Chwalipięta ?

Byłam dziś z Zu w supermarkecie. Idzie obok nas pani z córeczką która była dość szalona 🙂 Zu szła grzecznie obok wózka Ka.

– Zobacz jak ta dziewczyna grzecznie idzie – słyszę jak babka mówi co córki wskazując na Zu
– I jakie mam nowe buciki – odwróciła się do niej Zu i dodała swoje 3 grosze.

Zrobiło mi się wstyd. Powiedziałam, Zu że jest chwalipiętą.

W drodze do domu myślałam o tym co zaszło i przypomniał mi się gdzieś zasłyszany albo przeczytany tekst właśnie o chwaleniu się dzieci i dorosłych.

W Polsce “od zawsze” uczono nas, że chwalić się nie wypada, że to nie ładnie itd. Są o tym wierszyki “Samochwała” i inne.

A na Zachodzie albo w Stanach jest odwrotnie, dzieci uczą się doceniać siebie, autoprezentować, umieją później jako dorośli sprzedać sie na rynku pracy (ale to zabrzmialo ) itd. I nie chodzi oczywiście o nowe buciki ale bo to że ładnie czyta/śpiewa/maluje i inne.

Co wy robicie w takich sytuacjach?
Ja do tej pory zawsze mówiłam Zu że jest The Best. Źle?

Zgłupiałam dziś trochę 🙁

10 odpowiedzi na pytanie: Chwalipięta ?

elza29 Dodane ponad rok temu,

Nie mozna popadac z jednej skrajnosci w druga. Oczywiscie trzeba dowartosciowywac dzieci na kazdym kroku i to jak najwiecej i dobrze ze to robisz ale tez uczyc czego robic lub mowic nie wolno. Jak my nie nauczymy i nie wytlumaczymy w delikatny sposob roznych rzeczy to zrobia to dzieci w przedszkolu lub szkole mniej delikatnie 😉 I nie przejmuj sie bo kazdemu maluchowi zdarzaja sie takie wpadki 🙂

beamama Dodane ponad rok temu,

Moim zdaniem dowartościowywanie dziecka nie ma nic wspólnego z chwaleniem się butami 😉

Dodane ponad rok temu,

mi sie wydaje, ze jesli ktos chwali sie tym co ma np. buciki to zwykle chwalenie.
My mamy za plotem akurat chwalipiete-bajkopisarza….
Ale chwalenie sie umiejetnosciami to jak najbardziej bardzo pozytywna cecha, ktorej wielu osobom brakuje, np. mi:(
Mlody w przedszkolu otwarcie mowi, ze robi najlepsze samoloty z klockow itd…i wiem, ze nikt z dzieci nie ma o to pretensji bo same przychodza go prosic o klocki.
Chwale H. jesli ladnie zachowywal sie na zakupach, na miescie czy w gosciach ( to tylko przyklady),ale nigdy nie porownuje z nikim innym…
Nie znosze tekstow typu “zobacz jak X ladnie rysuje/spaceruje/recytuje/spi a Ty nie”

elza29 Dodane ponad rok temu,

Chwale glownie za starania a nie rezultat. Ja raczej corke poprawiam gdy mowi ” jestem z tego najlepsza” na “jestem z tego swietna”- ja nie porownuje jej z innymi i niech ona tez sie nie porownuje. Jezeli jest jej przykro bo ktos robi cos lepiej od niej i mowi ” on jest w tym swietny a ja kiepska” poprawiam na ” on jest z tego swietny a ty normalna”

edysia Dodane ponad rok temu,

W tym wieku to normalne u dzieci i jeszcze przez pare lat tak będzie, nawet rozmawiałam o tym kiedyś z wychowawczynia z przedszkola mojej.
To normalny etap w rozwoju – w łaśnie to chwalenie sie i “licytowanie” co mam ja a czego Ty nie masz 🙂

frida Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Byłam dziś z Zu w supermarkecie. Idzie obok nas pani z córeczką która była dość szalona 🙂 Zu szła grzecznie obok wózka Ka.

– Zobacz jak ta dziewczyna grzecznie idzie – słyszę jak babka mówi co córki wskazując na Zu
– I jakie mam nowe buciki – odwróciła się do niej Zu i dodała swoje 3 grosze.

Zrobiło mi się wstyd. Powiedziałam, Zu że jest chwalipiętą.

W drodze do domu myślałam o tym co zaszło i przypomniał mi się gdzieś zasłyszany albo przeczytany tekst właśnie o chwaleniu się dzieci i dorosłych.

W Polsce “od zawsze” uczono nas, że chwalić się nie wypada, że to nie ładnie itd. Są o tym wierszyki “Samochwała” i inne.

A na Zachodzie albo w Stanach jest odwrotnie, dzieci uczą się doceniać siebie, autoprezentować, umieją później jako dorośli sprzedać sie na rynku pracy (ale to zabrzmialo ) itd. I nie chodzi oczywiście o nowe buciki ale bo to że ładnie czyta/śpiewa/maluje i inne.

Co wy robicie w takich sytuacjach?
Ja do tej pory zawsze mówiłam Zu że jest The Best. Źle?

