Byłam przerażona

Chciałam ostrzec wszystkich rodziców i UCZULIĆ. Jeśli macie dzieci wiercipięty nie spuszczajcie ich z oczu nawet na kilka sekund szczególnie w miejscach gdzie jest większe skupisko ludzi. Na pewno jesteście kobietami odpowiedzialnymi i czytając to pomyślicie – mnie to nie dotyczy, ale to może zdażyć się każdemu.
Rodzina twierdzi że jestem przeczulona i mojego synusia pilnuję na każdym kroku (2 lata 2 m-ce) a jednak stało się. Spędzaliśmy weekend w ślicznej wypoczynkowej miejscowości, na deptaku sporo ludzi, na sękundę odwróciłam głowę w drugą stronę i mały mi znikł, po prostu rozpłynął się!!!!! Z mężem i znajomymi rozbiegliśmy się we wszystkie strony, szukaliśmy, wołaliśmy – nie ma śladu dziecka – jak kamień w wodę. Niedaleko parku płynęła rzeka tego najbardziej się obawiałam. Zobaczyłam kilku policjantów, pobiegłam do nich, drżąca i dysząca opisałam dziecko, okazało się że któryś z nich dostrzegł takiego malucha (znak szczególny bardzo kręcone włoski) i pokazał mi w którym kierunku dziecko biegło. Dopadłam go na basenie na którym dzień wcześniej byliśmy, samiutki spacerował przy brzegu basenu o głębokości 5 metrów !!!!!! Serce mi waliło, musiałam przebiec ok. 20 metrów żeby go złapać, on był tyłem nie widział mnie a ja nie chciałam go przestraszyć krzycząć. Bramy basenu były otwarte bo było ok 18.30 a ratownicy byli owszem ale w związku z tym że było pusto nie zwracali na nic uwagi i Patryczka też nie widzieli, siedzieli sobie pod drzewkiem na leżaczkach i gadali.
Dobiegłam do malucha, złapałam w ramiona, trzęsłam się jak osika i beczałm, nie wiem czy ze szczęścia czy z rozpaczy.
Cała historia trwała może trudno mi określić ale z 5 do 7 minut, straciłam poczucie czasu, dla mnie była to wieczność, a odległość od miejsca gdzie się zgubił do basenu wynosiła ok. 200 metrów, czyli ten mały uciekinier musiał całą drogę szybko biec.
Jeszcze nigdy w życiu tak strasznie się nie bałam.
UCZULAM, UCZULAM WSZYSTKICH
jeśli macie dzieci takie jak moje żywe srebro trzymać za rękę, nie spuszczać wzroku!!!!
Zawsze się dziwiłam jak to dziecko może się komuś zgubić? rodzice nie odpowiedzialni czy co? a tu taka historia.
Chcę jeszcze podkreślić że Patryk wogóle nie był przestraszony ani zapłakany, chodził przy tym basenie jakby się nic nie stało.
I jeszcze coś – on chyba polubił te ucieczki bo dwa dni później w Auchan znów próbował tego samego, on po prostu pędem biegnie przed siebie i w sekundzie znika z pola widzenia.
Pozdrawiam wszystkich małych szybkobiegaczy.

14 odpowiedzi na pytanie: Byłam przerażona

kas Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Dobrze że się nic nie stało…

A może jeszcze szelki? Ja wiem, że tak duże dziecko z szelkami może wzbudzać zainteresowanie, ale to lepsze niż jakiś wypadek…
POzdrawiam

Kaśka
I buzi od Zuzi (16.10.02) oraz …

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

o boże….koszmar musiałaś przezyć …..pierwsze co to też pomyślałam o szelkach,szczególnie w takich miejscach jak markety….niestety innej rady nie ma ….
marcin na razie nie jest długodystansowcem a juz ma predyspozycje na małego zbiega.uciekał nam ostatnio w media markt i czym prędzej między lodówki….mimo tego że sklep był niemal pusty to i tak chwile grozy przezywałam kiedy nie było go tam,gdzie przed chwilą pobiegł….ja się chyba jednak w awaryjne szelki zaopatrze…..

