cesarka

czy bardzo boli po cesrskim.. A jak z wstawaniem po i z gojeniem? Pozdrawiam

19 odpowiedzi na pytanie: cesarka

  1. Re: cesarka

    nie powiem zeby nie bolala ale po okolo tygodniu zazwyczaj chodzi sie juz normalnie mnie kazali wstawac juz po 7 godzinach poczatki sa trudne ale przynajmniej porod nie boli..;-)))))))))))
    asia
    ps ja mialam cesarke 8 miesiecy temu rana goila sie rewelacyjnie jest jeszcze czerwonawa ale powoli bieleje

    • Re: cesarka

      sluchaj, jesli bedziesz rodzic w normalnym szpitalu, dostaniesz dobre srodki przeciwbolowe, wszystko powinno byc ok. Najpierw boli jak pierwszy raz trzeba wstac, ale pozniej jest ok. Po tygodniu nie ma juz zwykle problemow z chodzeniem (pamietam, ze najpierw chodzilam wolniutko i zgieta w pol). Mimo, ze zadnej z moich cesarek nie moge uznac za udana, a bylam przy naturalnym porodzie mojej siostry to stwierdzam, ze w sumie jest podobnie po porodzie – dziewczyny, ktore rodza naturalnie narzekaja, ze nie moga sie zalatwic i potem przy kochaniu na poczatku boli a za to “cesarzowe” nie moga najpierw wstac;-) ale po tygodniu -gora dwoch cesarki juz normalnie funkcjonuja – udanego i latwego rodzenia;-) glowa do gory!

      wesolek

      • Re: cesarka

        dziękuję za pocieszenie. mam nadzieję że jakoś to będzie Pa

        • Re: cesarka

          Ja wprawdzie rodziłam naturalnie,ale żałuję,że nie miałam cesarki(choć mogłam). Podanie znieczulenia bardzo mnie bolało(innych nie).A co dopiero po porodzie…ok.2 tyg. Nie można normalnie siedzieć.Jadłam na stojąco,leżąc bokiem.A zszywanie-te nici są jak druty kolczaste… Nie martw się. Myślę,że cesarka jest najlepszym rozwiązaniem,w szczególności dla dzidzi,bo się nie męczy,a dla maleństwa to przejście przez kanał rodny to najtrudniejsza w życiu droga(ponoć). Poza tym uniknie(Twoje maleństwo)komplikacji okołoporodowych. Nie będzie zestresowane przyjściem na świat.Drugi raz bym się nie zdecydowała na poród naturalny,ani na znieczulenie. Tylko cesarka i to pod narkozą.Ale każdy organizm reaguje inaczej. Tak,czy siak widok maleństwa wynagrodzi każde cierpienie. Pozdrawiam,Asia.

          • Re: cesarka

            zastanawiam się właśnie jak mój organizm zareaguje na narkozę gdyż lekarz odradza mi znieczulenie zewnątrzoponowe gdyż jest ryzykowne przy wypadniętym dysku. pozdrawiam serdecznie. Byle do 27 sierpnia Pa

            • do qwe

              To na pewno najtrudniejsza droga w życiu człowieka, ale to nie jest bez znaczenia dla dziecka. Te urodzone naturalnie są bardziej odporne, łatwiej podejmują funkcję samodzielnego oddychania, łatwiej karmić piersią, itp.
              Każde rozwiązanie ma swoje wady i zalety. Ja jeszcze nie rodziłam, ale mimo opisów trudnych porodów (takich jak Twój) zdecydowanie nastawiam się na poród naturalny. Ponadto ja akurat znam parę przypadków “cesarzowych” z poważnymi komplikacjami po cesarce…
              Moim zdaniem cesarka nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ani dla matki, ani dla dzidzi. Oczywiście chodzi mi o sytuację, gdy nie ma żadnych zagrożeń typu niknące tętno płodu, przodujące łożysko, pępowina wokół szyi, ułożenie pośladkowe, itp. Wiadomo, że w takich sytuacjach lekarze decydują się na cięcie.

              W każdym razie życzę wszystkim udanych wyborów i udanych porodów.

              • Re: do MartyKa

                Słyszałam (od znajomej położnej,że żony lekarzy ginekologów(w jej szpitalu) nie rodzą naturalnie,tylko “cesarką”,więc coś w tym chyba jest…

                • Re: do MartyKa

                  Na pewno każdy lekarz ma swoje zdanie na ten temat… Mój lekarz prowadzący ma trójkę dzieci i wszystkie były urodzone naturalnie.

