Cięcie cesarskie

Po wczorajszej wizycie u lekarza okazało sie że możliwe niestety że czeka mnie cc jeśli poród zaczął by się w najbliższym tygodniu. Ponieważ nigdy nie nastawiałam się na takie rozwiązanie, trochę się wystraszyłam. Czy możecie- Mamy przez cc- powiedzieć jak to przeżyłyście???

13 odpowiedzi na pytanie: Cięcie cesarskie

  1. Re: Cięcie cesarskie

    ja Cię nie pocieszę bo u mnie decyzja o cięciu zapadła w czasie porodu, dodatkowo z bólu i wyczerpania straciłam świadomość i pomimo tego, że powiedziano mi, że będzie cięcie i podpisywa łam zgodę to dotarło to do mnie dopiero gdy dostałam znieczulenie i odzyskałam jasność umysłu, ale wtedy to już tylko cieszyłam się, że nie boli i zaczęłam martwić o dzidzię. /Nie było czasu na żaden strach.
    Da się przeżyć.
    Powodzenia.

    Ola i Ula (24.03.2004)

    • Re: Cięcie cesarskie

      W moim przypadku również okazało się podczas porodu, że musi być cięcie.
      Ale gdybym się zdecydowała na jeszcze jedno dziecko to tylko przez cięcie.
      Ja miałam znieczulenie ogólne, ponieważ zewnątrzoponowe mi zle podano i nie działało.
      Żałowałam tylko momentu, kiedy się urodziła a ja nie mogłam jej przytulić.
      Ale to nic strasznego. Później tylko trochę szwy ciągną i ciężko się chodzi z cewnikiem.
      Trzymam kciuki.
      Gabrysia z Dominiką (27.12.)

      Gabrysia z Dominisią

      • Re: Cięcie cesarskie

        Nie martw się… Najgorsza jest pierwsza doba. Bolą szwy, trudno jest przewracać się z boku na bok, ale przynajmniej możesz normalnie siedzieć.
        Ja miałam CC w znieczuleniu ogólnym (z powodu słabego tętna Tomka) więc bardzo żałuję, że nie mogłam go od razu zobaczyć, ale według mnie to jedyny minus całego CC.

        Powodzenia!!

        Wioletta i Tomaszek 24.11.03

        • Re: Cięcie cesarskie

          NIC SIĘ NIE MARTW!!!!
          Miałam cesarkę planowaną i było super pozytywnie. Napatrzyłam się w szpitalu na dziewczyuny, które rodziły naturalnie i patrzyłam na nie ze współczuciem, bo one naprawdę się nacierpiały a mnie to zostało oszczędzone.
          Jedyny mankament csarki to to, że nie mam poczucia że ja urodziłam syna, raczej mam wrażenie, że lekarze mi go urodzili, Wiem, że głupio to brzmi, ale tak jakoś to czuję. No i po jakimś czasie pojawił się lekki dyskomfort, że sobie żadnego bólu porodowego nie poczułam i nie wiem jak to jest….
          Cesarkę miałam w zzo i to też polecam. Nie czujesz nic a za to słyszysz pierwszy krzyk i możesz dotknąć świeżo urodzone ciałko (bo przytulić niestety nie możesz- pozycja w której leżysz i aparatura to uniemożliwiają).
          U mnie było tak, że o 9. 55 weszłam na własnych nogach na salę, o 10.05 wynieśli już umytego, “odessanego”, ocenionego i zważonego Michała na korytarz wprost w ramiona szczęśliwego Tatusia, a o 10.15 wywieźli z sali operacyjnej mnie. Super tempo – nie uważasz?
          Potem kilka godzin było ciężkich ale nie cięższych niż np. po wycięciu wyrostka robaczkowego. No a na następny dzień po południu już się sama synem zajmowałam.
          Jasne jest kilka dolegliwości które odczuwam jeszcze teraz, ale po naturalnym też bywa trudno. Więc nic się nie bój.
          Trzymam kciuki- Bratek – Michałowa mama (01.04.2004)

          • Re: Cięcie cesarskie

            Oj ja też bardzo miło wspominam mój poród17:00 – weszłam do szpitala, 17:55 dostałam zzo (nie bolałao wcale gorzej od zwykłego zastrzyku) a o 18:05 urodziła się Domi. Troszkę bolało później, ale nie był to taki ból, którego nie idzie wytrzymać. W drugiej dobie już miałam małą ze sobą i dziękowałam Bogu, że miałam CC słysząc jęki rodzących kobiet. Nie masz się czego bać, ja CC polecam każdemu.

