Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

Witam dziewczynki !

Pisałam na wrześniówkach ale i wam się wypłacze :(( !!
Mam juz wyniki II badania na glukoze.
Przy obciążeniu 75 gramami glukozy mam wyniki:
na czczo przed piciem 68 ( wynik w normie )
godzine po wypiciu 213 ( za duzo norma to 180 )
2 godziny po wypiciu 123 ( wynik w normie, norma to 140 )
…..I dalej nic nie wiadomo..jednoznaczne stwierdzenie cukrzycy – oba wyniki po wypiciu bym musiała mieć z przekroczeniem normy a u mnie drugi jest ok.
Taraz dostałam do domu glukometr i mam się sama badać przez 3 dni… A dokładnie dzisiaj w piatek i niedziele.
Krew mam badać na czczo, godzine i dwie po sniadaniu, godzine i dwie po obiedzie oraz godzine i dwie po kolacji. ( w sumie 7 razy dziennie ) ;(((
Na podstawie uzyskanej z wyników krzywej najprawdopodobnej dostane diete i tyle !!

….Jestem zła, ze dalej nic nie wiadomo…prawdopodobnie moja trzustka nie wyrabia przy nagłej duzej dawce glukozy…. Ale już po upływie dłuższego czasu jest ok.
TZN…potrzebuje na spalenie odpowiedniej dawki jadzonka więcej czasu niz normalnie i tyle..
Więć trzeba jeść mniej a częściej.
Ale i tak jest mi smutno…kurde wszystkie pozostałe wyniki książkowe… A z tą cholerną glukoza takie numery.
Ale i tak mnie to wszystko martwi…to zawsze jakieś psychiczne obciążenie jest dla mnie…A jeszcze do tego moja fobia na pobietanie krwi…bryyy.
U lekarza na badaniu 2 razy bym zemdlała…prawie mnie cucono! – HELP ME…
Wiem, ze niektórym z was się to może wydać śmieszne co pisze…ale jeżeli którakolwiek z was ma fobie na coś lub zna kogoś kto ją ma to zapewne doskonale rozumie co się dzieje z osobą w sytuacji „fobicznego zagrożenia” i jak bardzo trudno jest taką fobie przezwyciężyć!

Natomiast wczoraj w domu po powrocie od lekarza robiłam sobie badanie po obiedzie na próbe czy dam rade sama- 1 raz musiałam sobie nakłuć palec i zbadać poziom glumozy…tak mnie to zdenerwowało, że 3 godziny bolała mnie głowa i wymiotowałam z nerwów.
Rewelacja…!! Przecież mozna się załamać !
A ja do niedzieli mam “walczyć” z tym glukonometrem..i jak tak dalej bedzie to ja jeszcze zawału dostane od tych nakłuć…i jak ja tym małą stresuje :-(( Boze pomocy!!!
Boje się, ze dzidzi tymi narwami zaszkodze…przed kazdyn nakłuciem już z 20 minut przed serce mi wali jak szalone a puls to mam chyba ze 120 !! Mała też się denerwuje, bo wtedy zaczyna szaleć w brzuszku a jak już sobie tą krew pobiorę i się uspokoje…to ona też zasypia.
A do tego jeszcze wczoraj w nocy brzuch mi się stawiał ze zdenerwowania….jak ja to wytrzymam wszystko?? 
Boje się, ze mi z tych nerwów jeszcze się rozwarcie zacznie robić…bo mnie czasami brzuch ćmi jak się tak zdenerwuje!
Mam ochotę przestać się badać i na własną rękę zrezygnować…bo już nie wiem czym wyrządź większą szkodę dziecku za wysokim poziomem cukru czy tym stresem!

Natomiast jedno wiem napewno… Nigdy, przenigdy w życiu bym nie mogła być narkomanką, bo bym mdlała po każdym wkłuciu igły !

Boże daj mi siłę wytrzymać to wszystko !
Buziaczki …

7 odpowiedzi na pytanie: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

  1. Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

    Musisz wiedziec, ze stres tez podnosi poziom cukru we krwi, albo powoduje, ze ten cukier wolniej opada.Wiec sie nie zadreczaj, bo robi sie zamkniete kolo.
    Ja od 25 tygodnia walcze z cukrami, mierze glukometrem poziom cukru. Nie zawsze wynik jest taki jakbym chciala, a mimo to dzidzia jest zdrowa, wymiary ma odpowiadajace tygodniom ciazy, wiec nie ma zadnej makrosomii…
    Musisz sie obserwowac, zwroc uwage na to, co ci cukry podnosi, a co nie. W moim przypadku bylo tak, ze na poczatku odstawilam chleb, przerzucilam sie na chrupkie pieczywo, cukry byly bardzo dobre. Poza tym, wbrew wszelkim opiniom nie podnosza mi cukru jajka gotowane. A jak np. zjadlam cos czego jesc nie powinnam byla i wiedzialam, ze moge miec wysokie cukry to robilam sobie slaba kawe. Kawa powodowala u mnie spadek cukru…
    Nie martw sie. Cukrzyca to nie wyrok… Juz ci to zreszta kiedys pisalam, a czy to sie bedzie nazywac “cukrzyca”, czy “podwyzszony poziom cukru”, to nie ma znaczenia. Po prostu musisz teraz robic wszystko, aby dziecko bylo bezpieczne. Ale stres ci tu w niczym na pewno nie pomoze.

