Co poszło nie tak?PROSZE O POMOC

Cześć!!!
MAM WIELKIEGO DOłA WIęC POSTANOWIłAM SIę JAKOś ODSTRESOWAć, MOżE TEN SPOSóB POMOżE. MAMA 26 LAT I PIERWSZY RAZ PODCHODZIłAM DO ICSI NIECAłE 2 TYGODNIE TEMU. DZISIAJ MIAłAM ZROBIć BETA HCG CZY JESTEM W CIążY ALE WCZORAJ DOSTAłAM KRWAWIENIA WIEC SIę STRASZNIE ZALAMALAM BO TO OZNACZA ZE NIE MA SZANS NA TO ZE ZARODKI SIE PRZYJELY PRAWDA? WIEM ZE WIELE Z WAS MIALO WIELE RAZY IVF LUB ICSI ZANIM SIE UDALO ALE JA BYLAM POZYTYWNIE NASTAWIONA,JEDYNYM MOIM PROBLEMEM JEST NIEDROZNOSC JAJOWODóW WIEC MYSLALAM ZE WSZYSTKO BEDZIE O.K. POWIEDZCIE MI PROSZE CZY WPLYW NA TO,żE SIE NIE UDALO MOGł MIEć FAKT ZE PRAKTYCZNIE ZARAZ PO TRANSFERZE ZARODKóW POJECHALAM DO DOMU- JAZDA SAMOCHODEM PO BARDZO NIEDOBREJ DRODZE TRWAłA 7 GODZIN. CZY TO MIAłO WPłYW NA NIEZAGNIEżDżENIE SIę ZARODKóW. KOLEZANKA MOWI ZEBYM NIE TRACILA NADZIEI I ZROBILA SOBIE TEST KRWI ALE JA NIE WIERZE ZE JESTEM W CIAZY BO MAM KRWAWIENIE MIESIACZKOWE. PRZEZ CALE 10 DNI LEZALAM NIE WYKONYWALAM GWALTOWNYCH RUCHOW I BYLAM SPOKOJNA. CO MOGLO POJSC NIE TAK??? PROSZE POMOZCIE….:( :(:( JESTEM ZALAMANA

16 odpowiedzi na pytanie: Co poszło nie tak?PROSZE O POMOC

mala5-mi Dodane ponad rok temu,

Na samym początku tulę Cię do serducha! Strasznie przykro czyta się takie wieści!
Co prawda nie mam doświadczenia z in vitro (jesteśmy na etapie 3 nieudanych IUI), ale jestem pewna, że zagnieżdżenie odbywa się troszkę później niż zaraz po transerze (naturalnie odbywa się to nawet tydzień po zapłodniniu). Poza tym jazda samochodem to nie wyczynowe biegi czy skoki na skakance! Jestem pewna, że Ty nie zrobiłaś nic co mogłoby doprowadzić do tak przykrego zakończenia 2 tyg oczekiwania. I jeszcze jedno! plixa zdrowa para ma około 20-30 % szans na poczęcie dziecka w cyklu – wiem, że nic teraz Cię nie pocieszy a już napewno nie statystyka, bo ona jest okrutna.. ale to jest dowód na to, iż NIE ZROBIŁAŚ NIC ŹLE!!!
My z M cały czas wiemy jak marne mamy szanse na dzidzi bez in vitro ale nie podamy się i nie damy zwariować rzadnym statystykom, bo do zapłodnienia dochodzi tylko maleństwo nie może się zagnieździć! Tulę!

plixa Dodane ponad rok temu,

Dzięki

Dziękuję bardzo za odpowiedź, czuję się fatalnie i wątpię żeby to się poprawiło w najbliższym czasie. Najgorsze jest to,że nie mam mrozaczków i muszę od nowa wszystko przechodzić…..jak to się stało,że się nie udało????????Zachodzę w głowę i jestem pełna obaw czy kiedyś się przyjmie???

mala5-mi Dodane ponad rok temu,

plixa a dlaczego nie macie mrożaczków? nie wolno Ci myśleć, że się nie przyjmie Maleństwo następnym razem! Bo to będzie strzał w dziesiątkę Są na tym forum kobietki bo kilku transferach i w końcu są mamusiami albo na dniach nimi już zostaną,a brzuszki mają cudne! My tu wszystkie przeżywamy kolejne @, ale nie będę ukrywać, że strasznie to niesprawiedliwe – jak in vitro może się nie udać… Taki wydatek, tyle badń, tyle leków, taki zachód… Współczuję Ci strasznie! Utulam!

gablysia Dodane ponad rok temu,

Przełozę twój wątek do nas na niepłodnośc. Nie jesteś z tym uczuciem sama. Mocno cię tulę. Nie miej do siebie pretensji… to nie twoja wina….
Bardzo mi przykro że ci sie nie udało. Ale nie poddawaj się….

bambamek Dodane ponad rok temu,

Plixa przykro mi ze się nie udało i szkoda ze nie masz mrozaczkow. Moge zapytac dlaczego? Czy tylko dwie komorki sie zaplodnily?

