co my mamy począc z tym kąpaniem?

Nasz Miki z reguły jest chłopcem pogodnym, ale jest chwila, gdy jego humor nie ma zastosowania i nie skutkuja żadne sposoby na rozewselenie, ba, nawet na zatamowanie choćby na chwile strumienia łez. KĄPIEL!!! to zniewawidzone przez nas słowo ( nawet nie mówimy do siebie, że MY się idziemy kapać, bo po co sie draznic? ). Gdy tylko Kriss wchodzi do pokoju z wanienką, gdy ja rozkładam ręczniki Miki juz wrzeszczy! Więc chowamy ręczniki i wyjmujemy w ostatniej chwili. No cóz, lepiej tylko o tyle, że wrzask przychodzi minute później, tuz nad wanienką. Kąpałam go ze sobą, w dużej wannie, troche lepiej, ale plusk wody przyparawia mikusia o atak szału. czy to się kiedykolwiek skończy???Musial sie chyba jakoś zrazić, choć ZAWSZE dbaliśmy o to, by woda była odpwoiednia, by go parzyła, by nie zmarzł, żeby czuł się bgezpiecznie ( owijaliśmy w pieluszke, kupiliśmy gąbke do wanienki itp.) Ale nic-on wrzeszczy jak opętany. Nie pomaga zabawianie, spiewanie, klaskanie, amoczek, nic…płacze i płacze. Po wyjęciu z wanienki-ciiiisza, błoga, cudowna cisza, a nawet…śmiech. I co o tym myśleć? i co z tym zrobić???i czy to minie? pomocy, dzis znów nadejdzie wieczór!!!
ada77 i miki – 20 maj 2003

15 odpowiedzi na pytanie: co my mamy począc z tym kąpaniem?

  1. Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

    moja szwagierka miała to samo. Jej córa wprost nienawidziła kapieli straszny płacz na widok wody. Doszło do tego że zamiast w wanience myli ją w płytkiej misce tak aby tylko zamoczony był tyłeczek. Nie wiem kiedy przeszła ta niechęć do wody.
    W rodzinie chodzi taka anegdota: Misia kiedyś zrobiła kupke po pachy, szwagierka sama w domu. Przerażona wizją wykąpania małej zadzwoniła po znajomą położną. Biedaczka leciała przez pół miasta żeby wykąpać z… maleństwo, bo matka bała się płaczu dziecka.

    Izka i Zuzanka (12.V.2002 r.)

    • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

      Nasz tez przerazliwie jazgotal przed kapiela, w czasie kapieli, po kapieli, ale w wieku 4 miesiecy to juz mial dawno za soba, wiec nie wiem co by Ci jeszcze poradzic, a zdaje sobie sprawe jak takie cos wykancza. My mielismy tak przez jakis miesiac, poltora i mialam dosyc!
      A moze woli prysznic od moczenia sie w wannie? ;-)))


      Kasia i Maciek 4 i 3/4 miesiąca !

      • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

        nie pomoge ci bo Sara kocha sie kąpac od urodzenia. i myslalam ze wszystkie dzieci lubią….
        Wytrwałosci… Na pewno kiedys polubi:)

        Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02

        • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

          Jesli możesz opisz mi proszę taką idealna kapiel, może mnie to natchnie i ulepszymy naszą albo znajdziemy błąd. Krok po kroku, jesli to nie kłopot ;-)))
          ada77 i miki

          • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

            u nas odwrotnie… kąpiel lekarstwem na WSZYSTKO !!!

            płacz się zaczyna przy wyjmowaniu z wanny :((

            [i]Ewa i Krzyś (9 mies.)

            • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

              u nas też…
              a ostatnio ten płacz po wyjęciu z wanny jest straszny!!!!
              Kasia i Kubuś – 7,5 m

              • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                moze sprubujcie zamaczc go powoli zaczynajac od stóp. Mozecie np rozebrac go w innym pokoju tak, aby mie widział wanienki, recznika i wszystkiego co kojarzy mu sie z kapiela. Najlepiej poczekac z wsadzaniem do wanoienki jak bedzie całkiem spokojny.
                Powodzenia


                Ala i Filipek
                ur.29.07.2003

                • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                  Nasza kapiel nie jest jakas specjalna…. Kąiemy zawsze w pokoju, z mnóstwem zabawek do kąpieli. Zazwyczaj robi to tata. Chlapią sie, piszczą i myją.
                  To wszystko. Sara nie ma ochoty wychodzic z wody.
                  Jak byla malutka..tak do 3 mies kąpalismy ją co drugi dzien.

