Całkowicie zdrowe dziecko 2

Kiedyś stworzyłam tu na forum ot taki sobie wątek: [Zobacz stronę]

A innym razem w [Zobacz stronę] wtrąciłam takie zdanie (uwaga, wyjęte z kontekstu)

W odpowiedzi na:


Z drugiej strony jak następne dziecko będzie bezproblemowe to chyba nie bedę wiedziała co robić. Z nudów umrę.


Teraz mogę napisać, że mam zdrowe, bezproblemowe drugie dziecko i nie umieram z nudów. A bynajmniej.

PS. Jak nikt na ten post nie odpowie to sie z mostu rzucę (a mam blisko), bo spedziłam pół wieczoru, żeby sie do tych wątków dogrzebać (męczyły mnie od pewnego czasu).

Kas

48 odpowiedzi na pytanie: Całkowicie zdrowe dziecko 2

  1. Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

    A widzisz, myślałaś że ze zdrowym dzieckiem to łatwizna

    Moje dziecię choć bez żadnych większych przypadłości zdrowotnych, za to niejadek (do tej pory miksuję mu każdą zupkę która nie jest “pomidojówką”), do przedszkola chodzić nie chciał. Od niedawna zaczął się mądrzyć i “pyskować”: mamo, ty ze mną nie dyskutuj!

    Nieee, na nudę to ja nie narzekam. Ty także masz zapewnione atrakcje co najmniej na najbliższe 17 lat.

    A co do mostu, to ani mi się waż – ja też zmieszkam po praskiej stronie, zaraz tym mostem do pracy będę jechać, to przyfiluję czy tam się gdzieś Kas nie kręci

    Monika&Michaś 3 latka

    • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

      Ja też uratuję samobójczynię:)
      Wprawdzie jestem na etapie marzeń, bo drugie ma się powić na przełomie maja i czerwca ale co tam, mam taką wielką nadzieję, że choć trochę będzie łatwiej, Ty i Tymek mnie podbudowaliście!!!
      Pozdr czerwcówka 2007

      Aga z Kasią

      • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

        Ja także na takowe liczę, ale nie oszukuję się, że z nudów będę umierać
        O tym to tylko pomarzyć mogę… bo przecież u nas w obejściu kręci się futrzana dziewczynka i taki jeden mega bałaganiarz, co prawda pełnoletni, ale w tym temacie upośledzony jakiś

        GOHA i Dareczek (02.04.03)

        • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

          A ja mówiłam, że się z jednym nudzę bo taki spokojniutki był przez pierwszy rok (specjalistów to odwiedziliśmy większość)

          Przemek (2l. 8/12) Milucha (16m)

          • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

            Z drugim to najczęściej jest łatwiej i to nie tylko ze względu na doświadczenie, drugie dzieci są spokojniejsze, lepiej śpią, u mnie tak właśnie jest 🙂
            Choć to oczywiście nie reguła 🙂

            • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

              Heh ja sie tez do zdrowych zaliczyłam, nie wiedziałam jeszcze wtedy, ze będę miała dziecko z astmą.
              Wszystko to kwestia przyzwyczajenia chyba i organiazacji. Czasami się zastanawiam jak daja radę osoby z niepełnosprawnymi dzieciakami, z taką duzą niepełnosprawnoscia, gdzie trzeba się opiekować dwulatkiem przez całe zycie,k albo np z mukowiscydozą, to jest dopiero dramat, jak patrzę z takiej perspektywy to moje dziecko jest mega zdrowe i bezproblemowe i dziekuję za to Bogu.
              A w sumie to nie wiem co chce znapisać w tym wątku, jakiś refleksyjny taki…

              Kaśka i Mikołaj

              • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                Kas, serdecznie Ci gratuluję całkowicie zdrowego dziecka 🙂

                Tylko tak dalej!

                Całuj Zuzie i Tymka 🙂

                Monika i Basia

                • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                  Tez tak myslę… Nie da sie umrzec z nudów przy spokojnym dziecku… w koncu tez ma jakies potrzeby..chocby nie wiem, jak było spokojne 😉

                  Antoś16.10.03 i Jaś26.02.07

                  • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                    Moj pierwszy byl z tych… trudniejszych.
                    Wczesniak z 35tc, slabiusienki, zoltaczka jak diabli, tydzien pod lampkami, potem koszmarne opoznienie wobec rowiesnikow (nikt mi nie powiedzial, ze wiek nalezy korygowac o wczesniactwo, wiec zylam w wielkim stresie), problemy z napieciem miesniowym, roczna rehabilitacja, cwiczenie w domu, wizyty u neurologow, neonatologow, szeroko-pieluichowany do 4 m-ca zycia, wiec rowniez czeste wizyty u ortopedow, ble, ble, ble…
                    Poplakiwalam sobie czesto nad tym moim cienkim pierworodnym…
                    A jeszcze z zcasem okazal sie wyjatkowo wymagajacym, nie chcial spac, wisial na cycku calymi dniami, odlaczony od dojarki, zaczynal wielkie skargi, o ktorych zapewne ciagle jeszcze kraza legendy wsrod sasiadow (dobrze, ze ten bezposrednio za sciana byl lekko gluchawy).
                    Z czasem mu przeszlo, w okolicach osmego miesiaca dogonil rowiesnikow, jako roczniak niektorych wyprzedzil.
                    Niestety, do teraz zostal wielkim nerwusem, wrazliwcem, placzkiem i maruda.
                    Chwalebnie jest zdrow ja ryba, w zyciu nie dostal antybiotyku…