Ja tez jestem po nieudanej ICSI, ale walcze dalej, co prawda mam jeszce 6 mrozaczkow, jednak wiem ze gdyby sie nie udalo tfu tfu to podejde jeszcze raz do stymulacji.

ściskam Cie cieplutko

plixa Dodane ponad rok temu,

Dziękuję!!!

Nie mam mrozaczków bo miałam tylko 4 oocyty z czego tylko 2 się zapłodniły. Byłam trochę w szoku bo przecież ICSI polega na tym,że się plemnik podaje bezpośrednio do komórki. Zastanawiam się nad zmianą kliniki -350km to jednak bardzo daleko. Nadal mam się źle, nie sypiam po nocach i ciągle w głowie to pytanie : Dlaczego???Do następnego in vitro będę podchodziła dopiero za kilka miesięcy. Po prostu -nie mam pieniędzy już wzięłam pożyczkę z mężem a tu taka przykra niespodzianka. Wiecie czego się boję najbardziej – że za 2 razem też mi się nie uda… I co wtedy??? Załamuję ręce, nie umiem już myśleć pozytywnie….

aqq Dodane ponad rok temu,

A w jakiej klinice podchodzilas do ICSI?

bambamek Dodane ponad rok temu,

Plixa nie załamuj sie. Wiem ze to nie jest takie proste, ale pamietaj ze nie jestes sama i bardzo wazne jest to abys wybrala bardzo dobra klinike. No wlasnie, a gdzie sie leczysz?

plixa Dodane ponad rok temu,

Leczenie

Leczę się w Gamecie w Łodzi ale zastanawiam się nad zmianą kliniki na Invimed we Wrocławiu ze względu na mniejszą odległość. Macie jakiegoś doktora godnego polecenia?

bambamek Dodane ponad rok temu,

Plixa o Gamecie pewnie napisze Ci coś więcej AQQ ale nie bedzie to raczej nic pozytywnego. To bardzo dobry pomysł na zmiane kliniki – popieram!!!!

Będzie dobrze – zobaczysz!!!

suminka Dodane ponad rok temu,

plixa przytulam mocno moje 1 podejsie również się nie udało.

Zamieszczone przez plixa:Leczę się w Gamecie w Łodzi nie chcę Cię martwić ale moja znajoma 2 razy podchodzila w Gamecie i za kazdym razem nie miała morzaczków, i nie specjalnie się stymulowała (chociaz podczas stymulacji do IUI na miejscu zawsze miała dużo łdanych pęcherzyków)

aqq Dodane ponad rok temu,

W Gamecie leczyłam się prawie rok – jak dla mnie strata czasu i pieniędzy. Podchodziłam tam do dwóch inseminacji i jedyne co zapamietałam,to panią w rejestracji,która wystukiwała na kasie fiskalnej kwoty z prędkością karabinu maszynowego. Moim zdaniem pacjent jest tam zwykłym klientem,nic więcej :mad:.
Chyba powinnaś poważnie pomyśleć nad zmianą kliniki….
Ja też jestem po ICSI,niestety nieudanym – jednak najgorsze co można zrobić w naszej sytuacji,to poddać się. Przytulam mocno i uszy do góry !!!!!!

plixa Dodane ponad rok temu,

Dzięki

Hm… Nie wiem w sumie dlaczego wybrałam akurat Gametę – po waszych postach stwierdzam,że nalezałoby klinikę zmienić -czy Invimed we Wrocławiu to dobra klinika? A może lepszy ten w Poznaniu? Bo mam dość blisko do tych klinik – na pewno się nie poddam i będę podchodziła raz jeszcze. W sumie miałam pęcherzyków 5 a zapłodniły się niby tylko 2,nie uważacie to za dziwne? Miałam bardzo ładne pęcherzyki ponad 20 każdy dodatkowo mąż ma bardzo dobre nasienie. Moja koleżanka (udało się jej za 1 razem)miała dużo więcej pęcherzyków bo aż 12 a zapłodniły się jej tylko 4. Wiem, że we wszystkich klinikach chodzi o kasę ale ja chcę mieć pewność,że oni robią wszystko żeby mi pomóc. Czy znacie jakiegoś dobrego lekarza z Invimedu wrocław lub Poznań. Chcę podchodzić jeszcze raz w kwietniu bo póki co muszę zbierać od nowa pieniądze. W Gamecie koszt leczenia wyszedł 7500zł +1550zł (źle dobrano mi leki za 1 razem) + wizyty ok.800zł +850zł transfer = 10700zł nie licząc samych dojazdów. Około 12 tys wydałam. Znacie może jakąś dietę,która ułatwia zajście w ciążę, bo słyszałam,że jest jakaś dieta specjalnie przed in vitro ale nie mogę znaleźć żadnego odnośnika. Czuję się lepiej psychicznie ale wciąż mam myśli -czemu się nie udało…..Dziękuję za wsparcie to dla mnie ważne.

