Co to za ludzie?!

Wczoraj byli u nas siostra męża z rodzina. Mają już dorosłego syna, drugi ma 12 lat.
Chcieli zobaczyć Matiego. I nagle co widzę? Viola ( siosta męża) daje na moich oczach, bez pytania małemu LUKROWY PIERNIK! mATI MA SKOŃCZONE 8 MIES.
Oczywiście, natychmiuast odgryzł kawał! rzuciłam się wyjmowac mu to z ust.
Ledwo ochłonęłam z wrazenia a ten jej mąz co zrobił? Wręczył małemu drugi piernik. Tym razem z czekoladą, żeby aby na pewno!!!!!
No maaskara! A tłumaczyłam, że mały NIE JE glutenu jeszcze, ze czekolada uczula, to patrzyli na mnie, jak na nienormalną gówniarę.
czy to złośliwość
? I mało tego! ten szwagier uczy małego mówić : Ch.., kur…itd. i uważa to za baaardzo zabawne!
Już dawałam do zrozumienia, że sobie nie życzę, ale oni jakby głusi!

37 odpowiedzi na pytanie: Co to za ludzie?!

aniaos Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

dawalas do zrozumienia?! o matko, to masz dziewczyno cierpliwosc i opanowanie na poziomie mistrzowskim. gdyby ktokolwiek w ten sposob odzywal sie do mojego dziecka (nie mowiac nawet o uczeniu przeklenstw), to wywalilabym z domu na zbity pysk. a z pierniczkami tez bym ostro pogonila 🙂
myslalam, ze to ja jestem mega cierpliwa i opanowana 🙂

pozdrawiam

monia26 Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

:]
Zenada – i wspolczuje Ci ale czasem tak bywa, ze nie mamy wiekszego wsplywu na “znajomych”
Rozumiem, ze to Wasza rodzina ale moze trzeba wyrownac do Ich poziomu, zeby cos dotarlo, a jesli nie dociera to powiedz, ze jesli dalej beda przejmowac “role wychowawcza” bo w pewnym stopniu to robia to niestety ale nie bedziecie sie spotykac, bo nie zyczysz sobie, zeby Twoj synek w przyszlosci bluzgal na podworku.
Ja zareagowalabym konkretnie i w ogole nie przejmowalabym sie w tym momencie, czy to rodzina – goscie… Najwazniejsze jest Twoje dziecko.
Brak slow po prostu.

.

Monika i roczna Laurcia

claudiac Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Pieknie… To Mati ma juz za soba niezla wyzerke, hehe 😉
A serio to mam z moim szwagrem podobne przejscia, aczkolwiek delikatniejsze. Chcial dac serniczka Klusi, wytlumaczylam grzecznie ze nie chce malej do ukonczenia roku dawac absolutnie nic slodkiego (chyba nawet postaram sie dluzej), tydzien pozniej znowu probowal, znowu tlumaczylam grzecznie, a za 3 razem sam powiedzial, a tak, tak – ona biedna nie moze… Mam gdzies to co ktos o mnie mysli – nie chce i nie bede dawac malej slodyczy do czasu az bede uwazala to za sluszne!!! To samo dotyczy telewizji. Moga mnie nazywac wyrodna mama, zalujaca dziecku przyjemnosci – nie zalezy mi!!! A co do przeklenstw to chyba bym sie ostro wkurzyla i byla malo delikatna…
A rozmawialas z siostra???

ewike Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Wiem jak to jest w 100% niestety, musiałam ostro zareagowac gdy teściowa dawała Przemkowi cukierka czekoladowego jak miał 7 m-cy 🙁 Z nimi mam spokój choc niestety od innych członków rodziny słyszę komentrze na temat tego jak to Przemek w domu nie je nic “normalnego”. Komentują ale na szczęście nie dają już nic sami od siebie. Co do uczenia przekleństw nic konkretnego nie poradzę poza tym, że reagować najwyzej sie poobrazają no i koniecznie z mężem w jednym froncie, żeby Cie poparł

Przemek (15.07) i Ewa +

chilli Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

normalni ludzie – zapomnieli jak to jest mieć niemowlaka w domu (pierworodnego zwłaszcza kiedy matka jest przejęta) no i te kilka lat temu “nieco” inne normy żywieniowe obowiązywały.

