byc samotna matka,czy……..?

Wlasnie chcialabym zasiegnac waszej porady,jest to dosc wazny temat ale moze wy sie wypowiecie co o tym myslicie,nie chce sie rozpisywac wiec postaram sie ujac wszystko jak najkrocej.Jestem w 6 mies,no i nie jestem mezatka,ale to w zasadzie nie jest juz tak istotne,niby mam narzeczonego lub chlopaka,bo sama nie wiem jak juz mam Jego nazywac….do slubu nie doszlo,teraz jestem u niego,wyprowadzilam sie a w zasadzie to tylko wzielam kilka niezbednych rzeczy od rodzicow,nie ma juz z nimi kontaktu przez 1.5 miesiaca,dlatego ze oni byli mu bardzo przeciwni,gdyz stwierdzili, ze on mnie krzywdzi i mnie nie kocha(mieli moge przyznac sama ku temu powody). Niestety po rozmowie z ojcem malego postanowilam, ze zostane przy nim,bo tak lepiej dla calej naszej trojki. No i wlasnie od rodzicow sie odsunelam,mimo ze powiedzieli ze we wszystkim mi pomoga, z mysla ze w takim razie ulozy sie przy nim,a on po miesiecznej rozlace, zmienil sie totalnie,jest chamski,nie szanuje mnie,wprawdzie nie wychodzi sam na jakies dyskoteki i wogole,ale jego stosunek mnie przeraza.Dwa dni temu rozmawialam, ze moze odejde, ze nie dam rady zyc z takim czlowiekiem jak on,On twierdzi, ze mu zalezy,a niech zrobie co chce,to co mam byc na sile. Na pytanie ok-to powiedz mi czy mnie kochasz mowi-nie wiem,aha nie kochamy sie od 1,5 tyg moze nic w tym dziwnego,ale jest inaczej skoro wczesniej sex byl prawie codziennie,a oczywiscie zauwazylam na komputerze filmy i zdjecia-bylo mi milo oczywiscie:(.Zachowuje sie tak jakbym wogole nie isniala i poprostu byla przy nim na przyczepke.Jeszce wczesniej przed 2 tygodniami myslalam ze wszystko wroci do normy,przytulal mnie i zmienil sie nawet lepiej niz bym sie spodziewala,byc czuly ale po jakiejs tam klotni okazalo sie ze nie na dlugo….Jak pewnie nawet bym odeszla nie zmartwilby sie,podobnie z jego stosunkiem do mnie jest inny przy swoich kolegach,takze oni zapewne tez widza ta roznice w traktowaniu mnie. Nie moge go wyczuc czy teraz chce poprostu sprowokowac mnie poprzez takie zachowanie do tego bym odeszla,a on biedny potem wszystkim powiedzial,ona sama odeszla.
Powiedzcie co wy byscie zrobily,ja postawilam jego ponad moich rodzicow,a mimo wszystko widze ze nie jest mi wcale dobrze z nim.Aha jedno co,to placi za mnie wszystko,a wiem ze u rodzicow tez to bym miala,ale czy taka meczarnia,te stresy ciagle,czy tak dlugo mozna?Czy moze lepiej wrocic do rodzicow,przeprosic ich i juz wiecej nie spotkac sie z czlowiekiem,ktorego tak kochaalam i on mnie tez,a raptem milosc mu przeszla?Przez jego zachowanie ja juz chyba przestalam go kochac widzac jaki jest nieodpowiedzialany. Mam tylko nadzieje ze moze zablysnie gwiazdka na moim niebie i on sie zmieni,jak sie zachowywac by moze on jakos odreagowal,obrazac sie -on tego nienawidzi,czy nie zwracac uwagi i zyc tak obok jakby nigdy nic i sie meczyc, ze nic nie znacze?Czy zachowac twarz i nie dac sie podeptac?To ze jeszcze jestem tu,to trzyma mnie nadzieja, ze moze on wroci i mysl o dziecku…. Ale jak dlugo,coo zrobic?wiem ze potem moge zalowac…….-prosze poradzcie cos
Dosyc juz mam lez,a moje malenstwo nie dostaje bodzcow ciepla i milosci,a jedynie same stresy,jak urodzi sie zdrowe bede bardzo szczesliwa………
Moze wy mialyscie chociaz podobna sytuacje i cos sie zmienilo,czy myslicie, ze on teraz gra specjalnie bym sie podlamala w koncu?Czy moze celowo przynajmniej korzystac z niego korzysci?Nigdy nie sadzilam ze w moim zyciu tak sie poprzewraca……..
Smutasek z malenstwem

Edited by misiaczek24 on 2003/11/22 04:20.

Strona 2 odpowiedzi na pytanie: byc samotna matka,czy……..?