bambamek Dodane ponad rok temu,

Ja nie znam klinik o ktorych piszesz. Wiem tylko ze to bardzo słabe wyniki o ktorych piszesz np w nOvum na moich 9 pobranych komorek jedna byla pusta a 8 pozostalych sie zaplodnilo i to przy kiepskim nasieniu, wiec sama widzisz jakie to wazne. Dzieki temu mam jeszcze 6 mrozaczkow 🙂

Moja cała procedura z wszystkimi lekami, zamrozeniem dzieciaczkow z wizytami i lekarstwami, oraz badaniami wyniosla 13 000.

a jesli chodzi o diete ktora ja juz zaczelam stosowac od wrzesnia (tzn biore omege 3-6-9 i witaminy dla kobiet w ciazy, a jak tylko dostane zielone swiatlo do criotransferu przechodze juz na diete przed transferem i po
oto link, a Karcia odpowiada na kazde pytanie

elinka78 Dodane ponad rok temu,

Zamieszczone przez plixa:Leczę się w Gamecie w Łodzi ale zastanawiam się nad zmianą kliniki na Invimed we Wrocławiu ze względu na mniejszą odległość. Macie jakiegoś doktora godnego polecenia?
no własnie miałam napisać,że Sylwcia nie zostawi na tej instytucji suchej nitki,ale doczytałam,że już wszytsko napisała:) nie obwinija sie,że o Twoja wina-tak po prostu bywa.Ja po transferez tez od razu pojechałam do domu(z nOvum do Kielc) i jak widać nie miało to wpływu. Po transferze oszczędzałam sie tylko 3 dni potem funkcjonowałam normalnie,a po 5 poszłam do pracy(żeby za dużo nie myśleć).Jak widzisz nie ma reguły, my same niewielki mamy wpływ na to co dzieje sie po transferze.Zmień klinikę i działajcie dalej.Głowa do góry-każda z dziewczyn znajdzie w końcu swoja droge do macierzyństwa-Ty także

plixa Dodane ponad rok temu,

Dzięki!!!

Wiem wiem,że to nie moja wina. Teraz już wiem. Ja nie mogłam iść do pracy żeby nie myśleć ponieważ pracuję w warunkach szkodliwych. Też od listopada przejdę na dietę, na pewno nie zaszkodzi a pewnie pomoże. Na razie będę brała wszystkie witaminki o których jest mowa a potem dojdzie jeszcze do tego dieta- mam zamiar startować w kwietniu – maju do następnego in vitro. Wcześniej nie mam mozliwości – wiadomo -pieniądze. Wkurza mnie,że nasze Państwo nie zapewnia nam minimum -takie Czechy czy Słowacja 3 zabiegi in vitro dają kobietom gratis -a więc mają one szanse a my? Jak ktoś jest w złej sytuacji finansowej to co ma zrobić? Albo odkładać kilka lat na zabiegi,nikt nie pomoże,nawet badania nie są refundowane.
Aha ponawiam pytanie -czy zna któraś z was lekarza z Invimed Wrocław lub Poznań?
Chętnie też odkupię od którejś z Was Gonal lub Dipherelinę.

Znasz odpowiedź na pytanie: Co poszło nie tak?PROSZE O POMOC

Dodaj komentarz

Tematy, których nie znalazłam w forum
...*... zamyślenia...*...
... są takie chwile, że człowiek zastyga na te parę sekund.... nic dookoła nie jest ważne.... wzrok mętnieje, zahaczył się w jednym punkcie i tak trwa... myśli sobie łagodnie biegną, albo nawet i
Czytaj dalej
Leczenie niepłodności
CLO
witam wszystkich, od pewnego czasu staramy sie z mezem o dzidzie i nic, poszlam do ginekologa, obserwowal mi 3 cykle ( usg ) i stwierdzil brak owulacji, przepisal mi clo,
Czytaj dalej