Bunt u dziecka

Witam wszystkich, jestem tu “nowa”. Jestem mamą 6-latki, która ostatnimi czasy strasznie mi sie buntuje. Wszystko co powiem – neguje, pyskuje okropnie, momentami nie mam już do niej siły. Proszę, powiedzcie mi czy to jest jakaś taka faza w rozwoju? Odnoszę wrażenie, że dzieci moich znajomych, w wieku podobnym, są dużo grzeczniejsze. Julia zawsze miala tzw. mocny charakter, wiedziała czego chce i poniekąd byłam z tego dumna, ale teraz ten jej mocny charakter sprawia, że nie daję sobie z nią rady…

25 odpowiedzi na pytanie: Bunt u dziecka

  1. witaj na naszym forum.
    bunty sa rzeczą normalną,mój 7mio latek też pokazuje rogi.wszystko wie najlepiej, zawsze na “nie “….
    z chęcią poczytam jak postepować z uparciuszkiami:)

    • nie tak dawno jakies 30-40 minut wychodzilysmy z domu, bo corka nie chciala isc w bluzie ktora jej ubralam. Akurat bylysmy na wyjezdzie, nagle pogoda sie zalamala i chocbym chciala jej ulec, nie mialam innej cieplej bluzy dla niej.
      Byl caly repertuar-tysiac argumentow na “nie”, placz, krzyk a nawet powiedziala “ze mi rozkazuje”. Wytlumaczylam jej, ze ja jestem mama, ona coreczka i nie jej rola mi rozkazywac.
      Sytuacja powazna, ale jak zacytowane slowa padly z jej ust, wewnetrznie az sie usmiechnelam (oczywiscie tylko wewnetrznie).

      • To masz fajnie, że cokolwiek możesz wytłumaczyc, bo ja odnoszę wrażenie, że moja córka kompletnie ignoruje moje próby wytłumaczenia jej czegokolwiek. Przewraca oczami, albo w ogóle patrzy w inną stronę jak do niej mówię. Nie mówię, że tak jest cały czas, ale w sytuacjach, kiedy mi na czymś mocno zależy, to J jakby to wyczuwa i staje się nieznośna. Chcę dla niej jak najlepiej przecież… Bycie mamą to jednak nie jest prosta sprawa….

        • Zamieszczone przez izusia1981
          To masz fajnie, że cokolwiek możesz wytłumaczyc, bo ja odnoszę wrażenie, że moja córka kompletnie ignoruje moje próby wytłumaczenia jej czegokolwiek. Przewraca oczami, albo w ogóle patrzy w inną stronę jak do niej mówię. Nie mówię, że tak jest cały czas, ale w sytuacjach, kiedy mi na czymś mocno zależy, to J jakby to wyczuwa i staje się nieznośna. Chcę dla niej jak najlepiej przecież… Bycie mamą to jednak nie jest prosta sprawa….

          Nikt nie mówił, że będzie lekko 😉

          A jakie to sytuacje kiedy Ci na czymś zależy a ona Cię ignoruje?
          Czego one dotyczą?

          • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW
            witaj na naszym forum.
            bunty sa rzeczą normalną,mój 7mio latek też pokazuje rogi.wszystko wie najlepiej, zawsze na “nie “….
            z chęcią poczytam jak postepować z uparciuszkiami:)

            ja tez, właśnie mam w domu rewelacyjnie kwitnący bunt 2,5 latka i zaczynający się bunt 6 latka

            • Jest kilka takich sytuacji, w których J mnie olewa, nazywam rzecz po imieniu. Np. tekst “ubieraj sie sama” mogę powtarzac bez końca, a odpowiedz brzmi: “nie, ty mnie ubierz”, “umyj zęby” – “nie”.Albo idziemy do przychodni (gdzie spedzamy duzo czasu, poniewaz J czesto choruje) i proszę ją, żeby byla grzeczna. A Julia oczywiscie zaczepia każdego, wyciąga wszystkie zabawki, jakie tylko są tam dostępne i lata po schodach wte i z powrotem. Wczoraj mielismy gosci to powiedziala ze juz jej sie znudzili, wiec niech sobie jada.Wstyd mi było jak cholera. Nie wiem, co ja robię zle, bo jak ktos z boku popatrzy, to wygląda jakby ją wychowawała banda chuliganów, a nie matka…

              • Zamieszczone przez izusia1981
                Jest kilka takich sytuacji, w których J mnie olewa, nazywam rzecz po imieniu. Np. tekst “ubieraj sie sama” mogę powtarzac bez końca, a odpowiedz brzmi: “nie, ty mnie ubierz”, “umyj zęby” – “nie”.

