Ciężarna chrzestna

Czy wierzycie w ten przesąd ,ze kobieta w ciązy nie powinna byc chrzestną?Bo niby jedno z dzieci będzie nieszczęśliwe czy jakoś tak.
Ja mam zostac za 2 tyg. chrzestną (zresztą po raz 4 :D) i raczej nie mam z tym problemu , ze jestem w ciąży i nią zostanę.Ale niestety bardzo wiele osób dookoła ma.Przed chwilą była u mnie 80 letnia ciotka i dostało mi się po głowie za to.Na dodatek powiedziała, takie zdanie , przez ktore teraz nie umiem o niczym innym mysleć ” ,że lepiej byc ostrożnym ,zeby potem jakby sie nie daj Boże coś stało ,to żeby nie miec do siebie żalu ,że to przez to “.
Wiem to głupie i tez tak nie myslę, ale jednak miekka jestem skoro teraz ciągle chodzi mi to po głowie.
Wybijcie mi to dobra ?;)
A moze nie powinnam?Zamotany
eeech nie nie moge przecież odmówić- zwłaszcza w tej sytuacji.( Razem z mamą mojego przyszłego chrzesniaka byłysmy w ciąży, ja miałam rodzić 3 tygodnie po niej…planowałyśmy …obmyślałysmy jak to będzie…Ja straciłam swoje dziecie , on ma tereaz styczniowego Kubusia- i chce bym została jego chrzestną-” bym też miała swoje styczniowe dzieciątko tu na ziemi”- no i jak tu odmówić?)

A Wy jak do tego podchodzicie?

88 odpowiedzi na pytanie: Ciężarna chrzestna

helenb Dodane ponad rok temu,

mialam ja taka sytuacje,
nie znalam przesadu i ucieszylam sie z tego, ze bede chrzestna, ale gdy sie dowiedziala moja rodzina:(
znali niestety ten przesad
nie mialam za bardzo wyjscia, odmowilam:(

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:Czy wierzycie w ten przesąd ,ze kobieta w ciązy nie powinna byc chrzestną?Bo niby jedno z dzieci będzie nieszczęśliwe czy jakoś tak.
Ja mam zostac za 2 tyg. chrzestną (zresztą po raz 4 :D) i raczej nie mam z tym problemu , ze jestem w ciąży i nią zostanę.Ale niestety bardzo wiele osób dookoła ma.Przed chwilą była u mnie 80 letnia ciotka i dostało mi się po głowie za to.Na dodatek powiedziała, takie zdanie , przez ktore teraz nie umiem o niczym innym mysleć ” ,że lepiej byc ostrożnym ,zeby potem jakby sie nie daj Boże coś stało ,to żeby nie miec do siebie żalu ,że to przez to “.
Wiem to głupie i tez tak nie myslę, ale jednak miekka jestem skoro teraz ciągle chodzi mi to po głowie.
Wybijcie mi to dobra ?;)
A moze nie powinnam?Zamotany
eeech nie nie moge przecież odmówić- zwłaszcza w tej sytuacji.( Razem z mamą mojego przyszłego chrzesniaka byłysmy w ciąży, ja miałam rodzić 3 tygodnie po niej…planowałyśmy …obmyślałysmy jak to będzie…Ja straciłam swoje dziecie , on ma tereaz styczniowego Kubusia- i chce bym została jego chrzestną-” bym też miała swoje styczniowe dzieciątko tu na ziemi”- no i jak tu odmówić?)

A Wy jak do tego podchodzicie?

dzięki aggi 😀
byłam w 4 miesiącu jak zostałam matką chrzestną
nikt mi o takim przesądzie nie mówił, chyba na szczęście, bo to moja ukochana siostrzenica i miałabym wielkie dylematy. Bo ja niby nie wierzę, ale jak piszesz… pewnie bym się zastanawiała.
Nie wiem co Ci doradzić?

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez daga28:dzięki aggi 😀
byłam w 4 miesiącu jak zostałam matką chrzestną
nikt mi o takim przesądzie nie mówił, chyba na szczęście, bo to moja ukochana siostrzenica i miałabym wielkie dylematy. Bo ja niby nie wierzę, ale jak piszesz… pewnie bym się zastanawiała.
Nie wiem co Ci doradzić?

tzn. ja nie odmówię- nie ma szans, ale za bardzo znam siebie i kurde …..czy mi sie to po nocach snic nie bedzie ?Zamotany

kruszyna Dodane ponad rok temu,

aga, bylam w takiej sytuacji.
to mial byc moj pierwszy chrześniak, dowiedzialam sie o tym w dniu gdy dowiedziałam sie o ciazy z jaśkiem.
i odmówilam choc źle mi z tym bylo. Odmówilam sama bez nacisku ze strony rodziny.
w ten przesąd wierzę i stwierdziłam ze gdyby którekolwiek z dzieci mialo jakies problemy zdrowotne do końca zycia zastanawialabym sie czy moze mam cos z tym wspólnego.
Moze to głupie, bo inne przesądy mnie nie obchodza.
Ale ten jeden tak.

Widac zostałam zrozumiana bo drugi raz zostałam poproszona przez tą samą osobę jesienią, kolejne dzieciatko urodzila. Umówilam sie ze zaczeka aż urodzę. No i stracilam tą ciąze. Tak wiec bedę chrzestną małego kubusia.

Dodane ponad rok temu,

poprosiłabym ją by przęłozyła chrzciny, jesli faktycznie wybrała Cię na mamę chrzestną…
moja chrzestna też nie wierzyła w te przesądy, smiała się wszystkim ją przestrzegającym w twarz i postanowiła mnie podac do chrztu…
jak zaczela w 6-7 miesiącu krwawic, to już jej nie było do smiechu i mówiła do mojej mamy, że trzeba było jej mnie nie podawać do chrztu – w takich sytuacjach człowiek chcąc nie chcąc wiąże takie sytuacje i sie obwinia…
ile to ma naprawdę ze sobą związku …. – nie wiem, ale opisałam autentyczną sytuacje u mnie w rodzinie…
moja mama potem tez wyrzucała sobie, że nie poczekala z moimi chrzcinami…

aggi Dodane ponad rok temu,

Kruszynko – toś mnie pocieszyła 🙁

ech chyba nie potrzebnie zaczełam ten wątek…..bo ja juz nie moge tego zmienic….wszystko zaplanowane – bo chrzest jest razem ze slubem rodziców…

Dodane ponad rok temu,

moja siostra odmówiła mi z ciężkim sercem, ale rozumiem ją…gdyby cokolwiek stało się z jej małym to ja miałabym wyrzuty sumienia
jeśli jest taka opcja to niech poczekają

kruszyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:Kruszynko – toś mnie pocieszyła 🙁

ech chyba nie potrzebnie zaczełam ten wątek…..

nie chciałam tak.
nie wiąze poronienia z tym
ale wiem ze gdybym sie zgodzila to wiązalabym

Jezeli moze zaczekac z chrzcinami niech zaczeka.
U nas kubuś mial byc chrzczony wiosną, ale narazie to się odwleka. Gdybym nie stracila dzieciątka zdązylabym i urodzić i być chrzestną

przepraszam, nie chcialam sie straszyć

aggi Dodane ponad rok temu,

a ja myslałam ,ze wiekszośc bedzie ,ze nie wierzy w te bajkę i wybije mi z glowy to dziwne rozmyslanie….

hmmmhmmmhmmm

kruszyna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:a ja myslałam ,ze wiekszośc bedzie ,ze nie wierzy w te bajkę i wybije mi z glowy to dziwne rozmyslanie….

hmmmhmmmhmmm

wiesz tez tak myślałam
i bylam pewna ze jako jedna z nielicznych swoim głosem bede innego zdania

poza tym kiedys byl podobny wątek

anek79 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:Kruszynko – toś mnie pocieszyła 🙁

ech chyba nie potrzebnie zaczełam ten wątek…..bo ja juz nie moge tego zmienic….wszystko zaplanowane – bo chrzest jest razem ze slubem rodziców…

Popros o inny termin chrztu…jak bylam w ciazy zostalam poproszona, abym zostala matka chrzestna i rodzice dzieciatka byli na tyle wyrozumiali, ze czekali 6 m-cy az urodze Antoska. Dodam, ze ksiadz z ich parafii jest za tym, aby szybko chrzcic dzieci, ale gdy dowiedzial sie, ze matka chrzestna jest w ciazy kazal przelorzyc chrzest i czekac do rozwiazania.
Wiem…nie pomoglam Ci, ale pisze szczerze co ja bym zrobila.

bib Dodane ponad rok temu,

Ja osobiscie nie wierze w takie przesady. Co prawda znam ten przesad, ale sie do niego bym nie zastosowala, jesli bylabym w takiej sytuacji. A jesli juz zdecydujesz sie to to w kosciele po prostu nie bierz dzieciatka na rece, bo to jednak jest pewne obciazenie dla kobiety ciezarnej.
A nawet jesli cos zlego sie dzieje z dziecieciem to nie sadze, ze przez to ze zostajesz chrzestna, tylko przez zdolnosc ludzka do zwalania zlego na jakies wydarzenie.

Dodane ponad rok temu,

sorry,ale skoro jestescie katolikami to chyba to powinno wystraczyc by nie wierzyc w bajki, lancuszki i czarne koty???

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez nelly21:sorry,ale skoro jestescie katolikami to chyba to powinno wystraczyc by nie wierzyc w bajki, lancuszki i czarne koty???

no jak widac na załaczonym obrazku – i tak i nie…

aga1971 Dodane ponad rok temu,

Ciocia twoja powiedziała …..nie daj Boze jak by sie cos stało…… Albo się wierzy w Boga albo w zabobony. Takie jest moje zdanie. Oczywiście są nieszczęśliwe przypadki, ale spisałabym je właśnie na “przypadek”

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Bib: zdolnosc ludzka do zwalania zlego na jakies wydarzenie.
no wlasnie “na jakieś” wydarzenie…
ludzka natura taka już jest… że gdyby cokolwiek sie stało, to i jedna i druga strona bedą sie obwiniać…
grunt to wiara, że wszystko bedzie ok, żeby sie nie stresować przed chrzcinami…
w końcu to sakrament, w imię Boga wszystko się dzieje… trzeba być dobrej mysli.

kantalupa Dodane ponad rok temu,

aggi, ja w ogole nie wiedzialam do niedawna, ze taki przesad istnieje
dowiedzialam sie z rok temu z foruma wlasnie
nie wiem, co bym zrobila, ale kurde, przeciez to jest wbrew religii katolickiej, zeby wierzyc w takie cuda na kiju…
no albo jedno, albo drugie…

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:aggi, ja w ogole nie wiedzialam do niedawna, ze taki przesad istnieje
dowiedzialam sie z rok temu z foruma wlasnie
nie wiem, co bym zrobila, ale kurde, przeciez to jest wbrew religii katolickiej, zeby wierzyc w takie cuda na kiju…
no albo jedno, albo drugie…

no dokladnie
ksiadz bez zawachania dał mi kartkę ,ze moge byc chrzestną , no ale mogl nie zauwazyc mojego bebzona bom w kurtce bła 🙂

oczywicie nie bede brac na rece, o tym od razu byla mowa z rodzicami
i chyba juz mam coraz mniej obaw 🙂
dzieki 😀

ps.wierze ,ze Bog nad nami czuwa i w niego wierzę a nie w to …
ale jak pisalam niestety jestem miekka czasami …

2308 Dodane ponad rok temu,

A ja czekam z chrzcinami mojego juniora, do momentu gdy jego matka chrzestna urodzi. Zależy mi na tym, żeby to właśnie ona nią była, więc czekam.
Zabobony może i to są. Ale jak już się coś takiego usłyszy to potem się myśli.
Wolę poczekać.

gosiag Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:Czy wierzycie w ten przesąd ,ze kobieta w ciązy nie powinna byc chrzestną?Bo niby jedno z dzieci będzie nieszczęśliwe czy jakoś tak.
Ja mam zostac za 2 tyg. chrzestną (zresztą po raz 4 :D) i raczej nie mam z tym problemu , ze jestem w ciąży i nią zostanę.Ale niestety bardzo wiele osób dookoła ma.Przed chwilą była u mnie 80 letnia ciotka i dostało mi się po głowie za to.Na dodatek powiedziała, takie zdanie , przez ktore teraz nie umiem o niczym innym mysleć ” ,że lepiej byc ostrożnym ,zeby potem jakby sie nie daj Boże coś stało ,to żeby nie miec do siebie żalu ,że to przez to “.
Wiem to głupie i tez tak nie myslę, ale jednak miekka jestem skoro teraz ciągle chodzi mi to po głowie.
Wybijcie mi to dobra ?;)
A moze nie powinnam?Zamotany
eeech nie nie moge przecież odmówić- zwłaszcza w tej sytuacji.( Razem z mamą mojego przyszłego chrzesniaka byłysmy w ciąży, ja miałam rodzić 3 tygodnie po niej…planowałyśmy …obmyślałysmy jak to będzie…Ja straciłam swoje dziecie , on ma tereaz styczniowego Kubusia- i chce bym została jego chrzestną-” bym też miała swoje styczniowe dzieciątko tu na ziemi”- no i jak tu odmówić?)

A Wy jak do tego podchodzicie? Nie odmówiłabym! Przesądy – wybacz – to dla mnie sredniowiecze. Nie ma dla mnie w tej kwestii dyskusji z starszą ciocią! Ona nie ma racjii – tylko że starsza ciocia ma prawo tak sądzić (wychowana pokolenia temu) ale że młodzi też się do tego przyłaczają. Chrzest to obrzęd chrześcijański więc z zabobonami nie może mieć nic wspólnego. Absolutnie jedno drugie wyklucza – jak dla mnie. Bycie chrzestną to zaszczyt i wyróżnienie przez rodziców dziecka, jakieś zobowiązanie zwł. duchowe. Co ma do tego Twoja ciąża – chyba tylko tyle, że podwójne szczęsice na raz 🙂
Nie odmawiaj 🙂

Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez kantalupa:aggi, ja w ogole nie wiedzialam do niedawna, ze taki przesad istnieje
dowiedzialam sie z rok temu z foruma wlasnie
nie wiem, co bym zrobila, ale kurde, przeciez to jest wbrew religii katolickiej, zeby wierzyc w takie cuda na kiju…
no albo jedno, albo drugie…

no toż siora moja księdza się radziła…powiedział jej, że wg niego to bzdura i w życiu czegoś takiego nie słyszał
ale i tak się mysli…a potęga podświadomości ponoć wielka jest…grunt to nie wierzyć w to

kura-plemienna Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:Czy wierzycie w ten przesąd ,ze kobieta w ciązy nie powinna byc chrzestną?Bo niby jedno z dzieci będzie nieszczęśliwe czy jakoś tak.
Ja mam zostac za 2 tyg. chrzestną (zresztą po raz 4 :D) i raczej nie mam z tym problemu , ze jestem w ciąży i nią zostanę.Ale niestety bardzo wiele osób dookoła ma.Przed chwilą była u mnie 80 letnia ciotka i dostało mi się po głowie za to.Na dodatek powiedziała, takie zdanie , przez ktore teraz nie umiem o niczym innym mysleć ” ,że lepiej byc ostrożnym ,zeby potem jakby sie nie daj Boże coś stało ,to żeby nie miec do siebie żalu ,że to przez to “.
Wiem to głupie i tez tak nie myslę, ale jednak miekka jestem skoro teraz ciągle chodzi mi to po głowie.
Wybijcie mi to dobra ?;)
A moze nie powinnam?Zamotany
eeech nie nie moge przecież odmówić- zwłaszcza w tej sytuacji.( Razem z mamą mojego przyszłego chrzesniaka byłysmy w ciąży, ja miałam rodzić 3 tygodnie po niej…planowałyśmy …obmyślałysmy jak to będzie…Ja straciłam swoje dziecie , on ma tereaz styczniowego Kubusia- i chce bym została jego chrzestną-” bym też miała swoje styczniowe dzieciątko tu na ziemi”- no i jak tu odmówić?)

A Wy jak do tego podchodzicie?

Nie wierzę w takie przesady i zabobony!

Też podobno ciężarna nie powinna chodzić na pogrzeby i nie daj Boze wybrać na świadka “ślubnego” zamężną lub żonatego!!!!

olinja Dodane ponad rok temu,

sorry ale przesady…
nie przejmowałabym sie, naprawdę dla mnie nie ma czym

seyya Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:a ja myslałam ,ze wiekszośc bedzie ,ze nie wierzy w te bajkę i wybije mi z glowy to dziwne rozmyslanie….

hmmmhmmmhmmm

Ja nie wierzę w żadne przesądy. Zwłaszcza w ten.

cat Dodane ponad rok temu,

Jasne, że w to nie wierzę.
Ale przykre, że teraz będziesz o tym rozmyślac, martwić się, że może coś w tym jest, a tu jak piszesz i tak nie masz wyjścia. Co mogłoby Cię przekonać, że nie ma się czym przejmować? Hmm? 😎

Na pociechę i dla dodania odwagi znów podam przykład w wlasnego podwórka.
Chrzestna Karoliny była w zaawansowanej ciąży w trakcie chrztu (przy okazji pozdrawiam ciocię michkas, która tu czasem zagląda ;)). Ale gdybym wiedziała, że może mieć z tym jakikolwiek problem, pewnie nie poprosiłabym jej o to. Przy okazji dodam, że potem ja zostałam chrzestną tegoż właśnie dzieciątka, które miała wtedy w brzuszku – Filipka. 🙂
Odpukać, wszyscy w miarę zdrowi.

aggi Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Cat:Jasne, że w to nie wierzę.
Ale przykre, że teraz będziesz o tym rozmyślac, martwić się, że może coś w tym jest, a tu jak piszesz i tak nie masz wyjścia. Co mogłoby Cię przekonać, że nie ma się czym przejmować? Hmm? 😎

Na pociechę i dla dodania odwagi znów podam przykład w wlasnego podwórka.
Chrzestna Karoliny była w zaawansowanej ciąży w trakcie chrztu (przy okazji pozdrawiam ciocię michkas, która tu czasem zagląda ;)). Ale gdybym wiedziała, że może mieć z tym jakikolwiek problem, pewnie nie poprosiłabym jej o to. Przy okazji dodam, że potem ja zostałam chrzestną tegoż właśnie dzieciątka, które miała wtedy w brzuszku – Filipka. 🙂
Odpukać, wszyscy w miarę zdrowi.
dzieki Kasiu

podejrzewam ,ze moja przyjaciólka nie ma zielonego pojęcia o tym przesądzie …

a sama sobie juz wytlumaczyłam – skoro ja jestem z 13 i jestem mega szczesliwa to przsądy i zabobony dla mnie poprostu nie istnieją:D

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Kochana nie przejmuj się,to przesądy.Jak można wierzyć w zabobony deklarując wiarę w Boga.Ile ja się nasłuchałam w ciąży zabobonów,po ciąży.Odprowadzałam kiedyś moją mamę na przystanek,Antoś był malutki,leżał w wózeczku a ja go bujałam i usłyszałam od jakiejś pani,że tak “bujają tak te dzieci a potem dziwią się,że są chore i głupie…”Bardzo się tym przejełam bo mam taki charakter,za dużo się przejmuję.Przykro mi było,że jakaś baba mnie atakuje tak bezsensu bo wierzy w takie zabobony,ze bujanie w wózeczku równa się głupocie czy jakiejś chorobie dziecka:(.Antoś powinien mieć myszkę na brzuchu bo jak byłam w ciąży to przestraszyłam się i złapałam za brzuch i dlatego powinien mieć myszkę,znamię..Mogłabym tak trochę wymieniać.Wierzę w Boga,wierzę,że jest przy nas,czuwa i nas kocha.Pewne przykre rzeczy jakie nas spotkają są napewno dla nas trudno wytłumaczalne,ale najłatwiej wtedy atakować wiarę,Boga.Przykre jest tylko to,że mącą Ci w głowie bo niestety jeśli ktoś coś powie to potrafi siedzieć w człowieku:(Tak jak napisała Cat przykre jest,że będziesz o tym myślała.

qulka Dodane ponad rok temu,

Zdanie moje znasz, bylam w zaawansowanej ciązy, jak podawałam Justysie do chrztu.

Aggi wazne jest to co masz w sercu, w co wierzysz. To tylko głupi przesąd.

buzka.

ciachola Dodane ponad rok temu,

Aga,
u mnie w rodzinie byla taka sytuacja ponad 30 lat temu i rodzina poradzila sobie tak, ze w kosciele podawala do chrztu “zastępcza” matka chrzestna. Oficjalnie jedna ciotka jest chrzestna ale fizycznie inna ciotka podawala do chrztu. Ciotka ta ciezarna jest bardzo przesadna. Nie wiem jak to bylo zalatwione ale czasami przeciez zdarza sie, ze ktos moze sie spoznic na ceremonie… 😉 Bo to chodzi o to, zeby fizycznie ciezarna nie podawala, prawda??

Pozdrawiam 🙂

elik Dodane ponad rok temu,

jedyne czego bym sie obawiala,toczy bedac w ciazy wytrzymam msze w kosciele. Ale jak sie dobrze czujesz to nie widze problemu. Wszystkiego dobrego 🙂 i nie przejmuj sie przesadami.Wynikaja z tego,ze ludzie potrzebuja sobie wytlumaczyc zle rzeczy ktore ich spotykaja. I szukaja najprostrzych wyjasnien. Nic sie nie stanie z powodu bycia chrzestna, niby z jakiego powodu?, ze bierzesz odpowiedzialnosc za wspieranie rodzicow w wychowaniu dziecka w Bogu???? Byloby to strasznie bez sensu:-)

elik Dodane ponad rok temu,

przy chrzcie obydwu moich dzieci (i my i inni, ktorzy chrzcili tego dnia) to rodzice podawali dziecko do chrztu- chrzestni stali obok.

nan31 Dodane ponad rok temu,

Ja po raz czwarty zostałam chrzestną własnie dlatego ze 3 tygodnie przed chrzcinami cięzarna matka odmówiła podawania ze wzgledu na zabobon.Wszyscy byli obuzeni. Siostra moja bedąc w ciązy została poproszona na chrzestną ,znała przesąd i bardzo sie bała. Zapytała ksiedza co o tym sadzi .Wiesz co usłyszała? – Wierzy Pani w Boga czy zabobony? Podała to dziecko i dzięki Bogu wszyscy zdrowi he he

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez aggi:a ja myslałam ,ze wiekszośc bedzie ,ze nie wierzy w te bajkę i wybije mi z glowy to dziwne rozmyslanie….

hmmmhmmmhmmm

No wlasnie -nie tak dawno rozpoczelam watek o zbitym lustrze – i wszystkie jak jeden maz powiedzialy ze nie wierza… a tu prosze…

lauidz Dodane ponad rok temu,

AAAAAA – a ja z drugiej strony slyszalam ze odmowienie byc chrzestnym sciaga na dziecko wielkie nieszczesia w przyszlosci… jakby tak wierzyc w zabobony… to niektore sie wykluczaja…

ja3 Dodane ponad rok temu,

A ja bym odmówiła.
Zresztą nie oprosiłabym ciężarnej na matkę chrzestną.
Gdyby się coś stało któremuś z dzieci nie wybaczyłabym sbie.
Dodm,że jestem katoliczką. Nie powinnam wierzyć w zabobony. A jednak. Nie wierzyłam w zauroczenia do momentu, jak na moich własnych oczach zostałą zauroczona moja córka. Tutaj przecież chodzi o dobo dziecka. Twojego dziecka.

gacka Dodane ponad rok temu,

Chrzestną byłam w dzień po pozytywnym teście ciążowym i przez moment miałam chwilę zawahania po tekstach usłyszanych z ust praktycznie obcych ludzi, ale wyszłam z założenia, że test jeszcze o niczym nie przesądza i trzymałam moją bratanicę przy chrzcie.

julcia2 Dodane ponad rok temu,

Aggi
nie powinnas wogole zawracac sobie glowy takimi bzdetami!
mozesz byc i to jak najbardziej
cieplucha z ciebie osobka i to najwazniejsze
a to ze dzierzysz pod serduchem dziecinke to jeszcze wzmaga dobre wibracje 😉

gabrycha Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez lauidz:No wlasnie -nie tak dawno rozpoczelam watek o zbitym lustrze – i wszystkie jak jeden maz powiedzialy ze nie wierza… a tu prosze…
Ja nie wierzę nadal:)

dorotka1 Dodane ponad rok temu,

aggi nie wierze w zadne przesady

lauidz Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez Gabrycha:Ja nie wierzę nadal:)

Ja tez nie – na dobra passe czekam – dosc tych pechow i nieszczesc:D

Znasz odpowiedź na pytanie: Ciężarna chrzestna?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Odradzam
Horton szuka ktosia
bajka wyswietlana wlasnie w kinach. niby dla dzieci, a czesc dzieciaków opuściła sale z placzem... bajka nudna delikatnie mówiąc... w dodatku ździebko przerażające sceny... kompletny niewypał. szkoda kasy na bilety...
Czytaj dalej
A-psik: moje dziecko jest uczulone…
poleccie odkurzacz...
wiem że podobny temat jest ale amarł więc tworze nowy... prosze mi głowy nie urywac za to.... Chce zmienić odkurzacz na nowszy taki porządny i najlepiej dla alergików tzn majacy specjalne filtry
Czytaj dalej