Dystansu troche… i może tolerancji i spokoju?

madzia i Wicia (16 miesiecy)

anastazja Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

mnie tez by chyba krew zalala :(((

Jagoda 01.08.03.+? 22.10.05

magdasz Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Wiesz co, nie wiem o co ludziom chodzi z tymi slodyczami. Ja tez planuje nie dawac Danielowi slodyczy jak najdluzej sie da. Nie dosc ze psuja zeby to i dzieci po nich nadpobudliwe. Jak mowie o tym kolezankom, ktore maja starsze dzieci to uwazaja, ze po co dziecku zalowac przyjemnosci. One dawaly lizaki swoim w 6 miesiacu. Czy nie rozumieja ze to dla zdrowia nie chcemy slodyczy. Jesli chodzi o przeklenstwa to chyba bym ich wyprosila z domu.

Magda i Daniel (22.02.2005) 4m

mamaala Dodane ponad rok temu,

OT

fajowe zdjęcie 🙂
Twój Daniel juz sam siada?

krzemianka Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Sam fakt, że dawali Matiemu piernika, nie jest wg mnie niczym złym. W końcu rodzice różnie karmią dzieci. Niewłaściwe jest to, że gdy zaprotestowalaś, szwagier mimo to dał drugiego piernika. Skoro matka mówi nie, to tak ma być! 🙂 Chłop ma prawo nie wiedzieć.
Co do przekleństw – to już przesada – no i poczucie humoru niezwykłe.
Tak mi sie przypomnialo, jak to kiedyś w autobusie tatuś uczył swoje dziecko słowo “k… A” i bardzo się złościł bo dziecko zamiast “r” wypowiadało “l”.

mati2 Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Żenujące !!!
Też bym się wściekła. A co do przekleństw to już nawet nie wiem jak to nazwać.
A co na to mąż i reszta rodziny?

Marta i Korneliusz 7.10.2004

porky Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Zanim dał pierniczka, powinien Ciebie spytać, czy może. Tym bardziej, że pierwszego małemu zabrałaś.
Co do tych przekleństw… brak słów…
Co na to Twój mąż?

Juleczka (Puchatek) 12.12.04

mika29 Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

wscieklam sie czytajac Twojego posta a co dopiero jak bym tam byla… Az wole nie myslec. Moja siostra juz wie ze nie wygra ze mna gdy ona chce dac Zosi cos na co ja nie pozwalam.Jej corka ma dwa latka ale moja siostra sama juz zapomniala jak sie martwila gdy ciocia dala malej Julii ziemniaczki gdy miala 2 miesiace.
Powinnas byc stanowcza. To Twoje dziecko i masz prawo zabraniac dawania mu róznych rzeczy.

Monia i Zonia

otagaa Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

nie dziwie sie ze tak zareagowalas..sama bym tak zrobila..to oburzajace..zachowanie tych ludzi.. Ale niestety tak sie zdarza..i szybko trzeba ludziom uzmyslawiac co wolno a co nie!!


Justyna i Oliwier 04.11.2004

doticzek Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

ja tez sie przylacze do glosow ktore mowia ze maz powinien stanac po twojej stronie i razem z toba powiedziec siostrze a raczej jej mezowi ( bo jakos on wydaje mi sie tu wiekszym gnomem) ze nie zyczycie sobie takiego zachowania. ja rozumie pierwszy pierniczek mogl byc wypadkiem przy pracy, drugi to juz male przegiecie. no niestety ciagle w spoleczenstwie mamy zbyt wielu osobnikow ktorych bawia przeklenstwa wypowiadane przez dzieci. moj ojczym (ktory dosc czesto zaglada do kieliszka niestety [smutno] ) ma takie grobowe poczucie humoru i jego tez bawia tego typu zachowania, musze ostro z tym walczyc, nie jest latwo, ale jako matka mam prawo sie sprzeciwic i to nawet czasami dosc ostro. nie jest latwo bo raczej nie jestem osoba, ktora “rzuca sie” do osob starszych od siebie i pyskuje przy byle okazji, raczej szanuje ludzi, ale tu nie mam wyjscia…musimy uwazac na swoje maluchy, pamietajcie ze najwazniejsze w wychowaniu sa pierwsze trzy lata dziecka, pozniej gdzies juz sa wyrobione jakies normy, ktorymi dziecko sie kieruje, uczmy nasze maluchy szacunku i kultury wlasnie teraz, kiedy nauka jest dla nich zabawa i przyjmuja wszystko do siebie, pozniej moze byc za pozno…

