Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

Witam ! Mam pytanie do mam malutkich około dwumiesięcznych dzieci. (moja córunia ma sześć tygodni) Co robią wasze maleństwa jak nie śpią? Moja gdy nie śpi to się wydziera. Nie uleży spokojnie pięciu minut. Zastanawiałam sie czy coś ją boli, czy głodna, czy ma mokro – wszystko jest OK. a ona dalej marudzi. Uspokaja ją tylko noszenie na rękach i to w pozycji pionowej.(czyżby już ciekawił ją świat – przecież ona jeszcze niewiele widzi) Myślę sobie, że tak lubi ale mi już wysiada krękosłup. Drogie moje może Wy macie jakieś spostrzeżenia czym możnaby było zainteresować tak małe dziecko? Czy to jest normalne żeby nie leżała chwilę spokojnie? Jak jest u Was. Może czymś się zasugeruje.

Gonia i Daręńka (17.12.2004)

8 odpowiedzi na pytanie: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

edysia Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

To mogą być kolki – a ta pozycja pionowa przy której dzidzia przestaje płakać tez na to wskazuje…
Spróbuj jej dawać Esputikon czy Infacol – powinno pomóc a na pewno nie zaszkodzi.
No i moze do picia np. cherbatke koperkową Hippa

Edysia z Natalką (25.08.04)

siebaska Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

Ja bym nie była jednak za tą kolką, ponieważ z tego co wiem to kolki występują zwykle o jednej porze np. popołudniu i trwają kilka godzin potem ustępują.
Ja bym proponowała trochę poobserwowac dzieciątko. kiedy płacze: po jedzeniu, czy może przed przyjzy sie dokładnie jego otoczeniu może widzi coś co jest stresujące np. jakaś wiszaca zabawka nad łóżeczkiem. Zastaanów się troszkę, moja mała miała ataki płaczu po wieczornym karmieniu. po dwóch dniach dorwałam ksiązkę w której przeczytałam dokładny opis jej zachowania w tym momencie. Ona po prostu chciala świętego spokoju, a ja nosiłam, huśtałam, probowałam przystawiać do piersi. wystarczyło że wyniosłam ja z tego pokoju położyłam w łóżeczku miaukneła jeszcze parę razy i zasneła. Teraz jak widze pierwsze oznaki takiego zachowania to Kasia ląduje w łóżeczku, ja wychodze z pokoju a ona za 30 sekund ma zamknięte oczka i smacznie śpi.
ale sie rozppisałam. sorki.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

To chyba mamy podobne dzieci, moje 7 tygodniowe szczescie placze bez powodu. I rzeczywiscie ostatnio doszlam do wniosku, ze on jest po prostu nnajzwyczajniej na swiecie zmeczony… Niestety przywykl juz do bycia noszonym na rekach przy kazdym jego kwiknieciu, wiec mam teraz niezly trening. Ale powolutku widze poprawe. A robie tak…
Jak zaczyna gapic sie nieprzytomnym z lekka wzrokiem, siadam z nim na momencik, na malenkie poprzytulanie, tak, zeby byl spokojny, kiedy go klade do lozeczka. W lozeczku oczywscie marudzi, poglaszcze go troszke, cos tam mu powiem milego do uszka i jakos sie uspokaja. Wybudza sie jednak szybko, a wtedy powtarzam cala procedure, tzn. biore go na rece, utulam, odkladam do lozeczka. Czasami musze powtarzac te czynnosci nawet kilka razy, ale mam nadzieje, ze z czasem troszke przywyknie do zasypiania bez wspomagania.
Zycze duzo cierpliwosci, uwierz, ze mnie malenstwo zdrowo przetrenowalo jak dotad… A pewnie jeszcze dluga droga przed nami…
Magda

Adas12.12.04

gonia35 Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

Dzięki za rady. Z tą kolką to nie wiem, bo Daria płacze nie tylko o określonych porach, ale praktycznie o każdej porze. Kropelki na kolke też daję. Czy Michałek interesuje się jakimiś zabawkami nad głową, napisz mi prosze o swoich spostrzeżeniach, czy wodzi oczkami za zabawką. Hi Hi jest starszy od Dareńki o całe pięć dni. No cuż mi pozostaje latać po całym mieszkaniu z córą na rękach ( w pozycji pionowej) a główka jej lata na wszystkie strony (naprawdę jakby chciała już wszystko zobaczyć) – pewnnie rośnie dziewuszka z temperamentem (chyba po mamusi hi hi) Bywają chwile gorsze i lepsze ale jest przekochana!!!!!!!!!!!!. Pozdrawiam! i jeszcze raz dzięki!

Gonia i Daręńka (17.12.2004)

kantalupa Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

Adas lubi sie pogapic na rozne rzeczy, nad glowa tylko, kiedy jest noszony na rekach, bo w lozeczku raczej woli sypiac na boczkach. Tez przeszlismy ten koszmar, bo taka hiperaktywnosc u Adasia szybko zamieniala sie w marudzenie, a on byl po prostu zmeczony. Teraz, po przeczytaniu kilku wskazowek z Jezyka niemowlat, po trzecim ziewnieciu Adas laduje w lozeczku, a potem, jesli jeszcze marudzi, to na zasadzie “podnies-uspokoj-odloz” jakos zasypia. Chyba dziala, przynajmniej za dnia sie sprawdza, w nocy troszke gorzej, ale to raczej moja wina, bo brak mi cierpiwosci.
Moze chcesz Jezyk niemowlat? Dostalam jako e0book, moge Ci przeslac na Twoj e-mail.
Pozdrowki dla Darenki i cIebie,
Magda

Adas12.12.04

siebaska Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

Hi hi ja tez korzystam z rad umieszczonych w tej książce, właśsnie z niej dowiedziałam sie o tym jak wygląda dzieciątko zmęczone. Zasada trzeciego ziewniecia u mnie również działa. I również za dnia duzo lepiej, tak samo jak u Ciebie z powodu braku cierpliwości no i mojego zmęczenia kiedy nadchodzi wieczór.

bpbasik Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

kochane u mnie jest to samo wrzeszczycały dzień na szczęście w nocy śpi 5 godzin wiec troche odpoczne

Kantalupa jak byś mogła posłać mi język niemowląt to bede ci wdzięczna mój adres [email][email protected][/email]

mimmi Dodane ponad rok temu,

Re: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

U nas tez zaczal sie placz w tym wieku, tyle, ze wieczorny. Nawet to nie byla kolka, tylko chyba bardziej rozdraznienie. Usypial tylko na rekach taty. Trzeba bylo z nim maszerowac od okna do drzwi.

Aga i Michałek (17.10.03.)

Znasz odpowiedź na pytanie: Ciągle wrzeszczy! (gdy nie śppi)

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Zaraz będzie 10000!!!!
Właśnie zerknęłam na liczbę zarejstrowanych Forumowiczek (no i Forumowców też:) i co odkryłam? Jeszcze tylko 5 nowych zarejestrowań i będzie nas 10 000!!!!!!!!! To niesamowite! A mnie niedługo mija rok
Czytaj dalej
Mam z dzieckiem taki problem
pieluszki tetrowe.
Witam! Czy używacie pieluszek tetrowych? Podobno to już przeżytek. Podobno również nie opłaca sie ich używać z przyczyn ekonomicznych (drożej wychodzi od pampersów) A co Wy sądzicie o tym? Pozdrawiam.
Czytaj dalej