Ciąża któtko po poronieniu…

Cześć dziewczyny !!!

Wczorajszy test wykazał że jestem w ciąży. Ja z tego faktu bardzo się cieszę, ale mam pewne obawy, otóż raptem 5 tygodni temu poroniłam. Od lekarki dostałam pozwolenie na zajście w ciążę dopiero 4-6 miesięcy po poronieniu. Wyczytałam, że lekarze oddalają termin kolejnej ciąży nie tyle z powodów zdrowotnych – bezpieczeństwa, a bardziej z powodów psychologocznych.
Chciałabym znać Wasze opinie na ten temat bądź może któraś z Was była w podobnej sytuacji.

Strona 4 odpowiedzi na pytanie: Ciąża któtko po poronieniu…

joana223 Dodane ponad rok temu,

:Płacz:Ja stracilam moje Malenstwo w 18 tygodniu ciazy tydzien temu,wszystko bylo w porzadku, lezalam na patologii ,myslalam ,ze jestem w dobrych rekach.Trafilam z plamieniami w szpitalu zaczelam mocniej krwawic,robiono usg wszystko bylo w jak najlepszym porzadku,tak twierdzili lekarze.Dostalam boli kroplowka przeciwbolowa i zastrzyk nie pomogly.Zaczelam rodzic,przyszla siostra zgasila moja ostatnia nadzieje ze je uratuja.Urodzilam sama,siostra tylko spojrzala miedzy moje nogi i powiedziala”juz po wszystkim”lezalam tak z 10 minut wtedy po mnie przyszli.Dziecko zylo do samego konca czulam ruchy.Nie potrafie sobie z tym poradzic,nie potrafie zapelnic pustki ktora powstala po stracie tego Malenstwa.Mam corke 7 letnia Gabrysie,tak sie cieszyla ze w koncu bedzie miec rodzenstwo,teraz milczy na ten temat.NIe wiem czy podolam dalej,nie spie po nocach,widze moje dziecko jak lekarz podnosi je za szyje do gory.

ania-ania23 Dodane ponad rok temu,

joana 223 kochana, ale przeżyłaś koszmar… Poronienie jest czyś strasznym, ale takie coś… to nie wyobrażam sobie….:( Jestem 3 dni po zabiegu, na szczęście 7 tydzień i nie musilam oglądać takich obrazów jak Ty, ale i tak jest mi ciężko…
Pewna osoba mi powiedziała, na pocieszenie, że im więcej Bóg chce nam dać, ty więcej każe nam pragnąć i czekać. Ja wierzę, ze to prawda, i że po przejściach doczekamy jeszcze wspaniałych, zdrowych maluszków.

gosik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez joana223::Płacz:Ja stracilam moje Malenstwo w 18 tygodniu ciazy tydzien temu,wszystko bylo w porzadku, lezalam na patologii ,myslalam ,ze jestem w dobrych rekach.Trafilam z plamieniami w szpitalu zaczelam mocniej krwawic,robiono usg wszystko bylo w jak najlepszym porzadku,tak twierdzili lekarze.Dostalam boli kroplowka przeciwbolowa i zastrzyk nie pomogly.Zaczelam rodzic,przyszla siostra zgasila moja ostatnia nadzieje ze je uratuja.Urodzilam sama,siostra tylko spojrzala miedzy moje nogi i powiedziala”juz po wszystkim”lezalam tak z 10 minut wtedy po mnie przyszli.Dziecko zylo do samego konca czulam ruchy.Nie potrafie sobie z tym poradzic,nie potrafie zapelnic pustki ktora powstala po stracie tego Malenstwa.Mam corke 7 letnia Gabrysie,tak sie cieszyla ze w koncu bedzie miec rodzenstwo,teraz milczy na ten temat.NIe wiem czy podolam dalej,nie spie po nocach,widze moje dziecko jak lekarz podnosi je za szyje do gory.

biedactwo….nie wiem co powiedzieć, żadne słowa nie pomogą…;( mam jedynie nadzieję że szybko dojdziesz do siebie i będziesz mogła starać się o kolejne maleństwo…ja dzięki temu że nosze maleństwo nie myslę juz tak bardzo boleśnie o pierwsze stracie…skarb wypełnił moją pustkę, teraz tylko o nim myślę…
trzymaj się kochana!!

ania-ania23 Dodane ponad rok temu,

dziewczynki ja mam pytanie, podejrzewam, że do poronienia mogła przyczynić się infekcja grzybicza pochwy…. i w zwiazku z tym chciałam spytać czy w badaniu histopatologicznym wyjdzie, jeśli była to wina tej infekcji?

gosik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Ania ania23:dziewczynki ja mam pytanie, podejrzewam, że do poronienia mogła przyczynić się infekcja grzybicza pochwy…. i w zwiazku z tym chciałam spytać czy w badaniu histopatologicznym wyjdzie, jeśli była to wina tej infekcji?

