córka mówi – nie uda mi się

Mała ma 4,5 roku chodzi drugi rok do przedszkola. Od samego początku
przedszkolanki narzekały: nie słucha poleceń- nie sprząta, nie chce
się ubierac (mówi,że nie umie), bawi się jedzeniem, lubi chodzic
swoimi drogami, a do tego jest uparta, jak juz cos postanowi to
postawi na swoim.
Rozmawiam z córką, że jak będzie próbowała to jej się uda (tak jak
uczyła się chodzić), mówię jej, że wierze w to. A ona od razu
zakłada,że jej się nie uda i nie wiem czy w ogóle chce podjąc ten
wysiłek, bo stwierdza iz na pewno jej nie wyjdzie.

Poradźcie jak z nia rozmawiać, jak zachęcieć, o co spytać. Dlaczego
zakłada, że jej nie wyjdzie?

7 odpowiedzi na pytanie: córka mówi – nie uda mi się

  1. Zamieszczone przez aguska10
    Mała ma 4,5 roku chodzi drugi rok do przedszkola. Od samego początku
    przedszkolanki narzekały: nie słucha poleceń- nie sprząta, nie chce
    się ubierac (mówi,że nie umie), bawi się jedzeniem, lubi chodzic
    swoimi drogami, a do tego jest uparta, jak juz cos postanowi to
    postawi na swoim.
    Rozmawiam z córką, że jak będzie próbowała to jej się uda (tak jak
    uczyła się chodzić), mówię jej, że wierze w to. A ona od razu
    zakłada,że jej się nie uda i nie wiem czy w ogóle chce podjąc ten
    wysiłek, bo stwierdza iz na pewno jej nie wyjdzie.

    Poradźcie jak z nia rozmawiać, jak zachęcieć, o co spytać. Dlaczego
    zakłada, że jej nie wyjdzie?

    Mój synek ma 5 lat, też chodzi drugi rok do przedszkola. Co prawda słucha poleceń i w większości przypadków jest grzeczny:), ale bardzo szybko się zniechęca i jak coś mu nie wychodzi (np. prace plastyczne), to szybko się zniechęca, zostawia to co robi i odchodzi. I też mówi, że nie umie, nie potrafi, brzydko coś zrobił itd…
    Ostatnio mieliśmy rozmowę w przedszkolu o jego postępach. No i musimy z nim dużo ćwiczyć (rysowanie, kolorowanie, wycinanie itd), no i przede wszystkich dużo, dużo chwalić. Nawet do przesady. Przynosi to efekty, tylko trzeba dużo pracy i cierpliwości z obydwu stron – i rodziców, i dziecka.
    Powodzenia!

    • mam takiego niewierzącego w siebie 6-cio latka w domu…od pierwszej grupy przedszkolnej ciagle mówił ze nie umie, ze nieładnie rysuje, ze i tak nie zrobi tego tak jakby panie chciały… Na poczatku faktycznie jego prace to była jedna kreska czy jedna kropka…w ogóle nie chciał rysowac,kolorowac malowac. Nudził sie siedząc nad kartką i potem broił rozpraszając cała grupę…
      niesamowita poprawa nastapiła odkąd zaczeli wprowadzac w to nudne malowanie literki,cyferki,pisanie,czytanie… nagle zobaczył ze umie jako nieliczny napisac kilka literek,kilka cyfr czy przeczytac prosty wyraz. dostał nawet dyplom jako jedyny czytająco-piszący z grupy:)
      tak go to podniosło na duchu ze teraz sam rwie sie do zadan,prace jego sa na prewde sliczne,starannie rysuje i bardzo to lubi!!! nie musze go zaganiac do biurka bo sam siada,wyjmuje kredki i cos tam tworzy -opisując,dopisując i czytając później wszystkim co napisał:)uwielbia dopasowywanie,łączenie elementów,dopisywanie brakujących literek itp.
      pani logopeda do której chodzimy stwierdziła ze sa dzieci które nie lubia nudnych zajęc -tzw kinetycy -dla których zajęcia musza byc interesujące i najlepiej związane z ruchem a nie monotonne kolorowanie….mój jest tego przykładem.w przyszłosci -zdaniem pani logopedy -prędzej nauczy się wiersza jadąc na rowerze niz siedząc nad ksiązką…taki typ:)
      odkąd zaczał miec przyjemnosc z wykonywania prac w przedszkolu -jego zachowanie bardzo się poprawiło -bo zajęty nie ma czasu na psoty:)
      trzymam kciuki – nagradzaj za najmniejsze postepy,popros panią w przedszkolu zeby zadawała małej łatwe zadania i za wykonywanie chwaliła…to przynosi efekty:)

      • Dopiszę się do klubu, Dorota co prawda usłuchana, ale w kontaktach z rówieśnikami coś nie gra, ostatnio ciągle mówi ‘jestem beznadziejna’ nie wiem kto jej tego nagadał, ale musimy coś z nią zrobić, bo mi strasznie szkoda dziecka

