bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

jasne,że wierzę i nie mam odwagi iść do wróżki. Mojej teściowej wywrówżyła z kart,że zostanie za niedługo babcią (pytała się o syna) – także pierwsza wiedziała babcia o Majce,a dopiero za 2 miesiące ogłosiliśmy rodzinie nowinkę. Właściwie w jej przypadku wszystko się sprawdziło – jest wdową i podobno znajdzie amanta – wszyscy czekamy na tą chwilę – chociaż mama sama w to nie wierzy. Szczerze mówiąc ja przekonałam się dopiero jak potwierdziła się moja ciąza 🙂

Alicja (09.09.78) i Maja (09.09.03) i tatko Mateusz

26 odpowiedzi na pytanie: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

  1. bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

    pierwszy raz w zyciu i… Nie ostatni bo choc jestem gdzies po srodku chcialabym wierzyc ale nie moge to taka wizyta podzialala na mnie jak rozmowa z psychologiem (serio)
    wrozono mi
    z reki
    z kuli (?)
    z oczu
    z kart
    i z innych wiadomych tylko tej pani sposobow
    cala wizyta trwala okolo 3 godzin.(wykosztowalam sie az uwaga GROSIK- bo podobno cos trzeba dac a pani nic wiecej nie chciala)
    wrozka sprawdzona jesli mozna tak o tych sprawach powiedziec niby DOBRA wrozka 😉
    moja mam zna ja dobrze,ta pani nigdy mnie nie widziala i nie wiedziala ze jestem corka jej znajomej (naprawde)

    czy Wy w takie rzezczy wierzycie?bylyscie kiedys u wrozki?

    AUTOR:SZALONA MATKA CO PRZECHODZI BUNT DWULATKA
    (ewa 03.01.2002)

    • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

      …ja byłam z przyjaciółką jak chyba w 7 klasie podstawówki…. Niewiele pamiętam, ale to co mi utkwiło w pamięci sprawdziło się…chciałam tez iść 2 lata temu kiedy byłam w totalnym dole (chłop mnie zostawił, zmieniłam pracę z kiepskiej na koszmarną, wplątałam sie w debilny związek…tragedia!) w końcu nie trafiłam do wróżki bo jakoś z tego wybrnęłam…teraz też chętnie bym poszła…czy mogłabym sie zgłosić do tej pani? czy ona wróży też obcym?? jak możesz daj znac pls

      Ola i Igorek 25.03.2003

      • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

        pewnie ze tak!przeciez ja dla niej (w/g niej bylam obca.
        trzeba sie z nia umowic telefonicznie

        AUTOR:SZALONA MATKA CO PRZECHODZI BUNT DWULATKA
        (ewa 03.01.2002)

        • Wróżka…

          Kilka lat temu moje życie nie układało sie tak jak chciałam, byłam wielkim nieszczęściem i postanowiłam pójść do wróżki we Wrocławiu, poleconej przez moją przyjaciółkę.
          Cudowna, ciepła kobieta rozłozyła karty i zaczęła mówić o mojej przeszłości – wszystko się zgadzało ze szczegółami! Przepowiedziała mi przyszłość – różową, kochający mężczyzna, jego znak zodiaku, wygląd, poglady, nasze wspólne życie itp. Powiedziała że znam tę osobę i że ona czuje wielką miłość z jego strony. Wszystko mi pasowało do faceta w którym wtedy, nieszczęśliwie się kochałam i uwierzyłam jej że to wszystko odnosi sie do niego. Po kilku miesiącach zobaczyłam że nic się nie sprawdza i byłam jeszcze bardziej zdołowana. I co? WSZYSTKO zaczęło sprawdzać się po roku !!! Faktycznie – gdy byłam u wróżki znałam juz mojego męża ale nie zwaracałam na niego uwagi !
          Tak więc jestem przykładem na to że wróżby mogą się spełniać ale wtedy gdy jesteśmy naprawdę na to gotowe.

          Aga i Ania

          • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

            a to co mówiła o przeszłości..zgadzało się???

            ja tylko raz pozwoliłam sobie na wrózbę. była to wrózba z kart. niewiele z niej pamiętam i same jakies farmazony i opowiadała. dlatego więcej się nie skusiłam.