Szczerze to nie znam się na tym, ale sądzę że powinno to wyjść na badaniach….a może coś na necie znajdziemy na ten temat…

ania-ania23 Dodane ponad rok temu,

no właśnie szukam i ciężko znaleźć:( do lekarza pójdę dopiero po świętach, już z wynikiem badania, ale chciałabym dowiedzieć się wcześniej czegoś więcej.

gosik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Ania ania23:no właśnie szukam i ciężko znaleźć:( do lekarza pójdę dopiero po świętach, już z wynikiem badania, ale chciałabym dowiedzieć się wcześniej czegoś więcej.

ja też szukałam i nic…

dziewczyny dzisiaj rano wstaję i cała wkładka mokra i majteczki ale to nie był płyn przezroczysty raczej zółtawo biały…chwilę potem druga wkładka do wymiany…czy to po prostu zwykły śluz??czy lepiej jechać sprawdzić to w szpitalu??

ania-ania23 Dodane ponad rok temu,

ojoj Gosik a może to już???????? 🙂

gosik22 Dodane ponad rok temu,

jednak jeszcze czekam na mojego szkraba:)

eziee Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik22:jednak jeszcze czekam na mojego szkraba:)

Ja bym się przygotowała na sylwestra. 😉 Może będziesz w TV: Pierwsze dziecko urodzone w 2010? 😛

gosik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eziee:Ja bym się przygotowała na sylwestra. 😉 Może będziesz w TV: Pierwsze dziecko urodzone w 2010? 😛

hihihi a może 😀
a tak w ogóle jestem po wizycie…szyjka nadal na 1 palec,a skurcze się trzymają dziwne że te moje bolesne skurcze nic nie zadziałały na szyjkę jedynie to co mam robić to czekać na godzinę 0 lub 7 dni po terminie zgłosić się do szpitala a mały waży już koło 3600 kg

calineczkaa Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez gosik22:hihihi a może 😀
a tak w ogóle jestem po wizycie…szyjka nadal na 1 palec,a skurcze się trzymają dziwne że te moje bolesne skurcze nic nie zadziałały na szyjkę jedynie to co mam robić to czekać na godzinę 0 lub 7 dni po terminie zgłosić się do szpitala a mały waży już koło 3600 kg

nie martw się,ja byłam 3.11 u lekarza i szyjka zamknięta i nie zgładzona,a 6 odeszły mi wody (17:30) godzinke później rozwarcie na 1,5 cm hehe
synek w 39tc miał 4015g a w dniu narodzin 4200g ,więc moja gin nie wiele się pomyliła,ale stawiała że urodzi się gdzieś 4300g więc mało się pomyliła,za to moja koleżanka miała urodzić synka 4100 a urodził się 3600 :Hyhy: rózni lekarze,różne usg i doświadczenie,ale u Ciebie wygląda na przeciętnego chłopaczka

gosik22 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez calineczkaa:nie martw się,ja byłam 3.11 u lekarza i szyjka zamknięta i nie zgładzona,a 6 odeszły mi wody (17:30) godzinke później rozwarcie na 1,5 cm hehe
synek w 39tc miał 4015g a w dniu narodzin 4200g ,więc moja gin nie wiele się pomyliła,ale stawiała że urodzi się gdzieś 4300g więc mało się pomyliła,za to moja koleżanka miała urodzić synka 4100 a urodził się 3600 :Hyhy: rózni lekarze,różne usg i doświadczenie,ale u Ciebie wygląda na przeciętnego chłopaczka

🙂 o to dużego dzidzia urodziłaś:Hura!:
mam nadzieję że już niedługo będę synka tulić….

kashamba Dodane ponad rok temu,

ODNAWIAM

Witam. Jestem po łyżeczkowaniu (6.02), w 11 tc dowiedziałam się że płód obumarł w 8 tc. Bardzo to przeżyłam, ale już jest ok jeśli można tak to nazwać, otóż teraz czuję straszną potrzebę zajścia jak najszybciej znów w ciaże. Oczywiście olałam zalecenie lekarza aby odczekać 2 miesiące i gdy tylko plamienia ustały 17.02 już zaczęliśmy z mężem nowych starań (17.02, 18.02, 20.02 i 21.02). A 19.02 zauważyłam płodny śluz i bóle jajnika takie jak zwykle miewam przy owulacji. Co ma być to będzie, jeśli mój organizm jest gotowy to się uda i mam taką cichą nadzieje bardzo bym tego chciała. Czy którejś z was się tak udało?

eziee Dodane ponad rok temu,

Moja kumpela rok temu straciła dziecko w 7 miesiącu ciąży. Właśnie dobija do terminu. Zwykle zalecane jest odczekanie dłuższego czasu niż te jej 3 miesiące, a ciąża jest określana jako wysokiego ryzyka tylko dlatego, że poprzednia skończyła się tragicznie.

