Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

mi się tylko zdaje?

bo mam wrażenie że jest tak jakoś lżej. Mogę sobie gdzieś przysiąść, w gazetkę jednym okiem zajrzeć (drugie oko oczywiście cały czas skupione na Michałku – wiadomo – jak chodzi to wszędzie już wejdzie, wszystkieog (prawie) dosięgnie).

też macie takie wrażenie?

Catty i roczny Michałek

20 odpowiedzi na pytanie: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

  1. Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

    tylko Ci się zdaje 😉
    moze tylko przez chwilę, i chyba ze masz super bezpieczne mieszkanie 😉 [ze zmienioną wanną] nigdy nie wiadomo gdzie dziecie zechce wyjśc, wejśc, wspiąć się,, gdzie włozyc palce, co wyciagnąć, co sciagnąć, co otworzyć… uff
    a potem jeszcze -chociaz zabawi się przez chwilę samo – to zaraz ciągnie Cie za sobą zebyś poczytała, pokazała, poszła, dała, przeniosła… uff
    to tylko pierwsze nieporadne kroki są takie spokojne
    potem masz w domu małego odkrywcę, który czasem przypomina tornado
    pozdrawiam 😉

    Ola z Natalią- 2.06.2003

    • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

      a ja się już tak cieszyłam

      A mieszkanie mam suuuper bezpieczne, oczywiiiście, bez 2 zdań
      wszystko gumowe, włącznie z wanną

      Catty i roczny Michałek

      • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

        nieeeeeeeee ! 😉

        onka & ;18.08.03

        • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

          Podpisuję się pod tym obiema rękami!!!!!!! Chodzący szkrab to dla mnie szkrab włażący we wszystkie możliwe miejsca, robiący schodki ze wszystkiego (ostatnio butelka z płynem do płukania w łazience – do kurka przy wannie bliżej), byle by tylko stanąć wyżej, dostać do czegoś, co można rozbić, popsuć, zniszczyć lub chociaż pobrudzić. Tylko początki tupania są takie sielskie anielskie….

          Anka i Zuzia (20.05.2003)

          • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

            A mi też się tak zdaje, że mam więcej czasu. Jak Nadia nie chodziła to nie mogłam jej odstąpić na krok bo był ryk. Teraz jak już chodzi to czasem znika na pół godzinki albo i dłużej w swoim pokoiku i bawi się zabawkami. Oczywiście zerkam tam dyskretnie co chwilę. Drzwi do kuchni i łazienki zamykam więc nie wchodzi sama. Owszem przynosi co chwilkę jakąś książeczkę ale jak już sobie poczytamy to mamusia zajmuje córeczkę klockami albo czymś innym i znów mam chwilkę. Ja wolę moją córcię chodzącą bo naprawdę czuję że mam więcej czasu.

            Justyna i Nadia 29.07.2003

            • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

              A ja przyznam, ze odetchnelam gdy Jagódka zaczęła sama biegać po mieszakniu. Ona była z tych co to same nie posiedzą, wiec gdy nie umiała sama chodzić to musiałam z nią biegać za rączkę lub obie rączki po mieszkaniu. teraz biega sama a ja siedze w fotelu i obserwuje ja jednym oczkiem.
              Oczwiście były już drobne wypadki – np. ostatnio chciała zawisnąć na piekarniku ale ten niestety sie otworzył i Jagódka razem z nim, na szczęście nic się nie stało.
              Mieszkanie mam w miarę bezpieczne i gdy zamkne łązienkę i skieruję oczy w stronę kuchni (otwartej na pokój) to moge spokojnie siedzień i nawet może coś przeczytam.

              Basia i Jagódka 28.06.2003

              • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                A ja, mimo że Iza to straszna isktra i wszedzie jej pelno, też mam wrażenie że teraz mi łatwiej niz jak byla mala. Może dlatego że już się nauczyłam że w mieszkaniu sama sobie raczej krzywdy nie zrobi (np. nigdy w życiu nie przycięla sobie paluszków szufladami, którymi bawi się nagminnie – umie je poprawnie otwierać!) Owszem czasem krzyczy z drugiego pokoju bo chce mi coś pokazać ale zwykle sama sobie daje radę. Teraz to ja bardziej zabiegam o jej towarzystwo niż ona o moje:):) A do niedawna jeszcze było inaczej.

                Monika i Iza (1.06.2003)

                • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                  lzej? gazetka? zartujesz, prawda? ja mam w domu prawdziwy huragan, tornado, cyklon….stoi pod drzwiami lazienki i nasluchuje odglosy prania, sekunde pozniej jest na balkonie i szarpie kwiatki, wywleka garnki z szafek, biega za psem, chowa sie w szafie, przynosi ksiazeczki zeby z nim poogladac, trabke, zeby potrabic, chce wejsc na parapet, zeby brum-brumy ogladac, buszuje w zmywarce, obrywa listki z fikusa, wlazi za telewizor i pod szklany stol przyprawiajac mnie o atak serca, smieje sie, piszczy czasem krzyczy i biega biega biega biega biega…..

