chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

dziewczyny, ja to osiwieję tej jesieni… jak tylko zaczęły się chłodniejsze dni to mój starszy synek ciągle kicha z przerwami….
a teraz jeszcze mój 2 synek (który ma ledwie 9 dni) slipie w nosku… tzn wygląda to tak – brak gorączki, brak wydzielinki z nosa (kicha jakby “wodą”), tylko tak mu “chlupie” w nosku… nie przeszkadza mu to wybitnie w jedzeniu, bo w tedy jak ciągnie to nie chlipie… wg zaleceń lekarza (z czasów jak to Piotruś był noworodkiem) udrażniam nosek wodą morską… ale średnio to pomaga – jak nie wcale albo jak nie pogarsza sprawy… nie wiem co jest…
bez kitu osiwieję
poradźcie coś proszę…

moni i Piotruś – 01.05.05, Bartuś – 25.09.2006 i Aniołek – 02.12.03

7 odpowiedzi na pytanie: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

a nie fukoce mu pokarm?
bo to jakas norma noworodkowa.

marcowe szpileczki

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

szczerze mówiąc to nie wiem… do tej pory byłam przekonana że to katarek, a teraz nie wiem…
poczekam…. moze sę sytuacja wylkaruje a jak nie to odwiedzimy lekarza…

moni i Piotruś – 01.05.05, Bartuś – 25.09.2006 i Aniołek – 02.12.03

daglezja Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

ooooooooooooooooooooo juz urodzilas cos przegapilam ;-))))) Moje szczere gratulacje !!!Podobnie jak Ty mam dzieci rok po roku ;-)))) i jak dajesz rade? pozdrawiam

moni2003 Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

dziękuję za gratulacje
staram się, ale nie zawsze sobie radzę… szczególnie, że w mojego Piotrusia diablisko małe wlazło i czasami ostro daje mi w kość… ale wiem że z czasem mu przejdzie
w szoku jestem ile rzeczy odchodzi w zapomnienie… i ile rzeczy trzeba sobie przypomnieć lub nauczyć na nowo… podstawy gdzieś tam zostają, ale niektóe rzeczy potrafią zaskoczyć…
a i Piotruś wydaje mi się teraz bardzo dużym chłopcem… może przesadnie powiedziane – dużym chłopcem – ale chyba wiesz o co mi chodzi…
Bartuś wisi na cycu sobie i nieźle mu to idzie – w szpitalu nie poddałam się i nie dałam go dokarmiać – nawet jak przyszło mi co godzinę go karmić lub jak wisiał “godzinami” na piersi… ale teraz się w miare unormowało… czasami to ja muszę pamiętać żeby go dostawiać – żartuję sobie
no i generalnie sam zasypia… no, chyba że mu coś “dolega” lub ewidentnie przeszkadza… i czekam sobie aż mu ta żółtaczka minie i cerę będzie miał “normalną”
a jak u Twoich Pociech było z żółtaczką?? bo Piotruś miał śladową i nawet zażółcony nie był, a na pewno nie w takim stopniu jak Bartuś…
pozdrawiam ciepło z deszczowej wawki

moni i Piotruś – 01.05.05, Bartuś – 25.09.2006 i Aniołek – 02.12.03

kas Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

Tymek rzeził przez pare miesiecy, ale wtedy nic nie wykichiwał… Poczekaj pare dni – albo sie rozwinie katar, albo taki jego urok.
Gratulacje 🙂

Kas

kotagus Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

Marcie tak furkotało mleko w nosku, troszkę jej pomagałam fridą i sterimarem.

Mati 01.04 Marta 04.05

teo Dodane ponad rok temu,

Re: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

julce to samo
ja myslalama ze to katar
ale jak wlalam po kropelce soli fizjologicznej i po kilku minutach wyciagnełam frida to wyszlo mleko…
i co jakis czas jak jej furgocze – szczególnie w nocy – to juz wiem ze to mleko.

Znasz odpowiedź na pytanie: chlipanie w nosku 9-dniowego bąbla-pomocy

Dodaj komentarz

Mam z dzieckiem taki problem
rzadkie kupki
kevin ma roczek od 2 dni robi rzadkie kupki po kazdym jedzeniu, nieraz zrobi nawet dwie chyba to jest spowodowane zabkowaniem ale nie jestem pewna, w takim razie bede musial
Czytaj dalej
Wiek przedszkolny
Warszawianki - spotkanie?
Dziewczyny, bardzo chętnie zobaczyłabym was znowu. Może małe Jazz Bistro???? Może być 14 października???? Pozdrawiam, elzi i Michał[img]/_m/74d8f6a9aa8e52612a60c27c9080812e,5,19,1.jpg[/img]
Czytaj dalej