                  Pozdrawiam,
                  mk

                  • Re: do MartyKa

                    Uważam, że jeżeli Matka Natura wyposażyła wszystkie kobiety tak doskonale tj. zarówno w możliwość zapłodnienia, rozwoju dziecka w doskonałych dla niego warunkach, co dla mnie jest cudem i wciąż niepojętym darem, to także mamy zdolność rodzenia w sposób naturalny. Gdyby lepsze było inne rozwiązanie, to na pewno byłoby przez Matkę Naturę zastosowane. Zaobserwujcie środowisko naturalne. Przecież wszystkie stworzonka wychodzą “pupcią”, nawet te, które jeszcze muszą się rozwijać poza organizmem matki np. w jajach, w kokonach itp. Kochane kobitki, jeżeli słuchacie różnych dziwnych opowieści, to nie pozwólcie na to, aby robiły Wam mętlik w głowie i powodowały strach. Przecież dacie radę, zaufajcie sobie.
                    Oczywiście jeżeli są jakiekolwiek przeciwskazania lekarskie dla porodu naturalnego, to jest sprawa zrozumiała – nie można narażać zdrowia i życia. Ja mam krótkowzroczność i lekarz polecił mi przebadać sobie oczy na początku ciąży i przed samym porodem, ponieważ istnieje zagrożenie odklejenia siatkówki w czasie porodu, a tym samym utraty wzroku. Na razie okulista nie miał żadnych przeciwwskazań, aby poród odbył się drogą naturalną. Ale jeżeli będzie trzeba, to muszę zgodzić się na to drugie rozwiązanie.

                    Poród boli ale uwierzcie w swoje siły!
                    Pozdrawiam
                    Pati

                    • Re: cesarka

                      A co ze znieczuleniem podpajęczynówkowym? Ja właśnie takie miałam. Ciesze się, bo byłam świadoma tego co sie dzieje i mogłam od razu zobaczyć maleństwo. Cała operacja trwa bardzo krótko. Od rozpoczęcia do wyjecia dzidziusia trwa jakieś 7-8 minut. potem juz tylko zszywanie. Pamiętaj aby nie jeść przed cesarką godnie z zaleceniami. Ja jadłam jeszcze o 14.00, a o 20.30 było juz po wszystkim i puściłam pawia na stole operacyjnym. To dlatego, ze tętno maluszka zaczęło spadać i wystapiły skurcze no i o 17.00 podjęli decyzję o natychmiastowym cięciu (wiedziałm, ze będę miała cięcie, bo maluszek od 32 tyg. nie rozwijał się). Wstałm rano o 6.00 zgieta w pół, a o 10.00 wyjęto mi cewnik. To było straszne, bo miałam do 15.00 jeszcze koplówki i modliłam sie aby nie chciało mi sie siku. Po południu poszłam pod prysznic i od tego momentu było juz coraz lepiej. Wstawałm i starałm sie duzo chodzić (musiałm, bo mój dzidziuś przez pierwsze dni był w inkubatorze). AHA Pokarm pojawia się po cieciu troszeczkę później – także nie martw się tym.
                      Dzisiaj jest wszystko OK. Rana jest wkolorze czerwonym ale niec nie boli.
                      Będzie dobrze. 3-mam kciuki.

                      • Re: do MartyKa

                        A ja po cichu mam nadzieję, że będę miała cesarkę. Oczywiście na siłe nie będę o nią zabiegać, ale może mały wywinie mi taki numer…….

                        • Re: cesarka

                          No wlasnie, cewnik… Czy po wyjeciu cewnika nic cie nie bolalo? Mnie po 3 tyg od ciecia boli caly czas, dostalam antybiotyk i dalej boli, juz nie wiem co robic…
                          pozdrawiam kleeo

                          • Re: cesarka

                            Mnie bolało może 2 dni. Odczuwałam lekki ból podczas oddawania moczu. Ale leżała ze mną dziewczyna, która dosłownie nie mogła sie wysikać. Zrobili jej analizę moczu i okazało sie, że miała jakies bakterie. Dostała antybiotyk i po 10 dniach jak ręka odjął. Robiłaś badanie moczu? Jeżeli nie to zrób koniecznie!!! A jak Twój brzuch i rana? Wiesz może kiedy mozna zacząć cwiczyć po cesarce? Byłam wczoraj na kontroli i oczywiście zapomniałam zapytać!
                            Pozdrawiam, Magda

                            • Re: cesarka

                              Nie wiem kiedy mozna zaczac cwiczyc, nie bylam jeszcze na kontroli. We wrzesniowej Claudii sa opowiadania 4 kobiet o tym jak zmienilo sie po porodzie ich cialo, jedna z nich jest po cesarce i zaczela cwiczyc po pol roku. Ale to jakos strasznie dlugo….

