Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

Wczoraj wymyślałam różne dziwne rzeczy i doszukiwałam się objawów ciąży. Zrobiłam dziś rano test i oczywiście wyszedł negatywny.
Nie wiecie, na co mogą wskazywać takie objawy? Ciagłe ćmienie w dole brzucha, od czasu do czasu przy napięciu mięśni krótki, ostry ból. Między innymi wymyśliłam, że mam zapalenie przydatków (chociaż nie mam pojęcia, jak to się objawia) albo zrosty po łyżeczkowaniu… No i się poryczałam. Nie pójdę w tej chwili do lekarza, bo nie mam kiedy. I będę tak trwać w swoich imaginacjach.
Poza tym ćmieniem mam jeszcze wilczy apetyt, lekkie zawroty głowy (chyba z wrażenia) i chodzę do łazienki co godzinę, dlatego myślałam, że może jednak…
Ojej. Wybaczcie dziewczyny, ale komu się mam wyżalić, jak nie Wam?
Pozdrawiam, Agata + głupie myśli

16 odpowiedzi na pytanie: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

  1. Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

    hej a moze test zrobilas za wczesnie!
    dopuki nie ma @ jest nadzieja-haslo przewodnie tego kacika!:)

    Zuzanna

    • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

      a który to dzien cyklu, moze za wczesnie jeszcze na test;
      spruboj za pare dni
      TRZYMAM KCIUKI
      asia

      • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

        Aggulko!
        Może po prostu za wcześnie na test. Ja przyznam, że mam… to samo. Dzis 25 dc. (przytulanko było dzień po owu) wiec szanse marne, a cały czas kłuje mnie i rwie w dole brzucha jak na @. W tym cylku zaczłam brac luteine i może to po tym? Nie mam pojęcia…. trzymam za Ciebie kciuki, żeby się udało!!!!

        ami7

        • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

          Widzicie, to nie jest takie proste z tym dniem cyklu. – patrz wątek “Jak to naprawdę jest z tą @ i ciążą” Małpa była – prawie punktualnie, ale równe 3 dni – i jakby kto nożem uciął, taka bylejaka poza tym… Ale myślałam, że to przez chorobę, gorączkę itp. A przed małpą już się zaczęły te kłucia i ćmienia. No i trwają nadal + reszta symptomów – tylko co one oznaczają… tego nie wiem. I dlatego się martwię.
          Ale dziękuję Wam i tak – miło wiedzieć, że nie jest się samemu.
          Pozdrawiam, Agata + ciągle jeszcze głupie myśli

          • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

            Poczekaj jeszcze dzien, dwa a jak nic sie nie zmieni, to chociaz zadzwon do gina.

            Gosia
            [Zobacz stronę]

            • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

              Zadzwonię, pewnie, że tak, ale nie znoszę takich stanów. Czuję, jak mnie nieuchronnie wciąga DÓŁ!!!
              Buuuuuu.
              Pozdrawiam, Agata

              • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                Agatko nosek do góry będzie dobrze, jak objawy nie miną to radzę Ci zgłosić sie do gina, tak na wszelki wypadek to rozwieje Twoje wątpliwości, może fasolka w Tobie zamieszkała, a test był robiony za wcześnie, będę trzymać za Ciebie kciuki, ja dziś mam 30dc i jak na zbawienie czekam na @, pierwszy raz modlę się aby przyszła bo biorę silne antybiotyki i walczę z bakterią która była przyczyną wcześniejszego poronienia, tak więc też nie mam za wesołej sytuacji, daj znać jak już bedziesz wiedziała co i jak, jestem z Tobą pozdrawiam cieplutko

                Kasiek

                • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                  Poczekaj jeszcze pare dni i idz jednak do gina na usg. Trzeba wykluczyc czy nie zrobila ci sie cysta

                  • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                    Ojej, ale się porobiło. Ja za to byłam paskudnie chora i też wolałabym, żeby fasolka nie namyśliła się właśnie teraz… Jak to dobrze, że poznałaś przyczynę poronienia – dzięki temu zwalczysz bakterię i będziesz dużo spokojniejsza w ciąży. U mnie niestety żadne badania nic nie wykazały… Echhh…
                    Pozdrawiam i dzięki za słowa otuchy, Agata
                    W dodatku mąż sobie poszedł pracować, a ja siedzę jak ta sierota sama w niedzielę :-((

                    • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                      Rany Boskie! Gdzie się mogła zrobić? A czy to niebezpieczne? Ojej…

                      • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                        Nie, nie jest znowu niebezpieczne ale warto byloby sprawdzic czy wlasnie od tego nie ciagna cie jajniki i ewentualnie jesli sie tam cos porobilo rozpoczac leczenie.

                        • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                          Przepraszam, że tak drążę, ale czy to się może tak nagle zrobić? Na początku sierpnia miałam robione USG i wszystko było wtedy ok.
                          Pozdrawiam, Agata.

                          • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                            Niestety moze. Cysta moze powstac z przetrwalego pecherzyka naprzyklad.Oczywiscie nie stresuj sie, ze akurat masz cyste. Moze cos cie innego dopadlo. Miejmy nadzieje, ze to fasolka tak narozrabiala ale idz do ginka na wszelki wypadek

                            • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                              Dzięki, chyba rzeczywiście pójdę. Poczekam jeszcze kilka dni, może się coś wyklaruje. Pozdrawiam serdecznie, dzięki za cierpliwość, Agata

                              • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                                Dzięki Agatko, a co do tego bólu podbrzusza i ciągnięcia jajników to ja mam to samo już od kilkunastu dni, czyli od dosyć dawna, byłam w związku z tym niedawno u mojej ginki, ale ona nie może zacząc mnie teraz leczyć bo nie wie czy nie jestem w ciąży, tak więc kazała mi poczekać do @, i zaraz po niej przyjść na USG aby zobaczyć co z moimi jajnikami, tak więc może mamy ten sam problem, teraz czekam na @ i idę do ginki. Daj znać jak już coś będziesz wiedziała, ściskam pa

                                Kasiek

                                • Re: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                                  Dzis coś jakby lepiej. Przestałam czuć to ćmienie… Na razie sobie daruję lekarza… Powoli mam dosyć tych lekarskich wizyt, z których niewiele wynika, a tylko dochodzą kolejne stresy, bo każdy mówi co innego, inne badania, albo żadnych badań… Ja po prostu teraz zaczynam zajmować się przytulankiem i zobaczymy, co z tego będzie. Mam nadzieję, ze to, co trzeba. Jak się dowiesz, co nas tak ciągnie i pobolewa, to daj znać. Pozdrawiam serdecznie, Agata

                                  Znasz odpowiedź na pytanie: Co za franca?! – mojego trucia ciąg dalszy…

                                  Dodaj komentarz

                                  Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                                  Logo