Monika i Marcinek (15.01.04)

cait Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Najgorszy sen mojego dzieciństwa, to właśnie coś podobnego. Idę z mamą zatłoczoną ulicą, i nagle rozdzielamy się. Krzyczę, ale mama mnie nie słyszy, choć widzę, że mnie szuka. Budziłam się w spazmach. Nie wiem czy coś takiego miało miejsce, czy to tylko wyobraźnia, ale przeżycie bardzo silne skoro dotąd to pamiętam.
Dobrze, że nic się maluchowi nie stało.


Cait + Alka (15 stycznia 2003)

beem Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

no to współczuję Ci przeżyć… dobrze, że to się na strachu skończyło…kurcze obawiam się, że mnie takie akcje czekają Szym uwielbia kierować się w przeciwną stronę niż wszyscy i to w tempie strusia pędziwiatra:)

Beata + Szymek (25.04.2004)

asia80 Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Mi Oli na ulamek sekundy zniknal z oczu w 5-10-15, przeszedl pod wieszakiem z ubraiami, a ja nie moglam biec za nim, bo byl tlok. Zlapalam go dopiero na galerii w Tesco, ale przez te kilka sekund malo nie umarlam ze strachu szukajac gdzie poszedl!!!
Dobrze ze Wasza historia zakonczyla sie dobrze!!!

Asia i

natinka Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Naszczescie wszystko dobrze się skończyło ……… a ciarki mam takie ze szok czytałam twoją historję z otwartą buzią i wielkim przerazeniem nawet nieumiem sobie wyobrazić co się działo w twojej głowie w tym czasie 🙁

Nati i Kamilka 05.04.04

kokunia Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Też bym była na Twoim miejscu przerażona- dobrze, że syńcio się odnalazł cały i zdrowy.
Ja byłam teraz przez tydzień ze znajomymi nad jeziorkiem i też trzy i cztero- latek zniknęli z oczu rodzicom nie wiadomo kiedy, okazało się, że chłopcy poszli sobie na pomost, a jeden z nich gotowy był już ześlizgnąć się ze ślizgawki do jeziora. Całe szczęście, że mojemu Wiktorkowi nie przyszlo do głowy aby uciekać ze starszymi kolegami.

Agata i Wiktorek (13.04.2003)

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

dlatego jak muszę Zu spuścić z oka to informuję męża aby na nią patrzył lub jak jestem sama to łapie ją za rękę, kaptur czy kitkę 🙂

Izka i Zuzia 3 latka 🙂

kika210 Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Pomyśl o szelkach, moja Ada dopiero od niedawna biega samopas, wcześniej też uciekała, aż raz sie jej schowałam i najadła sie strachu-od tego czasu sama się mnie pilnuje.

Ada 2lata!
[Zobacz stronę]

mai Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

lo boshe, z calego serducha wspolczuje Ci przezycia!

Amelia 15 m-cy

Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

wyobrazam sobie co przezylas………straszne- faktycznie moze sie przydazyc kazdemu kto ma male dziecko- chyba zeby je trzymac na smyczy…….Dobrze ze wszystko dobrze sie skonczylo.Pzdr!

kasiex Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

dokładnie wiem o czym mówisz…
przeżyłam podobną historię z córką koleżanki…. szukałyśmy jej obie (zaryczane) w centrum handlowym, a ona schowała się w sklepie sportowym za pólkę – poszła zrobić kupę…
ah, te nasze dzieciaki…

Kasia mama Kuby (24.01.03)

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

współczuje przezyć

najważniejsze, że wszystko się dobrze skończyło

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

tekilla30 Dodane ponad rok temu,

Re: Byłam przerażona

Wiem co czulaś , bo ja przezylam podobną historię. To straszne !!!
Zajrzyj na Kiedy dziecko juz jest. Tam to opisalam.

KAMIL 6L TOMEK 2L

Znasz odpowiedź na pytanie: Byłam przerażona?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Oczekując na dziecko
Leukocyty?
Cześć dziewczynki mam do was pytanko właśnie o leukocyty jak dużo ich macie bo różni lekarze różnie ustalają normy i nie wiem jaka jest granica w ciąży. Karolcia+Aniołek Zuzi+Kruszynka(28tc)
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
Mama i czworo dzieci potrzebuje pomocy ;-(
...przepraszam Was, ze tu wpisuje ten post ale wlasnie weszlam do POTRZEBUJACYCH i przeczytalam o biednej mamie i Jej czworce dzieci ;-( Wiem, ze jest wiele osob potrzebujacych, a jeszcze
Czytaj dalej