                              • Re: do qwe

                                Dziewczyny !!!
                                Moim zdaniem (jeszcze nie rodzilam) cesarka jest super rozwiazaniem. Szybko i z fasonem i nie meczy sie tego biednego maluszka przed wszystkim.
                                Opowiesci w stylu ze dziecko po cesarce jest mniej odporne to totalne bzdury i bajdy na resorach. Nie ma nawet logicznej podstawy do takiego twierdzenia. Może takie przeciwskazania wymyslaja faceci ktorzy wychodza z zalozenia ze kobieta musi cierpiec. No i niestesty niektore naiwne (martaKa) w to wierza.
                                Jesli ktos chce rodzic drogami natury to ok – prosze bardzo.
                                Ale mamy XXI wiek i nalezy dac sobie spokoj z przesadami.
                                Poza tym powinien to byc wybór kobiety a nie odgornie narzucona sprawa. Kobieta powinna miec prawo wyboru i koniec
                                pozdr

                                kasia oczekujaca na Kropeczke

                                • Re: do qwe

                                  Guciu.. a moze jednak posłuchac lekarzy? Nawet kobieta, ktora rodzila, nie zna medycznego punktu widzenia. Ja natomiast nie mam nic do facetow, bo jesli od kogos slyszalam, ze kobieta ma rodzic w bólu, to własnie od kobiet i niektóre z nich czują się źle, ze nie rodziły siłami natury.. ale po prostu nie mogły.. Jednak XXI wiek nie polega na tym, zeby zabieg operacyjny na otwartej macicy robiony bez powodu nazywać “szybko i z fasonem”. Co to za fason??? Nie biorę tu pod uwage nawet tego, ze kobieta czuje się po cc czesto gorzej.. czytałam wiele postów na ten temat, postów kobiet a nie jakichś facetów lekarzy i one mówią różnie.. ale na Boga, to nie ich samopoczucie nawet jest wyznacznikiem zalet czy wad cc. Porozmawiaj z lekarzem o skutkach cc dla organizmu Twojego… Inie znam przesądów, o których piszesz, że dziecko jest chorowitsze czy coś.. może jest chorowitsze dlatego, ze czasami potem są problemy z karmieniem i matka się poddaje, więc dziecko nie otrzymuje cennych przeciwciał.. Ale na pewno cc nie jest dla dziecka porodem naturalnym, więc nie sądzę, zeby się aż tak wspaniale czuło po nim… dzieci zresztą wybierać nie mogą.. Możemy my… I bardzo nieładnie jest sugerować, że ten, kto nie chce mieć cc bez powodu oraz zna medyczne skutki takiej operacji – nie umie dostrzec dokonań nauki w XXI wieku, czyli jest krótko mówiąc niedouczony… Moje zdanie o cc opieram własnie wyłacznie o opinie medyczne, nie zaś o zdanie matek czy przesądy.

                                  Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                                  • do poliholi!

                                    Moje “bzdury” opieraja sie przede wszystkim o zdanie dwoch ginekologów do ktorych niezaleznie chodze.Kiedy powiedzialam im ze boje sie zwyklego porodu, i wolalabym cc jedna pani doktor powiedziala ze :” cc to nie jest zle wyjscie ale w Polsce trzeba miec wskazania do tego medyczne ale zobaczymy moze cos wymysli”, a druga powiedziala ze ze cc to jest wprawdzie operacja ale.. niesie mniejsze zagrozenie dla dziecka”
                                    Powiedz mi “hola” kogo mam sluchac ciebie,lei czy lekarzy?
                                    Poza tym mam kolezanke ktora 3 tygodnie temu urodzila cesarka i po 1,5 tygodnia juz bylo ok. Ma niewielka ranke czuje sie swietnie
                                    Mam tez druga kolezanke ktora rodzila rok temu (naturalnie) i uszkodzili jej coreczce staw barkowy przy porodzie – 1,5 roku rehabilitacji malej i niegdy nie bedzie tak do konca ok. Myslicie ze widzac obok siebie takie przyklady moge miec bezstresowe podejscie do porodu naturalnego.Owszem moze sie nic nie stac i urodze jak karze natura. Ale jesli cos bedzie nie tak…z dzieckiem? przez to ze jakis niedoswiadczony konowal cos mu uszkodzi?
                                    Mam w dupie ile bedzie goila sie moja rana chce zeby dziecko bylo zdrowe.
                                    dziwie sie ze tego nie rozumiecie
                                    Zanim hola zaczniej czyjes poglady nazywac bzdurami to sie zastanow troche (moze pomysl) o tym ze ktos moze miec jakies uzasadnienie sowoich przekonan, co do tego ze interesuje sie lapowkami jakie w razie czego trzeba dawac to nie moje “widzi mi sie” tylko polskie warunki -no ale ty chyba juz nie masz tego problemu,
                                    Przykre ze ktos kto jest daleko od kraju krytykuje w taki sposob poglady kogos kto zyje w innych realiach, nie mozesz zrzumiec moich obaw bo zyjesz w innych realiach
                                    Nie jestes dla mnie autorytetem wrecz przeciwnie.
                                    Pozdrowienia

                                    kasia oczekujaca na Kropeczke

                                    • Re: do poliholi!

