chroniczne zmeczenie

no wlasnie….podejrzewalam ze mam anemie jednak nie….
jestem chora…na chroniczne zmeczenie(to tez jest choroba)…budze sie rano myslac “o nie znowu dzien..taki sam jak codzien”
nie mam sily bawic sie z Ewa nie mam sily zrobic cos w domu czy kolo siebie..najchetniej spalabym cale dnie…wszystko widze czarno….
poprostu wrak….
podziwam _o_d..trojka dzieci a ona tryska optymizmem..ja tak nie potrafie…
przechodzicie to czasem????
czy ja jestem matka wariatka???

Asia mama rocznej Ewy

29 odpowiedzi na pytanie: chroniczne zmeczenie

milva Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Ja po drugim tygodniu niespania w nocy (w dzień jakoś tak nie odczuwałam) kładłam się do łóżka niemal jak pokutnica niemal ze wstrętem i z myślą niech już ta noc się skończy.
Ale przyzwyczaiłam się już do spania po 3 godziny na dobę. Odczuwam zmęczenie i osłabienie (zawroty głowy, uderzenia gorąca itp.) ale to jakoś jest tak jak bym byla w jakimś letargu albo coś w tym stylu. Co którąś noc po prostu nie jestem w stanie w ogóle wstać (np. potrzymać do odbicia czy pokołysaćżeby pospał chociaż godzinę) i wtedy mały ma radochę bo całą nockę jest przy cycku.
Nawet teraz kiedy powinnam spać bo mały śpi to siedzę w necie.
Asia – niedługo zaczenie się bardziej wiosenna pogoda -będzie więcej słońca, trochę cieplej. Na pewno nasze humory będą lepsze. Wygospodaruj chwilę dla siebie i poleniuchuj np. w wannie pełnej piany lub coś podobnego co bardzo lubisz. Odpręż się po prostu. Spróbuj:)
Pozdrawiam:))

Milva i 1,5 -miesięczny Dawidek

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

no wlasnie z utesknieniem czekam na wiosne…moze slonce mnie ozywi….hi hi..
mam to samo ..Ewa spi a ja zamiast z nia siedze w necie….ale nawet zasnac nie potrafie

Asia mama rocznej Ewy

misiek Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Dziewczyny,podziwiam-bo choć narazie mam tylko anemię i czasami roztrzaskane noce to wciąz mam nadzieję że sie to unormuje i wszystko będzie(ale chyba jestem zbyt naiwna no i dopiero 18 dni po porodzie)ok.Zresztą cały jeden dzień przeryczałam,nie mogłam powsztrzymać łez bo czułam się taka bezradna,taka słaba i faktycznie czułam się jak w letargu.Zatem pozdrawiam i trzymajmy się dzielnie
Aga i Julcia

Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Asiu jak rozkręcisz swoje plany, to odżyjesz – gwarantuję Ci to… Ja też czasami mam dość takich samych dni… Dlategoz jednej strony jest mi bardzo przykro, że wracam do pracy, ale z drugiej strony cieszę się, że wracam do obiegu hi hi i do ludzi :).

[i]Asia i Julia (5,5 m-ca)

teo Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

ja też często, a nawet prawie zawsze kiedy kubek śpi to mam tysiąc rzeczy do zrobienia,,,,i żadko się kładę….
ja sobie myslę, że my jesteśmy zmęczone tym, że nasze dzieciaki sa już starsze – w końcu ewa skończyła roczek, mój kuba za miesiac kończy…..miesiące mijają, zmęczenie narasta……..a dzieci coraz bardziej dają w kość….
ewa zrób coś tylko dla siebie…….coś co ci sprawi przyjemność…:-)……i aby do wiosny….wyobraź sobie, że wczoraj powiedziałam do męża podczas spaceru dokładnie to:”ja już chcę żeby była wioooooooosnaaaaa”

ILONA I KUBEK a czasami KUBEŁEK (21.02.02)

renia Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Asia jest od dwoch dni chora i co chwilke budzi sie w nocy, mialam wstac dzisiaj o 7 , a wydawalo mi sie, ze to srodek nocy
I tez wszystko zaczelam widziec czarno. A to tylko 2 noce.

Renia
mama Asi (listopad 1999) i Ani (listopad 2001)

Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Jestem chronicznie niewyspana. Boje sie, ze kiedys zasne za kierownica… Jak przychodze po pracy do domu – jest juz wpol do szostej – padam na twarz, ale musze jeszcze wykrzesac z siebie troche energii, zeby pobawic sie z Natusia – przynajmniej do czasu az zasnie.

Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

go76 Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Asiu, ja tak mam już od czterech miesięcy! (Ty pewnie rok). Ciężka ciąża, trudne chwile po porodzie, kolki całodniowe przez dwa miesiące z hakiem, a teraz wcale nie jest lżej (a myślałam że będzie). Mały (wcale już nie taki mały) całe dnie na rękach, ściąganie pokarmu, obiad i wszystko szybciej, szybciej. Nie mam chwili dla siebie, a jak już mam to nic mi się nie chce. Błędne koło. Ale jednak najgorsze jest to że ja się cały czas skarżę i mam straszne wyrzuty sumienia z tego powodu. I oczywiście jestem złą matką! Chora – wariatka i tyle. Czasami bywają lepsze dni ale generalnie jest do bani. Czekam kiedy proporcje się odwrócą – tylko że to chyba najbardziej zależy ode mnie.

Pozdrawiam gorąco

GOSIA mama 4 miesięcznego!!! KUBUSIA-PŁACZUSIA

julia Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

mam to samo
doskonale to ujęłaś
chroniczne zmęczenie
apatia

buuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuu

Mama tego Pana:

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Ja tez potrzebuje SNU………. Na szczescie nie karmie piersia wiec moge pic wiaderkami kawe………..
Jak gdzies jade z malym to pije jeszcze redbulla bo raz zdazylo mi sie przysnac za kierownica…….

Ale chyba bedzie lepiej.
Dawid juz trzecia noc z rzedu spi 7 godzin bez przerwy!!! Potem co prawda budzi sie juz na dobre ale to jest SIEDEM GODZIN!

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(4 miesiące i 1/4!)

miro Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

TAAAAAAAAAAAAK. MACIERZYŃSTWO TO CO NAJMNIEJ DWULETNI WYROK W KTÓRYM KARĄ JEST CHRONICZNE ZMĘCZENIE………….JA TEŻ CZASAMI WYSIADAM ZE ZMĘCZENIA. CHCIAŁAM BYĆ MAMĄ – JESTEM MAMĄ!!!!!!!!!!!!!

KASIA I GRUBASEK MIŁOSZEK(17.05.02)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

nie obrazcie sie na mnie ale ciesze sie ze nie tylko ja tak sie czuje ;-))))podnioslyscie mni na duchu…pije 3 kawe zamiast robic obiad….siedze siedze i nic mi sie nie chce…..ale do wiosny juz nie daleko!!!wyobrazcie sobie te calodzienne spacery ….siedzenie na lawce(mam nadzieje ze Ewa bedzie sie bawic grzecznie w piaskownicy hi hi)….jeszcze troszke…

Asia mama rocznej Ewy

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

niestety jestem na razie zawieszona..nie moge zrobic ruchu ani w ta ani w tamata strone…maz ma problemy….mam nadzieje ze to sie dobrze skonczy..ale przez nastepne pol roku nie mozemy nic zrobic…a spoldzielnia zaczela nas nagle ponaglac z decyzja…najpierw robia wilekie problemy a teraz nagle im sie spieszy….nie wiem….co robic…wiem ze to ogromna szansa dla nas…ale jesli nie pojdzie dobrze…mam coraz wecej watpliwosci…chociaz mysle ze za nim skonczy sie remont w tym lokalu to my bedziemy juz pewni przyszlosci…wiec chyba sie zdecyduje…zreszta wyglada na to ze to ja robie im laske hi hi a przeciez jest zupelnie na odwrot….

Asia mama rocznej Ewy

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

skarzenie to ja mam w genach…chodze i narzekam…..i wszystkich zdreczam swoimi smutkami…

Asia mama rocznej Ewy

go76 Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

To nie tylko ja!!!!!!! Dzięki!

Pozdrawiam gorąco

GOSIA mama 4 miesięcznego!!! KUBUSIA-PŁACZUSIA

jolka23 Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

mnie też czasami jest baardzo ciężko.na dodatek od trzech lat cierpię na nerwicę wegetatywna która co jakiś czas daje niestety o sobie znać…jestem też samotna mamusią-z wyboru(ojciec Aduni jeszcze nie dorósł do tej roli).wiec przeważnie muszę robić wszystko sama. nie powiem jest czasami cholernie ciężko do tego to straszne zmęczenie. i dla mnie też czasami te dni są uciążliwe i ciągnące sie jak flaki z olejem. pomaga mi oczywiście mama i siostra (na forum pod nickiem MIRO). ale mama przecież pracuje a siostra ma tez dziecko. z siostrą to przynajmniej mozemy sobie ponarzekać hi h ih ih ih . ALE WIESZ CO? czasami te nasze dzieci potrafią jednym uśmiechem poprawić nam nastrój mimo że wewnątrz nie mamy sił już na nic… to sa uroki macierzyństwa. facet nie zrozumie jak to jest być mama, a może to i dobrze? bo przynajmniej mamy coś co jest tylko nasze….? 🙂

jolka z adunią(14.02.2002)