    Trzymaj sie,
    Ewa i Lipcowy Cypisek.

    • Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

      Edysiu Kochana!!!
      Nie wiedzialam, ze masz takie problemy. Rozumiem Twoja fobie na punkcie wklucia igly. Mam kuzynke, ktora wlasnie ma taka obsesje i nie ma sie z czego smiac, bo to jest powazna sprawa. Ona wlasnie mdleje przy kazdym pobraniu krwi. A moze niech maz Ci pomoze w tych trudnych chwilach? Moze niech on Cie nakluwa itd???
      Boze. Wspolczuje Ci i trzymam za Was kciuki. Oby w niedziele okazalo sie, ze wszystko w porzadku.
      Nawet nie wiem jak moge Ci pomoc.
      Ania i synus.

      • Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

        Wiesz u mnie jet podobnie…
        Pisałm, ze wczoraj po obiedzie zrobiła próbne badanie ( 1 godz. po )
        Wiesz co zjadłam: Jajecznice na boczku z 2 jej z 2 kromkami chleba razowego z ogórkiem a to popiłam kawą dobrze słodką z mlekiem i wynik miałam 111 :-)) dzisiaj wyniki mam 76 na czczo 99 I godzine po sniadaniu 66 II godziny po sniadaniu…więc są ok..i nic z tego nie rozumiem bo tu wszystko wyglada na norme?
        I to mnie denerwuje…moze jak bym zjadła kawał tortu z bitą smietaną to by mi ten cukier podskoczył! juz nic nie rozumiem.
        Buziaczki

        • Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

          Dzięki za dobre słowa :-))
          Ja pracuje do piatku potem na L4…więc sama sie muszę kłuć niestety i to w pracy 🙁 a nawet jak bym była w domu to też bym musiała robić to sama bo mój mąż pracuje.
          Więc czy chce czy nie muszę to robic sama :-((
          Musze dać sobie rade… Ale jest mi bardzo trudno… A jeszce ten ” wyrok ” wisi nade mną i nic nie wiadomo..
          Wiem, ze zdięki tym badaniom sprawa sie wyjaśni… dzisiaj wyniki mam ok, nie wiem co sie ze mną dzieje…chore jest to wszystko.
          Buziaczki

          • Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

            A jeszcze ogorki kiszone mi obnizaja cukry… Sprawdzone!
            Lekarzowi nawet tego nie mowilam, bo jak kiedys zapytalam go, czy to prawda, ze cynamon obniza cukier, to popatrzyl na mnie jak na idiotke… Wiec z bucem gadac nie bede.
            Poczatkowo bylam bardzo przejeta dieta, pilnowalam sie bardzo. Swieta wielkanocne spedzilam o swoim prowiancie, na szczescie tak jak ci pisalam, jajka moge jesc i cukry sa OK. Tez ktoregos razu pisala dziewczyna, ze w jej przypadku bylo tak, ze mogla jesc cukierki, ciasta i rozne slodkosci i nic sie nie dzialo… I widzisz? To jest bardzo indywidalna sprawa, co jesc, a czego nie.
            Ale naprawde nic sie nie martw! Mi juz do porodu niewiele zostalo, wiec jak juz bedzie po wszystkim to napisze ci, czy te moje cukry wplynely jakos na zdrowie mojego Malucha.
            I pamietaj, stres jest bardzo niewskazany, moze wlasnie przez ten twoj lek przed igla masz takie wyniki przy obciazeniu 75g? Bo i tak byc moze…

            Ewa i Lipcowy Cypisek.

            • Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

              NIe wiem czy to stres czy jakaś inna cholera !
              Dzidzie na pewno bedziesz miała zdrowa nie masz się co martwić, czytałam u lekarza ulotki i jak w pore tak jak u nas nietolerancje na cikier sie wykryje i pilnuje diety ti żadnego zagrozenia nie ma dla dziecka… A poza tym wieksze zagrozenie przy cukrzycy takiej jak my mamy ( nie trzeba brać insuliny ) jest dla nas niz dla maluszka- ale juz się nie wczytywałam w te ulotki bo mi słabo było!
              Zobaczymy…badam sie do niedzieli…potem we wtorek z wynikami do diabetyka i zobaczymy co ” w trawie piszczy”
              Buziaczki

              • Re: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

                smaruj sie samoopalaczem, ponoc obniza poziom cukru. A tak serio, to nie mam pojecia co Ci doradzic. Ja od jakiegos czasu pije walerianke, i jestem taka opanowana, ze szok, hehe. A maz nie moze ci tych probek pobierac?

                kobin,Konciu i

                Znasz odpowiedź na pytanie: Cdn…mojej walki z cukrzycą – długie !

                Dodaj komentarz

                Mozarella w ciąży

                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                Czytaj dalej →

                Ile kosztuje żłobek?

                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                Czytaj dalej →

                Dziewczyny po cc – dreny

                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                Czytaj dalej →

                Meskie imie miedzynarodowe.

                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                Czytaj dalej →

                Wielotorbielowatość nerek

                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                Czytaj dalej →

                Ruchome kolano

                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                Czytaj dalej →
                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo
                Enable registration in settings - general