłam na topie chipsów-zjadłam przez 4 dni 4 małe paczuszki i juz mam dosyc-fuj fuj.Jedno co mi zostało sprzed ciąży to lody-ummmmmmm-te mogę zawsze-mniamReszta pozostaje w normie-ale wiecie że wogóle nie miałam ochoty na ogórasy-hihi

                                      Jusi i Kwiecinka 🙂 04.04.04

                                      • Re: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                                        W ciąży zjadłam już chyba z tone frytek poprostu je uwielbiam!, do tego pepsi i jestem szczęśliwa. Kawa obowiązkowo rozpuszczalna z mleczkiem spokojnie dwie dzienne i wcale nie uważam to za grzech przecież nie jesteśmy chore tylko w ciązy!

                                        pozdrawiam aga i iedronka 2. 12 2003

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: Brzuchatki porozmawiajmy o naszych grzeszkach

                                        Dodaj komentarz

                                        Mozarella w ciąży

                                        Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                        Czytaj dalej →

                                        Ile kosztuje żłobek?

                                        Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                        Czytaj dalej →

                                        Dziewczyny po cc – dreny

                                        Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                        Czytaj dalej →

                                        Meskie imie miedzynarodowe.

                                        Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                        Czytaj dalej →

                                        Wielotorbielowatość nerek

                                        W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                        Czytaj dalej →

                                        Ruchome kolano

                                        Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                        Czytaj dalej →
                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo
                                        Enable registration in settings - general