Przy łyżeczkowaniu zwykle zaleca się odczekanie co najmniej trzech cykli. Ja po samoistnym poronieniu też tak słyszałam. Albo o pół roku. Zaszłam w ciążę 3 tygodnie po poronieniu, a efekt daje mi w kość nieziemsko, bo ma właśnie 3,5 roku i jest wyjątkowo aktywnym chłopcem… Jeśli twój organizm jest w stanie „zaciążyć”, to może się udać. Moja ginka zalecała częstotliwość co 3 dni, bo to pokrywa mniej więcej okres płodny w dziwnym cyklu.

Nie wiem jak ty to przechodzisz, dla mnie najgorszy był strach przed bezpłodnością – poroniłam w pierwszej ciąży. 2 kolejne przebiegały bez problemów. Mam kumpelę która dwa razy poroniła w 12 tygodniu. W drugiej i czwartej ciąży. Przerwę pomiędzy 2 a 3 ciążę miała półroczną.

Jeśli pozbierałaś się do kupy, i chcesz zajść w ciążę, to pewnie zajdziesz. 🙂 Staraj się cieszyć, jak to się stanie, a jak dojdziesz do 2 trymestry – postaraj wyluzować. Powodzenia.

kashamba Dodane ponad rok temu,

Dzięki za dobre słowo bo jak na razie to wszyscy mnie krytykują 🙁

eziee Dodane ponad rok temu,

Jeśli twój organizm nie jest gotowy, to raczej w ciążę nie zajdziesz. Przy łyżeczkowaniu tkanki w macicy są trochę bardziej naruszone niż przy samoistnym poronieniu, i zarodek może nie znaleźć miejsca do zagnieżdżenia, albo trafić za blisko szyjki. Ale takie ryzyko jest zawsze… Ten miesiąc czekania za dużo nie zmieni, ale ja pamiętam jak ważne dla mnie było zajście w ciążę od razu, więc… nie zaszkodzi się starać. 😉

dana84 Dodane ponad rok temu,

Hej ja stracilam ciaze 8 pazdziernika poronienie samoistne a 29 padziernika mialam test pozytywny,i tez lekarz mowil zbey odczekac ale podjelam decyzje co ma byc i tak bedzie a teraz mam w domu 2,5 latka wiec jest wszystko mozliwe głowa do góry bedzie dobrze wiem co czujesz, i nie sluchaj gadania trzymam kciuki zeby sie udalo:):)

kashamba Dodane ponad rok temu,

W końcu wsparcie 🙂 dziękuję dzieczyny

eziee Dodane ponad rok temu,

Po tym co przeszłaś, nikt nie ma prawa cię krytykować. Co to w ogóle za pomysł… Jasne, że chcesz zajść w ciążę. Więc lekarz albo mówi: były takie i taki komplikacje, proszę czekać 3 cykle bo może się to i to zdarzyć, albo mówi: zabieg udany, wszystko ok, choć najlepiej poczekać dla świętego spokoju. Tylko ten święty spokój to nie u każdego to samo. Sporo osób potrzebuje odpoczynku psychicznego bardziej niż fizycznego, a u ciebie te trzy miesiące tylko wpłyną na większą psychozę (u mnie tak by było…). I tak się pewnie będziesz stresować niepotrzebnie, bo mamy po stracie tak mają, i już.

:Przytulam:

paszulka Dodane ponad rok temu,

kashamba pytanie czy chcesz usłyszeć to co chesz usłyszeć czy pytasz o radę. Pisałam Ci w drugim wątku.
Nikt inny kolejnej straty za Ciebie przeżywać nie będzie. Jeśli masz na to siły to się staraj. Nikt Ci nie zagwarantuje powodzenia ani straty.
Łyżeczkowanie a samoistne poronienie to są dwie różne sprawy i tego świadomość mieć powinnaś.
Psychika jest bardziej „plastyczna” ale endometrium nie wskrzesisz siłą woli.
Powodzenia nieustająco! 🙂

eziee Dodane ponad rok temu,

Paszulka, co ci za trzecim razem bocian przyniesie? 😀

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eziee:Paszulka, co ci za trzecim razem bocian przyniesie? 😀