                  Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

                  • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                    ja tez wole mojego synka chodzacego, chociaz on zdecydowanie nie z tych co znikna na pol godziny w swoim pokoju:-) 5 minut to swiat i ludzie:-)))))

                    Effcia z FRANULKIEM (20.08.03)

                    • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                      Niestety, to tylko wrażenie.
                      Kuba wchodzi wszędzie, ostatnio wszystko zrobiło bach do wanny. Wszedł na swoje krzesełko do karmienia, już rozmontowane parterowo, ale wlazł i mało nie spadł.
                      Urwał mi firankę, bo było “Kubusia ma”.
                      Mało co nie wypił szamponu, który został na zewnętrznej krawędzi wanny.
                      Wczoraj wyłączył mi kompa podczas pracy.
                      Włożył swoją butlę do picia do kosza na śmieci (otworzył am szafkę) i chciał dalej z niej pić.
                      A to wszystko w ułamku sekundy się dzieje.

                      Aga i Kuba (25.06.2003)

                      • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                        Po początkowym okresie ciągłych wywrotek mnie faktycznie jest łatwiej. Nie jestem jednak pewna, czy jest to związane bezpośrednio z samym chodzeniem, czy też z faktem, że dziecko jest starsze, rozumniejsze i bardziej samodzielne i po prostu jest łatwiej.

                        Kaśka

                        • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                          mniej!!! i to o ile!!
                          bo przecież większe, codzące dziecko mniej śpi, nie chce zajmować sie sobą stacjoanrnie, tylko ciagle gdzieś biegnie, coś ściąga….
                          a poza tym, dużo trudniej jest mi teraz zaangażować ją w jakąś wspólną zabawe typu klocki, bo nie jest w stanie usiedzieć na pupie. wiec jestem duuużó bardziej zmęczona. do tego, nie chce też jeździć w wózku, więc na dworzu nabiegam się sporo za nią….
                          ja czuje, ze mam dużó wiecej zamieszania.

                          • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                            Nic dodac nic ujac!

                            Nelly i Hubert 23.02.03

                            • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                              wiesz mi sie tez tak wydaje….mialam jeszcze ten bol ze ewek nigdy nie raczkowal,wiec najpierw bylo noszenie na rekach potem trzymanie za dwie z czasem za jedna roczke.sila rzeczy 3 reki nie mialam i zmuszona bylam oprowadzac pania po domu wiec moment gdy sie brzydko mowiac poscila mojej reki wspominam baardzo milo..

                              • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                Tylko się Tobie zdaje.
                                Zobaczysz jak Michałek odkryje uroki otwierania szafek, wchodzenia do pralki, obgryzania listków z kwiatków i jeszcze wielu, wielu innych przyjemności. Wtedy niestety trzeba będzie powiedzieć: żegnaj gazetko

                                • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                  mi też jest teraz trochę lżej. do komputera można usiąść, poczytać ksiązkę ogólnie jakoś więcej czasu dla siebie teraz mam. oczywiście Młodego cały czas trzeba mieć na oku, ale i tak jest łatwiej. w domu wciąż informujemy się nawzajem – “Mamo, Borys idzie do Ciebie”, itp. Młody kursuje po całym mieszkaniu a my go na zmianę pilnujemy

                                  • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                    A kiedy przyjdzie do ciotki?

                                    • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                      U nas jest zdecydowanie lepiej! Natalia jako niemowle byla z tych, co trzeba calymi dniami nosic, potem prowadzac za raczke, bo jak nie to byla awantura. Na szczescie dla mojego kregoslupa, dosc szybko zaczela chodzic. Teraz musze za nia biegac, ale to o niebo lepsze niz ja nosic. Poza tym jest juz starsza i coraz dluzej potrafi sama sie soba zajac.

                                      • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                        ja już nie pamietam niechodzącej Zuzi ;-)))))

                                        • Re: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                          Mi też jest łatwiej. Przynajmniej na razie. Do czasu, kiedy Wiktorek zaczął chodzić musiałam ciągle dostarczać mu jakiejś rozrywki, przenosić go do innego pokoju, kiedy ten się już znudził, a najgorsze, że w ogóle nie chciał w domu siedzieć, bo nie umiał się niczym zająć. A odkąd chodzi – RAJ! Sam się pobawi, sam przejdzie do innego pokoju. A ja mogę się czymś zająć. Muszę tylko nasłuchiwać, czy jakieś niepokojące dźwięki do mnie nie dotrą. Jedyna wada – upadki. Na szczęście już coraz rzadsze.

                                          Kra i Wiktorek (19.11.2003)

                                          Znasz odpowiedź na pytanie: Chodzace dziecko-więcej czasu dla mamy, czy…

                                          Dodaj komentarz

                                          Mozarella w ciąży

                                          Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                                          Czytaj dalej →

                                          Ile kosztuje żłobek?

                                          Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                                          Czytaj dalej →

                                          Dziewczyny po cc – dreny

                                          Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                                          Czytaj dalej →

                                          Meskie imie miedzynarodowe.

                                          Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                                          Czytaj dalej →

                                          Wielotorbielowatość nerek

                                          W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                                          Czytaj dalej →

                                          Ruchome kolano

                                          Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                                          Czytaj dalej →
                                          Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                          Logo
                                          Enable registration in settings - general