Doti & Dawid (22.10.04)

lea Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

No widzisz… nie chcę Cie urazic, ale tak samo jak Ty uwazasz, ze dziecku mozna ograniczyc przyjemnosc z jedzenia slodyczy, tak ktos moze uwazac, ze 4 – miesieczne dziecko nie powinno byc sadzane samodzielne w jakichs jezdzikach (nie wiem dokladnie, co masz na zdjeciu). Ale przeciez na pewno masz jakies swoje racje, by to robic, i nie chcialabys, zeby Ci zwracano uwage oburzonym tonem ze stwierdzeniem, ze szkodzisz dziecku. Na pewno wierzysz, ze dziecku nie szkodzisz. A ja mysle, ze te mamy tez w to wierza i tez maja na to dowody (np. w postaci samych siebie, bo same tez jadly slodycze). Kazdy ma swoje racje. Jednego dziwia slodycze, innego chodzik czy siedzik i to w tak mlodym wieku…
Mysle, ze mamy dajace dzieciom slodycze (nie mowie o przypadku, kiedy dziecko jeszcze nie je glutenu, a dostaje od “obcych” piernik) robia to w rozny sposob i z roznych powodow i moga uwazac, ze to Ty nie robisz dobrze dla zdrowia dziecka. A w obu przypadkach – i slodyczy, i chodzika – dzieci usmiechniete, wiec to nie argument. Kazdy ma swoje normy… mysle, ze zwracanie uwagi czasami jest niestety bardzo niezreczne, powinno byc delikatne i pozbawione elementow oceny. A bywa tym trudniejsze, ze czesto to mlodsi zwracaja uwage starszym – i rodza sie podteksty, i obrazy.

Natomiast jak najbardziej jestem zdania, ze nie nalezy dawac dziecku czegos, czego nie zycza sobie jego wlasni rodzice. Ale pewnie w kazdej rodzinie zdarzaja sie podobne historie (moja tesciowa chciala dac 5 – miesieczniakowi karmionemu wylacznie piersia salatke warzywna z groszkiem i majonezem – po prostu powiedzialam nie i nie bylo sprawy) i ja bym ludzi po tym nie oceniala…

Dodam, ze bardzo dlugo ie dawalam dziecku slodyczy.

Mateuszek (2 lata)

monikachorzow Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

nie jest czasem za mały twój synus żeby tak siedzieć??
z tego co widać na fotce to nie trzyma się jeszcze prosto a co za tym idzie nie powienien przebywac w takiej pozycji…
chyba że zrobiłaś to tylko do zdjęcia to nic juz nie mówie….
sorry ale mam “skrzywienie” na punkcie chodzików,jeździków i innych wynalazków psujących postawe naszych dzieci…. A słodycze podaje od czasu do czasu….

Monika i Marcinek (15.01.04)

marcikw Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Bez przesady – to nie jest normalne jak sie nie szanuje zdania matki i daje słodycze dziecku wbrew jej woli! To po prostu CHAMSTWO!!! I nie ma znaczenia że inne były normy żywieniowe – może i inne jeśli chodzi np o podejście do karmienia piersią i tym podobne ale nie jeśli chodzi o słodycze!! ” Normalni ludzie” to by się zapytali czy dziecku można dać słodycze tym bardziej 8-mio miesięcznemu!! A nauka przekleństw?!? To już przekracza wszelkie zasady dobrego zachowania!!!
Wspólczuję Ci i nie krępuj sie! Jak trzeba to czasami trzeba “w sposób bezpośredni” powiedzieć coś do słuchu. Podtrzymuję zdanie większosci -dziecko jest najważniejsze!
Sorry ale stwierdzenie że należy zachowac dystans i telerancję mnie WKURZYŁO! Dystans i telerancja w takich sytuacjach nie jest właściwym słowem! Rodzic jest najważniejszy i każdy powinien pytać o zgodę szczególnei w sprawach słodyczu i jeszcze podanie dziecku kolejnego pierniczka jak matka zabiera jeden to chyba nie jest NORMALNE!? Więc o jakiej tolerancji tu można mówić!
Szlag mnie trafia jak ktoś próbuje pchać “łapy” do naszych dzieci – a takich ludzi na podwórku jest dużo. i trzeba stanowczym być i nie bać sie zwrócić uwagę na takie zachowania!
Ale to Twoja siostra więc może z nia pogadaj. Może Cię zrozumie. Powinna nawet gdy ma do tego inne podejście.