        • Mój syn ma podobny problem przedszkolny tj tak samo uparty i chce robic to co on uważa a nie to co karza Panie. Wydaje mi sie że problemem jest to że on ciagle słyszy że jest niegrzeczny, wiecznie ma kary i ciagle jest wytyknay jeśli moge tak to nazwac. Juz jest ten najgorszy-może u was poodobnie i córcia zaczyna w siebie nie wierzyc. Mój syn ma dopiero 3 lata wiec wiele rzeczy jeszcze mu umyka ale ostatnio strasznie przeżywał że dzieci sie niego śmieją że jest maluchem (ciagle go wysyłaja na kary do gr 4-latków) a on nie jest maluch tylko Filip Tak samo mi go szkoda i nie wiem co robić… ech
          Tak więc może brak wiary w siebie wynika z ciągłej krytyki w przedszkolu

          • Zamieszczone przez AGUSIA150
            Mój syn ma podobny problem przedszkolny tj tak samo uparty i chce robic to co on uważa a nie to co karza Panie. Wydaje mi sie że problemem jest to że on ciagle słyszy że jest niegrzeczny, wiecznie ma kary i ciagle jest wytyknay jeśli moge tak to nazwac. Juz jest ten najgorszy-może u was poodobnie i córcia zaczyna w siebie nie wierzyc. Mój syn ma dopiero 3 lata wiec wiele rzeczy jeszcze mu umyka ale ostatnio strasznie przeżywał że dzieci sie niego śmieją że jest maluchem (ciagle go wysyłaja na kary do gr 4-latków) a on nie jest maluch tylko Filip Tak samo mi go szkoda i nie wiem co robić… ech
            Tak więc może brak wiary w siebie wynika z ciągłej krytyki w przedszkolu

            Ja poszłabym i porozmawiała z Panią. Może Ona nie wie jak Filip przezywa cala sytuację. Na mojego Mateuszka działa tylko nagroda i wtedy od razu jest grzeczniejszy.

            • To nic nadzwyczajnego. Musisz bardzo dużo rozmawiac z dzieckiem, aby zaczęło wierzyć we własne siły, zachęcać go do coraz odwazniejszych rzeczy i chwalić za to

              • Zamieszczone przez MONIKACHORZÓW

                pani logopeda do której chodzimy stwierdziła ze sa dzieci które nie lubia nudnych zajęc -tzw kinetycy -dla których zajęcia musza byc interesujące i najlepiej związane z ruchem a nie monotonne kolorowanie….mój jest tego przykładem.w przyszłosci -zdaniem pani logopedy -prędzej nauczy się wiersza jadąc na rowerze niz siedząc nad ksiązką…taki typ:)
                odkąd zaczał miec przyjemnosc z wykonywania prac w przedszkolu -jego zachowanie bardzo się poprawiło -bo zajęty nie ma czasu na psoty:)
                trzymam kciuki – nagradzaj za najmniejsze postepy,popros panią w przedszkolu zeby zadawała małej łatwe zadania i za wykonywanie chwaliła…to przynosi efekty:)

                U nas to samo. Odkad pamietam pani w przedszkolu mowila mi ze Szymon nie nie potrafi usiedziec na miejscu. Ciagle gdzies go nosi,kolorowanki malkowanki,wycinanki itp sa beee,ale wiedze ktora powinien posiasc ma (alfabet,liczenie itp). Pani przedszkolanka ma jednak glowe na karku i zdaje sobie sprawe, ze kazde dziecko jest inne i pozwolila mu isc swoim torem nauki,bo wiedza ktora,mial przyswoic-przyswoil i to calkiem niezle. Nie zaszulfladkowala go, ze jest niegrzeczy,leniwy itp. Kary dostawal jak byl niegrzeczny,ale dostawal i nagrody jak zasluzyl.
                Przedszkole sie skonczylo i zaczela sie szkola. Szymon dalej uczy sie dobrze,ale swoim tokiem. Tu jednak panie nie sa tak wyrozumiale jak w przedszkolu. Tu dziecko ma siedziec w lawce,pisac,cztac i liczyc na czas a jak juz ktores sie w tym czasie nie miesci (Szymon) to widza to jako problem.Dowiedzialam sie o tym na wywiadowce. Pani mi powiedziala, ze material ma opanowany,ale ociaga sie przy pisaniu i liczeniu. Mlody jest w szkole grzeczny,nie przeszkadza innym dzieciom nie rozrabia i lubi brac udzial w zajeciach,ktore go interesuja (informatyka i muzyka to jego ulubione przedmioty)
                Pani zasugerowala mi, ze Szymon powinien sie spotkac z pania pedagog szkolna. Tylko zastanawiam sie po co. Skoro wymagana wiedze ma i swoim zachowaniem pani nauczycielce “na glowe nie wchodzi”.
                Zauwazylam, ze pani w zerowce “przypiela mu latke” i zaczyna sie to za nim ciagnac….

                Znasz odpowiedź na pytanie: córka mówi – nie uda mi się

                Dodaj komentarz

                Mozarella w ciąży

                Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji.

                Czytaj dalej →

                Ile kosztuje żłobek?

                Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko...

                Czytaj dalej →

                Dziewczyny po cc – dreny

                Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała...

                Czytaj dalej →

                Meskie imie miedzynarodowe.

                Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to...

                Czytaj dalej →

                Wielotorbielowatość nerek

                W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać...

                Czytaj dalej →

                Ruchome kolano

                Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche...

                Czytaj dalej →
                Rodzice.pl - ciąża, poród, dziecko - poradnik dla Rodziców
                Logo
                Enable registration in settings - general