                                      Gucio, wszystko tak jest jak napisalas, zgadzm sie, ale dlaczego nie rozpatrzujesz tego pod innym katem, odwrotnie. Czyli kiedy duzo dzieci rodza sie zdrowe w sposob naturalny, a cc moze odbyc sie tak jak pisala jedna z dziewczyn u nas na forum – zle podano jej znieczulenie, ona “odplynela”, nic nie potrafila juz powiedziec, ale czula bol jakby cieli ja na zywo – kazde ciecie, kazdy ruch. Tu nie ma reguly!
                                      Ja nie jestem przeciwniczka cc, ani odwrotnie. Ale skoro rozpatrujesz takie przypadki, to patrz na to obiektywnie, czyli w obie strony.

                                      Helenka – przyszla mamuska

                                      • Re: do poliholi!

                                        Postaraj sie zrozumiec.. nic nie pisalas o tym, że opierasz sie na słowach lekarzy – skąd miałysmy wiedziec? Pisałas za to o tym że łatwiej jest robić siusiu po cc… moze wiec po prostu nierozważnie argumentowałąs i widziałysmy tylko to, co napisalas.. nie mogłam wiedziec, ze przekonali Cie lekarze… W kazdym razie to nie powód, by pisac że ma sie cos lub kogoś “w dupie” 🙁 Przykro mi za każdym razem, kiedy sie czegos gdzies nasłuchamy, a potem spieramy o to na forum… i i własnie torchę nieobiektywnie… Moge postawić Ci wielu lekarzy, ktorzy cc odradzą, analogicznie do tych, ktorzy doradzają… To co, ze tarfiłas akurat na takich… tyle juz na pewno czytałas i słyszałas – nie spotkałas sie nigdy z tym, ze dwa fachowe opracowania mówią dokładnie cos innego na dany temat? Bo ja mam tak cały czas.. i bądź tu mądrym…
                                        A Helenka ma rację… powiklania występuja wszędzie… cc jest robione rzadziej i na pewno bedzie ich procentowo mniej… zreszta przepraszam, ja wychodze z założenia, ze nie liczy sie tylko dziecko i jesli ja jestem zdrowa, moje dziecko nie za duże – to porod powinien byc ok… I wtedy nie zdecyduję się ciąć sobie brzuch i macicę, decydując się na dalsze komplikacje ewentualne… Nie jestem bohaterką… nie zalezy mi na pełnych doznaniach porodowych. Ale wg mnie wiele komplikacji po porodzie naturalnym bierze się właśnie stąd, ze lekarzom nie chce sie robic cc, bo albo czekają na łapówke, albo liczą, że sie jakos uda – i tak czasami zmuszają do rodzenia mimo braku skurczów, mimo słabnącego tętna, mimo złego ułozenia dziecka, mimo dużej jego wagi itd… I w takich wypadkach oczywiscie nie wpoinni się zgrywaći kazać nam próbowac, tylko po prostu ciąć. Tyle że komu by się chciało wzywać specjalnie anestezjologa do nieplanowanej cesarki…? 🙁
                                        Broniąc porodu naturalnego miałam na mysli nie porody z powikłaniami – bo takie lekarze powinni przewidywać, diagnozować i podejmowac szybkie decyzje. Miałam na mysli możliwośc normalnego porodu bez powikłań, bez kleszczy, bez omotanych pępowin.. wtedy naprawdę nie uważam za sensowne aplikowanie sobie zabiegu operacyjnego. I tak własnie uwazają lekarze, z którymi ja rozmawiałam… Ich płeć uważam w tej chwili za obojętna… choć akurat mam zastrzezenia do znanych mi kobiet – ginów, bo dwie z nich postąpiły prowadząc ciążę po prostu jak nie kobiety, ale jak rzeźnicy, nierozważni i pochopni… Więc nie wiem, czy wtedy akurat ich płec kazałaim lepiej rozumieć kobietę? Bo działały jak nie kobiety a jak machiny skazujące dziecko na śmierć…
                                        Więc nie oceniam mimo to lekarza po płci i nie wierze, ze kobieta predzej zrozumie, że chcę mieć cc, bo wie, jak wszystko boli itd. Ufam lekarzowi, a nie jego płci. Uważam ze facet moze ocenic cos równie dobrze jak i równie źle, jak kobieta.

                                        Lea i dzieciątko płci zmiennej acz niezmiennie kochanej (11.03.03)

                                        Znasz odpowiedź na pytanie: cesarka

                                        Dodaj komentarz

                                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                        Logo