co po odstawieniu?

CZesc Dziewczyny!
Ostatnio pisalam tutaj o problemch z malym- strasznie ryczal przy karmieniu. Tak hest do dzis, nie da sie go przystawic w ogole, probowalam jak najczesciej, w razie gdyby to byla wina za malej ilosci pokarmu, ale on wlasciwie nie chce sie zasysac, jedynie w nocy nieco ciumka. Chcialabym go (chyba)przestawic na butelke…dalam mu przed chwila mleczko isomil chyba jakos tak sie nazywa- sojowe- zachwycony zjadl w kilka chwil. Potzrebuje do tego wsparcia…Moja siostra, lekarka i wielka oredowniczka karmienia piersia powiedziala mi, ze zrobilam wszystko, co moglam( bo juz wczesniej mielismy problemy z karmieniem i wlaczylam o ten pokarm ponad miesiac, ciezko bylo i juz nie mam sil na powtorke0. Wiec pisze, ze “chyba” chcialabym odstawic, bo potzrebuje wsparcia. Od mojej siostry dostaam, ale moj maz tweirdzi, ze powinnam ciagle jeszcze walczyc. A ja juz nie mam sil. Maly zawsze jadl co godzine, teraz naprawde nie da sie go przystawic, mam dosc juz siedzenia , wtykania mu piersi , sluchania placzu i tak w kolo macieju. Chcialabym natomiast zachowac karmienie nocne, wiecie moze ile da sie karmic tylko w nocy?
Przepraszam, napisalam bardzo chaotycznie ale mam dola laktacyjnego…

Jaskierek i Kacperek 24-10-2003

9 odpowiedzi na pytanie: co po odstawieniu?

beatab Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

jesli będziesz karmić w nocy to laktacja powinna się utrzymać. ja teraz sporadycznie karmię, a cały czas mam pokarm. najważniejsze, żeby dziecko systematycznie pobudzało pierś do produkcji.

i nie załamuj się tak. zrobiłaś ile mogłaś.

Beata&Patryk(03.03.03) [Zobacz stronę]

kredka Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Wiesz, ja przez 2 m-ce karmiłam tylko rano, wiecozrem i w nocy niestety prawie co godzinę i pokarm miałam i piersi się przyzwyczaiły, teraz noc odpadła, ale można to zrobić na pewno! Piersi najpierw pobolą, będą nabrzmiałe, ale czas zrobi swoje. Trzymam kciuki!

Kredka i Emilka (21.07.03 r.)

kamelia Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Lepiej w nocy niż wcale… Powodzenia! Sama pamiętam jakie były okropne pierwsze 3 miesiące karmienia piersią. Nam się udalo…

Kamelia i Michałek 14.08.2003

klucha Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Wiem co przeżywasz, też przeszłam wielką walkę o karmienie naturalne, które niestety przegrałam. Mleko cieknące z piersi, Zuzanka nie chciała ssać, długie godziny przy cycu, pogryzione brodawki, ogromne zastoje, cieknąca krew, płacząca córka z głodu. Na wizycie kontrolnej u pediatry okazało się ze Zuzanka nie przybiera. Przeszłam na sztuczne. Miałam mega doła, mega deprechę z powodu nieudanego karmienia. Jeszcze dziś pamiętam jak mała dostała swoją pierwszą butlę po której smacznie zasnęła, a ja sobie wyrzucałam, iż nie potrafię wykarmić własnego dziecka.
Jeżeli nie masz już siły i czujesz że więcej nic nie zdziałasz – przejdź na butlę, a jeżeli uda ci się zachować nocne karmienia to i tak osiągniesz sukces. Głowa do góry.
Też jestem zwolenniczką naturalnego karmienia i gdy byłam w ciazy nigdy mi do głowy nie przyszło żeby karmić sztucznie, niestety życie pokazało inaczej.

Izka i Zuzanka (12.V.2002)

martra Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Wiem jak się czujesz przechodziłam dokładnie to samo Emilek non stop płakał nie bardzo chciał ssać cyca a i pokarmu było coraz mniej, byłam już na skraju wyczerpania psychicznego i fizycznego niewytrzymałam i podałam butle ze sztucznym mleczkiem….. ale nadal karmiłam tyle tylko że pokarm odciągałam laktatorem
i dawałam butelką . Małemu to pasowało a i ja lepiej się czułam 🙂 Karmiłam na przemian raz sztuczne , raz moje mleczko . Tak było do 3 miesiąca ,przestałam odciągac bo pokarmu było coraz mniej w ciagu tyg. znikł całkowicie 🙁
Teraz bardzo żałuje że tak szybko zrezygnowałam …… brakuje mi tego kochanego ciałka wtulonego w moje piersi ….
wiem że nie jest Ci łatwo, ale może sprubuj jeszcze powalczyc w sumie tyle juz przeszłaś 🙂
Jak kolwiek zdecydujesz Kacperek i tak bedzie Cię kochał :)))