Marta i Mati(19X.04)

sasanka Dodane ponad rok temu,

Nowa teoria na temat ząbków

A ja się właśnie pokłóciłam wczoraj z teściową. Miriam nie miała jeszcze 7 miesięcy a ona już wpychała jej do buźki bułkę na co się nie zgodziłam. Wczoraj dyskusja wybuchła na nowo. Miriam jest drobna, typ niejadka. Teściowa twierdzi, że głodzimy dziecko że powinna już dostawac normalne mleko, parówki ( ma jednego zęba i nie wiem jak miałaby je gryźć), czekoladę, lizaki i że już dawno powinniśmy jej dawać chleb normalny ( je odkąd skończyła 10 miesięcy)….bo kiedyś to ona dzieciom dawała i nic im nie było a my dajemy jej słoiczki w których jest nie wiadomo co i kaszki…..i jakbyśmy ją wsadzili do chodzika to już by biegała. Wszystko to nic w porównaniu z jej teoria dotyczącą wychodzenia ząbków. Miriam ma jednego- wyszedł jakiś tydzień temu a reszta… Nie wychodzi bo jakbyśmy jej dali normalne kotlety to by się dziąsła szybciej ścierały i zęby by wyszły!!!! Jak to usłyszałam uśmiechnęłam się i rozmowę ucięłam, bo sensu słuchania takich bzdur nie widziałam… żadne argumenty nie trafiają. Zarzuciła mi, że słucham pediatry w kwestii żywienia, że rehabilitantki – one się nie znają…(lekarze ) a że jej nie słucham…..i że wyczytałam COŚ w internecie ( na forum ) i chyba gdzies w kosmosie i tego się trzymam. Mówię Wam dziewczyny- masakra.
Nie miałam siły jej słuchać… A niby taka nowoczesna kobieta a takie bzdury wygaduje. Cieszę się, że mieszkamy 150 km od siebie i że widujemy się raz na 2 miesiące

Milena i Miriam 26.08.2004

lilavati Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

Z tym jedzeniem to nie ma co tak szaleć, ile rodziców tyle pomysłów żywieniowych,myślę, że oni chcieli dobrze, kiedyś inaczej się dzieci karmiło i wszystko było ok.
Ale to nie zmienia faktu że jestem zdania, że każdy karmi czym ale swoje dziecko.
Skoro się sprzeciwiłaś powinni sie dostosować do Ciebie. Ja zawsze stanowczo protestuje jak ktoś mi podkarmiał Mateusza, po proastu wolałam wiedzieć co dziecko je, czase tez mnie mieli za jakąś dziwną, efekt jednak został osiągnięty, teraz zanim ktokolwiek Mateusza czym kolwiek nakarmi pyta mnie o zdanie

A co do zabawy w przekleństwa, to uważam, że można nieco ciekawsze zabawy wymyśleć, radze nie dawac do zrozumienia tylko mówic wprost. Dawanie do zrozumienia nie do każdego dociera

Pozdrawiam Ania


Mati 14m-cy

ahimsa Dodane ponad rok temu,

Re: Co to za ludzie?!

To siostra męża. Jego wtedy nie było w domu, miał służbowy wyjazd. Kurcze, i tak już z większością JEGO rodziny nie utrzymujemy kontaktu, ci byli ostatni… Ale czy to moja wina?! Izoluję się od nich, bo robią takie rzeczy! I tak miałam nadzieję, że choć z nimi bedzie ok.
Ale już mężowi zapowiedzialam, że jak się sytuacja powtórzy, to koniec i tych kontaktów. A wpierw zrobię dziką awanturę.
Zgadza się ze mną, tylko szkoda, że to JA zawsze muszę robić porządek!
Z nie swoją rodziną.

Znasz odpowiedź na pytanie: Co to za ludzie?!

Dodaj komentarz

Noworodek, niemowlę
Peg Perego Plico Matic-może ktoś ma ?
Witam ! Tyle już było o spacerówkach, ale jakoś ta chyba się nie pojawiła. Może ktoś ma i może coś o niej powiedzieć, jak sprawdza się w codziennym używaniu? Z góry dziękuję
Czytaj dalej
Dla starających się
Czy miałyście coś takiego?
Czy miałyście coś takiego? Mam pytanie, bo zastanawia mnie co to może być. Czasem mniej więcej w połowie cyklu lub też tuż przed samą @ dziwnie się czuję tzn. - odczuwam wewnętrzną
Czytaj dalej