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

podziwiam;-))))) i gratuluje ja bym chyba nie miala siely sama wychowywac dziecka…chociaz czasami mam wrazenie ze moj wogole nie dorosl zeby byc ojcem…ale to inna historia …..podziwiam…
fajnie… masz siostre na forum

Asia mama rocznej Ewy

helga Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Ja jakoś dobrze funkcjonuję na razie. Nienawidze wstawac w nocy, więc nie moge powiedzieć, że nocne karmienie to dla mnie przyjemnosć. Zwłaszcza, że nie cierpię też karmić piersią:(( jednak jestem pewna, że funkcjonowałabym doskonale, gdyby w Polsce nie było pieprzonej zimnej zimy. Wtedy mogłabym całe dnie spędzac w stajni za miastem, jeżdzić konno, a Miki spałby sobie pod gruszą:))

Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co!

helga Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Mój tez nie dorósł… Nigdy nie robi z Mikołajkiem niczego z własnej woli. Powiedziałam mu, że Miki odda go na starość do przytułku, a mi kupi wille z basenem na Karaibach:))

Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co!

czarna Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

na mojego to nie dziala…wraca z pracy zmeczony nie moze naewt wziasc ewy na rece..a potem siada i gra na kompie..

Asia mama rocznej Ewy

amazk Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Ja ostatnio przechodzę to codziennie. jestem tak zmeczona że nawet czasem nie potrafię spać. Czekam z utęsknieniem na wiosnę …….. na pewno bedzie lepiej dla nas wszystkich………

Alicja i Mateuszek (01.07.02)

helga Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Skąd ja to znam…. A gdy Mikołajek płacze, to mój chłop uważa, że to ja coś powinnam zrobić. natomiast on nie, bo jest zmęczony. Wtedy mu mówię, że skoro tak, to żarcia nie będzie. I on ulega, bo umie jedynie wodę na herbatę ugotować i to w czajniku elektrycznym:)))

Helga i Chłopaczek słodki jak nie wiem co!

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

u mnie tez tak bylo……. zmienilo sie jakies 2 tygodnie temu…
facet przychodzi o 20-21 do domu i mowi ze chce nakarmic malucha zeby go chociaz troche sobie potrzymac! ALE JAJA!!!!!!!!!

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(4 miesiące i 1/2!)

pikpok Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Ja takie doły mam tuż przed “przyjazdem cioci”. U mnie jest jeszcze lepiej, bo ja najchętniej cały dzień bym płakała (na szczęście to tylko ochota nie czyny). A jak ktoś mnie o coś poprosi to ja wtedy twierdzę, że i tak nie będzie lepiej więc po co się męczyć i truję mężowi jacy to my jesteśmy nieszczęśliwi, wyliczam czego się jeszcze nie dorobiliśmy, jaka ja jestem gruba i brzydka i że nikt mnie nie lubi… Hi,Hi
A na codzień jestem przecież taka kochaniutka Hi,Hi

Agnieszka i Olo

Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Ale Ci zazdroszcze!!!

Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Niestety juz sie “popsuł”
Ale dobre i te 3 dni 🙂

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(4 miesiące i 1/2!)

Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Mnie wystarczyłyby chociaż ze trzy noce przespane….

Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

smoki Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Tak Ci sie tylko wydaje.
Ja byłam super wypoczeta po tych trzech nocach ale to tylko pozory bo jedna noc zarwana wystarczyla zebym czula sie tak samo jak przedtem…..

Pozdrowienia
smoki i Dawidek
(4 miesiące i 1/2!)

Dodane ponad rok temu,

Re: chroniczne zmeczenie

Masz racje :-(((((((((((((

Kaśka z Natalką (10 miesięcy)

Znasz odpowiedź na pytanie: chroniczne zmeczenie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Agnieszki
Serdeczne życzenia imieninowe dla wszystkich Agnieszek:))))) Agnieszka i Olo [img]http://strony.wp.pl/wp/wieland/Olo00/thumb/Tumb10q.jpg[/img]
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
dlaczego tak a nie inaczej?????
no wlasnie ..dlaczego Smoki a nie np.Smok????hi hi a tak powaznie skad wziely sie wasze nicki???? moj to przezwisko jeszcze z liceum nijak ma sie do mnie teraz [img]/images/forum/icons/wink.gif[/img]... Asia mama rocznej Ewy[img]http://www.cybergif.cad.pl/postacie/l004.gif[/img]
Czytaj dalej