Co mąż myśli o porodzie (po)

Jest to zlepek moich myśli na temat niedawnego naszego porodu (piszę z konta żony):
Nasze maleństwo dostało 10 pkt, pomimo iż urodziła się 26 dni wcześniej. Jest cudowna!!! Dziewczęta wyszły ze szpitala w niedzielę(a w piątek był poród). Powiem Wam szczerze, że mam teraz w domu 2 najpiękniejsze kobiety na świecie!!!
I jeszcze jedna informacja odnożnie samego porodu od strony ojca. Powiem Wam iż (to raczej do przyszłych tatusiów) nie jest łatwo być przy porodzie, ale nie dlatego że jest to coś nieprzyjemnego. Nie, jest to super uczucie takie powiedziałbym wręcz metafizyczne-widzisz jak rodzi się dziecko Wasze dziecko widzisz ten cud porodu. Ale jest jeden problem… widziesz także, że Twoja ukochana żona (bądź nie żona ale napewno ukochana osoba) Cierpi. Wiesz, że chciałyś jakoś jej pomóc. Zrobiłbyś wszystko, ale Ty nic nie możesz. Możesz tylko: mówić że Ją kochasz, podawać Jej wodę, ocierać Jej czoło i nic więcej…. Nie warto mówić, że to już blisko, żeby się nie pzrejmowała. Moja żona rodziła całkowicie naturalnie. Był to wynik pewnie po trosze szybkiego rozwoju sytuacji(w ciągu 30 minut z 4 cm zrobiło się pełne rozwarcie).
Wiem że pewnei niektórych(Panów) mogą zdesmaczać te opisy, ale wierzcie mi tam nie ma nic obrzydliwego. To jest Cud. Cud narodzin w bólu pocie i krzykach ale efekt jest Zniewalający. Moja córka jest najpiękniejsza na Świecie!!!!
Nie wierzycie? jej kilka zdjątek jest już na mojej stronie [Zobacz stronę].
Pozdrawiam wszystkie pzryszłe mamy i zyczę szczęśliwych porodów
Jakub Krawczyk Dumny Ojciec i Mąż!!!

11 odpowiedzi na pytanie: Co mąż myśli o porodzie (po)

  1. Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

    Aż miło przeczytać:)

    Or&Patryczek 15-08-2003

    • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

      Myślę, że powinno być więcej takich relacji tatusiów. Relacji z porodów, relacji z ojcostwa wogóle.
      Osobiście bardzo się wzruszyłam czytając to co napisałeś.
      I najgorętsze gratulacje:-)))))))

      JoannaR i (21.09.2003)

      • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

        Aż mi się łezki zakręciły czytając:) nie wspomnę o Mirku, który tylko znacząco chrząknął;-)
        Gratulacje:)

        Aba i Okruszek (27.10.03)

        • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

          pięknie się to czytało:)mam nadzieję,że i mój mąż będzie tak zadowolony po porodzie:)
          gratuluję córci:)

          Marta i kopiący wytrwale Szymon:) (20.08.2003)

          • Puchar dla taty !!!

            Ten puchar to za postawe w dniu porodu, za wytrwalosc, wsparcie swoich dziewczyn przy narodzinach 🙂
            Twoje uznanie porodu za cud jest czyms milym dla ucha chyba kazdej kobiety 🙂
            Pozdrawim Cie i Twoja rodzinke bardzo serdecznie i jeszcze raz gratuluje Wam corci !!!!

            Anastazja z bejbulkiem -prawdopodobnie coreczka Jagoda (termin30lipiec03)

            • Re: Puchar dla taty !!!

              Bardzo dziękuję…
              Powiem szczerze nie robiłem dla pucharów, tylko dla innych tatusiów aby nie bali się rodzić z mamami. Aby nie słucha,li tego co mówią koledzy w pracy o obrzydzających widokach itp. JA nie jestem lekarzem więc nie patrzyłem z ciekawością ginekologa na to co Tam się dzieje. Mnie interesowała moja żona, która rodziła Nasze dziecko. Dlaczego to tylko ona miałaby cierpieć? Ja mogłem spróbować jej e pomóc. Sa też byłem narażony na niewygody stres. Ale to Ona miała na sobie cały ciężar porodu. Ja tylko statystowałem. Dzięki temu podziw dla Marty wzrósł jeszce pewnie z 1000 krotnie. Panowie nie bylibyśmy w stanie znieść takiego bólu. Jesteśmy zbyt wielkimi egoistami. A nasze żony (lub kobiety jak kto woli) nie mają wyjścia…my im tylko możemy troszeczkę ułatwić.
              Pozdrawiam Qba

              • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

                To co napisałeś – z pewnością o Tobie świadczy – aż miło jest czytać.
                Pozdrawiam i wszytskiego najlepszego życzę waszej większej juz rodzince.

                • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

                  jak ślicznie to opisałeś :-))))) Ja niestety – zrezygnowałam ze wspólnego porodu, rodziłam z siostrą. Dlaczego…. słyszałam te euforyczne wypowiedzi naszych znajomych świeżo upieczonych tatusiów, z których niektórzy, już gdy emocje opadły mówili np. “ale nie patrz na łożysko, bo ja popatrzyłem i myślałem, że zwymiotuję”. Usłyszałam kilka takich wypowiedzi i – zrezygnowałam

                  Kaśka z Natusią (15 miesięcy 🙂

                  • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

                    dzielny tata!!!!!!!!
                    gratuluje coreczki!!!! no i duzo zdrowka dla calej rodzinki!

                    Effcia+ FRANUŚ (11.08.03)

                    • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

                      Pieknie napisales. Zycze samych radosnych chwil waszej rodzince!
                      Pozdrawiam
                      Brygida-mama Ignasia

                      • Re: Co mąż myśli o porodzie (po)

                        Stwierdziłem, że trzeba pokazać tutaj na forum naszą kochaną Marysię. Oto ona:

                        Znasz odpowiedź na pytanie: Co mąż myśli o porodzie (po)

                        Dodaj komentarz

                        Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                        Logo