Co o tym sądzicie-prolakyna

Oto moje wyniki
prl-44,81ng/ml
po MTC 461,01ng/ml
Według informacji, które znam wygląda mi to na hiperplolaktynemię. Mam pytanko do dziewczyn z podobnymi wynikami. Jakie leki przyjmujecie, czy jest efekt leczenia? Do lekarza idę jeszcze w tym tygodniu, ale będzę wdzięczna za każdą odpowiedz.Pozdrawiam…

4 odpowiedzi na pytanie: Co o tym sądzicie-prolakyna

lilanka Dodane ponad rok temu,

Re: Co o tym sądzicie-prolakyna

Tak to hieperprolaktrynemia też ją mam Pierwszy raz jak robiłam badanie wynik po obciążeniu był 16krotnie wyższy (czyli więcej niż u Ciebie) Gin przepisła mi bromek 1 tabletkę na dzień Po miesiącu jak powtórzyłam badania wyniki były idealne aż gin nie dowierzał :-))) Podobno zazwyczaj potrzeba więcej czasu na zbicie prl Większych problemów z przyjmowaniem słynnego bromka nie mam poza jednym – bardzo źle wplywa u mnie na przemianę materii Ciągle mam problemy z załatwianiem i tyję choć nigdy nie mialam specjalnych problemów z wagą 🙁
Bromek biorę od 2,5 miesięcy i na razie dzidzi brak

kasiejka Dodane ponad rok temu,

Re: Co o tym sądzicie-prolakyna

Margeritka- masz niemal 10- krotny wzrost prolaktyny po obciążeniu. To za dużo. Cierpisz prawdopodobnie na hiperprolaktynemię czynnościową.

W warunkach prawidłowych stężenie prolaktyny po metoclopramidzie rośnie 2-5 razy po 60 min i wzrost w tych granicach utrzymuje się przez kolejną godzinę.
W przypadku gruczolaka, uszkodzenia podwzgórza, braku endogennej dopaminy i nadczynności tarczycy brak jest zwykle odpowiedzi na metoklopramid lub jest ona niewielka. W przypadku hiperprolaktynemii czynnościowej właśnie następuje bardzo silny (nawet 10-krotny i większy- slyszałam nawet o 50 krotnym) wzrost poziomu prolaktyny.
Masz więc to samo co ja po tym samym badaniu odkryłam u siebie dokładnie tydzień temu. Jest to więc temat- problem dla mnie jak najbardziej aktualny- świeży.
Już następnego dnia po otrzymanych w laboratorium wynikach udalam się do endokrynolog, która rozpoczęła razem ze mną batalię o zbicie tej podwyższonej prolaktyny(utrudnia ona zdecydowanie zajście w ciążę i powoduje inne zaburzenia w organizmie).
Masz do wyboru w leczeniu podwyższonej prolaktyny przynajmniej 3 znane mi leki-Bromergon, Parlodel, Dostinex, jak również Castagnus jedak nie biorę go pod uwagę- jest on pochodzenia naturalnego, bardzo łagodny ale przy tym średnio wysokim wyniku raczej trzeba działać silniej.
Bromergon- polecam najbardziej mimo często odczuwanych początkowo skutków ubocznych- zawroty głowy, nudności, wymioty, senność, nadpobudliwość psycho- ruchowa, konieczności bardzo stopniowego oswajania się z jego działaniem (rozpoczynać należy od ćwiartki tabl. po kolacji, bezpośrednio przed snem) oraz konieczności nieprzerwanego przyjmowania go chyba zresztą tak jak i tamtych innych leków (bo inaczej prolaktyna jeszcze bardziej wzrasta) bo jest skuteczny jak inne ale za to jako jedyny został przebadany i jest pewne, że nie ma działania upośledzającego-
(teratogennego) na płód,czego nie można z całą pewnością stwierdzić o tamtych bo pod tym kątem ich jeszcze nie przebadano.
Najprawdopodobniej dostaniesz po 1 tabl. dziennie. Ja przy 11- krotnym wzroście taką dawkę mam wlaśnie zaleconą( lekarz może stwierdzić ogólnie do 2 tabl. dziennie ale w Twoim przypadku na pewno do 1 tabl.)moja gin-endokrynolog kazała mi łykać ten cud specyfik aż do zajścia w ciążę-(co powinno udać się nawet do 4 miesięcy choć niestety różnie to z tym bywa. Bromergon zażywa się do 5 tyg. ciąży stopniowo wycofując się z niego. Parlodel i Dostinex, o których wiem mniej są podobno sporo droższe ale nie powodują tylu początkowych skutków ubocznych. Choś i tu się zdarzają.Parlodel o ile się nie mylę wystarczy przyjmować jedynie raz w tygodniu. Z plotek od jednej ginki(co nie jest pewne)wsłyszałam,że dostinex ma być podobno wycofywany a w związku ze staraniami zachowując większą ostrożność lepiej odczekac miesiąc po zaprzestaniu przyjmowania go zanim przystąpi się do starań. Te akurat informacje nie brzmią przekonująco ale zamieszczam to co usłyszałam, przeczytałam śledząc różne wątki o leczeniu podwyższonej prolaktyny.
Tak już na marginesie z doświadczeń naszychforumowiczek wiem, że na pewno w czasie brania jakiegokolwiek z tych leków nie można pić nawet ciutki alkoholu bo może to się dość przykro skończyć omdleniem, drgawkami, przyjazdem pogotowia.
Są to leki silne poważnie działające na nasz organizma dokładniej przysadkę i trzeba być ostrożnym choćmimo pierwszego strachu nie są one takie złe. Ja się własnie powoli o tym przekonuję choć na razie łykam połóweczki i traktuję je nadal z respektem bo troszkę w głowie się kołysze po dzisiejszej namiętnej nocy… z bromergonem w bliskiej zażyłości;)))Pozdrawiam. Kasia

margeritka77 Dodane ponad rok temu,

Re: Co o tym sądzicie-prolakyna

Dziewczyny! Dzieki serdeczne za takie wyczerpujące wypowiedzi. już mi trochę lepiej…. Fajnie, że jesteście.

Dodane ponad rok temu,

Re: Co o tym sądzicie-prolakyna

A czy Ty także miałam takie zakazy przed badaniem jak zakaz współzycia 48 godzin przed badaniem, zakaz jedzienia bananów dzień wczesniej, picia mocnej kawy i herbaty, piwa, minimum 6 godzin snu itp.itd.? Ja się na takie badanie wybieram od dawna i już może pójdę w lutym.
Ines

Znasz odpowiedź na pytanie: Co o tym sądzicie-prolakyna

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
Jak zwracacie sie do tesciow?
Jak w tytule: Jak zwracacie sie do tesciow? Czy "mamo" i "tato" (a jesli tak, to czy w pierwszej czy w trzeciej osobie)? Czy na pan/i? Czy moze po imieniu? Czy
Czytaj dalej
Książka kucharska
pyszny krem KROWKA
Mleko skondensowane słodzone w puszce gotowac w wodzie 3 godz.Otworzyc puszke dopiero jak wystygnie! Powstały karmel dodawac stopniowo do kostki margaryny lub masła i miksowac az bedzie gładki krem. Mozna przełozyc
Czytaj dalej