            • Re: Wróżka…

              Mam jedną u której byłam kilka razy Jedną z rzeczy jaką mi przepowiedziała było,to że mój przyszły mąż bedzie nosić mundur. Pamiętam jak się z tego smiałam,bo nikogo takiego nie znalam,a jeszcze bardziej się śmiałam kiedy poznałam mojego męża i dowiedziałam się,że mundur jest jego ubraniem służbowym 🙂

              Jessi i Weroniczka z 20.03.2003

              • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                to może śmieszne, ale ja mam wrażenie, że coś w tym jest. Generalnie jestem fatalistką, a do tego wydaje mi się, że są osoby, ktore posiadają umiejętność przewidywania pewnych spraw…
                Byłam u tej samej kobiety 3 razy w ciągu 15 lat. Za każdym razem powiedziała mi to samo, nie pamiętając mnie.

                Z bardziej szczegółowych rzeczy, że ojciec mojego dziecka będzie miał nie polskie nazwisko i to się zgadza. Kilka innych rzeczy też. Ale przepowiednie ogólne zawsze można “nadinterpretować” i naciągać…

                Tao i Igor (17.12.2002)

                • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                  No ale POWIEDZ co wywróżyła!

                  smoki i Dawidek (13 miesięcy)

                  • Re: Wróżka…

                    A moglabys podac namiary na te wrozke? Ja zawsze chcialam pojsc, ale pomyslalam, ze lepiej isc do jakiejs sprawdzonej wrozki, zeby miec wieksza pewnosc ze nie beda to pienoiadze wyrzucone w bloto 🙂 To moze teraz sie wybiore 🙂


                    Ewcia z Mają ur. 03.06.2003 :))

                    • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                      Tak bylam jedyny 1 i pomimo tego ze nie wierzylam w te brednie to sie wszystko sprawdzilo lacznie ze smiercia mojej babci. Jedna rzecz sie nie sprawdzila to to ze bede miala 2 synow i corke…zobaczymy core juz mam ale chyba to wszystko tylko zbieg okolicznisci 🙂

                      Pozdrowionka 🙂

                      Anastazja i bardzo wyczekiwana Jagoda (01. 08. 03)

                      • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                        Okolo 10 lat temu (a moze i wiecej) bylam u wrozki z kolezanka i powiedziala mi, ze bede mieszkac daleko od rodzinnego miasta w innym kraju – wtedy bylo to dla mnie niewyobrazalne, ale teraz widzie ze miala racje… Z kolezanka byl nawet bardziej niesamowity incydent. Kiedy spojrzala na jej dlon z przerazeniem w oczach ja zamknela i odmowila powiedzenia czegokolwiek – nie wiedzialysmy o co jej chodzi – i jeszcze tego samego dnia kolezanka doslownie otarla sie o smierc – biorac prysznic nawdychala sie ulatniajcego gazu i w szpitalu powiedziano, ze naprawde malo brakowalo. Wrozka nas wczesniej uprzedzila ze jesli widzi cos niemilego nie mowi, bo juz raz byla oskarzona o czyjas smierc.

                        • Rco wywrozyla?a…

                          zadziwiajace jest to ze prawie wiekszosc z nas byla u wrozki w czasie gdy zycie nie ukladalo nam sie dobrze;-)
                          no wiec smoki twoja ciekawosc ugasze 😉

                          jest obok mnie zmija (karty)ktora [odcina mi caly czas nogi (smiem domniewac ze to moj maz hihi)
                          wokol mnie jest bardzo duzo klamstw i obludy, zazdrosci,nieszczerosci.

                          czeka mnie powazna klotnia z ojcem (chyba nawet wiem o co ;-))

                          jesli tylko dobrze pokieruje moim zyciem to widac obok mnie slawe kariere i duzo pieniedzy ale to jak powiedziala zalezy w duzej mierze ode mnie nie jest to mi przypisane ale mam sznse stac sie kims wielkim

                          po 30 roku zycia zmienie sie diametralnie.jak to okreslila zrobie sie wyniosla taka ą,ę

                          lubie byc w centrum zainteresowania (zgadza sie)

                          lubie prowokowac ludzi (jak wyzej)

                          w kazdym razie moje zycie zmieni sie dopiero po 30 roku zycia
                          powiedziala ze moj ojciec wykryje jakas wielka afere

                          mowila tez o przeszlosci-wszystko sie zgadzalo

                          AUTOR:SZALONA MATKA CO PRZECHODZI BUNT DWULATKA
                          (ewa 03.01.2002)

                          • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                            Wierze w to, ze sa dobre wrozki ale napewno jest ich niewiele w srod tych ktorym trzeba slono placic, z tego co mowisz ta wrozka u ktorej bylas moze byc niezla skoro nie chce za wrozenie pieniedzy. tak zwana wrozka z powolania

                            Monia i Tymonek (08.08.03)

                            • Re: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                              mnie ze 2 lata temu zaczepiła cyganka na mieście, spojrzała na moje ręce i powiedziała,,,,

                              Ty to niedługo dostaniesz pierścionek…
                              i za kilka dni Adrian przynosi mi skromny malutki pierścioneczek, jak powiedziałam mu o tej cygance to nie uwierzył:)

                              chmurka i Klaudia 13.09

                              • Ja tez byłam…dwa razy..