                Powiedziałabym “jeśli się nie ubierzesz nie wyjdziesz na dwór/rower/plac zabaw, tylko będziesz siedzieć cały dzień w piżamie w domu”
                Nie chce myć zębów – idź z nią na wizytę do dentystki (uprzedź dentystkę, że młoda nie chce myć zębów)
                niech wytłumaczy córce jakie mogą być konsekwencje brudnych zębów
                czasami głos kogoś z boku, np. lekarza czyni cuda 😉

                Albo idziemy do przychodni (gdzie spedzamy duzo czasu, poniewaz J czesto choruje) i proszę ją, żeby byla grzeczna. A Julia oczywiscie zaczepia każdego, wyciąga wszystkie zabawki, jakie tylko są tam dostępne i lata po schodach wte i z powrotem.

                Trochę ją rozumiem, też nie lubię godzinami przesiadywać w poczekalni 😉
                My bierzemy sobie coś z domu – mamay taki mały turystyczny zestaw gier – świetny na takie okazje
                albo gazetę, kolorowanę lub zeszyt do rysowania

                Wczoraj mielismy gosci to powiedziala ze juz jej sie znudzili, wiec niech sobie jada.Wstyd mi było jak cholera. Nie wiem, co ja robię zle, bo jak ktos z boku popatrzy, to wygląda jakby ją wychowawała banda chuliganów, a nie matka…

                Imo podstawa to rozmowa, tłumaczenie i konsekwencja
                Usiądźcie razem i spiszcie “zasady panujące u Was w domu”
                Jeśli córka ich nie będzie przestrzegać traktuj ją tak jak ona Ciebie – ignoruj
                Jak coś chce – nie słuchaj jej, zajmij się swoimi sprawami.
                Uprzedź ją o karach za złe zachowanie – i konsekwentnie się tego trzymaj
                Moja J. wie, że nie lubię “jęczenia”, jeśli coś chciała powiedzieć i “jęczała” to udawałam, że jej nie rozumiem
                Powtarzałam jej tylko, żeby mówiła normalnym tonem, bo ja jej nie rozumiem
                i przestała jęczeć 🙂

                • Zamieszczone przez Asik.

                  czasami głos kogoś z boku, np. lekarza czyni cuda 😉

                  My bierzemy sobie coś z domu - mamay taki mały turystyczny zestaw gier – świetny na takie okazje
                  albo gazetę, kolorowanę lub zeszyt do rysowania

                  Imo podstawa to rozmowa, tłumaczenie i konsekwencja Usiądźcie razem i spiszcie “zasady panujące u Was w domu”
                  Jeśli córka ich nie będzie przestrzegać traktuj ją tak jak ona Ciebie – ignoruj

                  Moja J. wie, że nie lubię “jęczenia”, jeśli coś chciała powiedzieć i “jęczała” to udawałam, że jej nie rozumiem
                  Powtarzałam jej tylko, żeby mówiła normalnym tonem, bo ja jej nie rozumiem
                  i przestała jęczeć 🙂

                  Asik, potwierdzam “w całej rozciągłości”. Słowo lekarza dociera dużo skuteczniej-u nas zaczęły “przechodzić”nawet surowe marchewki do chrupania, “żeby ząbki szybciej wypadły” i sama się o nie upomina!

                  W przychodni zawsze coś musi być: choćby nawet kalendarz maminy, tyle do wypełnienia/obrysowania/dorysowania kwiatka.
                  Ale niestety, gdy nastąpiła zmiana okoliczności: czekała z Tatą, to nawet gazetka nie pomogła: latała po schodach, śpiewała, gadała na całą przychodnię., słyszałam ją piętro wyżej…

                  I ignorowanie fochów, tak, tak, tak! Moja K. doszła w pewnym momencie do perfekcji: mamo zanieś mnie (do łazienki/wc/pokoju), przynieś mi(…), bo mnie nóżki bolą. Tarzała się po podłodze, czołgała się do drugiego pokoju demonstrując brak siły. Mając 5 lat. No, ludzie!