  1. Re: byc samotna matka,czy…..?

    Chyba to powinam byla uslyszec!Jestescie niesamowite potraficie poswiecic swoj czas i pomoc chocby porada… Moge raczej twierdzic jedno w ciagu kilku godzin na 20 podpowiedzi jedna z was doradzila mi by zostac przy nim…. Powinnam chyba zorbic tak jak mowicie…. Trudne jest to odejscie dla mnie,tymbardziej ze boje sie reakcji rodzicow,(pewnie swego i tak bede musiala wysluchac).Wiem jedno jak odejde teraz to mowie Wam, ze juz nie wroce nawet gdyby sie zmienil,nie bylby tego wart.Ja wiem, ze przede mna szerokie perspektywy na przyszlosc,dobrze platny zawod i bede miec jeszcze wieksza mobilizacje,oby jak najszybciej. Nawet ten fakt, ze (nie to ze sie wywyzszam),ale jak ja osoba wyksztalcona moze dac sie ponizac dla niego….Widzicie ze sama staram sie z soba rozmawiac i przekonywac do tego by odejsc,a jednak ciezko.

    Kochane postanowilam skoro juz sie tak przed Wami otworzylam pisac Wam co dalej….. Az do punktu wyjscia, zanim jednak zdecyduje sie odejsc na dobre musze wpierw poznac sytuacje w domu,moze teraz rodzice sie ode mnie odwroca?i porozmawiac ze swoja psycholog a tez naszym znajomym ksiedzem,ktory zna cala sytuacje,niestety niedokladnie jego osobe…..zapewne oni zgodza sie z Wami.
    Dziekuje narazie za pomoc,napiszcie czy mam wogole pisac o swoich dalszych losach,w sumie pewnie sama do takiej decyzji bym nie dojrzala……..
    Smutasek z malenstwem,w pon.mam ultrasound 3
    Dziekuje i wszystkim wam zycze radosnego czasu oczekiwania

    Edited by misiaczek24 on 2003/11/22 18:45.

    • Re: byc samotna matka,czy…..?

      Pisz, pisz…i bardzo madrze robisz, ze chcesz sie jeszcze poradzic kilku osob ! Gloa do gory… Wiesz, nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc gorzej 🙂 I jeszcze jedno… Co sie zle zaczyna… moze sie calkiem dobrze skonczyc. W kazdym razie co postanowisz bedzie sluszne – bo to Ty postanowisz 🙂 Trzymaj sie cieplutko i mysl tylko o maluchu… Jakos to bedzie 🙂

      (Oby Dobra ) Nowinka

      • Re: byc samotna matka,czy…..?

        No jasne,że daj znać,co zdecydowalaś! Bardzo mnie mile zaskoczyłaś tym,że pragniesz jeszcze rozmowy z psychologiem i księdzem. A co do rodziców, to pamiętaj,że nigdy nie przestałaś być ich maleńką córeczką… Jestem z Tobą!

        Myszka-mama 3 letniej Natalki i Kacperka(29.03.04)

        • Re: byc samotna matka,czy…..?

          no jasne, ze masz pisac ! po to jest to forum zebysmy mogly podzielic sie swoimi radosciami, smutkami, watpliwosciami…. itd. itp.

          … mysle, ze podjelas wlasciwa decyzje 🙂 bedzie ciezko, ale napewno jak spojzysz na to z perspektywy czasu to uznasz to za swoj sukces ! a co do rodzicow to : jak to rodzice najpierw troche sie pogniewaja, ale pozniej pewnie szybciutko zapomna o calej sprawie 🙂
          trzymaj sie cieplo !

          Kasia + Synus (17.01)

          • Re: byc samotna matka,czy…..?

            Zyczie C i podjecia wlasciwej decyzji i abys juz zawsze byla szczesliwa i usmiechnieta ! Pisz co u Ciebie i maluszka . I nie martw sie rodzice nie obrazili sie a nawet jak to im przejdzie 🙂 Ja nie odzywalam sie z mama 3 lata i dopiero jak dowiedziala sie o wnusi to wszystko bez slowa wrocilo do normalnosci.

            Pozdrowionka !

            Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

            • Re: byc samotna matka,czy…..?

              Wiej od niego jak najdalej !
              Moja siostra tak zrobiła kilkanaście lat temu i ma teraz piękna córe którą razem z rodzicami pomagalismy jej wychować ( wtedy jeszcze studiowała), poukładała sobie życia i nie żałuje tamtego związku, choć nie było lekko
              Pozdrawiam i życze siły do walki o własna niezależność

              Znasz odpowiedź na pytanie: byc samotna matka,czy……..?

              Dodaj komentarz

              Angina u dwulatka

              Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –...

              Czytaj dalej →

              Mozarella w ciąży

              Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

              Czytaj dalej →

              Ile kosztuje żłobek?

              Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

              Czytaj dalej →

              Dziewczyny po cc – dreny

              Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

              Czytaj dalej →

              Meskie imie miedzynarodowe.

              Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

              Czytaj dalej →

              Wielotorbielowatość nerek

              W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

              Czytaj dalej →

              Ruchome kolano

              Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

              Czytaj dalej →
              Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
              Logo
              Enable registration in settings - general