Podobno synek.
W piątek USG, więc wtedy już uwierzę i zacznę pozbywać się różowości po Joli. 🙂
Gdybyś córcię chciała to koleżance zakupiłam testy owu i kazałam się seksić do czasu aż test wyjdzie pozytywny a potem albo z gumkami albo wcale. No i oczekuje trzeciej pociechy… ma dwóch synów a teraz będzie córcia. :Hyhy:
Tak gdybyś apetyty miała na płeć odmienną. 🙂

eziee Dodane ponad rok temu,

Szczerze mówiąc apetyt na płeć mam, ale na ciążę i noworodka nie za bardzo. 😉 Poza tym, śmieję się od paru lat że miałabym bliźniaki, oczywiście chłopaki, a los lubi się mścić…

Gratuluję prawie na pewno chłopaka! W tą stronę trudniej pomylić. 😉

paszulka Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Eziee:Szczerze mówiąc apetyt na płeć mam, ale na ciążę i noworodka nie za bardzo. 😉 Poza tym, śmieję się od paru lat że miałabym bliźniaki, oczywiście chłopaki, a los lubi się mścić…

Gratuluję prawie na pewno chłopaka! W tą stronę trudniej pomylić. 😉

Ja noworodki uwielbiam. Dzidziusie uwielbiam ale w ciąży to stanowczo być nie lubię.
Teraz syn (podobno) postanowił mnie zdewastować i pod koniec 30 tc wyglądam jak nigdy na koniec obu poprzednich.
Nie wiem tez kto wymyślił, że w ciąży z chłopcem się pięknieje… mogłabym straszyć. Wyglądam jak po nieudanym zabiegu wstrzyknięcia botoksu. W pasie cm przybywają i 12 kg na plusie już teraz.

Z testami owu myślę, że mogłabyś nie mieć bliźniaków chłopaków a bliżniczaki dziewczynki … może jednak?!:Wow!:

rollla Dodane ponad rok temu,

Ja również jestem po poronieniu z 12 tygdnia ciąży. Lekarz pozwolił od razu sie starać jak tylko wróci okres, bo obeszło się bez łyżeczkowania. Dopiero 7 mies po poronieniu zaszłam w ciąże, ale znam kobiety które zachodziły od razu i wszystko było ok 🙂 Nie martw się!

dobrusia Dodane ponad rok temu,

Chyba nie ma reguły – ja nie słyszałam że po poronieniu nie powinno się zachodzić w ciąże. Nie powinnaś się martwi – wszystko będzie dobrze 🙂

nika61 Dodane ponad rok temu,

Witajcie. Na tym forum jestem pierwszy raz. Poroniłam 4 dni temu…. a wydaje mi się jakby dużo więcej czasu minęło. Dni się dłużą… Bolało bardzo, ale fizycznie. Psychicznie zniosłam to wbrew pozorom lepiej. Może dlatego, że poronienie samoistne, w domu, bez świadków. Uniknęłam łyżeczkowania. Lekarz powiedział, że zdarzyło się najlepsze co mogło się wydarzyć. Pewnie po USG kilka dni wcześniej podejrzewał, że nic z tego nie będzie ( wtedy już plamiłam). Mam bardzo nieregularne cykle ( niektórzy lekarze twierdzili, że mam PCO, inni ze nie mam…) i dlatego ciężko było ustalić szczegóły ciąży. Z USG wychodził 7 tydzień. Zapytałam lekarza czy mamy teraz jakoś szczególnie uważać, odczekać… Dał zielone światło. Powiedział, że nie ma na co czekać, bo ta ciąża to znak, że mój organizm zaczął działać. Moje hormony się poruszyły. A jak będziemy czekać, to mogę się znowu ”rozregulować”. A nie mam na co czekać- mam 35 lat.

Znasz odpowiedź na pytanie: Ciąża któtko po poronieniu…?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Noworodek, niemowlę
Od kiedy Kubusie?
mam pytanko od kiedy mozna podawać soki kubusie? moja córcia ma 13 miesiecy i co drugi dzien dostaje ze złobka soczek a ja go zbieram i zbieram Mam juz go
Czytaj dalej
Tematy, których nie znalazłam w forum
Czy dokarmiacie swoje bobaski?
Witam. Moj synek ma 3m-ce,karmiłam wyłącznie piersią,muszę się pochwalic,ze przesypia całe noce,ale zdarza się w dzień,ze jest niespokojny podczas karmienia i zaczęłam mu podawac przeciery w słoiczkach.Taki przecier np.marchew z jabkiem
Czytaj dalej