                    Drugi ma tylko dwa miesiace.
                    I jest dzieckiem generalnie nudnym, bo spi, je, malo placze i miewa problemy tylko typowo niemowlece (kupska, baczki itp…) Jest grzeczny do tego stopnia, ze tylko jakies nagle natchnienie sprawilo, ze w zeszly piatek zaciagnelam go do lekarza (katar mial i stan podgoraczkowy, troszke pokaslywal) i… wyladowalismy w szpitalu z zapaleniem oskrzeli (nie zaplakal ani razu)…Oczywiscie wylizal sie natychmiast i teraz jestesmy na powrot w domu, gdzie dziecko spi, je, gapi sie na sciany itp…

                    Nie, z nudow nie umieram, ale nadziwic sie nie moge…

                    Adam i Alek;)

                    • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                      hmmmm a ja właśnie z trzecim Maluchem wiem co to są jakieś tam większe problemy… ale mam nadzieję, że to minie…
                      Będąc w ciąży z Pawełkiem bardzo się bałam, bo przecież nie może się udać 3 razy i prawie sobie wykrakałam. Z Pawełkiem są problemy ale jak się okazuje nie tak straszne jak na początku sądzono, a że daje mi popalić bo bardzo absorbującym maluchem jest… cóż, musi walczyć o swoje w wielodzietnej rodzinie:))

                      A tak szczerze Kas: to bardzo się cieszę, że i Tobie dane jest cieszyć się zdrowym dzieckiem:)

                      Jaś(11.03), Igusia(02.05), Pawełek(31.12.06)

                      • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                        W sumie to jest łatwizna. Ja w ogóle mam wrażenie, że po przejściu tego pierwszego wczesnoniemowlęcego okresu Tymka, jest mi łatwiej jak mam dwójkę dzieci niż jak miałam jedno. No i tak się fajnie dzieci obserwuje bez dodatkowych stresów… A, że są nieprzewidywalni, to już osobna historia.

                        Kas

                        • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                          Wiesz, on naprawdę jest taki książkowy. Jak jest napisane, że dziecko coś tam robi w piątym miesiącu, to on to robi w piątym miesiącu, lubił zawsze wszelkie zabiegi pielęgnacyjne, chetnie bierze leki (czasem aż zbyt chętnie). I takiego egzemplarza Tobie życzę 🙂

                          Kas

                          • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                            Ja się o bałaganie nie wypowiadam, bo sama mam talent w tej dziedzinie nie lada. Wrodzona niezdolność do odkładania na miejsce to się nazywa, ech…

                            Kas

                            • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                              Tylko pozazdrościć 🙂

                              Kas

                              • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                Ze spaniem wprawdzie nie jest różowo, ale reszta się zgadza 🙂

                                Kas

                                • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                  Z racji rehabilitacji Zu w Ośrodku Wczesnej Interwencji spotykam sporo dzieci i rodziców z różnym stopniem niepełnosprawności i też często podziwiam spokój i pogodę ducha. Przynajmniej skierowaną na zewnątrz, bo co się dzieje w środku to kto wie. No i wszystko jest względne. Przy okazji jednej z operacji Zu na oddziale był chłopiec z rozszczepem i jeszcze kilkoma wadami (w tym serca) i jego mama cały czas powtarzała, że właściwie ma zdrowe dziecko. Obok w pokoju była dziewczynka chora na chorobę nieuleczalną, śmiertelną. Wszystko jest względne…

                                  Kas

                                  • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                    Ja bym to określiła jako równowaga w naturze, moje drugie takie wymagające, że już parę razy stwierdziłam, gdyby to Milena była pierwsza drugiego dziecka by nie było. Charakter pokazywała jeszcze z brzucha.

                                    Przemek (2l. 8/12) Milucha (16m)

                                    • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                      W odpowiedzi na:


                                      Wrodzona niezdolność do odkładania na miejsce to się nazywa, ech…


                                      Urocza definicja Kasiu Będę ją sobie powtarzała kiedy najdzie mnie ochota zatłuczenia mojego męża tępym narzędziem

                                      GOHA i Dareczek (02.04.03)

                                      • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                        Ojej
                                        Wiem wreszcie na co choruje:):):)

                                        Iza 3 i 9/12

                                        • Re: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                          A dziękuję, dziękuję 🙂

                                          Kas

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Całkowicie zdrowe dziecko 2

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo