Forum: Polecam

Co dopiera…?

dziecinne ubranka z soczków, herbatek, deserków, matki ziemi i innych ‘specjałów’. które tak czesto laduja na naszych dzieciach? Czego używacie, co się sprawdza?

Ania i Martusia-Rudzielec (10.09.02)

14 odpowiedzi na pytanie: Co dopiera…?

Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

ja piorę w lovelli i do każdego prania dolewam Vanish

[i]Ewa i Krzyś (8 mies.)

Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

Ja też tak robię i nie daje rady sprać soczków z dodatkiem jabłka i marchewki.
Może za niską tęperaturę wody nastawiam? ( na 40 stop.)

Ania i Damianek (13.01.2003)

Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

ja też piorę w 40 st.

tyle że jak na sliniaku mam resztki zupki czy soczku to je lekko zapieram (tak, zeby usunac resztki)

hmmm, u mnie sie spiera… moze leje wiecej vanishu???

[i]Ewa i Krzyś (8 mies.)

polozna1 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

Ania czy to ty? tj Ania z Siedlec jak mowi moja mama. tu odzywa sie Marzena tymczasem majaca dostep do iternetu.
buziaki

agus-25 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

A to zwykły vanish czy taki specjalnie dla dzieci??

Agus i Kamilek (24.03.2003)

kulka25 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

chiciaz moja Majka jeszcze nie podjada nic oprócz mleczka; to z wlasnego doswiadczenia moge Wam polecec odplamiacz w sprayu Amway. jest rewelacyjny

Kulka25 i Maja 1.6.03

ania-p Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

O kurcze, zostałam zdekonspirowana!!! No no Marzenko i Ty tu trafiłaś!! Nawet zastanawiałam się nad tym nickiem- coś mi przypomniał- jakiś Twój dawny e-mail??
I co słychać, jak się czujecie dziewczynki? Czy jeszcze u mamy czy już na własnej nowej podłodze?
aha, no i w czym ja mam wg Ciebie prać te łaszki? Może masz jakiś pomysł?
Całunki

Ania i Martusia-Rudzielec (10.09.02)

polozna1 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

fajnie ze to ty pozdrowinka.
jeszcze u mamy choc mysle ze w przyszlym tygodniu wolniutenko i po cichu sie wymkniemy. u nas wszysciutko w porzadku. mamy skonczone 34 tygodnie i brzuch po nos prawie( ja to sobie wybralam faceta na ojca naszych dzieci:-)) kochana ja nie moge meza doprac vaniszem, to mi zle wrozy, nie mam zielonego pojecia co z tymi plamkami. moze trzeba kupic tysiac naszywek i kamuflowac?
buziaki, a zwlaszcza dla rudych

Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

czegos nie rozumiem
oswiećcie mnie prosze

co za sens wydawac pieniązki na spacjalny proszek do prania dziecięcych ubranek, który ma specjalny jakiś tam skład, zeby nie podrażniał delikatnej skóry i nie powodował uczuleń, kiedy dodaje sie do tego wzykłego vanisha.

czy nie byłoby bezpieczniej dla dziecka kupic zwykły, mocniejszy proszek, a za to nie dodawac vanisha?

evi i maleństwo (grudniowe – 18.12.2003)

ania-p Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

No właśnie doszłam do tego samego wniosku. Teraz kupię już jakiś zwykły, dorosły proszek i zobaczę jak Marta na niego zareaguje. Na szczęście problem tych najbardziej niedopieralnych plam na ubrankach pojawia się już w wieku, kiedy dziecko jest nieco bardziej odporne na szkodliwe właściwości proszków do prania. Natomiast te wcześniejsze ubranka myślę, że jednak należałoby prać w specjalnych, dzicinnych proszkach. Ale wtedy brudzą się z reguły mniej, tylko pokarm ulany lub kupki (trzeba je zapierać zaraz po zabrudzeniu, wtedy się odpierają). Tak myślę- ja prałam w Jelpie, bo podobno Lovela czasem może powodować uczulenie.

Ania i Martusia-Rudzielec (10.09.02)

misia11 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

Własnie z powodu wiecznie niedopranych plam po soczku marchewkowym, kiedy corcia miala kilka miesiecy przerzucialam sie na zwykle proszki – wyprobowałam Ariel i Bryze z platkami mydlanymi + dawka Vanishu i od tego czasu ciuszki wygladaja nieporównywalnie lepiej, i to co się da piore w 50-60 stopnich, na 40 tez mi sie zdecydowanie gorzej dopierało. Corcia nie ma uczulen (caly czas plucze jednak podwojnie, chociaz ma juz 14 miesięcy). Ale musze powiedziec, ze Bryza z platkami mydlanymi sie ostatnio bardzo popsuła :(. Niedawno kupilysmy opakowanie promocyjne za super cene 13,90 i jest do niczego, a kiedys tak sobie ten proszek chwalilam. Chyba jakas podejrzana partia, bo jak porownalam z resztką poprzedniego opakowania, to nawet inaczej wygląda, no i nic nie dopiera, wiec musialam kupic nowe pudlo proszku -tym razem Ariel.
Pozdrawiam
Misia

agag Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

Na plamy z marchewki najlepsze jest słońce, po prostu utlenia je. Wykładam poplamione ubranko na słońce i po godzinie nie ma śladu. U mnie to są plamy po zupkach najczęściej.
Agnieszka.

misia11 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

Dobrze wiedziec, musze przetestowac 🙂 A słoneczka teraz duzo.

stenia72 Dodane ponad rok temu,

Re: Co dopiera…?

Ja niedawno zaczęłam prać ciuszki w Arielu (platinum)…rewelacja… A i nie uczula małego. A ostatnio nawet wybielałam ciuszki w ACE i oczywiście porządnie wypłukałam i też małemu nie zaszkodziło.

Znasz odpowiedź na pytanie: Co dopiera…?

Dodaj komentarz

Oczekując na dziecko
Czy macie kłopoty z koncentracją?
Cześć, chciałam spytać, czy któraś z Was zauważyła u siebie w czasie ciąży któryś z następujących objawów: - przeszkadzające głośne rozmowy, głośna muzyka itp., - niemożność skoncentrowania się na dwóch dżwiękach -
Czytaj dalej
Noworodek, niemowlę
mniej bolesne miesiączkowanie
Czy miałyście tak samo, że okres po ciąży był mniej bolesny? Ostatnio udało mi sie wyczuć jajeczkowanie (choć juz zdążyłam zapomnieć, bo ostatni raz miałam je 1,5 roku temu...). Dostałam właśnie
Czytaj dalej