                                Raz u wróżki koło krakowskiego dworca…..część rzeczy się sprawdziło……. Ale jeszcze w liceum pojechałam z Mamą do znajomej do Żywca, koło której mieszkał “jasnowidz”…..pojechałam jak to się mówi “dla jaj”…. Nie wierzyłam, że coś powie….. Nie dośc, że powiedział jedynie z daty urodzenia moją przeszlość to jeszcze pełno innych rzeczy które się sprawdziły w 100%……facet z dat urodzenia lub zdjęć mowił np o cechach charakteu mojej rodzinki, znajomych….szok!!!!!! Byłam pod wrażeniem!!!!!! Pamiętam, jak radził naszemu znajomemu, który tam także był, aby nie jechał do Nigerii na kontrakt, bo umrze….znajomy miał tydzień później lecieć tam na kontrakt….oczywiście olał “jasnowidza” i poleciał tam…….dwa tygodnie później został zastrzelony w wyniku zamieszek…….
                                “Jasnowidz” nie mowił ile kto będzie żył….chyba że ktoś chciał….. Ale każdy się bał ponieważ to co mówił sprawdzało się w 100%…….ja też nie pytałam……..jednak więcej tam nie pojechałam….on byl jakiś dziwny….ludzie we wsi mówili że jest diabłem….jak mówił, “wróżył” robił się cały czerwony i często dygotał i sapał…….i po wróżeniu był padnięty, musiał się położyć i odpocząć….dziwnie było w tym domu……coś mnie odpychalo, chciałam jak najszybciej stamtąd uciec……..coś dziwnego wisiało w powietrzu…..śmiejcie sie śmiejcie, ale on naprawdę był jasnowidzem…..czasami mnie kusi aby tam jeszcze raz pojechać i zpytać jak długo bedę żyła i o dzieci też……. Ale boję się…….może on naprawdę jest diabłem…….kiedyś czytałam że są wróżki pozytywne i negatywne…onna pewno był negatywny…… Na samo wspomnienie o tamtej wizycie przechodzą mnie ciarki……..

                                Julka i 16 miesięczny Karolek

                                • Re: Ja tez byłam…dwa razy..

                                  jezuuuuuuuuuuu
                                  mnie tez ciarki przeszly!

                                  AUTOR:SZALONA MATKA CO PRZECHODZI BUNT DWULATKA
                                  (ewa 03.01.2002)

                                  • Re: Ja tez byłam…dwa razy..

                                    pluto
                                    NIGDY WIĘCEJ TAM NIE IDŹ!!!

                                    ON BYŁ OPĘTANY
                                    !!!!

                                    nienawidzę okultyzmu i wróżb
                                    negatywne dusze, wampiry wnikają łatwo w nasze serca ale nie chcą ich opóścić

                                    Julia ja mówię powaznie

                                    niedoszła wróżka

                                    • przepowiednia

                                      Kiedy dwie różne wróżki zapowiedziały mi jednakową datę śmierci nie wiedziałam co mam zrobić. Przestraszyłam się i przeszłam test na przepowiedzenie życia na usunięta reklama i znów otrzymałam tę datę ;/. Wierzyć albo nie? Dlaczego wszędzie jest ten sam wynik?

                                      • Zamieszczone przez lin_87
                                        Kiedy dwie różne wróżki zapowiedziały mi jednakową datę śmierci nie wiedziałam co mam zrobić.

                                        Pozostaje Ci tylko grzecznie umrzeć w podanym terminie. Z dwoma wróżkami i stroną internetową nie ma co dyskutować :Nie nie:

                                        A szczerze: uważam, że ściemniasz. Sama nie chcę sobie wróżyć, ale z różnymi “wróżkami” i “wróżami” rozmawiałam i czytałam wywiady i WSZYSCY zastrzegają, że nikomu nie podają daty śmierci (nawet jak coś widzą ). Taki “kodeks”

                                        • Nie tylko nie wierze we wrozki to jeszcze palam do nich ogromna agresja – w moim zyciu wlasnie wrozka narobila ogromneo nieszczescia, nie z mojej strony tylko ex tesciowej, baby bez rozumu. Te wszystkie taroty, wrozki i innych szarlatanow wyslalabym do samego piekla.

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: bylam u wrozki /czy wierzycie w takie czary?

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general