                  • Widzę, że nie tylko ja mam problem, a myślałam że tylko moje dziecko jest takie upierdliwe… Nie zrozumcie mnie źle, nie cieszę się z tego, tylko tak mi trochę lżej, bo z kim bym nie rozmawiała, to ich dzieci są wcielonymi aniołami i zaczynałam miec kompleksy, że źle wychowuję córkę.

                    • Zamieszczone przez izusia1981
                      Widzę, że nie tylko ja mam problem, a myślałam że tylko moje dziecko jest takie upierdliwe… Nie zrozumcie mnie źle, nie cieszę się z tego, tylko tak mi trochę lżej, bo z kim bym nie rozmawiała, to ich dzieci są wcielonymi aniołami i zaczynałam miec kompleksy, że źle wychowuję córkę.

                      Kochana ja ma w domu wiecznie zbuntowanego 5latka (taki juz sie chyba urodził i nie sądze aby coś zmogło jego “charakterek”) – sceny jakie opisujesz to u nas tak jest jak Jonatan ma lepszy dzień Ale i z takim gagatkiem można przeżyć. Do tego dochodzi bunt 2,5 letniego Kubusia (to w zasadzie aniołek ale który 2,5 latek sie nie buntuje?) – zwłaszcza jak podpatrzy akcje brata… no i coraz wiecej domagająca się Gabryśka CYRK NA KÓŁKACH. Ale kocham je na zabój

                      • pozwole sobie dołączyć. Jeczenie piski, pieszczenie sie a za sekunde udawanie doroslego ( czyt. rozkazywanie mi i Oskarowi ) to u Filipa norma. Mi już sie czasami odechciewa przebywania z tymi dziecmi.
                        Chocoaz F powoli staje sie bardziej uległy.Wie ze jak nie bedzie mnie sluchał i nie bedzie zachowywał sie jak cywilizowany człowiek to nie bedzie bajek i rower na struchu wyląduje 🙂
                        Beganie po przychodni to u nas jest tez norma. Ale u F ogolem bieganie to norma. On potrafi nawet spiąc przebierac nogami.Ale to przez chorobe.
                        No ale wycie..( jakby specjalnie robił halas, bo go cisza drazni. Przeszkadzanie mi w czyms. Np, oglądam jakiś film a on staje przedemną i skacze albo wyje ( udaje np ze autem jest ).

                        A i w domu ma zbuntowanego na maksa 2 latka. Ktory sam w sobie jest uparty a jeszcze nasladuje brata..

                        mlyn totalny.

                        jak wdze kolezanki w ciązach ( 3 lub kolejnych ) to patrze na nie ze wspolczuciem..:D )

                        • no to widze z enie tylko ja mam malego potworka w domu.czasami mysle co ejst nie tak.ma 3,5 roku a np droga do przedszkola to 40 min,a patzre np na kolezanke ktora meiszka obok,na 9 ma do pracy,godz.8.40 one ida do przedszkola i ta zdazy odbrocic spowrotem do pracy bo pracuje obok domu a u nas tyle czasu,normalnie jak jakis roczniak,wszystko po drodze musi wziac,dotknac,jak chce go wziac za reke to krzyczy “mama nie tak mocno” albo”nie bij” no ludzie odbrze ze tu nie rozumieja bo by sobie pomysleli,albo dzis,po calym sklepie rozjezdzal ludzi wozkiem i mial swietna zabawe i wez czlowieku cos zrob jak tutaj kazdy objaw zdenerwowania to agresja wobec dziecka(az sie boje ze w koncu nasla na ans policje bo tu znpowu wypadek,tym razem w przedszkolu,ale bez wizyty w szpitalu sie nie obylo i bez klejenia palucha wrrr) a jesli chodzi o gadanie to jak grochem o sciane,ja mowie kuba zrob cos tam,a kuba mama ja chce cos|(co tam akurat sobie wymysli),ubieranietak jak u was,ja swoje on swoje i jzu nei pomaga ze zostanie sam,raczej cos fajnego np ze idziemy do kolezanki/kolegi a tak to jest 3 godz ubieranie bo wtedy wszystkei zabawki sa rewelacyjne

                          • Jeśli chodzi o odwiedziny z Julka gdziekolwiek, to przestaję z nią składac wizyty znajomym (jakoś mi to zdanie nie po polsku wyszło;) ). Znikąd nie chce wychodzic, u wszystkich jest tak fajnie, tyle fajnych rzeczy, że mamy awanture prawie za każdym razem. Nie pomaga jak mówie, że ide sama, a ona zostanie beze mnie – odpowiada, że ok, zostanie i mam sobie isc. I wtedy ręce opadają. Wraca z placzem, poł ulicy wie, że to my idziemy. Ja wkurzona z zacisnietymi ustami, a Julka wyrzekająca ze jej nie kocham. Normalnie czuje sie wtedy jak wyrodna matka.