            Marta i Domi

            • Re: Cięcie cesarskie

              Tez nie narzekam na swoj porod. Moj Michalek nie chcial wyjsc, mialam jedna indukcje, potem miala byc druga, ale spadlo malemu tetno i zdecydowali rozwiazac problem za pomoca cc. Uwineli sie w ciagu 45 miut- potem przewiezli mnie na sale, a dziecko lezalo w sali noworodkowej. Przez pierwsza dobe raczej trudno jest sie zajmowac dzieckiem, bo sie nie mozna ruszyc, ale potem (wstalam pod prysznic na drugi dzien rano) z dnia na dzien jest coraz lepiej. Po tygodniu jest juz b. dobrze. Dzieci na stale przyniesli w 2 dobie, wyszlam w piatej, bo wszystko bylo w porzadku. Zadnego bolu i strachu, tylko potem trzeba uwazac zeby nie dzwigac- ale po naturalnym jest to samo. Jak sie napatrzylam i nasluchalam dziewczyn, ktore rodzily naturalnie, na nastepny porod tez chce CC

              aga i michalek

              • Re: Cięcie cesarskie

                u mnie cc wyniknęło w czasieporodu i było najmilszym ukojeniem.. Nie miałam czasu myśleć o “za i przeciw”.
                natomiast

                po “operacji”- dłużej jesteś w szpitalu- normalnie ok 2-3 doby, po cc- 5
                nie możesz się podnieść z łóżka- to cholerne uczucioe- do 3 ciej doby przywożą ci dziecko na karmienie- w nocy, a samo podniesienie siędo pozycji siedzącej trwa i trwa…
                chodzenie sparwia trudności.
                najgorsza jest pierwsza doba, z czego jej połowę musisz leżeć na wznak, po zoo- żeby potem głowa nie bolała( ale dla mnie to akurat był odpoczynek po porodzie, więc nie pamiętam jak minął)

                potem jest coraz lepiej, za tydzień już smigałam.

                uwazaj, zebyś się przed samym terminemnie podziębiła- ja mialam akurat infekcję gardła- to koszmar- wysmarkać się, kichnąc alebo, tak jak u mnie- odkaszlnąć- to był dramat… A mnie akurat zrobił się “mokrt kaszel” i terzeba było kaszleć….porażka.

                poza tym – nigdy nie chciałabym juz rodzićnaturalnie. nigdy. o tygodniu niedogodności po cc już zapomnialam- o bólu porodowym jakoś do dziś nie mogę….

                Anita i Zosia 20 03 04 .

                • Re: Cięcie cesarskie

                  nie bylo tak zle;)) mialam planowane cc ze znieczuleniem podpajeczynkowkowym. wyciagneli adaska, dostalam go do cyca zaraz jak mnie przewiezli do slai poporodowej. zdecydowanie najgorsza byla pierwsza noc, ale mile panie pielegniary dawalay srodki przeciwbolowe na kazde zadanie;)) wstalam w drugiej dobie, zajmowalam sie synciem sama, byl caly czas ze mna.
                  naprawde – nic sie nie boj. zobaczysz, poloza ci dzidzie na piersiach i bedziesz szczesliwa mamusia, nie wazne po jakim porodzie
                  pozdrawiam

                  • Re: Cięcie cesarskie

                    Ja tez mialam planowane cc, przyszlam do szpitala o 8, o 9 wjechalam na sale operacyjna doatalam zzo, a o 9.14 wyciagneli Oliwierka. Podali mi go do pocalowanie, wiec nie odczuwam jakiegos dyskomfortu z powodu tego, ze nie moglam go przytulic, czy ze go sama nie urodzilam. Ja bym sie bala, ze sie udusi, bo jeszcze nie jest odessany Potem gdy mnie zszywali Oli pojechal razem z tatusiem na noworodki i potem zawiezli go na jedna dobe do inkubatorka. Mial tam cieplutko i przyjemnie. Rana po cc faktycznie bolala, ale jesli sie odpowiedno nastawisz to szybko staniesz na nogach i bedziesz miala sile dla Twojego dziecka. Wierz mi, to dodaje sil! A dzidzius nie jest zagrozony jakimis kleszczami czy vacum, nikt mu nie uszkodzi barku itd. Pomysl nad zaletami, staraj sie nie myslec o wadach jesli nie masz wyboru

                    Asia i Oliwierek 14.01.2004 r

                    • Re: Cięcie cesarskie

                      Dla mnie jedynym minusem cięcia jest to że nie moge powiedzieć że sama urodziłam. U mnie decyzja o cieciu zapadła w trakcie porodu. Miałam ZZO i widziałam małą po wyjeciu z brzucha. Najorsze sa pierwsze dni bo strasznie boli brzuch. Nastepne dziecko jednak chciałabym urodzić naturalnie.


                      Monika i Wiktoria 18.01.03

                      • Re: Cięcie cesarskie

                        Pierwsze rodziłam naturalnie,nie polecam tego bólu nie da się opisać!!!Drugie dziecko za pomocą cesarki.Dziękowałam Bogu,że los mi tak sprzyja. Nie wyobrażam sobie,że drugi raz pzeszłabym poród naturalny. Po naturalnym byłam bardzo porozrywana,nie nacięli mnie na czas i pękłam.Drugi poród w cesarce był moim wybawieniem. Miałm podane zo,ukłucie boli minimalnie,po 10 minuatach już widziałam dzidziusia.Rana goiła mi się super. Najgorzej było pierwszy raz wstać,ale potem już było coraz lepiej.Jeżeli miałabym rodzić jeszcze to tylko za pomocą cc.

                        • Re: Cięcie cesarskie

                          Jamialam rodzic naturalnie no ale okazalo sie w szpitalu ze mala ma slabe tetno i bedzie cc. Samo cc nie bylo zle. Szybko poszlo, wyjeli ja, dali pocalowac i powedrowala do tatusia. Na sali pooperacyjnej przyniesli ja pokazac, a ja w przeciwienstwie do innych mam najmilej wspominam pierwsza dobe-no moze poza okresem gdy wraca czucie w nogach.Dziwne uczucie. Bralam caly czas zastrzyki przeciwbolowe i nic mnie nie bolalo. Mialam fajna babke na sali wiec plotkowalysmy cala noc.
                          Na nastepny dzien, gdy mialam wstac bylo juz gorzej.Wstalam dzielnie, po czym zemdlalam. Szew bolal mnie niemilosiernie, mialam problemy z siusianiem po cewniku.Lepiej sie poczulam na 3 dobe i wtedy wzielam malutka na noc. Na czwarta dobe wyszlam, ale w domu dostalam potwornych boli glowy i goraczki 39,5 przez ponad tydzien-myslalam ze umre.dobrze poczulam sie po 2 tyg. Teraz caly czas boli mnie blizna ale nie jest zle…
                          Tak wiec ja znioslam to nienajlepiej, ale dla dzieciatka wszystko da sie zniesc.
                          NAstepne dziecko chce rodzic naturalnie:)

                          Aga+POLA(30.04.04)

                          • Re: Cięcie cesarskie

                            dziewczyny, serdeczne dzięki za podtrzymanie na duchu. Moje maleństwo chyba też chce mnie podtrzymać na duchu, bo póki co cichutko sobie siedzi, więc może uda się nam obejść cc.

                            DZIEKI

                            Znasz odpowiedź na pytanie: Cięcie cesarskie

                            Dodaj komentarz

                            Mozarella w ciąży

                            Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                            Czytaj dalej →

                            Ile kosztuje żłobek?

                            Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                            Czytaj dalej →

                            Dziewczyny po cc – dreny

                            Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                            Czytaj dalej →

                            Meskie imie miedzynarodowe.

                            Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                            Czytaj dalej →

                            Wielotorbielowatość nerek

                            W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                            Czytaj dalej →

                            Ruchome kolano

                            Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                            Czytaj dalej →
                            Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                            Logo
                            Enable registration in settings - general