Pozdrawiam i trzymam kciuki bedzie dobrze :)))
MARTA Z EMILKIEM 29/09/03

lea Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Zaskakuje mnie podejscie męża 🙁
Ja wprawdzie walczyłam dłuzej, ale to nie ma znaczenia, bo ja mialam efekty walki i jestem zdania, ze tylko wtedy ona ma sens, nic na siłe, potem rodzi sie w nas przekonanie, ze nie dbamy o dzieci i ze mamy karmiące sztucznie są niedobre… nasila się presja, ktora tak naprawde szkodzi laktacji, zamiast jej pomagac.
Ja utrzymywalam laktacje dzieki przejsciu na butle – mojego odciąganego mleka – plus karmienie w nocy, inaczej sie nie dalo, mialam taka sytuacje jak u Ciebie.
Nie obwiniaj sie, przede wszystkim nalezy pamietac, ze kobiety i dzieci nie są identyczne, to, ze ktos karmi bez problemu nie znaczy, ze zrobil cos lepiej od Ciebie, a Ty robisz źle.
Głowa do góry i zyczę wyrozumialosci u bliskich.

Lea i Mateuszek (14.03.03)

jaskierus Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Hej1
Maz sie postaral i dzis wrocil z pracy z nowa duza butelka aventu… Maly dostal na razie 2 razy 120 ml. Poza tym probujemy piers. Dziekuje za dobre slowo i wszystkie rady!

Jaskierek i Kacperek 24-10-2003

basiogroszek Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Ja przez pierwsze dwa miesiące miałam nawał pokarmu, potem zapalenie piersi i pokarmu coraz mniej. Stasinek ssał dobrze, ale pokarmu było za mało. Robiłam cuda. Próbowałam wszystkich sposobów, jakie tylko gdzieś wynalazłam. Przez 3 miesiące odciągałam. Do końca piątego miesiąca był tylko na piersi, ale musiałam go karmić co 1,5 godziny (w nocy budził się co 2-3 godz.). Któregoś razu, gdy widziałam, że jest głodny, a ja naprawdę już nie miałam co mu dać to podałam mu mleko modyfikowane. Pomyslałam: DZIECKO NIE MOŻE BYĆ GŁODNE. Nie są najważniejsze moje ideały i chęci. Ja chciałam, ale się nie udało. Trudno. Koniec, kropka. Walczyłam naprawdę mocno. Potem przestałam się stresować. Wiedziałam, że nie pozwolę Stasiowi byc głodnym. W razie czego zawsze mogę mu podać mieszankę. Efekt jest taki, że karmię 1-2 razy na dobę, Staś zbliża się do końca 7. miesiaca. Mam nadzieję, że ten stan potrwa jeszcze jakiś czas. Jak się skończy, to trudno. Dałam z siebie ile mogłam.
Też spojrzyj na to w ten sposób. Nie obwiniaj się, ciesz się dzieckiem, które potrzebuje rozsądnej miłości. Kryzysy laktacyjne warto przetrwać, ale jeśli się nie poprawia, to nie ma co męczyć i dziecka, i siebie. Powodzenia


Basia ze Stasinkiem (02.07.03)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: co po odstawieniu?

Wiem jak to jest , rowniez mialam takiego dola , takze walczylam o pokarm ….tylko ze ja go mialam strasznie duzo (sciagalam w ciagu godziny ok 250 ml , powaznie) Niestety moja mala nie wiadomo czemu zaczela plakac przy cycku i chciala butelke …a wiesz jak jest z butelka , jeszcze wyjechalismy i nie chcialo mi sie na wizytach wyciagac cycka i sciagac (sama jestem temu winna)………
Po przyjezdzie do domu walczylam jakis czas ale i tak nic z tego … karmilam Jagode cyckiem tylko trzy miechy , mialam dola, ale o dziwo jak postanowilam ze to juz koniec tej meczarni i walki i podalam juz tylko butelke … odsapnelam i dol mi przeszedl .

Trzymaj sie nie bedzie zle , sama widzisz ze zrobilas wszystko …..Nie jestes sama sa jeszcze na tym swiecie mamy butelkowe 😉

Mama i Jagoda 01-08-03

Znasz odpowiedź na pytanie: co po odstawieniu?

Dodaj komentarz

Jedno- i dwulatki
Co ogladaja ok. dwulatki w TV?
Moje dziecko nie jest wcale zainteresowane TV. Wiem, wiem- super, powinnam sie cieszyc i ciesze sie! Ale........czasami przydaloby sie zeby usiadla na 10 min., zebym mogla chociazby postawic obiad. Mysle ze jest to
Czytaj dalej
Dla starających się
Kilka pytań
Kochane, mam kilka pytań. O dzidziusia staramy się 6-ty cykl i lekarka poleciła mi wykonać badanie "prolaktyna we krwi + test z MTK. Czy możecie mi wyjaśnić o co chodzi
Czytaj dalej