                            • bunt 3 latka

                              Witajcie!Jestem tu zupelnie nowa.Dzis postanowilam poszukac forum, z ktorego moze dowiem sie jak wychowac 3 latka:( Bardzo,ale to bardzo sie buntuje. Nie mam na to sil.Wychowuje go sama od poczatku… i jest mi przykro, ze mnie bije…
                              Pozdrawiam!

                              • Zamieszczone przez MamaDominika
                                Witajcie!Jestem tu zupelnie nowa.Dzis postanowilam poszukac forum, z ktorego moze dowiem sie jak wychowac 3 latka:( Bardzo,ale to bardzo sie buntuje. Nie mam na to sil.Wychowuje go sama od poczatku… i jest mi przykro, ze mnie bije…
                                Pozdrawiam!

                                Niech Ci nie będzie przykro, takie rzeczy się zdarzają 🙂
                                Musisz ustalić jasne zasady, wprowadzić system nagród, ew. kar – zależy co działa na Twoje dziecko
                                i się tego trzymać
                                Czy jako samotna matka nie ulegałaś za często swojemu dziecku,
                                czy nie chciałaś mu “nieba przychylić” pozwalając na trochę za dużo?

                                • mysle, ze

                                  cos w tym jest:(
                                  Chcialam go dobrze wychowac,ale jednoczesnie zeby nie brakowalo mu niczego.
                                  Nie mam na to rady,sil. Boje sie, ze jestem za malo konsekwenta…Dzis byl jego chrzestny i maly biegal bez majtek. Nie moglam ich wlozyc jemu po dobroci wiec dalam sie na spokoj:( Bylo mi wstyd, ze robi takie pozycje bez gaci…:roll::roll:

                                  • Mój synek przeżywał prawdziwy bunt między 2 a 4 rokiem życia. Teraz ma niecałe 5 i jakoś się uspokoił. U nas to wyglądało raczej na wymuszanie. Z każdego powodu były rzewne łzy. Nie dostał czegoś – płacz, dostał – płacz itd.
                                    Córka do 3 lat była spokojna, ale za to potem (teraz 3,5) nagle jej się zmieniło. Złości się, tupie, płacze. Mam nadzieję, że szybko minie, bo takie buntownicze trzy lata to już chyba wystarczy;)

                                    • Zamieszczone przez Agacia80
                                      Mój synek przeżywał prawdziwy bunt między 2 a 4 rokiem życia. Teraz ma niecałe 5 i jakoś się uspokoił. U nas to wyglądało raczej na wymuszanie. Z każdego powodu były rzewne łzy. Nie dostał czegoś – płacz, dostał – płacz itd.
                                      Córka do 3 lat była spokojna, ale za to potem (teraz 3,5) nagle jej się zmieniło. Złości się, tupie, płacze. Mam nadzieję, że szybko minie, bo takie buntownicze trzy lata to już chyba wystarczy;)

                                      No wlasnie moj wciaz beczy,wciaz mu sie cos nie podoba… Od wczoraj jest spokojnien,ale poszlismy na spcer i znowu ucieczki… gr!W klatce go zamkne.Juz mu mowilam, ze pan porwal chlopczyka
                                      i zrobil mu krzywde. Musialam tak powiedziec. Nie dziala…

                                      • Znam ten ból. U mnie uciekali oboje razem. Teraz troszkę spokoju w tym względzie, ale za to wszystkie moje prośby i groźby nic nie dają. Dzisiaj mały przychodzi do mnie rano i prosi, żeby włączyć mu bajkę. Ja mówię, że nie, bo ma karę. zapytał dlaczego, odpowiedziałam, że wczoraj nie sprzątnął. Powiedział Aha i poszedł się bawić. Po prostu ręce opadają

                                        • Moja kochana 6-latka też nieźle daje czasem mi w kość. Jesli nie chce czegoś zrobić, to mówię jej jakie będą konsekwencje tego, że mnie nie słucha (brak bajki, słodyczy, itp.). Czasem kary mi się kończą, a czasem pomaga. Staram się, żeby ponosiła odpowiedzialność za swoje zachowanie.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Bunt u dziecka

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general