                  Gosia i księżniczka Sara ur 23.09.02

                  • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                    Według mnie,chowanie ręczników itp.zabiegi wiele nie pomogą. Coś wyrażnie przeszkadza dzidziusiowi albo po prostu nie lubi kąpieli. Może trzeba zmienić miejsce, może sprobujw łazience. Jeśli już siedzi posadż go w wanience. I jeszcze jedno, nie nalewaj przy nim wody. Moja córka bała się tego odgłosu. Wogóle wlej niezbyt dużo, trzymaj go w ramionach i delikatnie zanurzaj (nie wypuszczając go z objęć). Ja właśnie tak przyzwyczaiłam Majeczkę do wody. Trwało to kilka dni,a z dnia na dzień bała się mniej. Teraz płacze po wyjęciu z wody. Powodzenia,

                    Pozdrawiam, MONIKA, ta od
                    Kacperka (20.09.1994) i Majeczki ( 1.03.2003)

                    • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                      A może przez pewien okres (np. miesiąc) nie stresuj go, tylko kąp go “na sucho” i co drugi dzień. Nam mówili o tym sposobie w szkole rodzenia właśnie w przypadku gdy dzieciaczek boi się wody.
                      Może za jakiś czas “dorośnie” do normalnej kąpieli?


                      Iwcia i Laurusia

                      • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                        U nas wrzeszczał do ok. miesiąca, potem już było OK (nalewaliśmy cieplejszej wody – przy zalecanej temperaturze 37st. był krzyk)). Teraz jest Mu już wszystko jedno: chłodniejsza, cieplejsza, delfinek, czy kąpiel z Tatą :). Krzyk jest przy wyciąganiu z wody. Hmm może rozebrać w pokoju i zanieść rozebranego do łazienki? Na oswojenie z wodą to chyba najlepsza kąpiel z którymś z rodziców. Mój Mały uwielbiał latem moczyć nogi w umywalce – może tak spróbuj oswoić Go z wodą?
                        Powodzenia i cierpliwości

                        • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                          U nas również był krzyk – tak gdzieś do 1-go miesiąca. Ale wzięlismy sie na sposób i zaczęłam mala kapac pod prysznicem razem ze mna. Tzn ja klęczalam w brodziku i polewałysmy sie woda a tata z namydlonymi lapkami szybko ja myl. potem probowalismy na zmianę – raz wanienka raz prysznic z mama. I teraz jest juz sama wanienka.
                          pzdr.

                          Cenka + Mila 28.05.03 GG 1214770

                          • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                            A ja o prysznicu mowilam dla zartu, a tu prosze, to jest jednak sposob… :-)))))


                            Kasia i Maciek 4 i 3/4 miesiąca !

                            • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                              Ada! A może nie leży wina po stronie wody i samej kapieli. Moze Miki jest po prostu GŁODNY???
                              Powiem Ci, ze takie same cyrki miałam z Majką, bo moja mama sie uparła, ze dzieci sie karmi po kąpieli, bo ulewają itp… W wannie darła sie okrutnie, jej krzyk był tak straszny, ze nie mogłam tego słuchac. I pewnego dnia spróbowalismy ją nakarmić “przed”. Później chwilę noszenia do odbicia i kąpiel… Wyobraź sobie, ze zaczęła się śmiać. dziecko BYŁO GŁODNE!!!! Stąd ten krzyk!
                              Moze i u Ciebie bedzie taka przyczyna, jeśli tak, to szybko sie z nią uporasz :-)))
                              pozdr

                              Kulka25 i Maja 1.6.03

                              • Re: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                                moze faktycznie – postarajcie sie zmienic max. wiele – miejsce kapieli, ręcznik
                                zacząć jakbyod nowa i z najedzonym dzieckiem

                                Znasz odpowiedź na pytanie: co my mamy począc z tym kąpaniem?

                                Dodaj komentarz

                                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                Logo