Zgłupiałam dziś trochę 🙁

Ja próbuję wpoić mojej Zuzce że dla nas jest najpiękniejsza i najmądrzejsza, bo jest nasza i kochamy Ją najbardziej na świecie. Dla innych rodziców ich dzieci również są najlepsze i najmądrzejsze bo są Ich.

Tłumaczę też że nie można się chwalić zabawkami, ubraniami itp. gdyż można tym komuś zrobić dużą przykrość. Jak pyta czy ma ładne buty/sukienkę/ lalkę mówię że tak, ale jak próbuje mówić do koleżanki że ma najładniejszą na świecie to zwracam Jej uwagę że tak nie jest. Muszę przyznać że przedszkole bardzo mi i Jej pomaga w tej sytuacji, odkąd dzieci wybrały się do pobliskiego domu dziecka z prezentami świątecznymi – moja Zuzka rozumie (chyba) że niektóre dzieci nigdy nie będą miały pewnych rzeczy (materialnych) bo ich (i ich opiekunów/rodziców) na to nie stać. I muszę przyznać że widzę efekty – już prawie nie zdarza Jej się chwalić swoimi zabawkami a nawet co jakiś czas przynosi zabawki którymi już nie chce się bawić i prosi żebym wysłała je biednym dzieciom które takich nie mają…

Trudny temat poruszyłaś Devilry…

abcdefg Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Devilry:Co wy robicie w takich sytuacjach?
Ja do tej pory zawsze mówiłam Zu że jest The Best. Źle?
mnie sie wydaje, ze to naturalne kiedy mowimy naszemu dziecku, ze jest najmadrzejsze, najpiekniejsze – dla nas
tak samo, jak dla nas jest najukochansze
i chwalic nalezy starania, efekty tez, ale jednak starania najbardziej
i przygotowywac na to, ze zawsze moze sie zdarzyc, ze w tym i owym inni beda lepsi (bo przeciez beda)
i ze wtedy wlasnie wlasny wysilek liczy sie najbardziej
i chyba wazne jest to, zeby wpoic dzieck poczucie wlasnej wartosci, wiary we wlasnej sily i tego, by potrafilo walczyc – ale takze i przegrywac
tak pokrotce sobie mysle
na pewno nie jest to latwe i metoda prob i bledow efekt jest lepszy lub gorszy 😉

awkaminska Dodane ponad rok temu,

staram się wręcz wmawiać dziewuchom jakie to one super by miały poczucie wartości… bo ta nasza polska skromoność*i bark chwalenia poza problem ze sprzedaniem siebie moźe doprowadzić do powaźniejszych problemów, moźe stworzyć osobą zakompleksioną, bez poczucie wartości…

agat79 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez awkaminska:staram się wręcz wmawiać dziewuchom jakie to one super by miały poczucie wartości… bo ta nasza polska skromoność*i bark chwalenia poza problem ze sprzedaniem siebie moźe doprowadzić do powaźniejszych problemów, moźe stworzyć osobą zakompleksioną, bez poczucie wartości…

Dokladnie, ja robie to samo. Mysle, ze to ze mala pochwalila sie akurat wtedy bucikami, nie ma sie nic do “chwalenia”- poprostu poczula sie wyrozniona i chciala dodac jeszcze cos od siebie- ja bym tam sie nie martwila tym zupelnie. Dzieci trzeba chwalic za osiagniecia, dawac poczucie, ze sa wartosciowe, wtedy bedzie im sie latwiej zyc, napewno latwiej, niz osobom chowu PRL-u, ktorych asertywnosci i wlasnej wartosci musi uczyc zycie!

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

chyba nie ma się co przejmowac.dzieci w tym wieku tak robia i to nagminnie:)
widze rano w przedszkolu jak sie przebieraja to tylko słychac “a ja mam nowa koszulke”,”zobacz mojego robota /autko/ksiazeczke”…wszystko czym moga tylko zaimponowac.
mój sie uparł chyba 2 tyg temu ze idzie do przedszkola ze swoim ukochanym walkmanem….(znalazł gdzieś mojego starego walkmana i teraz się z nim nie rozstaje -ciagle słucha tylko radia…ba…musiałam mu nawet na allegro kupic kilka kaset bo chciał słuchac i kaset…). No ok -powiedziałam w celu unikniącia porannej awantury – i paradował z walkmanem do przedszkola. Najpierw pochwalił się pani ze ma “swój sprzet grający”,potem po kolei wszystkim dzieciom obecnym w szatni po czym…oddał mi go i pobiegł do sali…
dzieci lubią ze soba rywalizowac kto ma cos lepszego…
z wiekiem to mija…

Znasz odpowiedź na pytanie: Chwalipięta ?

Dodaj komentarz

Wiek przedszkolny
Czas na przedszkole
Witajcie! Szukam sensownego przedszkola dla swojej córy - nie będę pisał o angielskim i balecie, bo to już chyba standard. Jeśli możecie polecić jakieś fajne miejsce :) Pozdrawiam Adam
Czytaj dalej